No właśnie, jest jakieś zainteresowanie, a to dobry znak!
Zrozumiałe jest to, że ktoś potrzebuje wiadomości, żeby podjąć decyzję, ale jednak ciężko oczekiwać, że w warunkach schroniskowych można sprawdzić stosunek do dzieci albo np. - tak. jak ktos się mnie zapytał o sunię, która od 2 lat jest w schronisku - czy sygnalizuje, kiedy chce siusiu i czy zachowuje czystość w domu...
Prawdopodobnie inne jest wyobrażenie wolontariatu, tego, co faktycznie da się o tych psiakach schroniskowych powiedzieć, jaki się ma z Nimi kontakt.