Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Pozwalanie na rodzenie kotce z połamną miednicą jest dręczeniem zwierzęcia. Wyobraź sobie, że to ty masz połąną miednicę i masz urodzić kilka sztuk. Wet, który to doradził jest albo barbarzyńca albo z LPR. Poza tym co? Cesarskie cięcie jej zafundujesz właśnie już po bólach i niemożnosći wykocenia, zamiast to samo zrobić teraz i nie odwapniając jej całkowicie organizmu. Przecież to jest sadyzm czystej wody. Jak to czytalam to mi się chciał rzygać, po prostu. Tyle egzaltacji, tyle głupoty i wszyscy się ciesza jakie to wspaniałe ciotki. Sobie zafundujcie poród po wypadku z połaną miednica a nie kotu, który nie chodzi. Zgroza. ps. Koty mruczą nie tylko z zadowolenia, koty mruczą przy silnych stanach bólowych. Jest się z czego cieszyć!!!!
  2. Przekaze Pati (bo to inna Patia - nie ta nasza z dogo - tylko nasza z AMICUSA). Mam nadzieję, że będzie odzew. Bo Azulkowi te pieniązki dają szansę na życie.
  3. Z przeprosinami, Patia wyjechała. Ale dzwonila przed chwilą. Już wystawia. Popytam też w Krakowie o ten Vetmedin ile w hurcie kosztuje. (Na ile czasu takie opakowanie starcza Azulce?)
  4. [quote name='mar.gajko']Jutro się wyliczę z jamnisi, bo musze pospisywać co i ile, a zapomniało mi się wczoraj, a z głowy to nie pamiętam.[/QUOTE] 46 zł - pełne badania krwii; 20 zł - wizyta wet; 34,13 puszki Conwalescenta; 17,54 - 3 kg suchej dla dzieci (reszta pojechała z Trusią) = 117,67 zł Jamnisa dostała z "zasobów" własnych 1 tabl. Pratela + Wita-vet (na 20 dni po 1/2 tabl.) i lekko używaną :evil_lol: smyczkę i obróżkę. Wieści o Trusi jutro!:loveu:
  5. Ciapek po tabletkach tarczycowych spokojniejszy, nie taki nerwowy. Co mnie martwi jedynie, że nie chce pzytyć. Myślę o jakichś puszeczkach Conwalescenta, ale brak jakiejkolwiek gotówki w tej chwili, niestety... Może po 10-tym po pensji. Jest już coraz bardziej uśmiechnięty, ciszy się bardzo na nas, myślę, że po ustabilizowaniu lekami, i spokojnym domem to nie będzi ekłopotliwy pies. Najbardziej kopotliwa była ta nadpobudliwość i ciągnięcie, teraz w 50% to już jest wyeliminowane.
  6. Black_sheep - teoretyzujemy obie. Jak pogadasz z paniami, opowiesz o psiakach i będzie OK, to będziemy wtedy myśleć. Ja uważam, iż malutki mają ustaloną dietę, na której dobrze wyglądają, mają ustalone dawki + witaminy i inne, i zasadniczo chciałbym to utrzymać.
  7. Popatrz an zdjęcia w pierwszym poście, i na zdjecia obecnie. To jest właśnie różnica w żywieniu i dbaniu o psy. Witaminy, dobra karma, odżywki. To stare psy.
  8. Właśnie siedzę i policzyłam ile tak miesięcznie trzeba na malamuty wydać, na żarełko + witaminy + odżywki. Wyszlo mi ok. 300 zł na oba. Mniej więcej co pół roku powinny mieć pełne badania krwii oboje a Pajut prześwietlenie płuc ( razem ok. 100 zł - 150 zł). Nie jestem w stanie raz na miesiąc jeździć do Stryszawy z jedzeniem przez kilka lat (mam nadzieję, że kilka), a przesyłanie pieniędzy pocztą nie wchodzi w rachubę. Więc trzebaby z Paniami omóić sprawy finansowe, czy dadzą radę. Nie można "obniżyć" standardu wyżywienia i preparatów, gdyz dopiwro co odzyskały jakąkolwiek formę,a całe życie były niedożywione i na chlebie z wodą. Kolejnych "suchych dni" im nie zafunduję świadomie.
  9. Ja chcę dobrowolnie, destrukcyjne, samoniszcząco to czytać!!!!!!!!!!!!!!!! Zaniżając poziom cywilizacji w Unii Europejskiej!!!!!!!! I już!!!
