Ponieważ Zuleńka bierze długo już sterydy, a one powodują zanik mięśni, to staram się masować jej nóżki chociaz raz dziennie.
Ona ma bolesne łapki przednie. Obie niestety. Tylne ok, lubi jak masuję. Przednie przy najmniejszym dotknięciu cofa.
Wysoka fosfotaza i coś tam jeszcze sugerują nowotwór kości. Boję się, że to może być to. Jedynym leczeniem to amputacja. A tego sobie nie wyobrażam w jej wieku i z jej wagą, amputacji obu przednich łap.
Porozmawiam jeszcze z doktorem, czy jakoś bezstresowo w miarę i bezboleśnie możemy to wykluczyć.