-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
[quote name='tamb']Mar.gajko, podaj Luizie. Tak najłatwiej.[/QUOTE] Może osobiście dam Państwu w Kundlu w czwartek. Przynajmniej się dowiem gdzie mieszka Gral.
-
[quote name='mar.gajko']Dam 100 zł na ten kojec. Tyle mam - na moje długi psio-kocie i jeszcze Grallika. [B]Albo podaj konto, albo przyjdź i weź.[/[/B]QUOTE] To wpis z 19.01.2010r. Mija 6 dzień.
-
Jak ktoś będzie jechał do hotelu przez Aleje - mam w pracy 3 duże kołdry - przyniosły moje koleżanki - do przykrycia bud. Mają być mrozy. Duże. Może ktos podrzuci do Lednicy.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Po prawie dwóch tygodniach (12 dni) Furia w nowym domku: Furcia chodzi 3-4 x dziennie na spacery. W tym jeden bardzo intensywny z bieganiem około godzinnym. Zaakceptował zmiane Miejsca. Cieszy sie na swojego młodego człowieka. Ma apetyt - wymiata jedzenie. Kupy śliczne :) Na pierwszy spacer wychodzi o 5.30 z Marcinem; potem z mamą n a krótki - koło 11. Następnie o 16 na długi biegany; i wieczorem - ok. 21 - na chodzono - biegany. Trochę dokazuje, ale to tak "pieszczotliwie". Przebywa w swojej "zagrodzie" już bez protesyu, od czasu do czasu Marcin bierze go do domu - do swojego pokoju, tak dla bliskości. Pekińczyka, chciał trochę przygnieść łapą, jak tamten na niego jazgotał. Chęci zagryzienia nie wykazuje :) Powinno być dobrze. Cieszy się na Marcina. Jest wybiegany. Nie chcę robić nikomu na przeciw, ale chyba zamknę ten wątek. Nie ma sprzeciwów?? Jak nei bęzie to poprosze moda o zamkniecie. -
[quote name='hop!']A takie, że Grall jest w nowym domu i z pewnych względów potrzebny jest kojec. Trzeba też umieścić aktualne deklaracje. I najważniejsze - ile kasy potrzeba.[/QUOTE] Napisz. Skopiuję. Nie wiem ile kasy. Opcja gotowego to 1200. Opcja robionego ??? Ni emoge zmienić tego tytułu! Nie wiem dlaczego.
-
[quote name='hop!']Mar.gajko, zmień proszę tytuł wątku i umieść w pierwszym poście aktualne informacje. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/59647-KRAKA-W-LIGOTA-GRALL-beznadzieja-i-radoA-AE-GRALL-nigdy-nie-zamacha-ogonem"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/594/62296076.png[/IMG][/URL][/QUOTE] Tytuł, owszem. Ale aktualne - tzn. jakie? Edit Nie da się. Zmieniło się w poście. Nie główny tytuł.
-
[quote name='ockhama']Myslę że budę mozna zabrać z hotelu - tą którą miał, jest do montażu/demontażu, ma dobry wymiar, styropianowe docieplenie, nie jest własnoscią hotelu i była "jego legowiskiem"...[/QUOTE] To jest ta po Birincie. Nie po Pajach. Była docieplana "w trakcie". Nie wiem jak teraz z demontażem, czy to się nei rozwali.
-
Wracamy do tematu kojca :) Kto może coś dorzucić????
-
[quote name='tamb']Nie mogłam mieć zrzutów do osoby sponsorującej Gralla, miałam do Ciebie Mariolu,że pies jest ciągle na hotelowej karmie przez Twoją opieszałość. Nie zmieniaj faktów. Proszę o przekazanie książeczki Gralla. Jeśli [B]tak kłamiesz i manipulujesz,jaką mam gwarancję, że nie zrobisz afrontu w domu Gralla?[/B][/QUOTE] Nikt nie jest lepszy w kłamstwie i manipulacji niż Ty Tamarko. NIKT. Nie mierz ludzi swoją miarą. Afrontu??? Nie boisz się afrontu w stosunku do nowych pańswa Gralla. Kończę. Baw się dobrze ludźmi dalej.
