[quote name='AgaZ']A pfffuuu,nie chwal dnia przed zachodem słońca - mówi stare porzekadło,no i wiecie już co.....
Wczoraj zastałam w domu taką demolkę,że stałam z otwartą buzią i nic powiedzieć nie mogłam,jak doszłam trochę do siebie tylko wypowiedzialam niecenzuralne słowo.Sprawcą wszystkiego była "zrównoważona suczka",ktora zrzuciła okazałą donicę z parapetu z okazałym fikusem i zaorała wykładzinę.Wszędzie było pelno ziemi,pożartego kwiata,tylko mój synuś był szczęśliwy i korzystając z mojego oniemienia zacząlł łazić po ziemi i miał ochotę wyciągnąć koparki i spychacze:evil_lol:.Cyrk na kółkach....[/quote]
hmmm skąd ja to znam....:megagrin: :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm:
moja dobrych kilkanaście lat temu zrobiła dokładnie to samo, tyle że z palmą. Ziemia była bardzo dokładnie wbita w dywan, a żeby jeszcze utrudnić sprzątanie to mała wtedy Sara nasikała i zrobiła błotko :diabloti:
Sara nie zostawała często sama w domu, raptem chyba 2 razy, zawsze ktoś z nią był. I 2 razy coś zmajstrowała :diabloti: