Jump to content
Dogomania

Jagienka

Members
  • Posts

    9860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagienka

  1. Cholera jasna, tam ruch uliczny spory... Ale faktycznie jak miała dwie smycze, to ludzie sie moze zainteresują, bo nie wyglada na bezdomną, wtedy tylko plakaty to podstawa, żeby wiedziali co dlalej z nia robić....
  2. on nie tupie, on głównie śpi :eviltong:
  3. [quote name='weszka']Sorki, nie dzwoniłam, ostatnio gonię jak w ukropie między pracą, domem, hotelem, wetem itd., a między czasie odbieram jeszcze telefony z ogłoszeń i wstawiam ogłoszenia o psach w różne miejsca. Mam prośbę jeśli macie takie telefony to przecież wiecie tyle samo o psie co i ja i każda z nas więc chyba można od razu osobę zagadać, wypytać.[/quote] karusiap zagadała i wypytała :cool3: i wie, ze Pani chce młodego psa, a my takiego na stanie nie mamy :eviltong: kiwi prosiła, żeby Wam tel przekazywać, bo lepiej je znacie...
  4. [quote name='Foksia i Dżekuś']Selma wczoraj pojechała do domku ,dzieki dziennikowi ,a w sobote z tego sameg ogłoszenia wydałam Gaze 4 letnia suczke ,która była od siepnia 2005. dzwoniłam wieczorkem do Selmy i pani powidziała\ze była z mężem na spacerku ,a ona ze swoja suczką i Selma podgląda co jej suczka robi i na spacerku załatwiła swoje potrzeby .pan powiedzial,ze na peno u nich szybo sie wszystkiego nauczy. Do samochodu musieliśmy ja siła wkładac ale z samochodu wyskoczyła bez problemu. Jagenka przeslę ci wieczorkiem zdjęcia Selmy i bardzo prosze o wkleienie. Za jakiś czas umówiona jestem na odwiedzenie Selmy. Nastepnym psiakiem ,ktoremu musze znaleść domek jest Nora od 1998 roku w schr.[/quote] Pani Beato czy jak napisze, ze Pania kocham to będzie duży nietakt?? :iloveyou: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!:
  5. Aga i Eto... powspieraj Nas na forum... wiesz jak pomaga wsparcie innych dogomaniaków?? Świetujcie z Nami szczesliwe zakończenia, napiszcie, że będzie dobrze, że ta zawszona, łysiejaca, 10-letnia bida jest piekna... słowa słowa słowa... Cięzko jest działać w pojedynkę, wielu z Nas by tego nie robiło, gdyby nie wsparcie ludzi obok... nawet takie na forum...
  6. no żartuje przecież...:cool3: bardzo się cieszę :multi: , że Hrabina takie postępy robi :loveu:
  7. Przepraszam, ale musze coś napisać... Bawi mnie sprowadzanie wg Was PWP do "hopania", pisanie rzeczy typu, że spać tez kiedys trzeba, dlatego coś tam... czy Wy naprawde myślicie, że ludzie na PWP to bezrobotni, bez dzieci, zwierząt, rodzin, z górą pieniędzy itd i że ich doba trwa więcej niż 24 h?? Tak nie jest, my też mamy dzieci, prace, studia... itp, czasami śpimy, czasami nie śpimy... nie "hopamy" dla uspokojenia własnych sumień... Owszem emocje tutaj siegają zeniutu i z tego wynikają te wszytskie nieporozumienia... Więc prosimy o polecanie strony Anashara zainteresowanym, znajomym i skoro już tu jesteście, to mamy nadzieje, że zostaniecie na dłużej...
  8. [quote name='black_sheep']No, bo one się regenerują, bez głowy to niewiem, ale sama głowa się zregeneruje;)[/quote] w sesnie, że to w twarzy Morii może odrosnąć?? :-o [quote name='paulus']Są takie nibypensetki z pętelką z żyłki na końcu. Zaciskasz żyłkę na głowie kleszcza i kręcisz i wyłazi cały. Można chyba w zoologicznym kupić.[/quote] no właśnie ciekawa byłam jak to jest rowiązane pod kątem budowy... bo słyszałam o sprzęcie do wyciagania kleszczy, ale nikt nie pisał jak to to działa... dzięku paulus :loveu: zapytam jak będę, bo to pewnie też w nie każdym takie cuda na kiju można dostać...
  9. [quote name='black_sheep']Jaga ten pierwszy jest najgorszy, potem już idzie gładko! Pamiętajcie, że kleszczyk, chociaż też zwierzątko, to zabić trzeba... najlepiej spalić[/quote] my go do zlewu i rurami sio... bez głowy był to chyba nie przezył :-?
  10. [quote name='black_sheep']Hym ale chyba nie jest groźny? Bo to dosyć istotne.. nie no groźny nie jest... ale tak patrzy spode łba... i nie wiesz czy się cieszy, ze Cie widzi, czy Cię widzi... w sumie to tez jest istotne, bo jakies takie mętne ma te ślepka... AniuB... wiesz jak się go widzi samego to bida straszna, ale tak porównując z Zeusem... to nie ma porównania :eviltong:
  11. my też widziałysmy wczoraj, ale już bez słoneczka... wieczorem... zmarzniete dwa chore, stare psy... dobrze, ze już są w wew boksach... smuteczki z nich są straszne :-( chociaz Zeusek się cieszy jak go popukamy w plecy, bo przeciez Nas nie widzi i nie słyszy, ze nadchodzimy...i wtedy ładuje Nam łapy na kolana, tylne niestety odmawiaja posłuszeństwa i się przewraca, wyciera nos w sweter i sie tuli... taka bida straszna... jak AgaG mu załozy watek to zobaczycie sami... a Miśtek... to jest pies z charakterem :cool3:
  12. szlag... no nic... trzeba będzie pracować pracować pracować... ech chlerny świat
  13. Nawet Pan Tomek powiedział, że Miśtek był ładny :evil_lol: O Zeusku, powiedział inaczej... :siara:
  14. :multi: :multi: :multi: Gratuluję... :Rose: To ratuj następną bidę :eviltong: W Kielcach szczeniorów nie brakuje, a może Aga-te uratujesz przed Kaśką :evil_lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=61342[/URL]
  15. Może niech jej nie strofuje, bo się Soni będa wizyty tego pana kojarzyć nieprzyjemnie.... Smakołyki... najzwyczajniejsze przekupstwo ;) niech zawsze ma dla niej cos pysznego jak przychodzi, podaje jedzenie na zmiane z właścicielką, wyprowadza na spacery (bez właścicielki)...
  16. :cunao: :cunao: już mi wszytsko karusiap na gg doniosła :multi: :multi: :multi: ech ślicznota, ale ma dobrze :loveu:
  17. [quote name='kiwi']Jaga, musisz koniecznie przejsc kurs wyciagania kleszczy :) bo w hotelu łapia na okrągło niestety to trzeba reagowac ;-)[/quote] bardzo chętnie... już nawet upatrzyłam sobie ofiare... :evil_lol: karusiap przed kundlem gołymi "ręcami" 5 powykręcała... a że mieszka blisko mnie nastepnym razem do niej dzwonie i mi będzie pokazywać jak to się robi... a w hotelu zawsze jest ze mną to jej takiego delikwenta podsunę ;) :eviltong: [quote name='black_sheep']Ja mojej kici wyciągam średnio 2/3 w tygodniu...[/quote] dzizas jak Wy tak możecie... musze się przemóc w końcu... i jeszcze nie napisałam ze oprócz głowy jedna noga mu tam została, ale gdzieś się zawieruszyła... :evil_lol:
  18. [quote name='qroqiet']Majki poczynil znaczne postepy w nauce:lol:, potrafi juz siadac:lol:.[/quote] wow to faktycznie :crazyeye: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Brawo Majki!!:cool3:
  19. [quote name='sugarr']Pani dzwoniła, będą o 20! Trzymajcie kciuki, żeby to był odpowiedni domek! :)[/quote] Trzymamy!!!! sugarr: sterylizacja!!! ;)
  20. [quote name='_bubu_']możecie wrzucić plakat na ImageShack i dać tu linka tj ja do plakatu Maxia. Tam wchodzą pliki do 1.5 mega [URL]http://img120.imageshack.us/img120/9762/maxiojz7.jpg[/URL][/quote] ja robie plakaty w wordzie i mi wyskakuje, ze błędny typ.. ale już wszyskie plakaty masz na mailu :siara:
  21. [B][SIZE=4]Nasz pierwszy kleszcz....[/SIZE][/B] nie pierwszy wspólny, ja pierwszy raz w życiu kleszcza na oczy widziałam :crazyeye: Panika była straszna, kleszcz umiejscowił się na Moriowym policzku, krzyku narobiłam, że ho ho... Narzeczona mojego brata z zimną krwią wyrwała go... bez głowy :cool1: No więc ja w panice, lece do mojej ukochanej Pani Małgosi (weterynarz) na drugi dzień rano (bo akcja się w nocy toczyła) i płacze, że psa sobie zepsułam... :placz: Na szczeście Pani Małgosia opanowana jak zawsze, po wysłuchaniu mojej historii, ze co dwia głowy to nie jedna... pocieszyła mnie, że az tak bardzo nie popsułam... :evil_lol: Dostałyśmy nakaz smarowania maścią... smarujemy... i obserwujemy się pod kontem apatii i braku apetytu... :cool1: Ufff
  22. Borysek nadal niespokojnie reaguje na dotyk człowieka, pierwszy odruch to wzdrygnięcie się, dopiero jak sie go chwile pogłaszcze to zaczyna mlaskać i się uspokajać... jednak nadal jest to jakby przyzwolenie na głaskanie, a nie czerpanie z tego przyjemności :cool1: Za mało ma kontaktu z człowiekiem.... nie wiem jak szybko tą drogą dojdziemy do celu.... jemu przydałby się tymczas... inne zwierzaki ignoruje... najbezpieczniej czuje się w boksie, na spacer idzie dziarsko, ale pod warunkiem, ze nie zwaraca się na niego uwagi. Jak się człowiek zatrzymuje i zaczyna do niego mówić, Borys robi uniki i ciągnie spowrotem do hotelu... Biedne przestraszone Borysiątko... czy on kiedykolwiek zaznał od człowieka czegoś miłego, czy doczekał się przyjaznego gestu... nie wiem nic o jego przeszłości, ale szczerze mówiąc nie wiem czy bym chciała :shake:
×
×
  • Create New...