Andzia, nawet w hotelu to można wyczaić. Przecież można próbować chodzenia w dwójkę, czy większą grupą i patrzeć jak reaguje na zbliżające się osoby i wtedy korygować zachowanie. Tylko trzeba chcieć. I wiedzieć kto na ile może sobie pozwolić.
On sobie ustala swojego człowieka tylko nie wiem czy w odpowiedniej hierarchii, niestety.
Nie wymądrzam się :)
Ale podczytuję ten watek i strasznie mnie trzasnęło, że znowu się nie powiodło.