Heh... No i jestem :roll: Tylko nie bić (proszę), że bez Speranzy :oops: Niestety akurat jak przyjechaliśmy to jej nie było... Sunia nocuje w baraku , w którym w ciągu dnia przebywają bezdomni, a kiedy oni są tam w dzień to ona kręci się w pobliżu lub gdzies idzie z ich psem.... Niestety w ogóle nie podchodzi do tych ludzi, a jako oni rano wchodzą do środka to ona ucieka szybko na zewnątrz. Zostawiłam im jedzenie z sedalinem, zeby rano jak przyjdą dali to tego baraku i zastawili wejście, żeby nie mogła uciekać, pracownik schroniska jutro tam pojedzie samego rana... Oby akcja się udała, jak nie to bedziemy próbować dalej. Straszna szkoda, że dzisiaj jej nie było :-( Oczywiście bezdomni nie są bezinteresowni, spytali czy jak ja złapią to im dam na jabola :evil_lol: A ja na to: nawet na trzy :eviltong:
Trzymajcie kciuki za jutrzejszą akcję.....