Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. o niczym innym tak nie marze jak o wiośnie :roll:
  2. agata51 myslę, że to w dużej mierze zalezy od sposobu wyciągnięcia... Zresztą może masz na mysli tzw. wędkę? bo mi się nie wydaje, zeby psiak miał traume po pętli zrobionej ze smyczy, to najprostszy i najbardziej skuteczny sposób i nigdy nie zauważyłam, żeby jakiemuś psiakowi działa się krzywda, no chyba, że pies jest totalnie dziki i nigdy nie miał na szyji obroży (czyli też smyczy) no to wtedy jest problem, a Kubuś przecież jest psiakiem z mieszkania, więc na smyczy potrafi chodzi bardzo ładnie i nie przeraża go wizja czegokolwiek na szyji. Szelek na dzień dziejszy napewno nie da sobie załozyć skoro nie chce dać sobie zapiąć nawet do obroży smyczy.
  3. Wpłaty na naszego kochanego Aronka: 10 zł - Lu_Gosiak 30 zł - jusstyna85 (na 3 miesiące) 30 zł - ZEKIYE pięknie dziękujemy :loveu:
  4. Maciusiu kochany czy jeszcze Ci się uda?
  5. ludzie nie wiedzą co tracą :shake:
  6. [quote name='rotek_']mysiu, jak kropka trzyma sie w schronisku?[/quote] naszczęście wszystko w porządku ;)
  7. widze, że u Kubusia już jakieś postępy są ;) pozdrawiam wiosne i Kubusia i życzę wytrwałości :loveu:
  8. [quote name='Bjuta']Pakuj się!!! :loveu: Każdy człek na wagę złota w tych ostępach... Szczególnie jak trzeba drałować 2 godziny pod górę z zakupami :evil_lol:[/quote] mmmm... super :loveu:
  9. krew można mu pobrać w schronisku, tylko żebym nie zapomniała dac znać naszej wetce, zeby zabrała to co trzeba :oops:
  10. cioteczki... Z Mongołem to jest tak, że ja go mogę głaskać, w boksie nawet po mnie skacze i bardzo sie cieszy, ale musiałam na to pracować kilka dobrych lat, bo kiedys reakcja była o wiele gorsza, a raczej jej wcale nie było, bo Mongoł zaraz uciekał... Nie wiem czy nie za mało czasu mu zostało, żeby go wyciągac do hoteliku, żeby poraz kolejny musiał się przyzwyczajać i oswajać z nowym miejscem, chyba powinniśmy bardziej skupić się na znalezieniu domku docelowego, jak myślicie? Co do imienia no to cóż, nie jestem tego zwolennikiem, bo od wielu długich lat wołam na niego tak a nie inaczej, ale jesli miałoby mu to pomóc....
  11. Deściku lepiej nie mogłeś trafić, szkoda, że Twoje szczescie nie może trwać dłużej :-( Serce pęka :-(:-(
  12. jeden z najbardziej potrzebujących psiaków, a domku wciąż nie ma :-(
  13. niestety :roll: ale już wszyscy o tym nie raz się przekonaliśmy :roll:
  14. dobrze, że chociaż finanse Kierusia już na prostą wychodzą ;) Pozdrawiam przystojniaka :loveu:
  15. najważniejsze, że jest bezpieczna, jednak w boksie było by jej dużo gorzej....
  16. Tośka oby w końcu Ci się udało....
  17. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Esti, a gdzie reszta fotek? :mad:
  18. [quote name='Mrzewinska']W Rzeszowie chyba od 8 lat na koszt miasta kastruje sie bezdomne koty - odlawiane, zabieg, doba opieki (szwy rozpuszczalne, u kocic sterylka jednym bocznym cieciem) - po dobie mozna wypuscic tam, gdzie odlowione. Na pewno o dziesiatki tysiecy w tym czasie urodzilo sie kociąt mniej. Bo wycietych jest grubo ponad tysiac. Kotki po zabiegu maja w uchu tatuaz - zero - zeby przy drugim ewentualnym odlowieniu nie szukac niczego w brzuchu. Koty - no to widac. Zofia[/quote] w Zabrzu też mamy akcję sterlizacji i kastracji kotów wolnożyjących już od pau lat i myślę, że efekty są widoczne ;)
  19. wątek na dogo [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/pis-grzmi-sterylizacja-jest-okaleczeniem-zwierzecia-132068/[/URL]
  20. [quote name='Juliusz(ka)']Prośba o odłowienie części kotów - wierzcie lub nie, ale jest ich kilkakrotnie więcej niż parę lat temu - skierowana do schorniska spotkała się z odpowiedzią: 'Proszę Państwa, to jest taka rasa: kot miejski i te zwierzątka żyją w swoim naturalnym środowisku.' Czy mam rozumieć, że za chwilę będę MUSIAŁA kotka do garażu wpuścić, miseczkę z jedzeniem mu podsunąć i jeszcze poduszczkę*na maskę mojego auta rzucić?[/quote] ja jako pracownik schroniska też bym tego odmówiła, ponieważ koty wolnożyjące należą do ekosystemu miasta i schronisku nic do tego. Uwierz mi, że myszy i szczury to o wiele gorsze szkodniki niż koty i przenoszą dużo groźniejszych choroby.
  21. chipa psiaka z zabrzańskiego schroniska ustalałam chyba koło tygodnia - chodzi o artykuł powyżej. Jednak był z tym nie mały problem, tymbardziej, że okazało się, że piesek był chipowany w schronisku w Kędzierzynie Koźlu gdzie najprawdopodobniej ktoś także pomylił dane i złe zostały wprowadzone do bazy danych :roll: Najpierw otrzymaliśmy odpowiedź, że psiak mieszka w Kędzierzynie i jest na 100% w domu, a potem okazało się, że to inny psiak... W końcu dotarliśmy do właściciela w Zabrzu, inforomowaliśmy go wielokrotnie o tym, że psiak jest w schronisku, jednak Pan się po niego nie zgłosił :angryy: Czipek (bo takie otrzymał imię) w schronisku czekał wiele długich miesięcy, jakiś czas temu został adoptowany do nowego domku.
  22. Bjuta jesteś wielka :loveu:
  23. czyli jednak nigdzie nie trzeba wyjeżdżać, żeby nawiązywać znajomości, przyjaźnie i miłości, wystarczy iść na dworzec PKP :loveu::diabloti:
×
×
  • Create New...