Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Co jest "tulipanowa kobieta"? w sensie kształtów? Koloru? Czy zapędów ogrodniczych?
  2. Mówiąc szczerze to chciałaby aby całkiem opustoszał. I wszytskie znalazy swoje przystanie. No i Saba Angielka.
  3. [quote name='kinga']czytałaś, czytałaś...:p mało tego, stwierdziłaś: - rany boskie! ona TEŻ TAK SAMO myśli, jak ja!!! :crazyeye: :diabloti:[/quote] i .... czy do Bożego Ciała Pani wytrzyma, czy wcześniej zadzwoni, żeby zabrać...:shake:
  4. I te głucholce te biedne jaszczurki nachodziły w ICH WŁASNYM mieszkanku. Nie pozwalaj, powiedz im :), że nie wolno.
  5. Nie czytałam przerażającego postu Kingi. Twój to miód na serce. Swoja droga Gryzulec się denerwuje, podobno cała noc chodzila i piszczała, a nad rankiem Pani znalazła ją w swoim łóżku...
  6. [quote name='samoglow']O zolwia sie nie martw - raczej polamie sobie na nim zeby. Kot ucieknie na karnisze, ON sobie ja ustawi.:p[/quote] Obys racje miała. I jeszcze coz tym szczaniem? Zaprorokuj pomyslnie.
  7. [quote name='samoglow']To nie miej! :diabloti:[/quote] Nie mam wpływu. Samo mi się wyobraża...
  8. [quote name='Maupa4']I wiklina i Motylia ... gorzej że próbowali ukatrupić wspólnie babcię Maję ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/257/efe225ae3e779923.jpg[/IMG][/quote] Ale nie dałaś? Ukatrupić? Przegoniłas to tałatajstwo! Niech się palęta gdzie indziej!!!
  9. Aby nie nadto to towarzystwo rozrusziwała. Tam pełna symbioza żłówiowo-psio-kocia. I w to wszytsko Gryzulec lizulec wpadł.
  10. [quote name='samoglow']Ty strasznie nerwowa jestes, Mariolu....a nie przyszlo Ci do glowy, ze to ON-ka pokonana lezy? :diabloti:[/quote] Nie, to mi do głowy nie przyszło. Ewentulanie żłów bez nóg i podgryziony kot. Zlane wszytskie dywany. TO mi przychodziło do głowy.
  11. [quote name='Maupa4']tratatata ... widziałam jak dzikie tańce "odczyniałaś" :eviltong: [COLOR=lightblue]oczywiście jak zwykle - mnie tu absolutnie nigdy nie było ...[/COLOR][/quote] Maupko, jak pani nie odbierał telefonu, nie odbierała, nie odbierała mnie gula w gardle urosła, ja oddychac nie mogłam widiałam rozszarpaną Gryzule przez owczarkę Zuzę; przegryzione gradło, zakopana w ogródku, mnie się płąkac chcialo i rozrywało mnie. A że ciebei tunie ma to czywiste jest.
  12. [quote name='samoglow']Najwazniejsze, ze TA Pani ma...:razz:[/quote] Siem okaże. Czy tak do końca. Mni etym laniem zaskoczyła strasznie. Ona w kojcu czyściutka. A na specery tylko 2 razy dziennie chodziła, a tu... taka historia. No nie mogę.
  13. [quote name='samoglow']Cosik wszyscy znerwicowania, albo jak Kinga - zaniknieci :shake:[/quote] Samoglow ja newry ma w strzepach - drobniutkich. Na domiar wszytskiego w aucie jadąc rano wdo pracy wywaliło zdaje się chłodnice. Pada, ja w obcasach i tup, tup. OParasolki niet. Bo po cholerę mi parasolka. W sobote i niedzile Gryzio-przeżycia. Włosy mi zsiwiały:p Stan przedzawałowy.
  14. [quote name='mar.gajko'][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/1719/img0007ug6.jpg[/IMG][/quote] Mój Gryzaczek przytulaczek od soboty w nowym domku:placz: Po ostetnim weekendzie jest oczywiste, że ja się nei nadaje do tych zdopcji, tych psów i wogóle. Gryzia na dobry początek wyleciała z zębami na sukę domowniczkę ON-ke, tak gdzies ok,. 45 kg, następnie zobaczyła żółwia i tu był koniec, lizała go w łapy tylnie, pukała w skorupkę łapą, nie mogła się od niego odczepić i tylko Gryzi "zostaw, "nie rusz"; w miedzyczasie pogoniła kota domowego z werwą i szczekaniem, na koniec zlała się w salonie na dywany. A to SALON taki prawdziwy przedwojenny biederameiery, persy, srebra, serwety, koronki. I zlała się na środku. KATASTROFA. W niedzielę Pani nie odpbiera telefonów; PANIKA. PANIKA wielka. Zażarła ją On-ka, uciekła, wyskoczyła z tarasu, PAni ją zatłukła ja lała. Nerwy w strzępkach. Pani oddzwoniła. Dlaczego my się tak denerwujemy???? Przecież ona nie dopuści, żeby Gruszeczce coś się stało :p Jak musiała wyjść to dziewczyny były izolowane (w tym "mieszkaniu" ok. 500 m). Na razie chodza tylko po ogrodzie. I zsiusiął się TYLKO 3 razy. Boszsz ty moj. Ja nie mam nerwów do tego. No nie mam.
  15. Rozumiem, mam sie cieszyć, że burzy nie było :) Ciesze się, uwierz. I tylko deszczyk. Kap, kap. Luiza dzielnie walczy u mechaników.
  16. Hopaj, Graneczko. To aj znerwicowana cioteczka Twoja.
  17. Owszem w takim deszczyku. Luiza biedan zostala przy aucie. Żeby było smieszniej NJABLIŻSZY zakład naprawczy to... autoryzowany VV i Marcedes Zasady. Juz mnie boli.
  18. [quote name='Bila']mar.gajko Ty tak lubisz na obcasach spacerować?:razz:[/quote] Nie, na obcasach jeżdzę autem. Przeważnie.
  19. [quote name='Maupa4']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie zobaczysz - nie uwierzysz ... ;)[/quote] Uwierz, nie chciąłabys mnie widzieć. Mamrotanie przekleństw pierwszego gatunku, WYobraź sobei moje włoski namoknięte i spływajaca woda. Cudo. Po prostu cudo.
  20. Kochan ePanie. Starałam się. Sobote mialam zajęta, w sumie od 8 rano do 23. Ale w niedziele przed hotelem postanowiłam w końcu, w końcu tego Gabrysia odwiedzić i co... I nic. Nikt mi nei odbieral telefonu u Państwa. Zaplanowałam sobei, ze przed hotelem, po drodze niejako, wpadnę i pooglądam Gabrysia. I nic z twgo nei wyszo. Przeczytałam wyżej, że Pąństwo maja działkę .... Jak oni w weekendy będą działkowac to my się nigdy nei spotkamy, bo w zwykły dziń to ja nie mam kiedy.
  21. Owszem, kawusią się zachłysłam jak te błękity zobaczylam. Ale dzis NIC mnie nie jest w stane zaskoczyć. Odbyłam piękny spacerek w deszcu na obcasach, bez parasolki - w autku rozwaliło chłodnicę zdaje się. Nie ma to jak udany ranek poniedzialkowy.
  22. [quote name='samoglow']Coca - Cola to wiecej niz....suka!!!:diabloti:[/quote] No, no! Ostre! Odważne!
×
×
  • Create New...