[quote name='lovefigaro']Właśnie wróciłam.. Bez Lusi.. Jej lekarz prowadzący będzie dopiero o 20, więc muszę tam jechać jeszcze raz. Razem z Weroniką byłyśmy z Lusią i z Fuksem na specerku. Kupiłam Lusi nową obroże i smakołyki.
JAK mnie zobaczyła, to się strasznie ucieszyła. Skakała na mnie, merdała ogonkiem.. Na spacerku patrzyła cały czas na mnie. USiadłyśmy sobie na ławce, a Lusia usiadła koło mnie i prosiła o głaskanie. Jest przekocha. Jest niesamowicie grzeczna, co mnie bardzo zaskoczyło.
Co do szczepień, to macie racje... Nie można jej jeszcze szczepić.. Musi odczekać jeszcze kilka dni.
Zdjęcia z naszego spacerku są u Weronisi na komórce. Jak tylko mi prześle wkleję je tu. Są śliczne..;)
Porozklejałyśmy mnóstwo ogłoszeń. I już dzwoniła jedna osoba - z mojego bloku..[/quote]
No proszę - poznała swoją wybawicielkę :loveu: