-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
Miała trafić do schroniska wylądowała u mnie na DT Ma dom.
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i49.tinypic.com/9sus0g.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/23usu9h.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/vi1lwp.jpg[/IMG] -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i49.tinypic.com/180uac.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/avslts.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/5krj4k.jpg[/IMG] -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i50.tinypic.com/2ur2gd1.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2rngbjm.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2ms3ma0.jpg[/IMG] -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
No to tak jak obiecałam częściowo z obietnicy się wywiązuję. Z informacji o nim napiszę mniej. Miałam bardzo mało czasu. Dojazdy na rehabilitację wytrącają mi około 5 godzin dziennie. Po powrocie padam ze zmęczenia. Borys wygląda pięknie. Nie jest upasiony, ale zaokrąglony i sierść ma śliczną błyszczącą a na głowie błyszczy się jakby posypana brokatem. Jest grzeczny (na komendę wraca spokojnie do boksu). Dopomina się bardzo pieszczot. Jest czujny i reaguje szczekaniem. Już nie jest takim cykorem. To fajny psiak. Jutro jak nie będzie padało spróbuję pójść z nim na spacer i zbierać dalej informacje o jego zachowaniu A teraz kilka moich nieudanych zdjęć [IMG]http://i45.tinypic.com/2iqdgep.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2ueoawo.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/1t4v46.jpg[/IMG] -
Miała trafić do schroniska wylądowała u mnie na DT Ma dom.
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Czy Szymi w perspektywie ma tylko budę lub kojec? Nie mogę się z tym pogodzić. Mam na osiedlu sunię sznaucerkę olbrzymią, która mieszka w bloku i jest to już drugi sznaucer u państwa, a tu zainteresowani byli tylko psem stróżującym lub widzieli w niej maszynkę do dorabiania się. Według mnie jej sierść do budy się nie nadaje a przede wszystkim to jest pies łaknący człowieka jak powietrza. Czy ja przesadzam? Już sama nie wiem. -
Siedzę , patrzę na wątek Dajtusi i mam pustkę w głowie. Już nie wierzę , że ona znajdzie odpowiedni dom dla siebie. Nie widzę u niej oznak otwierania się na ludzi i straciłam nadzieję, że ona się zmieni. Ją mógłby wziąć tylko ktoś , kto kocha zwierzęta i chciałby pomóc biednej , skrzywdzonej suni akceptując ją z jej lękami. Tylko każdy z boku myśli, że suni krzywda się nie dzieje. Nie jest psem bezdomnym i głodna też nie chodzi więc pomocy nie potrzebuje. Tyle jest innych piesków do adopcji, które nie będą sprawiały kłopotu. No i rezygnuje. A ja się martwię. Patrzę, że jest to sunia młoda i ma wiele jeszcze lat przed sobą a ja perspektywy takiej nie mam. Co stanie się z sunią jak zostanie sama? Czy adopcja jej w starszym wieku będzie bardziej możliwa (czas tak szybko leci)? Co się z nią wtedy stanie? Czy wyląduje gdzieś w schronisku i tam może po jakiś nieudanych adopcjach już zostanie.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agmarek']Witaj z rana maluszku. Obawiam się dziewczyny że macie rację. To nie jest dobry okres na adopcję psów.[/QUOTE] A ja jeszcze siedzę w Siedlcach, bo dla mojego męża też jeszcze nie jest dobry okres abym przyjechała na działkę. Tym razem mam podobno jechać w środę. Zobaczymy czy w środę nic nie stanie na przeszkodzie. -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
W sobotę jadę już na działkę. W tym roku i tak z dwumiesięcznym opóźnieniem. Myślę, że jak wpadnę za tydzień to napiszę coś o Borysie i przywiozę zdjęcia Z ogłoszeń nie było ani jednego zapytania. Tłumaczę sobie, że może ten okres różnych zdarzeń nie sprzyjał adopcjom. Lato też nigdy nie jest sprzyjające. -
