-
Posts
11461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ayshe
-
Pytanie Dla Włascicieli psów służbowych (policyjnych)
ayshe replied to Mafi221's topic in Wojsko - policja
moze lepiej zadaj pytanie na forum przewodnikow psow sluzbowych.jest takie.forum na ktorym pisza policjanci oraz wlasnei przewodnicy mundurowi. -
baaardzo fany bardzo:roll::evil_lol: smierc w oczach. pragne jeszcze opowiedziec o patancie osia na dobra zabawe.potrzebny:osiek i lodowisko:evil_lol:. wersja 1.stanac przed lodowiskiem i wyskoczyc z czterech lap na nie .jeeeeeedzieeeee sie zarabicie na losowo wybieranych przez ciazenie czesciach ciala. wersja 2-rozpedzic sie i wpasc galopem na lodowisko.uch :multi: to jest dopiero impra:cool3::evil_lol:. osiek jechal juz na wsyzstkim.na boku,ryju,grzbiecie,na zabe i na plaza:diabloti:,z wirazami i z raptownym jebut na koncu lodu:roll::evil_lol:
-
i dobrze.zdrowe i higieniczne zycie jest do baaani:diabloti: ps.kooompletny off:evil_lol: to ja dopisze cos zeby miec alibi: moje psy przez ogol spoleczenstwa sa uznawane za do kitu poniewaz wogole ale to wogole nie interesuje ich gryzienie i przynoszenie pod drzwi zadnych ludkow. pytanie mi zadawane jest takie:po co pani takie duze psy jak pani nie pilnuja.:diabloti: moja odpowiedz:pilnuje mnie moj wyglad:cool3: .a jak ktos moze uszkodzic mnie to tym bardizje moje psy. zostalam w swoim zyciu obroniona raz i raz moj pies nie wypuscil zlodizeji z samochodu[mojego:roll::evil_lol:]. w obu przypadkach bardziej balam sie o mojego psa niz o siebie.:cool1:
-
shida-tez sie przejmujesz:cool1:... mnie tez czasem ktos sie czepnie.zawsze sie odpyskne niemilo:diabloti:
-
nooo tak tez bywa:diabloti:. glownym problemem bylo utryzmac sie na nogach.ja sie tylko bawilam z osiem.gorzej mial ten kto pozorowal reszcie:cool3::cool1:. ambicja przeszla mi natychmiast jak polecialam za osiem na czolowce.co na szczescie nie zostalo uwiecznione. potem juz szeroko tryzmalam sie na nogach i nie bylam taka wyrywna.:evil_lol:
-
balto przeca trzyma koziolek:roll:.tyle ze nerwowo nie daje rady i glamie.ale przestanie;)
-
zabawa z mamusia.:cool1:.slisko jak cholera a ta wariatka po prostu ...wali jak czolg i juz po glebie nie jestem taka glupia zeby zrobic cale przeniesienie tylko stawiam zaraz po pol obrocie bo normalnie inaczej lece zza nia na plechy.:placz:.szmatka za obieg i zeby dala sie sprowadzic gosi z placu:evil_lol:. [URL=www.fotosik.pl][url=http://images35.fotosik.pl/48/4f6fec966d916d7b.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=www.fotosik.pl][url=http://images47.fotosik.pl/48/43a520ffad1a7be4.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=www.fotosik.pl][url=http://images32.fotosik.pl/434/6baeab5ce0e7605d.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=www.fotosik.pl][url=http://images27.fotosik.pl/312/800c1f987de28ef6.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=www.fotosik.pl][url=http://images50.fotosik.pl/48/84444d1b7ceab4d6.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=www.fotosik.pl][url=http://images45.fotosik.pl/48/26af388122b6d11f.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=www.fotosik.pl][url=http://images44.fotosik.pl/48/fa03b93687758a61.jpg]Obrazek[/url][/URL]
-
jesooo zajrzal tu ktos:evil_lol:....ale numer:lol: osiek jest baardzo socjalny tj ona potrafi sie wnerwic i wtedy ryk jest nieziemski ale widzialam ja tylko dwa razy w takiej akcji.raz od razu po przyjezdzie kiedy chita zachowywala sie mocno wrednie i probowala jej powiedizec ze z nami nie mieszka:cool3:a drugi raz na wilczaczke. naucyzla sie zasad: gronki czyli czarne gryza i omijamy je z daleka:diabloti:,jeden wilczak jest najzajebistrza owca na swiecie :lol:,dwie pozostale-wrrr. poza tym osiek sobie notorycznie grabi u psow.jak ktorys ma dosc do mowi jej spadaj.osiek NIGDY sie nie odgryza ani nie probuje zadnych numerow z agresja.ona po prostu csuje psu ze "doobra juz dooobra"iiii...zaczyna od poczatku. nie pilnuje patyka ani nic takiego. ona jest zajeta wylacznie pasieniem poruszajacego sie obiektu:diabloti:.probuje non stop go zaganiac.zaganiajac uderza oszczekujac i osaczajac pyskiem