Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. [quote name='gallegro']Oto kilka obrobionych fotek Zuzi: [URL="http://img580.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201300.jpg/"][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/5260/zuziazemietnika01201300.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img717.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201301.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/6851/zuziazemietnika01201301.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img694.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201302.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/4451/zuziazemietnika01201302.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img28.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201303.jpg/"][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/1681/zuziazemietnika01201303.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img208.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201304.jpg/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4979/zuziazemietnika01201304.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img203.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201305.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/5467/zuziazemietnika01201305.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img267.imageshack.us/i/zuziazemietnika01201306.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/3299/zuziazemietnika01201306.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Zuzia wylądowała na wsi. Sąsiadka oddała ją komuś na wieś, bo nie dawała sobie rady z dwoma psami
  2. [quote name='elik']Jedzie się tam i kupuje. Jak pisałam, ampułka kosztowała w lecie ubiegłego roku 8 euro.[/QUOTE] Czy surowica jest bez recepty? Minirin jest na receptę. Czy ktoś ma z Was kogoś znajomego w Czechach, aby dowiedzieć się czy polską receptę będą honorowali i ile ten lek tam kosztuje? Teraz mam receptę na dwa opakowania to prawie 400,00 niewiele brakuje do 1/3 mojej emerytury. Bardzo mi na tym zależy.
  3. [quote name='an1a']Może mu na razie dawkować jedzenie na łyżki? Po tak długiej głodówce obciąża od razu żołądek.[/QUOTE] Zobaczymy właśnie rano tak zrobiłam, dostał 2 łyżki i jak dotąd spokój. Puszka Gastro się skończyła (była tylko jedna). Co teraz kupić do jedzenia małemu? Idę do lekarza to po drodze kupię.
  4. Ja próbowałam zrobić zdjęcie i wyszło mi takie. To najlepsze z serii. [IMG]http://imageshack.us/a/img515/3565/szczeniakiii2013011.jpg[/IMG]
  5. [quote name='elik']Chcesz powiedzieć, że surowica nadal jest produkowana w Polsce ? Gdybym była równie niegrzeczna, powtórzyłabym - bzdura, ale nie powtórzę. Powiem tylko, że rzeczywiście surowicy nie produkuje się w Polsce od kilku bodaj lat. Ta surowica, która znajduje się na polskim rynku pochodzi z Czech. Kosztuje tam ( w lecie ubr.) 8 euro. Nie jest to więc kwestia zamówienia lecz sprowadzenia z Czech.[/QUOTE] A jak można sprowadzić lek z Czech? Ciekawe ile tam kosztuje Minirin Melt 120 mg (lek na moczówkę) ? U nas ja płacę dla Toi na miesiąc 180,00 . Szukam sposobów na obniżenie kosztów:placz:
  6. [quote name='Ritafi'][quote name='an1a']A jak Negra się czuje? Negra wychodzi na prostą czyje się co raz lepiej dzisiaj pierwszy raz zjadla 2 łyzeczki gerbera dla niemowląt i nie zwymiotowała:lol:[/QUOTE] Może jemu też kupić Gerbera (jakiego?). Może karma z puszki za tłusta?