[quote name='malagos']Zapytałam męża-w naszym gabinecie nie ma tych obroży po 50 zł (bo ludzie nie kupją drogich) , ale są tańsze, po 15,50 za szt. Jedną wystarcza na 4 miesiace (tak deklaruje producent) i jest dosc długa, na małą sunię można zużyć połowę i resztę np. dla pieska.[/QUOTE] Podaj jak możesz co to za obróżki, popatrzę u nas
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
2010-06-08 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 07-06-2010) DEKLARACJA STAŁA NA BORYSA Z LASU. PUNK 20,00 zł 2010-06-08 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 07-06-2010) DORA NA PSA Z LASU 10,00 zł -
[quote name='Kuna'] A w czerwcowy weekend od naszego wspólnego znajomego dowiedziałam się, ze jakoby Makówka pojechała do Niemiec:-o W związku z tym ja już nie wiem co o tym wszystkim sądzić i co powinnam zrobić? czy jest na to jakas podstawa prawna? jeżeli tak, to bardzo proszę o wskazówki. Do tej pory nie podawałam namiarów na tę osobę, ale jeżeli ma to pomóc w zlokalizowaniu Makówki, to moze powinnam? niemniej jednak cały czas mam nadzieję, że psina trafiła do mądrzejszych ludzi niż osoba, która ja wydała...[/QUOTE] Wydała ? A może sprzedała i stąd mając nieczyste sumienie nie udziela informacji. Wszystkiego można się domyślać. Po każdej adopcji są wklejane zdjęcia z pierwszych chwil w nowym domu. Zdjęcia i informacje są podawane na wątku co jakiś czas z nowego domu, abyśmy mieli pewność i zadowolenie, że jeszcze jedną biedę udało się uratować. Tutaj nie ma tej pewności, wręcz odwrotnie niepokój co z sunią. Wstyd tak się nie postępuje. Wszyscy mają być prawo rozgoryczeni. Osobę tę oczywiście podaj, bo takiej współpracy ja bym sobie nie życzyła Moim zdaniem czarny kwiatek dla niej.
-
Coś ja tu nie załapałam chyba. Zrozumiałam, że sunię znalazła jedna osoba. Kuna wzięła ją na DT a potem ta osoba zabrała sunię, komuś oddała i brak informacji o sposobie adopcji. Jeżeli tak to wyglądało to już nie tylko brak profesjonalizmu, ale zakrawa na skandal na Dogo Kiedy pies znajduje się na Dogo, ma już swój wątek i grupę osób, które się angażują w szukanie mu domu to wszyscy z wątku za tą adopcję odpowiadają. Po pierwsze nie może iść do adopcji bez sterylizacji / kastracji. Dom musi być sprawdzony przez osobę z doświadczeniem do wizyt przed adopcyjnych. To nie tylko pójść pogadać i powiedzieć, że Pani kocha pieski ( bo tak mówi) , ale trzeba sprawdzić wiarogodność tego co mówi. Na wątku wszyscy muszą być informowani o poczynaniach i jak to przebiega a osoba mająca psa na DT (ponieważ zna psa najlepiej mając dokładne relacje z wizyty podejmuje decyzję czy adopcja ta rokuje na udaną. Konieczne jest sprawozdanie z wizyty przed adopcyjnej i podpisanie umowy adopcyjnej. Ja osobiście mam układ z miejscowym TOZ-em i swoją umowę u nich podbijam pieczątką. W ten sposób adopcja ma urzędowy charakter i w razie czego można interweniować. Macie obowiązek znać gdzie sunia poszła i dokonać wizyty po adopcyjnej oraz dopilnować sterylizacji.
-
Sunia piękna a te uszy zabójcze Przy okazji taka informacja Play rozpoczął akcję zbiórki karmy dla zwierząt. Każdy nowy fan Play na Facebooku to kolejny kilogram karmy, która zostanie przekazana najbardziej potrzebującym schroniskom. Akcja jest do złudzenia podoba do tej, którą rozpoczęło właśnie Heyah. Tym razem celem jest nie 100 tys. zł, lecz 10 ton karmy. Prawie 4 tony już są (3905 fanów). Strona Play na Facebooku jest dostępna pod adresem facebook.com/FaceThePlay. Trzy schroniska już dostały po 500 kg. Można zgłaszać schroniska. Pomysł warty naśladownictwa i upublicznienia.
