Poczytałam. :lol:
On dochodzi do siebie szybko, jak każdy boksio!
Ale w hotelu na pewno byłoby jeszcze lepiej.
A z tym warczeniem, to powinien wiedzieć, że nie może tak sie zachowywać.
Juz na tym etapie musi wiedzieć, że nie jest to akceptowane.
I musisz mu to powiedzieć (nie albo fe). I natychmiast jak przestanie, to nagroda.
I pewnie byłoby dobrze, żeby jeszcze inne osoby do niego przychodziły.
A mizianie po brzuchu, super szybko!!! :p
Ja chyba jeszcze z rok poczekam na takie zachowanie Feniksa!
Na razie jak głaszcze go po boku i zjedzie mi ręka na brzuch, to
jest podejrzliwe łypanie, albo odskok i kłapanie.
Ale przedtem było tylko kłapanie! :cool3:
Faro, czy dobrze zrozumiałam, że on jest wykastrowany?