Potwierdzę, ponieważ jeżdżę do tego schroniska już 6 lat (wcześniej na Orunię) i niestety jest 'bałagan' z psami, a pracownicy mało znają czworonogi schroniskowe. ;)
Nie ma się co dziwić, psów jest dużo, a ludzi 20 razy mniej. Nie uda się więc określić nic więcej niż wiek i ewentualny kontakt z psami, przy pomocy pracowników placówki. Wolontariuszy również maleńka garstka. Akurat w tej sprawie uda się na pewno coś zdziałać, jeśli tylko białas znajduje się jeszcze w azylu. :)