-
Foksia i Dżekuś - 50 Salibinka - 50 AMIGA - 30 mar.gajko - 100 KTO jesczze coś może. No i ILE trzeba na wersję "ręczną" - słupki, furtka, siatka. No i chyba jakas buda??? Bo jest zimno.
-
[quote name='AMIGA']Mogę dołożyć 30 zł. Niestety na więcej nie dam rady sie szarpnąć[/QUOTE] No to jest 230 zł.
-
[quote name='tamb']Mar.gajko,cytując zdania wyrwane z kontekstu, manipulujesz. Na stronie 56 jest Twój post 557, po którym zaczęłam zajmować się Grallem. Było o 23.09.2009. Zajmowałyśmy się z Kanną nie ujawniając się na wątku. Potem był sms o uśpieniu, są świadkowie, przy których rozmawiałaś o uśpieniu z weterynarzem. [COLOR=darkgreen]Nie kochanie - owszemowszem rozmawiałam i nie zaprzeczam - ale śwadków nei ma - kłamiesz - jak to robnisz często. Bo tak ci wygodniej. [/COLOR]Mimo, że z Kanną opiekowałyśmy się Grallem. Po Twoim poście 617 na stronie 62, wpisałam się na wątek. Od momentu, kiedy chciałaś uśpić Gralla a ja go przejęłam nie masz do niego prawa. [COLOR=green]Ni eperzejęłas go[/COLOR] [COLOR=green]. Ja sie starałam o karme. Ja jeździłam. Ja starałam się o podkłady. [/COLOR]Ja Nigdy nie przypisywałam sobie wyłączności w pracy przy Grallu, podkreślałam i podkreślam, że współdziałałyśmy Kanną, Salibinką, Panią Olą. Kolejne osoby,które chciały się nauczyć to Amiga i Agamika. Są na dogo osoby, na które zawsze można liczyć. Jeśli chodzi o karmę, przekazując ją, zawiadomiłaś mnie smsem, że to ostatni raz i że mam pole o popisu.[COLOR=green] Tak bo miałaś jakies zarzuty do osoby sponsorującej i do mnie. Sponsoring był na rok. Rok się skończył. [/COLOR]Jeśli Grall nie znalazłby domu, karma byłaby na mojej głowie. [COLOR=green]Nie byłaby. Wiesz o tym. Zawsze ktoś by kupił za Ciebie. [/COLOR]W przeciwieństwie do Ciebie Mariolu, nie jestem z ludźmi w konflikcie. [COLOR=green]To Tobie się tak wydaje. Ludzie Cię unikają. Teraz wiem dlaczego. Manipulujesz nimi dla swojej wygody.[/COLOR][/QUOTE] Tamaro, kończę tę uroczą korespondencję z Toba jakichkolwiek byś tu rzeczy ni ewypisywała. Skrzywdziłąs i Gralla i mnie swoim egoizmem. Teraz jest On najważniejszy. I po raz kolejny - już chyba 4 Cie prosze o adres gdzie przebywa Grall. Acha i cytowałam CAŁY Twój tekst. Nie zdania wyrwane z kontekstu.
-
[quote name='kanna']to jest też opcja , którą trzeba wziąć pod uwagę...... ja rozsyłam gdzie mogę prośbę o pomoc.....i prośbę o elementy na budowę takiego kojca... tu się tylko psiur liczy.....tu musimy naprawdę razem....[/QUOTE] Na razie jest 200 zł. Nie ma pojęcia na co to wystarczy. Po ile jest siatka, słupki????
-
Tamaro - po raz kolejny Cię proszę - podaj mi adres gdzie przebywa Grall.
