-
Posts
5234 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by red
-
Gallegro albo Iwop, czy możecie te zdjęcia ze strony 3 wątku przesłać Pani na adres: [email][email protected][/email] bo to drugie zdjęcie zrobione z góry pokazuje tuszę Kamy, a tego własnie nie ma na allegro. Rozmawiałam z nią i obiecałam, że zaraz jej prześlemy, choć ona mówi, że lepiej jak gruba niż chuda. Prześlijcie proszę jej zaraz bo ja nie umiem, dzięki.
-
[quote name='gallegro']Red, powiedz szczerze tej Pani, że Kama jest gruba. Możesz nawet powiedzieć, że jest baaardzo gruba. Jeśli Pani sie nie wycofa, to będzie znaczyło, że patrzy sercem. Lepiej jeśli będzie zaskoczona in plus, niż na odwrót :roll:.[/QUOTE]:evil_lol: Masz rację...jeśli ją wypatrzyła to bez względu na tuszę powinna ją pokochać. Przeciez nie musi jej znosić po schodach. Porozmawiam z nią dzis jeszcze.
-
Myślę, że może, ale do jutra nie wiem czy znajdzie sie ktoś taki, a jutro jedzie ktoś do Warszawy i mógłby ją zabrać. Co do sterylki to jak mówiłam, ona jest gruba a po sterylce mogłoby być gorzej, może niech zadecydują jej nowi opiekunowie. Kobitka przez telefon jest całkiem fajna, to był jedyny telefon narazie jaki miałam. A może ją zawieźć i sprawdzić za kilka dni jak się ktoś taki znajdzie.
-
Wiem od ludzi, że jak facet jest trzeźwy to jest ok, ale jak pijany, to sunia panicznie się go boi, bo wydziera się na nią. Otrzymałam telefon od pani z Warszawy, mieszka na Grochowie w kamienicy 2 piętrowej, ma mieszkanie 50m2, czwórkę dzieci, najstarsze 17 lat najmłodsze 2,5 roku. Ma kota persa, ale nie boi się, że się nie dogadają. Nie wiem co robić, bo jutro mam mozliwość ja wysłać do Warszawy, a dom nie sprawdzony. Nie wiem, czy sie nie rozczarują jej tuszą.
-
Dzięki Gallegro, ja już tracę nadzieję..jest tyle tych biedactw poszukujących domów, teraz pilne - Białka.
-
Chyba nie. Ciagle są jakieś pilniejsze psiaczki a Łatka ciągle czeka.
-
Szukamy transportu do Stargardu, albo przynajmniej gdzieś w pobliżu, może ludzie by kawałek podjechali po niego.
-
Dzięki za allegro, Iwop, mam już aparat ale muszę do niej dotrzeć, ona ostatnio mało chyba wychodzi, bo jej nie widzę, a nie bardzo mam ochotę iść do domu tego chłopa
-
Nie ten sam psiak, jest naprawdę piękna, musi znaleźć kochający domek:shake:
-
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
red replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanitko, wiem, że on jakby zajmuje miejsce tymczasu, ale boję się, że on nie jest młody i stres związany z kolejną zmianą miejsca może mu nie służyć. Skoro to taki kochany pluszak, ile mu zostało życia.... Nie będzie cudowniejszego domku jak u Ciebie, nie wierzę. W Białce są 2 jamniki, może przy okazji ogłoszenia na Kubusia można będzie je umieścić. -
Kama nadal szuka domu...Zdjęcia będą w tym tygodniu, chociaż te wcale nie są najgorsze.
-
Radom-kochany Jurand-wygrał życie, odszedł za TM w swoim domu.
red replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nigdy nie zapomnę, jak biegał na oślep, spanikowany po ciemnej ulicy, uderzając się o ścianę, gdyby nie trafił na nas, juz by go nie było.... "Po nocy przychodzi dzień, po burzy spokój...." Nieszczęśliwy Jurand jest teraz bardzo szczęśliwy, dobrze, że tak się w życiu dzieje... Ściskamy go mocno...Niech żyje 100 lat, bo teraz warto. -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
red replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanitka, moim najskrytszym marzeniem jest to, żeby został u Ciebie. Kolejny stres zmiana miejsca itd a jak ktoś nie zadba tak o jego serduszko? Boże ...boje się. On jest taki grzeczny i chyba sam nie chce odchodzić od Ciebie i :-( swojej babuni -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
red replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tanitka, on ma coś z kota, chyba ogonek. Ale super psiaczek, kto takiego oddał czy wyrzucił, nieprawdopodobne. Całuski dla niego, niech mu serducho bije jaknajdłużej, bo takie życie ...to coś. -
Wątróbka Słodziutka czyli DELICJA vel Czoko w domku u Czoko :)
red replied to sahara's topic in Już w nowym domu
Gratulujemy Czoko, cieszy nas, że udało jej się wyzdrowieć i rośnie jak na drożdżach. A jaki ma charakter? Miała szczęście, w końcu szczeniaki bardzo chorują i umierają, jej się udało. Całuski dla dziewczynki. -
Nic nowego, po prostu nic, nadal czeka... zero zainteresowania z jakiejkolweik strony:-(
-
Oby uśmiechnęło się do niej szczęście, może w weekend zrobię jej nowe zdjęcia.
-
Nic się nie zmieniło u Kamy.Z ogłoszeń żadnego odzewu. :shake:
-
Ja brałam sunię ze schroniska 14 lat temu, była niby zdrowa, a jak przyniosłam do domu, kaszlała i miała zapalenie oskrzeli. Nikt nie słyszał, czy ona kaszle w schronisku, wśród 400 zwierząt. Nie miałam do nikogo pretensji, wyleczyłam ją i była u mnie 14 lat. Zdarzają się takie rzeczy, ale na pewno nikt celowo nie wydaje psa chorego jako zdrowego.