  7. A to skubaniec z Szarka. Mimi przyszła do mnie, żeby ją pogłaskać a ten się na nią rzucił.
  8. Wet mi dzisiaj powiedział, że to iż test wyszedł "-" o niczym nie świadczy. Choroba może być w stanie wylęgania a i test może być felerny. Z tym testem było tak, że wet zrobił zawiesinę z pobranej kupki i nałożył na tą płytkę. Zostawił na jakiś czas. Potem wrócił i powiedział, że chyba jest uszkodzony, bo nic nie ruszył i za moment powiedział, że jednak ruszył i jest ujemny. Swoją drogą po tym co przeczytałam to warto, żeby u nas na terenie był taki pies z przeciwciałami, bo z parwowirozą schroniskową mamy często do czynienia. Czy dobrze zrozumiałam, że szczeniaki. którym się poda surowicę to już nie zachorują na parwo ? Myślę o tym, że moja dziupla dla szczeniaków normalnie powinna być teraz zamknięta na 6 miesięcy, ale gdyby im podać na wstępie surowicę to co, zachorowały by czy nie? Mały wczoraj po kroplówce i antybiotyku rzucił się na jedzenie a potem była biegunka. Dzisiaj po powrocie z Warszawy dałam psom jeść. Mały rzucił się na Mimi i miskę zagarnął dla siebie. Wrąbał wszystko. Za chwilę słyszę, że wymiotuje dobiegam na wymiotowane wszędzie w koło ( to była puszka mięsna) a wyglądało tak jak po biegunce. Żebym nie wiedziała, że zwymiotował to wzięłabym to za biegunkę. [B]Dziewczyny prosiłam o zdjęcia do ogłoszeń. Które na pierwszy ogień. Proszę o przesyłkę na maila lub na wątku ( dwa - trzy zdjęcia , ale super) no i numer do kontaktu oraz na jaki teren ogłaszać. Ja proponuję dwa numery jeden do eni jeden do DT[/B]
  9. [quote name='ewu']Ale ulga.....[/QUOTE] Dotarliśmy do domu. Rachunek za weta 80,00 35,00 kontynuacja leczenia i 50,00 test. Do tego jeszcze puszka Gastro Intestinal na ten chory brzuszek. Miejmy nadzieję, że będzie dobrze. [B]Rachunek za weta 35 + 50 = 80,00[/B]
  10. [URL=http://img594.imageshack.us/i/szczeniakiii2013001.jpg/][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/6347/szczeniakiii2013001.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img26.imageshack.us/i/szczeniakiii2013002.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7254/szczeniakiii2013002.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img600.imageshack.us/i/szczeniakiii2013003.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/7716/szczeniakiii2013003.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='ewu']Wandziu czy dostałaś przelew? Posłałam 300 zł żeby nie zabrakło na leczenie maluszka i dojazdy do lecznicy.[/QUOTE] Dostałam, bardzo dziękuję. Z pierwszym malcem przy pierwszej wizycie lekarz śpieszył się do UM na zebranie (jest radnym) i uzgodniliśmy, że zapłacę później. Nie mam jak teraz do niego dotrzeć, bo bardzo daleko ode mnie. Jak wybiorę się na szczepienie z psem to wtedy ureguluję. Druga wizyta była u drugiego weta(bo przyjmuje od rana a sprawa była pilna) zapłacone 60,00 Trzecia wizyta na drugi dzień zapłacone 50,00 Wpisywałam to zaraz po powrocie na wątku. Za te wizyty nie poprosiłam o jakiś rachunek, ale jeżeli trzeba to poproszę przy najbliższym tam pobycie. Szarek - załączam zdjęcie z rachunku po pierwszej wizycie. Z serii zdjęć to jest najlepsze. Może ktoś potrafi je jakoś wyostrzyć [URL="http://img515.imageshack.us/i/szczeniakiii2013011.jpg/"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/3565/szczeniakiii2013011.jpg[/IMG][/URL] Przepisuję : wizyta 40,00 lek (nie odczytam) 15,00 odrobaczenie 12,00 pozostałe leki + kroplówka 33,00 razem 100,00 Dzisiaj pewnie bez wizyty się nie obędzie. Od wczoraj kupki rzadkie. Było ich pięć. W nocy musiał raz zwymiotować wodą z pianą bo był taki ślad. Pasztetową to by jadł (podaję w niej leki), ale mięska z puszki nie chce. Wypił wczoraj trochę rosołu. Zaznaczam, że to był wywar ze swojskiego drobiu na warzywach, ale bez soli. Dodałam mu do makarony teraz trochę pasztetowej i wymieszałam sprawdziłam - zjadł.