-
[quote name='kanna']najtańszy kojec przestawny z podłogą na allegro znalazłam taki [url]http://www.allegro.pl/item890960252_duzy_kojec_dla_psa_4m_x2m_na_kolkach_tanio.html[/url] nie wiem czy poniżej tego można coś przestawnego? cena i tak zawrotna ale pomyśłałam, że gdyby się udało to przecież , kiedy grall oswoji się z sytuacją mógłby służyć następnemu.....taki przechodni kojec babeczek z dogo.....[/QUOTE] Może prosciej jednak nazbierać na słupki i siatkę. To będzie taniej trochę. Ni ewiem czy dozbiera sie prawie 1200 zł. A trzeba na cito. Są te jakieś betony odporne na mróz, co to zalewa się do - 10 st. C. Nie wiem.
-
[quote name='tamb']Weszłam teraz na dogo po dniu nerwów i proszenia o pieniądze na kojec [nie licząc się z rachunkiem telefonicznym] i tym razem miarka się przebrała. Na wątku mar.gajko grałaś męczennicę, kilka miesięcy temu sugerowałaś uśpienie Gralla.[/QUOTE] Tak tamaro pisałam na watku również, że nei radzę sobie z pieszymi wędrówkami do hotelu, po prostu fizycznie nie daję rady. A bez opieki ten pies zostać nei może. [quote] Zaproponowałam, że chętnie Ci pomogę przy Grallu. Załatwiłam Ci pracę i wzięłam te dni, kiedy pracujesz na siebie.[/quote] jak wynikło wtorki i czwartrki wzięła na siebie kanna. [quote]Zaczęły się wyjazdy, smsy, że nie możesz pojechać do hotelu.[/quote] To juz bezczelność - zaczęły sie wyjazdy - nie Twoją spraw ajest może życie prywatne, bo zakładam, że pozwalasz mi je posiadać. - sma był jeden - jak miałam jechac i nie pojechałam - niedyspozycjka kobieca. [quote]Zajmowałam się Grallem tygodniami.[/quote] Ni esama tamartko, zawsze kimś robiłaś, co ci się chwali, że nei zamęczałąś się sama, tylko potrafiłaś zobligowac jescze kilka osób by zajęły się tym, co teraz przedstawiasz jak wyłącznie swoją pracę [/quote][qouote] Do pomocy włączyła się Kanna. Nie ujawniałyśmy się na wątku.[/quote] ja Was z wielką przyjemnościa ujawniłam [quote] Trafiłam do szpitala i wtedy zawiadomiłaś mnie, że Furia oddajesz do fundacji a Gralla usypiasz. Odpowiedziałam, że jak masz go uśpić o ja go przejmę. Mam te smsy w komórce. Po wyjściu ze szpitala ujawniłyśmy się z Kanną na dogo, żeby nie było, że "Grall nie ma alteratywy" tak jak pisałaś na wątku malamutów. Zrobiłam mu badania i napisałam, jak bardzo są dobre, żebyś nie mogła go uśpić. Do pomocy wkroczyła Salibinka i Pani Ola. Nigdy nie podziękowałaś, pozwalałaś sobie na uwagi typu "dziewczynki, posprzątajcie słomę w boksach"itp. [/quote] Kiedy trzeba było ją sprzątnąć. Ni erozumiem, miał być bałagan, tylko dlatego bys nei czuła sie urażona [quote]Kiedy prosiłam o karmę, na którą miałaś sponsora, zawiadomiłaś mnie, że jest to ostatni raz i dajesz mi pole do popisu.[/quote] Jak zwykle manipulijesz faktami. To że sponsor miał nim być w zeszłym roku, to moja wina. Zadzwoniłam do Magdy - sponsorki i Ona mi przypomniała, żę obiecała karmę dla Gralla w zeszłym roku. Ja na to wpływu nie mam. Teraz w styczniu dała jeszcze na worek, ale powzięła już zobowiązania inne i tyle. Twoje manipulacje ludźmi i gfaktami mnie nei dziwią. Tobei jest tak wygodniej. [quote] Mając w hotelu Małpkę i kota, zostałam z Grallem i koniecznością sponsorowania albo organizowania dla niego karmy.