-
Posts
11461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ayshe
-
jupiiii:multi::multi::multi:
-
mimoza a gsdowcy usychaja z tesknoty :cool3:.no ale rzeczywiscie...warsaw sucks:evil_lol:.zwlaszcza w taki upal:roll:. ja dzisiaj bylam na treningu przy zarze z nieba i koszmarnej duchocie...niestety pieseczki postanowily byc baardzo radosne z powodu herr pozoranta wiec ja sie pryzlepilam komorkami do ubrania.koszmar. potemna cwiczaku robilismy za stolowke dla stada komarow i po prostu bylo fajosko.:D
-
gratulacje dla vata i unki:multi:
-
plamki na onkowym jezyku moga byc znikajace badz pojawiajace sie.to taka uroda.;)
-
na poczatku nagroda jest rekaw.a potem oczywiscie ...rowniez.za przyspieszenie komendy.pilka uzywana jest wtedy kiedy nie trzeba ciagnac psa na lince juz od pozoranta.generalnie pilka wiele ulatwia.jest o wiele gorszym motywatorem na placu ale jest ot jakis etap przejsciowy.moze byc nim linka a moze byc i pilka.zalezy od "lotnosci"przewodnika no i od samego psa.pilkaoczywiscie nei macha sie zeby odciagnac psa od pozoranta bo to oczywiscie bzdura.;) ale jak saJo slusznei zauwazyla "sa rozne metody".najwazniejsze jest osiagniecie oczekiwanego efektu i wspolpracy miedzy psem a przewodnikiem. balto byl po prostu zaawansowany na tylezeschodizl na fuss na kontakcie mimo pozoranta i dostawal za to poza placem pilke oraz pracowal na boku.
-
axusia-no ja to jestem klasa ciezarowa:roll::evil_lol: a suka jest jak srebro.no i chodzi o to ze i owszem trojke zrobimy ale to ja bede kula u nogi[a raczej lapy]oschy.za bardzo sie tym nie martwie bo suki nie wybieralam tylko adoptowalam to co bylo[inna sprawa ze zpolecenia:diabloti:].jednak jajestem dooopa nie zawodnik.jesli mialabym startowac z naprawde dobrym psem-to ja chyba wymiekam bo to niezbyt....budujace;).zeby byc zawodnikiem trza miec odpowiedni szlif psychiczny,no i dar od...niebios;).lubic rywalizacje itd.nie mowie tu o startach hobbystycznych tylko o troszke innych.ja mam zerowa ambicje,kompletnei mnie to nei pasjonuje:shake:.przez czysty przypadek trafil do mnie pies z ogromnymi mozliwosciami.ize mna po prostu tych mozliwosci w pelni nei pokaze.to o to mi chodzi.troszke mi szkoda tego psa dla mnei ale trudno-przeca jej nie oddam:evil_lol:.
-
podgladanie najlepszych ,sluchanie ich-w to zawze warto zainwestowac.:multi:
-
wyjatek-gama ma swoje miejsce wmoim serduchu:loveu:.smutno ze zycie ise takpotoczylo-trzymaj sie cieplo,zawsze masz swoje miejsce u gsdowcow i mamy nadzieje ze w koncu slonko [treningowe]zaswieci dla ciebie i gamy no i wrocicie do nas:cool3::multi:. axusia-wstawie fotki jak takowes ktos zrobi bo moje w aparacie sa z pierwszego tygodnia oschy a to juz troche "wody" minelo od tego czasu;).teraz znowu bylam w niemczech,tak sie szwendam,niedlugo juz bede zupelnie free bo zbliza sie egzamin i juz sama bede mogla sobie siedizec przy sterach:multi:.co mocno dosc ulatwi mi moje obecne zycie:roll:.mala juz jest po pierwsyzm sprawdzianie swojego charakterku i td,no a teraz czas na ring:roll::evil_lol:.musze zawitac na ringi wystawowe i mlotka wystawic.:cool1:.klaszcze uszami normalnie:roll:. prowadzi nas czowlowy niemiecki szkoleniowiec:cool3: ktory troszke mi namieszal z prowadzeniem łosia ale damy rade wytrzymac:roll::evil_lol:. suka ma ogromne mozliwosci ,niestety tym razem pies przerosl mnie jako zawodnika[:roll:] i moim zadaniem jest nie spierniczyc jej za bardzo:cool3::evil_lol:. pierwsze co bedzie zdawala to hgh i bh ale to dopiero na wiosne .ipo od razu na plyte.nie wiem tylko czy ja dam rade z takim psem. znaczy sie znowu sie wkopalam.:diabloti:.troche mnie to przeraza bo to kosmicznie dynamiczny pies a ja...no coz...duuuzo mi brakuje z dynamiki i raczej ze wzgledu na nagle dosc zalamanie zdrowotne nie sadze zebym raptownei ozdrowiala i nabrala mlodzienczego wigoru.;).czyli nie iwem jak to bedzie.
