W schronisku nie była bardzo długo, bo niedługo po tym jak trafiła do schroniska zwiała i zamieszkała u takiej Pani, jednak jakoś chyba nie cały rok temu Pani trafiła do Domu Opieki i Fezi niestety wróciła do schroniska...
Pan wczoraj po 9 rano do mnie dzwonił i zaraz tego samego dnia przyjechał po Fezi, na mnie zrobił dobre wrażenie, więc myslę, że będzie wszystko OK. :)