[/quote]Ani razu nei "zorganizowałąś. Ja załatwiłam tę karme - nie Ty. Więc po co to piszesz????? [quote] Odkąd robiłam grafik wyjazdów do Gralla, widać, że jeździłam do niego często 4 razy w tygodniu. Znalazłam dom dla Furia, żeby nie zmieniał hotelu, znalazłam dla Gralla. Wykonałam tyle telefonów,że wolę ie myśleć o rachunku. Nie chciałam pisać o tym na wątku, ale zmusiłaś mnie swoimi postami. Jeśli chodzi o adopcję to nie wyobrażałam sobie jej przebiegu w towarzystwie Twoim i Luizy równocześnie. Nie mogłam pozwolić na napięcie czy awantury w takiej chwili. Ty miałaś ważniejsze sprawy, Luiza była i bardzo pomogła. [/quote]Znów manipulujesz, wiesz że moej sprawy były ważniejsze od OGLĄDANIA gralla przez nowych ludzi. Nie od odwiedzienia do nowego domku. Mówiłam, że jak taka sytuacja zaistniej to się jakoś przeorganizuje. Był czaas od 12 do wieczora - mogłas mnie zawiadomić - jakoś bym gości wsadziła wcześniej do pociągu i dałabym rady. Tobei było wygodniej, że mnei nei było - dlaczego??? Nie wiem. [/quote] [quote]Jeśli chodzi o dowartościowywanie się, nie muszę tego robić pomagając zwierzętom. Wystarczy, że nie będę musiała tak często jeździć do hotelu i zrealizuję w terminie swoje plany zawodowe.[/quote] Tamarko nikt ci w oczy nei powie co o tobei myśłi. Bo... "trzymasz w rękach" ogłoszenia, i nie mówię tu o sprawie Gralla i o tym jak postąpiłaś, tylko tak ogólnie. Realizuj się. Realizuj się tak dalej.
-
Dam 100 zł na ten kojec. Tyle mam - na moje długi psio-kocie i jeszcze Grallika. Albo podaj konto, albo przyjdź i weź.
-
Pisałaś, że dokumenty podpisała Luiza. A wiesz dlaczego? Bo ja weszłam do tych szop w Ligocie, ja otworzyłam te komórko-skrzynię gdzie był zamknięty. Założyłąm mu obroże i wyprowadziłam go. Sz lam z nim na smyczy przez podwóko, gdzie szłało kilkadziesiąt psów, zasłaniając go i krótko trzymając. Nie mogłam się zając papierami - zajęta była psem. Wyjęłam go z tamtej komówrki - wstawiłam do kojca hotelowego i tam mieszkał prawie trzy lata. Czy wogóle zdałaś już sobie sprawę jaką krzywdę zrobiłaś i mi i jemu. Zabierając go z jedynego znanego mu dobrego miejsca jako obca osoba i wywożąc gdzieś. On za czas jakiś się przyzwyczai, nie mam wątpliwości. Ja też odchoruję Twoje zachowanie i żal minie. Ale uwierz, on na mnie czeka. Bo nie wie co sią stało. Ni epłącze juz po rozlanym mleku. Co zrobiłaś to zrobiłaś. Na pewno nie myśłałaś o psie ani o mnie, raczej o sobie i o swojej wspaniałości.
-
A ni epomyśłałaś o tym wcześniej. Że będzie się próbował wydostać. Że nei do końca wie i zrozumiał. Cokolwiek byś mówiła, robiła - Ty byłaś migawką w jego życiu. Ostatnimi 2 miesiącami 2 x w tygodniu. Nie ta osoba "oddała smycz". Nie rozumiesz, że jedynym CONSTANSEM byłam ja. Że jedyną osobą, która czasem tygodniami wyłącznie brała go na spcer io z nim przebywała - byłam ja. Dla efektu, spaektaklu, własnej próżności - pozbawiłaś go poczucia opieki. One Tamaro myśłą. Psy. Cokolwiek byś nie robiła, nie mówiła. One wiedzą. Dla niego lepiej byłoby gdybym smycz nowym ludzim przekazała ja. Dla wszytskich może jestes bohaterką. Dla niego mimo wszytsko obcą osobą, która go gdzieś - ze stałego miejsca - wywiozła. Po prostu nei zrozumiał. Uwierz. One myślą. I czują.
