-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Na razie jesteśmy finansowo trochę do tyłu... musiałam kupić kołnierz (30 zł) bo opatrunki powinny zostać [B]NA[/B] psie, a nie [B]W[/B] psie...:evil_lol: i podkłady- lepsze niż pieluchy (nie chcemy dalszych odleżyn) niby 1,25 zł szt. ale Aksa sika jak zepsuty hydrant... i jeszcze [B]dobre [/B]żarełko itd.... (Księgowym jest Maddi, ona wie dokładnie!) Tak więc jeśli możecie coś pomóc, to prosimy nieśmiało...:oops: Poza tym jak Aksa się zagoi będzie potrzebny wózeczek, który też kosztuje, niestety. ps. Aksa to wiercipięta okropniasta, ale za to jaka kochana!!!:loveu:
-
Ponieważ właśnie dostałam maila o treści mniej więcej takiej: "czy ona się nie męczy, czy wy jej nie dręczycie, a nie lepiej uśpić?" pragnę poinformować wszystkich, że nie mam zwyczaju dręczyć psów "dla własnej satysfakcji" :angryy: Aksa jest [B]NAPRAWDĘ[/B] psem pełnym radości życia, uwielbia się miziać, jest okropnym łasuchem- i wszystko to sprawia jej [B]superfrajdę!!![/B] W tej chwili leży sobie na mięciutkim materacu i kocyku, i z zapałem obrabia kość- prezent od Maddi!!:eviltong: Naprawdę- gdyby jej było żle, to nie zmuszałybyśmy jej do życia!!! Tyle, że ona chce żyć, jest ruchliwa, wesoła i mimo wszystko [B]szczęśliwa[/B]!!! [B]KTO NIE WIERZY- ZAPRASZAM!!! [/B] [B]A JAK KTO NIE WIDZIAŁ- TO NIECH SIEDZI CICHO!!!:mad: [/B]
-
Pielęgnacyjne: [B]hydrogel [/B](taki opatrunek gojący), duże ilości [B]rivanolu[/B] w tabletkach, wit. B comp.(na razie mamy) poza tym podkłady higieniczne dla obłożnie chorych, [B]gaziki[/B], bandaże... zobaczymy co dalej w poniedziałek. To są może drobiazgi, ale wychodzą w ilościach hurtowych (m.in.przez tą odleżynę..) Zobaczymy co poza tym powie Rybon, może coś jeszcze będzie potrzebne- może jakieś preparaty wapniowe??
-
Materac jest super!! Psica ma mięciutko i superwygodnie :lol: poza tym nie grożą jej nowe odleżyny... U mnie żadne się jej nie porobiły, gwoli ścisłości, ale na lewym biodrze ma taką po prostu koszmarną, prawie do kości...:-( Kiedy do nas trafiła lała się z tego ropa, koszmar! Leczymy ją intensywnie i jest poprawa, ale widok ciągle brrr!!! Mam prośbę- czy ktos mógłby czasem wpaść i ją popilnować? Muszę niekiedy wyjść z domu;) a Madi ciągle jest przeziębiona i powinna trochę poleżeć w łóżku... Nie zapominajcie o biednej psinie...:-( :-( :-(
-
Melduję, że łobuzica ma się bardzo dobrze, jedynym problemem jest ten cho...ny implant... W poniedziałek będą wieści od Cioci Rybonka (:buzi: ciociu!) prawdopodobnie czeka ją (psa, nie Rybona!) druga operacja, jeszcze nie wiemy gdzie (Warszawa??). Na razie Aksa mocno pracuje nad rehabilitacją ogona- no jak to, mam nie machać??!! :evil_lol: [B]Niestety...[SIZE=3][COLOR=red]ZNOWU PROSIMY O POMOC FINANSOWĄ!!![/COLOR][/SIZE][/B] [B][COLOR=black]MAŁA MUSI PRZYJMOWAĆ LEK, KTÓRY KOSZTUJE OK.150 ZŁ - NIVALIN, POZA TYM EW. PODRÓŻ, INNE LEKI, ŚRODKI OPATRUNKOWE, ITP...:-( [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Magdalena Przybylska BZWBK 25 1090 2398 0000 0001 0031 3428[/COLOR] [/B]Ciociu Pixie, dziękujemy- materc dotarł!!!:multi:
-
Błagam, pospieszcie się!!! bo za chwilę może być za póżno....:-( :-( :-(
-
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
ulvhedinn replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:klacz: :klacz: :klacz: -
Psica ma się nieżle, chociaż troszkę mi się po nocy jej plecki nie podobają:shake: , za to ja jestem meganiewyspana, aaaa!!:grab: Jak tylko paskuda odkryła, że umie się poruszać, to zaraz chce wszędzie chodzić, nawet tableta na uspokojenie nie pomogła... Zobaczymy co dzisiaj powie o tym wszystkim wet... myślę, że będzie już dobrze, no musi być, nie?? [B]Aksa to taki kochany wulkan energii i radości!!! :loveu: :loveu: [/B]