-
Patisa:to niebezpieczne i niezbyt...fajne:roll:.mam onki ktore tylko czekaja zeby cos pogonic i wyniuchac.niedopuszczam do tego.bo nei chce stracic zadnego zeswoich psow no i nie sadze zeby dziko zyjace zwierzeta byly "fajnym"celem do wybiegania moich pieskow.nie ma znaczenia ze nic nigdy nei zlapia.liczy sie sam fakt kompletnego braku kontroli i zgoda na sytuacje w ktorej pies/psy sa nieodwolywalne.to niebezpieczne.to tyle na ten temat.:razz:.
-
dwa psy rasy pracujacej to duze wyzwanie. mam w tej chwili dwie suki w tym starsza startujaca w ipo3 i mloda gluciare:evil_lol: ktora jest wdrazana do treningu sportowego ipo.mloda suka to wulkan energii i ogromnych mozliwosci ktorym pewnie nie sprostam jako zawodnik:oops:.ale staram sie.starsza suka[5,5 roku]to doswiadczony zawodnik i potrzebuje stalego treningu sportowego. spacery w sumie w naszym przypadku nie istnieja poniewaz wsumie ciagle jestesmy na cwiczaku.dziewczyny maja treningi codziennie.w tej chwili to satreningi z techniki pracy z pozorantem,mala musi jechac na owce by zdac jak jej stryjeczna ciotka[czyli starsza suka]hgh bo ja nosi.:evil_lol:. jakwychodzimy na siusiu/kooopke to po zalatwieniu szybkim swoich spraw dwa sepy od razu oczekuja atrakcji i kicha z czegokolwiek:evil_lol:.zaden spacer.:evil_lol:. w tej chwili mam po prostu peeelne rece roboty:razz: i dwie namolne istoty ktore najmniej interesuje zabawa ze soba a glownie obie maja swira na punkcie pasienia czegokolwiek i zaganiania albo sepienia uwagi ode mnie. mala zajmuje sie jeszcze nalogowym pasieniem znajomych z cwiczaka psow :roll::evil_lol:.koszmarny gooofniarz. nie wyobrazam sobie zeby sie ode mnie odczepily i po prostu oddaly radosnej tffforczosci[pomijajac to ze u nich oznaczaloby to zapewne klopoty:diabloti:]. latanei za tropami zwierzaczkow to wogole wyklucozne.:mad:.to po prostu klusownictwo.straszy zwierzyne i jest malo zabawne i niebezpieczne dla psow.
-
zapraszam:cool3:. absolutnie sie nie dziwie niepsiarzom ze psiarzy nie lubia[oczywiscie generalizuje specjalnie] cale wejscie do bloku smierdzi moczem,klomby tez,na trawnikach pelno odchodow,obszczywanie samochodow to norma. pieski biegaja radosnie ,dziamia,skacza itd.a"psiarz"ma wsyzstko w diupie:cool1:.bo jego pies to swietosc. to bardzo wnerwiajace. Juliusz[ka]-zapinam swoje psyy na widok innego dlatego ze nie toleruje zeby ktorys z nich[w obecnym przypadku guuufniara:p]podbiegl do obcego psa.itd.zeby wachal albo lizal kogos w windzie.albo cokolwiek.nie lubie tego to moje tego nei robia. ps.zeby nei bylo:zaciskam zeby i daje wlascicielowi niuniusia ciapcia itp szanse.5 czasem nawet 10 minut jakwidze ze siestara:D.potem juz nie jestem mila ale rozumiem ze ktos ma problem albo jest ...no luzakiem [w sumei tez jakis problem;)].