  10. EKG mamy w przyszłym tygodniu, to znaczy Ciapek ma. Może się przydać. Ale jeszcze nie wiem. Na razie bierze te leki na tarczycę, ma brać dwa tygodznie i EKG, potem po miesiącu badania krwii.
  11. Ależ Patia ja rozumiem. Bąbelek w tej chwili jest najważniejszy. Ta karma to sercowa? Czy jaka? Jesteśmy codziennie, sama wiesz. Jak będziesz miala wolą chwilę to dobrze, ale nie stersuj się zdjecia to zdjecia psiak najważniejszy.
  12. Jutro się wyliczę z jamnisi, bo musze pospisywać co i ile, a zapomniało mi się wczoraj, a z głowy to nie pamiętam.
  13. Szczególnie apetyczna ta Kózka i owca, hmmm, dla moich malutków. Hmmmm. Pyszności!!! To żarcik. Pewnie, ze dobrze wiedzieć, jak by co. U Pana Tomka miejsc może brakować, tylu chętnych jest. Więc gdyby coś, nagle, pilnie. Też muszę pojechac i zobaczyć.
  14. Dojechałą, dojechała. Zaraz rano następnego dnia dzwonił V. Wrocław i zdała relację, a prawie o świcie dzwoniła Dorotka do Pani. Wszystko w porządku. Domek wspaniały, podróż trochę męcząca ale udana. "Kurierzy" przesympatyczni. Precyzja i konkret. Będziemy dzwonić do Pani od Tusi-Trusi; ale nie chcemy jej zamęczac codziennie, coby w irytację nie wpadła. Dzięki Tarnowianki! Małą Trusia-Tusia żyje tylko dzięki Wam. Sa zdjęcia malutkiej z przed wyjazdu; wkleję jak się obrobią.
  15. No chyba jest przy tych tabletkach trochę lepiej. Na pewno on psychicznie lepiej się czuje. Na spacerach bawi się. Rzuca mu sie piłeczkę a on gania i podkskuje. Nie zwraca już, nie ma biegunek. Martwi mnie trochę, że nie chce przytyć, ale może powolutku, powolutku.
  16. U Pana Tomka od początku mamy stawkę przy malamutkach 25 zł za oba na dobę (poniewaz dwa na raz; i "długoterminowo"), jedzą Purine Pro-plan - jagnięcina; my kupujemy; więc jest jeszcze obniżka o 5 zł na dobę; czyli warunki są super. Pan Tomek ma do nich cierpliwość i co śmieszniejsze lubi je; więc o żadnej zamianie hoteliku nie ma mowy; poza tym wiem, że gdyby cokolwiek by się działo, już natychmiast mam telefon i weterynarza. Ja jestem bardzo zadowolona z tego hoteliku i Malutki i my czujemy się tam doskonale. Pan Tomek nas znosi coddziennie, w zasadzie czujemy się już "jak w domu".
  17. [quote name='Patia']Już jest dobrze , jedziemy w piątek Pokłamałam w pracy i wieczór piątkowy będę miła wolny[/QUOTE] :evil_lol: Wolny? Tj., knajpa, książka, kino????:eviltong: NIE! Wolny, tj. wożenia psiaków;) !!
  18. A tak w ramach dowcipu - moja ukochana sąsiadka, tak na mnie patrzy, patrzy i w końcu przyszła i obiad mi przyniosła jeszcze sie cieszą głupio, że mnie zastała w domu. Pyszny był.
  19. [quote name='kinga']no widzisz, bo zakopałaś się z tymi Malutkami i Grappą... i jesteś zapchana - - tak, ze nawet na forum nie wypada mi nic Ci wciskać...:shake: - o zyciu nie mówiąc...:roll:[/QUOTE] Ale się nie nudzę przynajmniej:evil_lol: dużo zajęć, jeżdżenia, brak czasu, pożywienia - to jest to!!!:p
  20. Och, Kinga. Ty to jesteś. Zawsze coś wynajdziesz...takiego pięknego.
  21. Wiesz, wyzdrowieć to on nie wyzdrowieje. Ale można lekami zapewnić mu komfort życia i do tego dążymy. Jeżeli ktoś go pokocha i będzie mial cierpliwość - będzi epodawał regularnie leki to może żyć w spokoju i dobrym samopoczuciu długie lata. Czego jemu i sobie życzę.
×
×
  • Create New...