-
Nasza mała paskuda rozrabia na całego!!! Cały czas się wierci- próbuje zrobić mnie w konia i iść na spacer... Mówię [B]IŚĆ [/B]nie bez powodu... Otóż wyszłam na moment do (...) ponieważ psina słodko "spała". Po ok. 30 sek słyszę hałas, pędzę (podciągając spodnie) a psina wygląda z pokoju z głupią miną .... i [B]STOI NA "KOLANACH"[/B] a potem jakby nigdy nic [B]zasuwa [/B]do mnie!!! Szczękę musiałam sobie prawie wstawić z wrażenia... Otóż piesa ma co prawda bezwładne tylne łapki i posikuje przy wysiłku (albo z bólu, czy z wrażenia) ale [B]MIĘŚNIE GRZBIETU PRACUJĄ WSZYSTKIE!!! UTRZYMUJĄ PROSTY GRZBIET I PODCIĄGAJĄ TYŁ....[/B] oczywiście nie pozwoliłam jej na dalsze "wyczyny", w związku z czym jest znowu "uziemiona" i bardzo wkur... z tego tytułu... [B]I CO WY NA TO???[/B]
-
Kochana wiercioszka ma sie całkiem dobrze! Podsłuchała wczoraj lekarzy i wie już, że wolno jej się ruszać... w zwiazku z czym kręci się niemożliwie! Rano po siusianiu zażądała kategorycznie "przewrotki" na drugi boczek:evil_lol: Jedziemy na AR po 13, bo małej ciągle sie trochę paprze grzbiet, poza tym ok.;)
-
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
ulvhedinn replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pigwunia trzymaj się!!!! :loveu: Trzymamy kciuki za psicę! Mam ogromną nadzieję, że coś jeszcze się da zrobić z brzuszkiem!!!:kciuki: A jeśli nawet nie- Ciotki, pamiętajcie, że dla psa liczy się każdy szczęśliwy dzień, psy nie martwia się tym co było i będzie, tylko cieszą z tego co jest- nawet śmiertelnie choremu psu warto podarować miłość, chociażby na parę dni... więc się głupimi komentarzami nie przejmujcie!!! :eviltong: -
Sunia - nieżle: jak tylko ją spuścic z oka zaraz się wierci i chce wylizywać, czyściocha, kurna!!! Już nie kropelkuje, za to sika jak fontanna...:cool3: gorączka spadła, apetyt super... Trrochę gorzej z ciociami: Maddi chora, ja zachrypnięta, a Edi bolą nery, hi, hi, hi!!!! Rebellia też leży, pomór normalnie...:huh:
-
Ja się też tak za bardzo nie znam, ale nie podoba mi się to wszystko zbytnio...:shake: ona powinna była dostawać silniejsze uspokajacze, wtedy by nie zerwała wzmocnienia. poza tym pomysły na podawanie odpowiednich leków poddała mi Rybon, a nie oni... tylko opornie przytakują... sama nie wiem już co myśleć....:-(
-
Drenowanie zrobione, nie jest tragicznie goi się po trochu... tylko usłyszałyśmy takie coś: "już jej nie unieruchamiać, gorzej być nie może, chyba, żeby implant zaczął przebijać skórę, to go wyjmiemy" :crazyeye: Rybon, co ty na to?? [B][SIZE=3][COLOR=red]POTRZEBNY TRANSPORT NA JUTRO W GODZ. 9-14!!![/COLOR] :modla: :modla: :modla: [/SIZE][/B] W piątek też będzie potrzebny, bo jedziemy na zdjęcie szwów.
-
Jeśli chodzi o odruchy to tylne łapki są bezwładne, ale reagują (chociaż niezbyt mocno) na ucisk opuszek, albo błony miedzy palcami. Najmocniej reagują mięśnie przy odbycie i sromie- nawet niewielki dotyk daje odpowiedż. Mam również wrażenie, że dwukrotnie psica zamachała lekko ogonem na widok ludzi, chyba, że to przypadek... Podczas oddawania kału pracują silnie mięśnie przy odbycie i ogonie... Ostatnio są też lekkie reakcje na dotyk biodra- ma tam odleżynę, wrażliwe są również dolne partie brzucha. Z tym, że trzeba dodać, że siła reakcji jest różna w różnych momentach...
-
Dzisiaj weci nie byli już tacy pewni siebie:diabloti: bo gorączka spadła i mała jest coraz bardziej WESOŁA! Na razie jutro jedziemy na zastrzyk z antybiotyku i sterydy, jeśli nie będzie (nie daj Boże!!!!) kłopotów z zatrzymaniem moczu i uda się opanować infekcję, to Aksa może żyć nawet bez "poprawek"! po prostu się zagoi tak jak jest i będzie jeżdzić na wózeczku! [B]TRZYMAĆ KCIUKI PROSZĘ!!!![/B]