-
Prosze o przekazanie mi Umowy - żebym wiedziała gdzi ei u kogo jest mój pies.
-
[quote name='tamb']Dobro psa jest ważniejsze niż ludzkie nieporozumienia.[/QUOTE] Czy ty naprawdę nei rozumiesz co zrobiłaś?!??!?
-
[quote name='tamb']Mariolu, prawną właścicielką Gralla była Luiza, na nią były papiery z Ligoty. A przykład Kory nie jest odpowiedni. Agnieszka nie rozważa uśpienia jej.[/QUOTE] Papiery sa na Stowarzyszenie. Luiza z niego wystąpiła pisemnie w roku 2008r. Psem się nei zajmowała ponad rok. Prawnie. Tamaro nie wiem jak jeszcze możesz podlej się dalej zachowywać. Widocznie możesz. Daj już sobei spokój.
-
Od strony formalnej zastanawia; jak osoby, któe nei sa opiekunami psa, moga go zabrać z hotelu i wydać do domku. Czy to, że od ponad roku chodze z Korą na spacery upoważnia mnie do pojechania, zabrania i umieszczenia w nowym dmu??
-
[quote name='Foksia i Dżekuś'] Pani Malgosiu czy to pani jest pod nikiem ockhama? Ale szczescie ,ze Gralik i moja kolizyjka maja taki wspanialy domek , Dzieki takim ludzia dalej chce sie zyc i dalej robic to co sie robi dla zwierzat mimo wielu niepowodzen.[/QUOTE] Nie pani Beato, pod nickiem Okchama jest Luiza. Bardzo sie cieszę, nikt nei wie jak bardzo że ten pies ma dom. Ale mimo, iż opiekowałam się nim prawie trzy lata, nie mogłam odwioeźć go do domu. Tamara - Tamb - ltóa zajmowała się nim 3 miesiące i Ockhama - któa go porzuciła ponad rok temu odwiozły Gralla do nowego domu. Ja nic o tym nie wiedziałam. Nie dostałam nawet smsa. Nie znam adresu psa. Jersdt mi tak smutno, że nie potrafie nawet sobie. Wczoraj nowni Państwo mieli oglądać Gralla. Miały być Luiza, Tamara, ludzi edo Małpki i moim młodzi. Ja miałam gości. Więc ustaliłąm z Tamara, że nie przyjadę. Czelkałam na jakiegoś smasa JAK? Czy się podobał? Cisza. Mówiłam, że to ja odwioze Gralla. To jednak mój pies, poświęciłam, jakolwiek to nie zabrzmi prawie 3 lata. Ale ... Cóż. Nie spodziewałam się takiego świństawa po Tamarze. Jest to ohydne co zrobiła. I tłumaczenie, że po co miał jeszcze jedną noc spędzać w hotelu, po trzech latach, jest podłe. Nie wiem gdzie jest Grall, nie mam adresu. Nie wiem NA KOGO sporządzono umowę adopcyjną - kto występuje jako osoba adoptująca - opiekun. Dużo w życiu przeżyłam, ale taką podłość ze strony osoby która szanowałam - nie wiem czy zrozumiem.
-
Wczoraj dojechała Grallkowa karma. Pieniążki dała Magda, zamówłam i dzięki Bogu jest. Postanowiłyśmy z Tamara nie zmieniać przed adopcją, żeby go nie posrało. Więc ma 15 kg proplanu "no drogę" i 40 zł na podkłady czy tam co.