Czyli wet tutejszy się nie zna:( Ja Go dopiero dziś zobaczyłam. Cezar zyje smutno, bo całe dnie sam spędza zamknięty w pokoju. Byłysmy umówione że Pani mama tego zmarłego Pana wyprowadzi Go, a KropkaKropka zrobi Fotki. Ależ się cieszył że są ludzie i wręcz szalał z radości. Nie szczekał tylko patyczka szukał. Naprawdę jest bardzo miły i towarzyski. Zero agresji, tylko radość a przecież weszłyśmy na posesję:)