Mam strasznie małe mieszkanie. To mnie hamuje. Od lat mam 2 psy i koty.
Teraz, jak wychodzę, muszę oddzielać Frania od reszty, w sumie głównie od kocików, bo się czasem jeszcze nakręca i jest ostro, bo one nie odpuszczają, a szkoda jego oczu. Z Zulą jest już całkiem OK, jak za bardzo dokazuje, to ona warknie i on się sumituje. Już wie, że Zula jest Nr 2, zaraz po mnie i nie należy jej podskakiwać.
Już jakby co, nie miałabym żadnej możliwości rozdzielenia