  12. [quote name='Ritafi']cioteczki mam bardzo złą wiadomość mała ma stwierdzoną parwowiroze:-(trzymajcie kciuki aby pokonała wirusa bo nie wyobrażam sobie,że teraz kiedy mogła mieć dobry dom nagle umrze[/QUOTE] Do Ciebie pojechała sunia, która była po wyłapaniu przechowywana w lecznicy. przy foceniu ze strachu zrobiła kupkę i potem zabierana też i u mnie też, ale to były porządne normalne kupska. Jakie ona robi te kupki? W jakim jest stanie? Potrzebuję stwierdzenia od weta, że ona ma parwo z kserem książeczki, żeby to było jasne, że o nią chodzi. Trzeba coś z tym zrobić, powinni zamknąć tą przechowalnię, bo wszystkie wyłapane pieski będą się zarażać. Jest to już miejsce zarażone wirusem i potrzebna tam kwarantanna najmniej pół roku i odkażanie. To trzeba załatwiać szybko. Muszę mieć też umowę, że ja ją tobie adoptowałam. poza tym te psy jadą do schroniska idą do domów jak Panda i roznoszą śmiertelną chorobę. Ciotki koniecznie zabezpieczcie surowicę na wszelki wypadek. Cudem ją zdobyłyście, bo już od dawna nie jest produkowana a więc trzeba dobrze zabezpieczyć. Podpowiedzcie co zrobić i jak załatwić sprawę z tą lecznicą. Tam były przecież wszystkie nasze szczeniaki.
  13. [quote name='wanda szostek']Szarek nie ma rozwolnienia, nie wymiotuje, ale też nie ma apetytu, niewiele pije. Snuje się za mną gdzie ja tam on i układa się obok. Z antybiotykiem w proszku zmieszanym z karmą miałam problem, bo na siłę mu tą karmę wpychałam. Dzwoniłam do weta. Ustalenie takie: czekamy do jutra, karmę rozpuszczać w wodzie i podawać strzykawką. Antybiotyk ma dostawać 3 x dziennie ( co 8 godz.) Rano uprzytomniłam sobie, że przecież ja nie będę miała jak mu podać w czwartek rano i w południe. Przyjedzie jednak Anetka i mu poda.[/QUOTE] No i jednak po podaniu mu na siłę antybiotyku z mięskiem mały walnął rzadką i śmierdzącą kupkę. Czułam ją i nie mogłam znaleźć a on wlazł do szafki i tam na poduszki sobie walnął. Mięsa jeść nie chce, ale dobrał się do mojego gotowanego makaronu a potem dolałam tam rosołu to wychlipał sam rosół.
  14. [quote name='enia']jeden wątek szczeniaczkowy byłby chyba bardziej czytelny.. jak Szaruś dziś?[/QUOTE] Szarek nie ma rozwolnienia, nie wymiotuje, ale też nie ma apetytu, niewiele pije. Snuje się za mną gdzie ja tam on i układa się obok. Z antybiotykiem w proszku zmieszanym z karmą miałam problem, bo na siłę mu tą karmę wpychałam. Dzwoniłam do weta. Ustalenie takie: czekamy do jutra, karmę rozpuszczać w wodzie i podawać szczykawką. Antybiotyk ma dostawać 3 x dziennie ( co 8 godz.) Rano uprzytomniłam sobie, że przecież ja nie będę miała jak mu podać w czwartek rano i w południe. Przyjedzie jednak Anetka i mu poda.
  15. Wiecie co pomyślałam teraz o tym, że jak będzie jeden wątek i pieski kolejno pójdą do domów a domki zaczną wpisywać co się dzieje to ten wątek rozrośnie się do nie ogarnięcia. Co o tym myślicie? Może odchodzący dostawałby swój wątek tylko głównymi informacjami dotyczącymi jego i linkiem do głównego Jak ma być wątek "Przedszkolaki z naszej paki" to chyba tak trzeba zrobić. Nie możemy dopuścić do nadmiernego rozrośnięcia się wątku. Nie wiem jak to zrobić, ale wątek tasiemiec to makabra. Może niektóre wpisy takie nasze luźne usunąć?
  16. [quote name='ewu']Musimy też rzrobić jeden zbiorczy wątek i rozesłać bo w końcu finansowo będzie klapa...[/QUOTE] Myślę, że trzeba pokombinować z tymi wątkami. Parówki wątek zostawiamy, bo to jego. A z tych dwóch może zrobimy jeden. Wątek 2 siostrzyczki ma 35 stron a ten 18. Zostawiłabym więc ten pierwszy a ten zgłosiła do zamknięcia z ostatnim postem kierującym do do tamtego wątku i zmienić w nim tytuł. Resztę co ważne i wnosi do sprawy będziemy z pomocą moderatorów przenosić na pierwszy. W wątku na początku do rozliczeń i jasności co się dzieje poprosiłabym o doklejenie kilku postów itd Co o tym myślicie?
