Przepraszam za długa przerwę w informacjach,
ale nic nowego się nie wydarzało, a pogoda
nie zachęcała do robienia fotek.
A teraz mam nowe info:
FEN WYSZEDŁ NA SPACER Z WÓJCIEM WETEM!!!!!!!!!!!
We czwartek skręciłam nogę i to tak skutecznie, że mam problemy
z chodzeniem. Więc wójcio musiał wychodzić na spacer.
Myszka i Bunia bez problemów, ale Feniks, wielka afera!
Zjechali na dół windą, ale dalej ani rusz, więc wrócili.
Na spacer poszły suki, zrobiły co potrzeba i wróciły.
Potem druga przymiarka z Fenem, wyszli na dwór i Feniks
schował się w śmietniku, cały napięty, nogi sie trzęsły,
ogon schowany!
Spędzili kilka chwil w śmietniku, po czym Fen zdecydował się
wyjść, ale zaraz za tym przybytkiem zrobił siku, ale takie całkowie,
żeby juz nie iść dalej, sikał ok.5min. i biegiem do klatki.
Dzisiaj wieczorem ponowne wyjście z wójciem.
Znowu schowanie w śmietniku, ale tylko na chwilę.
Potem siku i zaraz koopa, i do domu.
Ale postępy są!!!