-
Play rozpoczął akcję zbiórki karmy dla zwierząt. Każdy nowy fan Play na Facebooku to kolejny kilogram karmy, która zostanie przekazana najbardziej potrzebującym schroniskom. Akcja jest do złudzenia podoba do tej, którą rozpoczęło właśnie Heyah. Tym razem celem jest nie 100 tys. zł, lecz 10 ton karmy. Prawie 4 tony już są (3905 fanów). Strona Play na Facebooku jest dostępna pod adresem facebook.com/FaceThePlay. Trzy schroniska już dostały po 500 kg. Można zgłaszać schroniska. Pomysł warty naśladownictwa i upublicznienia.
-
Zostawmy pana Jacka w spokoju. Szkoda czasu na dyskusję, która do niczego nie doprowadzi. Pan Jacek za darmo może napisać tylko post, bo to robi mu reklamę . Pies dla niego jak widać to tylko forma zarabiania pieniędzy. Tak już jest, że gdzie kilka osób to różne zdania, emocje i często niepotrzebne spięcia, ale na tym trzeba przejść do porządku a nie zabierać zabawki i iść do domu. Miałam nadzieję, że to jakaś dobra wiadomość. No trudno.
-
Bardzo proszę założycielką wątku o wpisanie na pierwszej stronie ofert pomocy dla Dorothy, inaczej to się rozmyje. Poza tym będzie wiadomo na co zbieramy i ile jeszcze potrzeba i ta zbiórka lepiej pójdzie. Dorothy podaj ile potrzeba Ci na siano a ile na owies. Jeżeli są jakieś inne potrzeby też proszę umieścić je na pierwszej stronie po to aby inni wchodzący na wątek mogli się z tym zapoznać i w miarę swoich możliwości pomóc Na siano - xxx zł Na owies - xxx zł Wiele z nas dużo nie może ofiarować, ale grosz do grosza i coś się zbierze Ja wpłacę dzisiaj 25,00 zł i zaznaczam sobie wątek (spróbuję coś dorzucić w lipcu) Jak to zostanie zrobione to zaczniemy wątek rozsyłać po dogomaniakach. Czy ktoś może podać mi wątek Biafry?
-
Miała trafić do schroniska wylądowała u mnie na DT Ma dom.
wanda szostek replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']pieknych psów do adopcji nie brakuje ale normalnych ludzi jak na lekarstwo[/QUOTE] Ewa trafiłaś w sedno. Jak się rozejrzeć po wątkach i jak wyglądają sprawy z adopcjami a tu jeszcze charakter jest i pies duży i wymagania, ze nie buda tylko sunia do domu. -
[quote name='lucyfcia']Wando, nie jestem jeszcze gotowa na nowego przyjaciela. 27 marca odeszła moja Babunia, chora na mocznicę. Niezależna i charakterna , może jak Dajtusia, może jak wiele innych.... Mam 47 lat, sama choruję. Bardzo wiele mnie kosztowała walka z chorobą Babuni. To nie jest, jak niektórzy twierdzą "tylko pies". To członek rodziny. Zapewne, kiedyś Ktoś zapnie smycz na mojej dłoni. Pozdrawiam.[/QUOTE] Jeżeli chodzi o chorowanie to jedziemy chyba na jednym wózku a z wiekiem to trzeba by Ci jeszcze trochę dołożyć. Dajtusia jest taka jaka jest i dla mnie jest kochana pomimo swojej nieufności. Szukając jej domu nie staram się jej pozbyć, ale znaleźć dom, w który będę miała pewność, że będzie kochana taka jaka jest i dożyje do końca swoich dni. Może taki dom gdzieś w końcu ją dojrzy. Gdyby nie moja sytuacja pozostałaby u mnie, ale zdaję sobie sprawę, ze nie wyszło by to jej na dobre