Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. [quote name='samoglow']Niech przyjada do schronu i sie zachwyca!!![/quote] Niech pokochają! I zabiorą!:loveu:
  2. Raczej, hmmmm, zamierzenia architekta. W każdym domku jedna cegiełka "luzem". Gdzieś...
  3. Kończąc temat niefrasobliwości hop! związanej z JEJ WŁASNYM szczęsciem; prosimy Maupe i Lavinię o info o Gizmulcu słodkim :) CO TAM SŁYCHAĆ (pewnie telefon już zgrzany do czerwoności)
  4. [quote name='hop!']Ale ja NIE DOSTAŁAM... Adres z przelewu bankowego jest nieaktualny. Szczęście się gdzieś poniewiera... Trafiło w obce ręce... Co Ty narobiłaś? :placz:[/quote] JA narobiłam:angryy: A kto NIE chciał adresu podać?:angryy: I musiałam podstępem działać! Kto ma bałagany w papierach?:angryy: A widzisz? Widzisz, co by było gdybyś grzeczna była? Koniczyna = szczęście!!! A tak...
  5. [quote name='samoglow']Silne, mozne, za doktorami nie lataly...ot co! :evil_lol:[/quote] Konserwantów nie jadały... Nadmiernie nie piły... Dziur ozonowych nei miały...
  6. [quote name='hop!']Czyli macie szczęście do "samoznajdujących się" domków. :lol: Ale, ale... :diabloti: Chyba jednak nie. Zdaje się, że Gryzie, Ciapki i inne Wasze psiaki nadal "hotelowe"... Dlaczego domki dla nich nie znajdują się same??? A może Wy po prostu nie chcecie ich oddać. Jak to jest? :cool3: ;)[/quote] Gryzie, Ciapki.... I Inne... Będa wieści... Będą.
  7. [quote name='hop!']A ja swojej nie chciałam... Widzę, że to był WIELKI BŁĄD... :sad:[/quote] Ale ja WYSŁAŁAM Ci koniczynkę :crazyeye: Mimo, że nei chcialaś. (na adres z przelewu bankowego)
  8. [quote name='hop!']Wygląda na to, że mar.gajko i Luiza to specjalistki od szukania domków. :razz: Znalazły domek Daktylowi, teraz Gizmo... No, no, no... Proszę o instrukcję szukania domków (jeżeli to ściśle tajne to na PW :diabloti:).[/quote] Ot, szczęśliwy zbieg okoliczności, tym razem:p Samo się znalazło:evil_lol:
  9. Nie pocieszać się. To jest INNE pokolenie.
  10. [quote name='Maupa4']Ty - na końcu :mad: Nie dośc że odpowiadasz zanim zada się pytanie to jeszcze wszystko wiesz zanim się coś wydarzy :eviltong:[/quote] :cool1: No to tobra. Niech zgadują. Oni. Ja nei będę:-(
  11. [quote name='Maupa4']Ty na końcu :diabloti::eviltong:[/quote] A co to? Ja jakas gorsza? Że se na poczatku pozgadywac nie mogę:angryy:
  12. No to nie wiem... Zgadywać czy nie. Jakas morska bryza mi głowe przewiała...
  13. Było czesanko... Trochę. Nielubimy, nielubimy się czesać. Jakl już zupełnie mamy dość, to... ząbkami chwytamy, warczymy, mruczymy. Jak bym go nie znała to bym się wystraszyła:) Ale ciut przyczesany Pajusio.
  14. Jaskiś tłusty się zrobił, czy co? Tuczycie, tuczycie go?
  15. [quote name='PaulinaT']Polak potrafi :shake: Ja myśląc "starsza osoba chce psa" mam przed oczami góra kogoś sześciedziesięcio-paro letniego.[/quote] Wiek koło 60 - zwłaszcza dla kobiety - to wiek do przyjęcia; o ile ma siły i cierpliwość do szczeniaka/młodego psa.
  16. Zdziwiłabyś się. Prezes pewnej organizacji krakowskiej wydała matce znajomych - 90 letniej, szczeniaczka ze schronu. Szczeniaczek wyrósł na spora (25-30 kg) sunie, która nie chodzila an smyczy, na spacery, NIC nie umiała. Po roku w szacownym wieku 91 lat Pani umarła i co??? Suka wróciła jako roczna do schronu. Duża szczająca i srająca w domu suka. Stała w osobnym kojcu na kwarantannie - z powodu wyrzutów sumienia; a także takiego, iż zupełnei nei miała kontaktów z psami i jej chwile byłyby krótkie. Potem była jakiś rok na wybiegu. Teraz jej nie ma. Nie wiem co się z nią stało. [B]90 letniej osobie szczeniaka[/B]
  17. [quote name='PaulinaT']Nigdy nie wiadomo co i komu i kiedy może się przydarzyć. Tak młodym jak i starym. Nikt nie zna dnia ani godziny przeca :cool3: [/quote] Racja. Ale STATYSTYCZNIE :p rzecz biorąc; wydając psa rocznego do odoby 46 letniej, mamy nadzieję, że jakiś procent pewności, że za czas krótki nei bedzie szukła znowu domu. Inaczej rzecz się ma, wydając takiego psa 89 letniej osobie. Nieprawdaż:eviltong:
  18. No, ja nie daję. Staruszkom młodych psów. Trudno. Patrzę jak rozdają, a za rok, dwa bida wraca do ... schronu, bo gdzie.
  19. Zdjęcia! Prosimy. Debilii i reszty. Co dzisiaj taki leń ogarnął Maupę??
  20. Ja się cieszę z każdego dnia. Z każdego. On ma ok. 14 lat. W zeszłym roku dr Pasławska mówiła (jak byliśmy na badaniach serca),że "aż dziwne, że on jeszcze żyje". Przezywam z nim chwile zgrozy i wzruszenia. Wczoraj podlazłąm do kojca, żeby wzią miskę (bo je namaczaną karmę). Paju leży na boku. Otwieram kojec. Leży na boku. Serce mi przestało bić na chwilę. Wlazłam. Leży dalej. Kurna. Puk go w bok palcem. Zerwał się i witanko. On głuchy już jest. Trochę.
  21. Ja też! ja też sobei wypraszam te podłe insynuacje.
  22. Hop Grando, do góry. Niech Cię znajdzie Twój człowiek.
  23. Śmiesznie się złożyło. Wczoraj tu wspomniałam Miję. I wczoraj zadzwoniła p. Maria od Miji, że 19 maja mija 2 lata, od adopcji. Jest rocznica WIELKA i MUSIMY wpaść do nich na obiad. Jakoś musimy sobei znaleźć tę godzinę. Bo rocznicę trzeba uczcić!
×
×
  • Create New...