-
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
ayshe replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
uchole pozostaly zarabiste.:evil_lol: -
WŁADCZYNI-jakato ulga,balsam na moje serce ,ze nie jestem osamotniona na tym padole:multi::diabloti:.dokladnie takie jest tez moje stanowisko.jak moje sa na smyczy to won.aj ak ktos nei panuje nad pieskiem to niech zacznienad tym pracowac.jak mam mloda arbeitke onke ktora moze pokicac do psa to trzymam ja na smyczy.moj pies=moja odpowiedizalnosc.
-
to sa doswiadczeni ludzie.glownie pracuja z malinami.moim zdaniem przyczyna lezy gdzie indziej i jest dla mnie nieodgadniona:roll:. byc moze jest to po prostu ludzkie okrucienstwo wynikajace z bezmyslnosci,braku empatii...nie iwem ...a moze przyczyna jest-tylko jeszcze jej nie znam. w kazdym raziejestem oschy mile rozczarowana.do tego jest bardzo socjalna.wiec naprawde podziwiam prawdziwosc stwierdzenia:gooopi ma zawsze szczescie:evil_lol: .
-
spelniam prosbe- :ja jestem pewna reakcji swojej suki w 100%:diabloti:.nieinteresuje mnie rowniez reakcja obcego psa.jesli sie na nia rzuci-bedize mial duuuzego pecha:diabloti:.jesli podleci warczac moja suka nie zareaguje jesli jej kaze nei reagowac.nawet jak jest brutalnie prowokowana-a ja zajme sie owym pieseczkiem:diabloti:. zatrzymam kazdy moment dzialan mojej suki.moge rowniez dac jej skarcic jakiegos psa i natychmiast wyhamowac. suka jest onka,arbeitem,jest adoptowana i ma 5,5 roku.:p. takze konia z rzedem oczekuje:evil_lol:. ps.uwazam jednak zem iedzy psiarzami powinny byc respektowane pewne gesty np.zapinanie psa na smycz.ja zapinam ostentacyjnie nie ze wzgledu na surykata tylko na obcego psa .bo wiekszosc psow to radosne dziamoty albo wachaja mi suke pod ogonem a to mnie moocno drazni jak trafi sie radosny lizaczo-kopulant. niedopuszczalne dla mnei jest puszczanie psow i podbieganei psow do moich jak moim rzucam pilke[zawsze odchodze na bok],i jak sa na smyczy.pies na smyczy=nie ma podbiegania do niego.
-
ano mam.szczescie wiadomo dlaczego mam.:evil_lol:.przyslowie to wyjasnia:cool3::evil_lol:. oschy lapie za serce kazdego.to taki radosny dzieciak:loveu:. dziekuje lisico i imieniu łosia:pza mile slowko. ps.nadal nie kojarze dlaczego wyrwalam ja spod igly.na przelomie sierpnia i wrzesnia robie jej badania[chita tez ma swoje to przy okazji zrobie losia].jesli wszystko jest ok[hd ma fast normal ,ed 0/0]to ja juz nie iwem. pies pracuje jak burza,jest otwarta,dynamiczna,nei boi sie niczego,ma gigantyczny pasterski-pasie wsyzstko i wsyzstkich.zagadka pozostaje zagadka i cos mi sie zdaje ze bedize to kolejny przyklad po prostu ludzkiej potrzeby wladzy.nie chcemy cie-to pod igle.:roll:
-
off tez czlowiek:evil_lol: masz lupowa suke to dorplant ci doradzi jak ja poprowadzic.:p
-
spokojnie mozesz pozwolic sobie nao nka jesli chcesz pracowac z psem,spedzac z nim czas.onek to sposob na zycie.:loveu:
-
no bo pewnie juz czas wlaczyc lup zeby sie maluch nie wylaczal.:evil_lol: milego spotkania z dorplant.:p
-
Berek-:klacz::klacz::klacz: ps.np.na polach mokotowskich to po prostu jest przekroj wlascicieli i psow.od odpowiedzialnych do kompletnie wyluzowanych "nieograniczaczy psiej osobowosci":diabloti:
