no tak, a czy Ty mu tego przypadkiem nie mowilas wczesniej??:evil_lol:
Mialam w garazu 2 litrowa butelke z olejem dla koni, dodaje go do paszy, no i znalazlam pusta butelke pogryziona dzis rano. NIe wiem kiedy to zrobil, ale musiala mu Hosia pomoc wytaszczyc to z garazu, tam tego z poltora litra bylo jeszcze, a w garazu zadnych sladow przestepstwa:cool1:
za to pogryziona pusta butelka za domem, olej wyparowal, Hosia ze szczeniorem mialy szybka srake :evil_lol:
ponadto zjedzono uchwyt od miarki do paszy dla koni, reklamowke, kawalek sztyla od miotly, to stan na dzis:diabloti:
Ja sie naprawde lecze, ponadto codzien od tygodnia robie sobie grzanca z zoltkiem i w ogole poza lekami stosuje wszelakie sposoby babuni, nacierania masci wick itd, i dzis jest juz duzo lepiej, czuje ze kryzys minal i juz wykaszluje tylko ....