coz, smierc jest czescia zycia, i tym bardziej swiadomosc smierci zwieksza do tego zycia szacunek. Ja uwazam ze smierc to nie tabu, choc dramat, i to dramat tych, co zostaja, nie tych, co odeszli...
\Moja Jula ze smiercia juz jest oswojona... odeszlo nam pare zwierzat, czasem byly to wypadki (pies, kon) czasem choroba lub starosc(zawsze mialam slabosc do starych chorych zwierzat, co zwieksza prawdopodobienstwo kolejnych odejsc..) ale dzieki temu dla Juli to nie jest jakies tabu, nie ma ze pies uciekl albo takie rozne ktore troskliwe mamy opowiadaja dzieciom po odjesciu psa, dla Juli sprawa umierania jest jasna, i przyjmuje ja duzo lepiej niz niejeden dorosly. Ostatnio bylysmy na pogrzebie ciotki,zachowala sie bardzo godnie i wrecz niektorzy powinni jej pozazdroscic umiejetnosci rozmowy o odeszlej cioci w tak cieply sposob zakonczonej "kochana ciocia nie cierpi teraz,przeciez zawsze bolaly ja nogi i glowa, lepiej jej jest i patrzy na nas z gory, napewno sie cieszy ze ja wspominamy".
Doroslym opadly szczeki, Jula ma 9 lat.