Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. coś pusto u Demonka... Nie dobrze :(
  2. [quote name='malawaszka']o to bosko... a pisała jak zamierza sobie poradzić z cieknąca dużą suką i równie dużym psem? :shock: głupota ludzka nie zna granic :roll: [/QUOTE] stwierdziła, że przecież są inne metody np. tabletki :/
  3. czyli ufff... bo mielibyśmy po Rediczku i Panu Tomku :P
  4. [quote name='malawaszka']dzięki Bjuta - pytam bo napisała do mnie zainteresowana Marfim pani, która ma niesterylizowaną suczkę bardzo podobną do niego, więc jakby miał tam zamieszkać to tylko po kastracji podam tej pani namiary na Mysię i trzymam :kciuki:[/QUOTE] Pani uważa, że kastracja psa to okaleczeni i za żadne skarby psa kastrowanego nie chce, także po wymianie dwóch maili zrezygnowała :P Ja niestety na Korczoka nie dam rady :(
  5. [quote name='Jolanta08']Czy te kreski oznaczają,że nie ma moich wpłat ? Jeśli tak ,to ja listopad 09 przelałam w dniu 09-11-2009 a za grudzień 09 w dniu 30-11-2009 r.[/QUOTE] raczej po prostu nie były wpisane na wątek, pewnie dzisiaj Kuba da znać co i jak :)
  6. adopcje.org... był na cafenaimal, ale te stare ogłoszenia mi sie straciły ;(
  7. no ja własnie znalazłam tylko info o wpłatach we wrześniu i nie wiem co dalej? :( Asiu, Kubucie, były jakieś wpłaty oprócz tej z 30 grudnia od Poker? bo jesli nie to faktycznie deklaracje zostały totalnie olane... Ja mam stówkę od Madzi Sz. ale poczekam z jej wpłaceniem, az uda nam się wszystko uporządkować...
  8. do mnie nie można wysłać PW, bo nie mogę usunąc wiadomosci ze skrzynki i jest zapchana, zresztą sama wysyłać PW też nie mogę, przez nowe dogo połowa funkcji nie działa...
  9. no rzeczywiście trzeba Pana Tomasza zrozumieć.... Szkoda, że nie mogłam jechać :(
  10. mam problem... Ja nie mogę w ogóle doszukać się rozliczeń, nie wiem co było ostatnio na pierwszej stronie, bo znikło... Sara edytowała dziś po 21 post... Chciałam zabrać się do roboty i wszystko uporządkować, ale właściwie nie mam czego :( Nie wystraczy mi kto wpłacał w styczniu i lutym, potrzebne mi wczesniejsze miesiące... Myślałam o przejęciu finansów, moze udało by mi się od marca, ale jeszcze nic nie obiecuję. Mam nadzieje, że trochę mi się w życiu poukłada i w koncu wymyślę jakiś sposób na mojej gigantycne problemy z dogo. Musicie mi teraz pomóc...
  11. [quote name='Emigrantka']A moze byscie sobie tak banerki Kurusia podlinkowaly tak zeby ludzie do chlopaka mogli trafic? Bo go juz u kilku osob widzialam ale zaden link z jego banerkow nie chodzi wiec jak go ludzie moga znalezc? tutaj jest wątek http://www.dogomania.pl/threads/143499-KuruA-juA-moA-e-oddychaAE-ale-nie-odetchnAE-AE-z-ulgAE-wciAE-A-czeka-na-dom , ale niestety pierwsza stronka nieaktualizowana od dawna i prawdę mówiąc nie wiem jak Kuruś finansowo stoi, w najbliższym czasie mają pojawić się dokładnie rozliczenia i mam nadzieje, że aktualizacja pierwszej strony. Wracając do Redika dzisiaj został jeszcze zaszczepiony, bo szczepienia ma aktualne do 11 lutego, więc juz te pare dni wcześniej różnicy nie zrobi, a zawsze to trochę oszczędności dla Redikowej skarpety. Pani wet oczywiscie go przy okazji jeszcze zbadała i mam kilka spraw. 1. Redi ma lekką wadę serduszka, ale nie jest to nic poważnego, odbywa się bezobajwowo i póki co zadnych lekarstw przyjmowac nie musi 2. jesli chodzi o tego guzka przy odbycie no to niestety rośnie, na dzień dzisiejszy jeszcze życia mu nie utrudnia, ale wyciąć można by było 3. ząbki Redisia jak większości staruszków pozostawiają wiele do życzenia, w jednym miejscu robi już mu sie przetoka, więc napewno bedzie ząbek do usunięcia Jak juz Rediś się zaaklimatyzuje to myślę, że bedzie trzeba pomyśleć o wizycie u weta i dalszych działaniach... No zobaczymy :) Módlcie sie, żeby jutro wszystko się udało, bo ja dzisiaj pewnie i tak przez całą noc oka nie zmrużę, a jutro to już w ogóle zawału dostanę. Daj mi znać Bjutko na maila co ustaliłaś z Panem Tomkiem.