-
do tematu tego watku ma sie to nijak:razz::diabloti: ale napisze: kazdy ma prawo prowadzic psa tak jak uwaza za sensowne dopoki nie robi psu krzywdy i innych nie naraza na utrudnienia. jestesmy odpowiedzialni za nasze psy. nie ma jedynie slusznej metody. psy nagradza sie zawsze.najbardziej dba sie o motywacje psa i nakrecenie go pozytywne wtedy kiedy pracuje sie na awersji pozytywnej-przyspieszaniu psa kolcami czy praca na oe. to jest oczywiste. stosujac awersje zeby przyspieszyc psa albo zerwac nieprawidlowy poped czy podkrecic ten na ktorym pies pracuje naczelna zasada jest zmotywowany pies. i naczelnaprawda jest to ze jesli myslisz ze masz zmotywowanego psa to jestes w bledzie-moze byc bardziej:diabloti:.nikt tak nie dba o motywacje i drive'a w pracy z psem jak osoby pracujace z psem sportowo czyli tez na kolcach czy oe.a o takiej pracy i kolcach pisalam.kolcy uzywajanajlepsi.rowniez posluguja sie czesto klikerem bo zybko oznacza zachowanie.rowniez czesto posluguja sie slowem itd.nie ma jedynie lsusznej metody bo metode dobiera nam pies.;).oraz przewodnik.to od psa zalezy czy wogole i kiedy uzyje awersji pozytywnej.to od przewodnika zalezy czy jest w stanei uzyc awersji tak zeby osiagnela efekt czyli czy posiada timing.a timing to juz w sumie po czesci dar z niebios:cool3:. jestem przeciwna pracy uzywaniu kolcy jako narzedziapt.ciagnei to kolce mu.kolce i oe sa normalnymi narzedizami pracy z psem.musza byc uzyte swiadomie i z wiedza o tym jak ,kiedy i czy wogole. podobnie jak inne narzedzia szkoleniowe. jakikolwiek fanatyzm jest szkodliwy dla zdrowia.:evil_lol:
-
trzymam kciukasy za kazdy maly kroczek do przodu:p
-
oschy jest o jedno oczko lepsza:p.pierwszy chwyt na rekawie[i chwyt wogole]i walnela tak ze rozerwala sobie kaciki pyska:roll::evil_lol:.no i sama stoi spokojnie nie zmienia chwytu,spokojnie.jest baardzo dynamiczna:razz:.zdjecia oschy na poprzedniej stronie-jeszcze cieple. dziekuje za mile slowa o surykacie.:loveu: ps.a jak tam twoj szczerbol?:D
-
puli-oczywiscie ze nie uzywasie kolcy poza praca doswiadczonych przewodnkow[czeto szkoleniowcow i/lub zawodnikow]na zmotywowanych,nakreconych psach.co jest tak oczywiste ze nie uwazalam za konieczne wyluszczenie tego.:cool1: zakladanie kolcy w sposob jaki widzimy na polskich ulicach jest niedopuszczalne. kolce -tak ale wtedy kiedy uzyte sa w prawidlowy sposob bo one niczego nie ucza. kolce -absolutnie nie poza cwiczakiem ,na wlasna reke,niewiadomo po co:angryy:. mysle ze teraz swoje stanowisko wyluszczylam jednoznacznie.:p ps.moje ony chodza na normalnych obrozach.w zwiazku z tym mam pytania czy i jak radze sobie z nimi bez kolcy.ciekawe nieprawdaz?;).pewnie zaklinam:D.moje psy wiedza co to kolce.kolce=super trening=swietna zabawa.
-
czuwanie w stanie prewencyjnym czyli zakneblowane uzebienie pilka.:razz: [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/6317/lip0xz4sy0.png[/IMG] czy mnie oczy me myla czy w rzeczywistosci dostrzegam pozoranta:cool3: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/9005/chit1oz8.png[/IMG] nie mylily mnie oczeta:cool3::diabloti: [img]http://img384.imageshack.us/img384/2414/chitnj2.png[/img]