  17. Bardzo proszę o wybranie najlepszych zdjęć małej rozrabiary. Ona jest w Krakowie? Może poszukamy wśród Krakowian dogomaniaków, ze smykałką do fotografii. Spróbujmy szukać jej domu. Dam jej ogłoszenia. Elik czy znasz kogoś takiego w Krakowie. Spróbuję też rozejrzeć się wśród starych znajomych. Gdzie ją ogłaszany tylko Kraków, czy też i na Warszawę?
  18. [quote name='wanda szostek'][URL="http://img59.imageshack.us/i/szczeniakiii2013010.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7711/szczeniakiii2013010.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img713.imageshack.us/i/szczeniakiii2013011.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3565/szczeniakiii2013011.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img208.imageshack.us/i/szczeniakiii2013012.jpg/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/7092/szczeniakiii2013012.jpg[/IMG][/URL] [B]Była tak wystraszona, że i siusiała i kupkała ze strachu[/B][/QUOTE] Zobaczcie ile w niej było strachu a co jeszcze było przed nią...
  19. Czarnulka [B]cichutka jak myszka, wystraszona[/B]. Próbowałam ją troszkę zachęcić do zjedzenia chrupek, wzięłam jej też kurzą łapkę, ale nie tknęła. Martwiłam się, [B]bo nic pić nie chciała[/B], a w pociągu taka sauna, że ledwo dało się wysiedzieć (oczywiście w porannym pociągu można było szczękać zębami, bo ogrzewania nawet na minutę nie włączyli). [B]Jak tylko mnie widziała to wytrzeszczała oczka, a potem szybciutko łebek w drugą stronę, chowała się i wciskała w kącik [/B]jak tylko mogła, więc dałam jej spokój i postawiłam na podłodze, żeby mnie nie widziała, ale przyznaję, że troszkę podglądałam ;-) Po chwili już troszkę bardziej wyluzowana rozwaliła się na całej długości kontenerka :smile: [B] Maleńka to wielki cykor. Pisałam Wam o tym i wczoraj i w piątek, kiedy byłam jej zrobić zdjęcia. Na zdjęciach widać jak się strasznie boi. Trzeba było wyciągać ją z pod krzeseł. I pisałam , że ten wypłoszek jest cudowny i nie ma opcji, że ktoś kto ją weźmie nie zakocha się po uszy.[/B] [COLOR=#222222][FONT=Verdana] [B][I]Malutka kochany aniołeczek już ją kocham [/I][/B]musi mieć najlepszy domek na świecie. [B]Zwymiotowała jeszcze kolejne 3razy [/B]i tak na wszelki wypadek dałam jej kroplówkę z witaminami.[/FONT][/COLOR] [B]Mała przeżyła wielki stres: klatka i pobyt w przechowalni (nie wiemy w jakich warunkach, bo nikt obcy tam wstępu nie ma. Zostaje wyciągnięta z klatki, jazda samochodem i dom gdzie są obce psy, ledwie się trochę poczuła lepiej znowu ją łapią, wsadzają do transporterka i wiozą dwie godziny, nowy dom, nowi ludzie , nowe psy i stres, stres, stres. Trochę uspokaja się i rano koszmar się powtarza, łapanie, do transportera, jazda, nowa osoba, jazda pociągiem z jego odgłosami i strach, poczucie zagrożenia. [/B]To wszystko może być następstwem wymiotów i biegunki. Dobrze, że została nawodniona. Dajmy jej teraz poczucie bezpieczeństwa. Biedna mała oby znalazła wspaniały, kochający dom gdzie bezpiecznie dożyje swoich dni. Marnie rozpoczęło się jej życie bezdomnością i pasmem strachu. Prześlijmy jej swoje dobre myśli, żeby już nigdy ten strach do niej nie wrócił. Ciągle nie mogę zrozumieć ile cierpią i zła wyrządza człowiek i w imię czego.
