Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. [quote name='basiagk']Niestety nie mogę ujawnic skąd to wiem ale właścicelka Tasmana probowała go przygotowywać do tego ale pies się do tego nie nadawał co tłumczy to jego cieszenie się do psów. Penie dlatego Tasman został tak potraktowany. Był niepotrzebny.[/quote] Kiedy Tasman był w schronisku nad jego adopcją zastanawiała się jedna z wolontariuszek. Zabierła go na spacery ze swoim amstaffem, psiaki bawiły się razem i biegały po polach. Dziewczyna w końcu nie mogła go zabrać... I tak trafił do Pani Mirelli :angryy:
  2. Qrczę, dziwne, że się zsikała :roll: Może poprostu dzień był tak zakręcony, że tak się stało... W schronisku mieszkała w biurze, ale sikała i załatwiała sie zawsze na dworze... Pozdrów nową rodzinkę Miśki! :p
  3. Jeśli będziecie robić ogłoszenia to możecie napisać, że zachowuje czystość i nie załatwia sie w pomieszczeniach - grzeczna dziewczynka :loveu: Weterynarz w schronisku jest w środy i czwartki, więc wtedy dowiemy sie czy ma ropomacicze. Trochę to tak wygląda, chociaż nie wiadomo :roll: Dussi kochana szukaj domku!
  4. Plutuś już pojechał do nowego domku :multi: :multi: :multi: Byłam w schronisku po niego razem z jego nową Pania :p Czekam na jakąś wiadomosć czy dotarli do domku i jak tam żyją przez pierwsze godziny swojego wspólnego życia :cool3:
  5. Teraz przedewszystkim trzeba znaleźć dla niego odpowiedzialnego właściciela! Wiem, że psiak przebywa w lecznicy na hoteliku, więc potrzebne sa też pieniążki na jego utrzymanie....
  6. Po pierwsze Tasman nie był szczeniakiem kiedy trafił do schroniska - miał 1,5 roku. Po drugie pomimo wszelkiej niesympati jaką darzę "właścicielkę" Tasmana to nikt nie wie w 100% czy brał udział w walkach, kiedy go widziałam kilka dni temu to cieszył się do innych psów. Po trzecie w Gazecie Wyborczej piszą, że przeszedł operację, a chodzi tam o kastracje, żeby nikt nie myślał, że to była operacja, która mu życie ratowała. Jak najbardziej uważam, że właścicielka Tasmana powinna zostac ukarana, pozbyła się psa - twierdzi, że oddała go w dobre ręce, ale nie potrafi podać namiarów na te dobre ręce... Oprócz tego Tasman jest też wychudzony :shake:
  7. APSA, to nie krzywica.... :shake: Zobacz do jej wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=55322&highlight=Dussi[/URL] :-(
  8. Redi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52312[/URL] Stefuś: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51606[/URL] Dino: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37571[/URL] Bosek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27638[/URL] Pluto: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=44967[/URL] Oskarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23671[/URL]
  9. Powoli staram się zakładac im wątki :roll: Zaraz wkleje linki do nich....
  10. czeka i czeka :(
  11. domku gdzie jesteś? Tak bardzo jesteś potrzebny :(
  12. Aniu, ale są też takie psiaki, które z nikim nie wychodzą - tylko z takim wolontariuszami co przyjdą raz na jakiś czas, więc jesli ktoś bedzie miał jeszcze czas to własnie takiego moze wziąść ;)
  13. Już nie moge się doczekać jutra.... Oby Plutkowi się wreszcie poszczęściło :roll:
  14. Monia_ , Ty to potrafisz człowiekowi humor poprawić :loveu: Buziaki dla całej rodzinki :p
  15. Prześwietlenia nie miała, ale nic jej nie boli, świetnie sobie radzi... Tą tragedię musiała przeżyć już dawno, ale jej piętno pozostanie na niej na zawsze :placz: A co ona wtedy czuła.... :shake: :-(
  16. No to ja jeszcze wkleje fotki z mojego ostatniego spacerku z Misiulką: Misiunia z koleżanką Dussi [IMG]http://img381.imageshack.us/img381/7050/misiadussisw4.jpg[/IMG] [IMG]http://img381.imageshack.us/img381/5927/misiaaeq3.jpg[/IMG] [IMG]http://img376.imageshack.us/img376/9302/misiulkaui2.jpg[/IMG]
  17. nie no... Ktoś musi... Niech ktoś pokocha Monera :roll: On tak bardzo tego potrzebuje :-(
  18. Tasman był wzięty z naszego schroniska, miał wtedy na imię Hagar. Byłam przy jego adopcji i jestem wściekła na ta dziewczynę, bardzo żałuję, że trafił właśnie do niej, chociaż powiem szczerze, że wtedy jedynymi obawami było czy poradzi sobie z takim psem... Niestety artykuł , który ukazał się w Gazecie Wyborczej nie oddaje do końca prawdy... Ehhh... No, ale cóż :shake: A jeśli chodzi o operację jaką przeszedł to była to kastracja, nic więcej, trochę głupio to napisali....
  19. ojejku taka szkoda :-( Dziwne, że nikt nie chce takiego psiaka.... A do tego nie mozna go rozgłosić :shake:
  20. Wolę nie myśleć przez jakie piekło przeszła ta bidulka :shake:
  21. Chrapek cały szczęśliwy i jego właścicielka też :multi: Dzisiaj odebrałam telefon , który bardzo mnie ucieszył... Pani strasznie zakochana w Chrapciu, chociaż pierwszego dnia chciał ją zdominować, ale Pani sie nie dała i teraz miłość kwitnie :loveu: Nasłuchałam się jaki z niego wspaniały i cuuudowny psiak, no i że za żadne skarby świata by go nie oddała ;)
×
×
  • Create New...