-
Posts
40782 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysia_
-
kochane tak być nie moze.... Na pierwszej stronce widnieje ciągle kwota, której już dawno nie ma... Nie wiem czy Sara ma czas czy też nie, ale mogło wcześniej dać o tym znać, bo teraz zaległości w rozliczeniach na początku są ogromne :( i jak to możliwe, że Murka nie dostała pieniążków? Ja naprawde nie jestem w stanie ogarnąć wszystkich wątków...
-
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
Mysia_ replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
cudowne zdjęcia :) -
a domków jak nie było tak nie ma :(
-
Rudy BRUTUS z Zabrza PO SZKOLENIU!!! MA DOM
Mysia_ replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
taki fajny oryginalny psiaczek.... -
Przez swoje zachowanie tak długo w schronisku :( potrzebny dom MA DOM
Mysia_ replied to Patikujek's topic in Już w nowym domu
w końcu mógłby być ich żywą reklamą :D -
[IMG]http://i45.tinypic.com/2pyc180.jpg[/IMG] Kochani - u nas w Zabrzu zmienił się KRS, otrzymaliśmy osobowość prawną dla naszego odziału :) [U]Czyli teraz[/U] w pozycji nazwa OPP: Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce Oddział w Zabrzu w pozycji numer KRS: 0000344726 Schronisko pęka w szwach, jest naprawdę źle, każda pomoc na wagę złota :)
-
PIT 1 procent podatku na organizacje pożytku publicznego
Mysia_ replied to zdrojka's topic in Organizacje
Kochani - u nas w Zabrzu zmienił się KRS, otrzymaliśmy osobowość prawną dla naszego odziału :) Czyli teraz w pozycji nazwa OPP: Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce Oddział w Zabrzu w pozycji numer KRS: 0000344726 Schronisko pęka w szwach, jest naprawdę źle, każda pomoc na wagę złota :) -
super jakby miał wyróżnienie, to zawsze większa szansa....
-
Agdan łysy do połowy chodził tzn. ledwo chodził sam po ścisłym Centrum Zabrza, zauważyła go moja siostra, która wracała z pracy, tak psiak trafił do schroniska. Właściciwie nikt z nas nie wierzył w to, że Agdan dojdzie do siebie, poniewaz mial niesmowite problemy - zupełnie siadały mu tylnie nóżki. Jednak dostawał wciąż leki i piękny był moment kiedy pierwszy raz podniósł nogę do sikania, czy pierwszy raz pobiegł. Pomimo tego, że jest bardzo stary i ma duże problemy z tym tyłem, to jednak ma w sobie mnóstwo energi i chęci zycia. Niestety inne psy go gryza, był juz kilka razy pogryziony, raz prawie by stracił ogon - wetka prawie nie wierzyła, że się uda uratować, a się udało. Psiak teraz poznał co to znaczy mieć swoje miejsce na Świecie i chyba dlatego taka duża w nim wola życia. Agdan jest łagodny w stosunku do ludzi, z innymi psami też się raczej dogaduje, ale i jemu czasem puszczają nerwy. Domek jest mu pilnie potrzebny, bo jednak duży z nim problem, bo wszystkie psiaki sa od niego silniejsze....