Wczoraj za TM odszedł Tytusek :placz: :placz: :placz:
On chciał by jeszcze żyć, a jego narządy jedno za drugim odmawiały posłuszeństwa :shake: :-( :-( :-(
Mój kochany Tytusku przepraszam, że nie znalazłam dla was (Ciebie i Lewiska) wspólnego domku :placz: Przepraszam, że nie byłam z Tobą w tej chwili.... Tak bardzo przepraszam, pieprzona bezsilność :placz:
[SIZE=7][B]
[*][/B][/SIZE]
[I]Niech nikt się do mnie nie odzywa,[/I]
[I]niech zapadnie cisza, [/I]
[I]minuta cisza.[/I]
[I]Starośc przychodzi tak nagle,[/I]
[I]oddech staje się coraz cięższy,[/I]
[I]wszystko już nie jest takie jak kiedyś,[/I]
[I]z dnia na dzień jest gorzej,[/I]
[I]odchodzisz powoli...[/I]
[I]W cierpniu jesteś samotny,[/I]
[I]tylko jeden Twój przyjaciel,[/I]
[I]Lewis - on zawsze był przy Tobie.[/I]
[I]Gdzie teraz jest Twój właściciel?[/I]
[I]serce bije coraz wolniej,[/I]
[I]odeszłeś,[/I]
[I]już teraz nic Cię nie boli...[/I]