  12. Brutku ciotki mają rację :P U Murki Ci dobrze, ale w domku było by jeszcze lepiej :D
  13. Jakie on słodkie oczka zrobił :) dowód na to, że nawet Kuruś czasem odpoczywa.
  14. byle do wiosny... byleby było lepiej :)
  15. to jest bardzo zły czas :( bardzo bardzo :( Rejmusiu odeszłeś szczęśliwy, znalazłeś swoje miejsce na Świecie i Panią która bardzo Cię kochała [*]
  16. Trzymaj się Lenko! Doskonale wiem co czujesz... Pamiętaj jednak, że Aron dzięki Tobie ostatnie półtora roku spędził szcześliwy i kochany, a nie w schroniskowym boksie. Byłaś jego całym Światem, umarł kochany.
  17. mi tez nie wydaje się, żeby ktoś się kłócił... Poprostu trzeba było wyjaśnić sprawe i tyle.
  18. ciotki Wy wiecie, że ja Was bardzo kocham? :loveu: że tak działacie tutaj jak już nie mam siły....
  19. Asiu wysłałam Ci wiadomość na gadu... Ja póki co nie dam rdy poprowadzić finansów Kurusia :(
  20. Kropunia ciągle w biurze, staramy się jej prawie w ogole na dwór nie wypuszczać, na siku i kupkę tylko. Czasem kaszle mocniej, czasem słabiej... Jakoś dajemy radę, chociaż często myślimy o tym, że być może wiele jej nie zostało...
  21. bardzo mi sie ten Misio postarzał :(
  22. Bjutko, co to za pytanie w ogóle było... Wszyscy jadą obowiązkowo :D
  23. no to czekam na wiadomość od Pani i korzystam z sprawnie dzialającego dogo :) tzn. prawie sprawnie :P
  24. [quote name='Asia_Klero']tylko ja jestem za wysylania psa z pelnymi deklaracjami- jak ma sie sprawa z Kurusiem- wszyscy zapomnieli,a deklaracji nie ma...no nie ważne. Powodzenia![/QUOTE] tam to sytuacja jest porpostu nie jasna... Nie ma rozliczeń, a bez nich trochę ciezko, wątek jest nie jasny, ale jakoś to opanujemy Asiu, potrzebne tylko pełne i dokładne rozliczenia.... A co do Rediego to chyba do piątku nie będę spała... Ciotki ja go traktuję jak swojego własnego i jest dla mnie bardzo ważny, to tak jakbym swojego psa w Świat wysyłała, a tymbardziej, że on taki wytraszony, nieufny i właściciwie 11 lat w schronisku! a ja go znam od ponad 8... Wiele spacerów razem zaliczyliśmy, początki były trudne, ale szło jakoś szło z tym bojokiem. Będe siedzieć jak na szpilkach dopóki nie dostanę pierwszej wiadomości jak tam Rediś w DT... Już teraz mam prawie zawał serca :P i mi się nie dziwcie jak trochę panikuję, ja panikara raczej nie jestem, ale on jest wyjątkowy... Jakies szeleczki mu musze skombinowac na wyjazd. Cud jakiś się stał, że w końcu mogę tu coś napisac :) i na innych wątkach też...
×
×
  • Create New...