albo markuje szczypanie[nie zamyka paszczeki tylko uderza otwartym pyskiem].przytrzymuje osaczone zwierzatko tez po onkowemu czyli...tuz nad uchem znowu uderzajac pyskiem,jakzwierzatko nadal jest krnabrne to potrafi szczypnac po udach albo przednich lapach albo za uchem na karku. psy niestey dla osia nie chca robic tego co ona uwaza za stosowne wiec to jest powod do notorycznej frustracji osia.:evil_lol:. chita oczywiscie pasie tak samo ale ona nie pasie juz psow tak bardoz[chyba ze biega chaotycznie i bezsensu:cool1:]glownie z gory.tj.jak na jednym ze zdjec widac gdy jest przed uderzeniem osia barkiem.chodizlo jej o odgrodzneie osia od baby[bokserki]bo osiek robil to co chita uwaza za karygodne:lol:.to typowe uderzenie ona w bark. wlasciwie na kazdej fotce widac zachowania typowe dla onow prawidlowym rysem psychicznym.chita i osiek maja rzecyzwiscie bardzo mocne cechy pasienia do tego osiek robi to po prostu jak na osia przystalo czyli na maxa.:lol:.chita ma iwecej doswiadczenia[2 lata pracy przy stadize]osiek uczy sie .z nia bedize trudniej bo w tym psie kipi po prostu masakrycznie duzo speeda i jest zupelnie porabana[acz przy tym swoim temperamencie mali jest bardzo zrownowazonym psem co nei znaczy ze potrafi chodizc na 4 lapach:mad:]nadal jesrt baardoz dziecinna i bardoz szczenieca,ale twarda i jak dorosnie do pracy na obronczym bedzie latwa do wnerwienia na serio.generalnie pies nie na moje lata i tempo pracy slonia.ale bardoz sie staram :oops:.ze mna czywiscie nic nie osiagnie a to cholerna szkoda.coz.trudno.trafila na mnie niestety.na slonika.:cool1:
-
:cool3::cool3::cool3::cool3:kombinuj:diabloti:
-
[quote name='wiska']to ,ze nie zawsze rodza sie extra szczeniaki to chyba oczywiste ,chodzilo mi o to,ze wydaje mi sie nieosiagalne ,ze hodowca kojarzacy naprawde dobre psy ,wklada w nie kupe kasy/pracy i ma checi(plan hodowlany)wychodzi na 0 lub ma z tego zysk.W koncu u psow z osiagnieciami i/lub wartosciwych "stanowka" tez duzo kosztuje.Po wliczeniu kosztow opieki itp jest chyba niemozliwe by miec zysk sprzedajac szczeniaki za te max4tys (?) ayshe-bez urazy ,ale jakos wydaje sie nierealne osiagnac to prowadzac naprawde duza hodowle (moze sie myle...?)[/quote] alez ja juz kiedys pisalam ze hodowla MUSI zarabiac jesli ma prowadzic plan hodowlany na odpowiednim poziomie. hodowla z planem,realizujaca wlasne linie zenskie itd musi miec zaplecze.zaplecze kosztuje. ze szczenietami trzeba pracowac,z doroslymi psami tez. jesli ma byc to wsyzstko prowadzone profesjonalnie trzeba miec na wszystko czas.czas gwarantuje komfort finansowy ktory uzyskuje sie z hodowli.do prowadzneia hodowli sa potrzebne tez zakupy zwierzat o wysokiej jakosci genetycznej.to tez kosztuje... rozumiem ze mozna dokladac majac 1-2 suczki.ale kazdy wie ze pracujac nad czyms to taka ilosc suczek jest zdecydowanie za mala.juz poprowadzneie linii zenskiej wymaga 2-4 suk.najmniej. ja w charytatywnosc w hodowli profesjonalnej nie wierze. zwierzeta nei moga ani przez moment odczuc ze hodowca nie ma czasu albo nie starcza go dla ktoregokolwiek z psow. daltego planujac krycie czy ilosc suk w hodowli[czyli np zakup lub zostaiwenie czegos z miotu]trzeba myslec o ...kasie. bardozmi przykro ale tak wlasnie jest.:cool1: moja hodowla na stanie miala 8-10 suk i moglam sobie na ot pozwolic poniewaz mialam zapewniony zakup szczeniat podpisujac umowe na okresy 4 letnie.to tylko moj przyklad. jeslibym nie miala zbytu musialabym mocno ograniczyc hodowle albo z niej zrezygnowac.do tego wykluczylam sprzedaz szczeniat do domow czyli do odbiorcow cywilnych. dzieki temu moglam zepwnic psom codzienna prace,szczenietom rowniez . duze hodowle to pewnego rodzaju przedsiebiorstwa. moze to zle okreslenie ale trudno. hodowca kocha to co robi.to jego praca,pasja i zawod. zatrudnia tez kadre zajmujaca sie psami.co nie znaczy ze sam nie ma z nimi kontaktu. bardziej to przypomina..... stadnine. niby konie to praca ale...od nastoletnich dizewczynek ktorych zawsze pelno i ktore pomagaja jak umieja przez obsluge masztalerska,intruktorska,zawodnicza az do hodowcy ktory kazdego konia swojego zna na wylot i kocha oraz szanuje.