  20. [quote name='elik']Ja chyba też nie nadążam, bo nawet nie wiem, że szarutki okazał się być dziewczynką. A może tylko nie doczytuję tego, co czytam :) :) :0[/QUOTE] Nie widziałam jeszcze dziewczynki z fiutkiem:evil_lol: Faktycznie dobrze by było gdyby jeden transport wykorzystać. Pieniążki zawsze się przydadzą dla następnej bieduli. Jeżeli do jutra coś się dla szarusia znajdzie to można poczekać do jutra. Jeszcze nikt się w sprawie transportu nie kontaktował ze mną a teraz już późno to pewnie i tak to będzie jutro
  21. [quote name='elik']Wandziu do W-wy na DT. Falencice-Siedlce-Warszawa-Falencice. Razem około 300 km[/QUOTE] Wystraszyłam się, że bardzo daleko
  22. [quote name='elik']Jaki bez łapki, co to za psiak, gdzie jest ? Transport trikolorka będzie kosztował około 135 zł. Dostane rozliczenie - ile km i nr konta do wpłaty. Do przejechania będzie około 300 km.[/QUOTE] A gdzie on jedzie daleko?
  23. Wróciłyśmy już od weta. Mała po powrocie zjadła niewielką miseczkę puszki. Lekarz stwierdził, że mała jest porządnie zagłodzona. W sierści masę jajeczek od insektów, ale żywego nic nie wyłowił. Gorączki nie ma, brzuszek nie bolesny. Pobrał kał do badania i w kale są nicienie i jeszcze jakieś jajeczko znalazł, dlatego dostała lek na odrobaczenia kroplówkę, antybiotyk i jeszcze jakieś zastrzyki. Gdyby do jutra nie piła to trzeba zgłosi się na kroplówkę. Od jutra mam jej podać lek na odrobaczenie i antybiotyk w proszku Zrobię zdjęcie z wydatków i wkleję
  24. Co maluchom kupić do jedzenia? Poprzednie karmiłam gotowanym, ale teraz nie mam czasu na gotowanie dla nich a to co daję moim to dla nich chyba nie
  25. [quote name='enia']Dzień dobry :) no Szaraczku dziś MUSISZ jeść i kupkać, Trikolorek to samo :) dziewczęta przerabiane to było 2 razy, słabe jedzenie i osowiałość u Mazowszanki i u siostry Czarnulki, trawło to 3 dni i było OK. Najgorzej jak są wymioty i krwawe kupy... Wanda, a p. Ela z siedleckiego TOZu nie mogłaby Ci pomóc, w końcu jest najbliżej i chyba powinno jej zależeć na szczeniakach zabranych z Waszego miasta, kurcze odnoszę wrażenie, że w całych Siedlcach tylka Wanda działa..a przecież są dogomaniacy i kociomaniacy na miejscu.. no bo z Warszawy tak na zawołanie to ciężko, ludzie pracują w sztywnych godzinach....[/QUOTE] Pani Ela mi pomaga jak może, ale ma swoją firmę, która cienko teraz przędzie (zastój na rynku) i musi tego pilnować. Przecież woziła mnie z Tamtym do weta. Nie może zostawiać tego co daje pracę i lecieć na każde zawołanie. W Amikusie działa na rzecz bezpośredniego pomagania zwierzętom dział 2 osoby. A zależeć jej zależy. Dziewczyny nie mogę się na wątku rozpisywać o problemach innych i nie można oceniać nie znając osobiście sytuacji. Ja bardzo dziękuję i pani Eli i pani Danie za pomoc. Moje problemy ze zwierzętami to nic w porównaniu z ich problemami. Możecie uznać to za nieodpowiedzialność z mojej strony, ale byłam dzisiaj rano z Kozakiem na spacerku. Początkowo walczył z szeleczkami Mimi i smyczą, ale pod koniec już pięknie chodził i walnął zdrowe kupsko. Jest szczeniaczkiem zwracającym na siebie uwagę ludzi, bardzo żywym, otwartym do ludzi. Potrzebne są super fotki a adopcja murowana jak z Peżotem Płowy Maślaczek zrobił małego twardego glutka (chyba to jego). Z jedzeniem dalej problem. Wprawdzie podszedł do puszkowego i odrobinę wziął, ale nie spałaszował. Zobaczymy co powie wet. Inf. (mail) ze schroniska : Witam- u nas psiaki dostały FIPREX, PYRANTEL I ENGYSTOL... Dostały też jakiś antybiotyk u dr. Pasiaka w Siedlcach ale nie mam pojęcia co.
×
×
  • Create New...