Ło matko, ale się narobiło!!!!!!!!!!!!!:crazyeye:
Nie miałam czasu tu zaglądać, miałąm nadzieję, że jest ok.
A tu takie kwiatki, dobrze, że ze szczęśliwym zakończeniem!
Trzymam kciuki za warszawski dom!!!!!!!!!!
I wymiziać Józefa odemnie, bardzo proszę!!!!!!!!
No i niestety nauka kolejna, sprawdzajmy domy i róbmy kontrole
poadopcyjne!!!!!!!!!!