-
osiowa slodycz:loveu: [URL]http://img79.imageshack.us/img79/8124/obraz167bz2.jpg[/URL] [URL]http://img79.imageshack.us/img79/4750/obraz165qn8.jpg[/URL] [URL]http://img218.imageshack.us/img218/4589/obraz177fd5.jpg[/URL] [COLOR=Green][B]Fotki zostały zamienione na linki ponieważ były za duże. Patrz: regulamin Mod Azir[/B][/COLOR]
-
[quote name='Mrzewinska']Ayshe, fajne porownanie:lol: W rewanzu tez cos ode mnie - chodzily po necie opowiastki, co robia psy roznych ras, gdy zgasnie zarowka. Aussie prosil, by ustawic żarowki w koleczko, chart nie byl zainteresowany, bo zarowka sie nie ruszala, mastiff oznajmil, ze nie boi sie ciemnosci, cockerowi to nie przeszkadzalo, bo przeciez moze sikac na dywan po ciemku, shi-tzu pytal, gdzie sluzba, rotty warknąl - sprobujcie tylko mnie zmusic. Dopisywano komentarze przedstawicieli swoich ras, ja napisalam, ze ON powiedzialby: prosze o scisle instrukcje - iluwatowa żarowka do wymiany, a mali zakrzyknąlby - ja wymieniam żarówki zanim się zdążą przepalić... Zofia[/quote] :lol::lol::lol::lol: superr!!dokladnie tak!:lol::lol::loveu: vectra-jestem nieuleczalnie chora na onkowactwo:D
-
mieciuch:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
rut czy ty masz problemy emocjonalne?:diabloti: jesli tak to szczerze wspolczuje. jak bylo widac na filmach z np43 roku ony [jak i inne rasy]nie byly prowadzone w sposob ani dynamiczny ani na kontakcie.podobnie jak ony z ddr. mam publikacje szkoleniowe z tamtego okresu[a tak tak rut:eviltong:]i stephanitz byl naprawde rewolucyjny od poczatku wieku xx[no i most:p] .zbyt powiedizalabym nowatorski jak na owe czasy.jego zrozumienie pscyhiki ona i pracy z onami jest do tej pory absolutna podstawa.na szczescie dla rasy. mam nadizeje ze zmiany nie odczekam i oby nigdy nie nastapila. ony pracowaly w latach wojen[wszystkich od poczatku xx wieku]ciezko i po wszystkich stronach frontu :eviltong:. w obozach [ss]oraz w sluzbach zwiadowczych [waffen ss] jak rowneiz w sluzbach wartowniczych.jako psy meldunkowe praocwaly rowniez u amerykanskich rangers.jako zywe bomby pod kurskiem w armi sowieckiej....byly i beda zawsze tam gdize potrzeba wytrzymalego na wielogodzinne trudy sluzby psa,niezawodnego ale wytrzymalego na dlugie godziny pelnej gotowosci jak np psy z mojej hodowli ktore teraz pracuja w sluzbie israelskich sil zbrojnych,wkorei[tej be tez]i wszedzie tam gdzie rzucil ich czlowiek by wykonywaly dla niego swa prace..onek to robol:loveu:.mali to artysta.;) rut-jestes....no....zabawna:evil_lol::evil_lol::evil_lol: vectra-ja nic nei poradze na zboczenie zawodowe:razz::evil_lol:
-
ja nie pisze o zdaniu po2;). no coz...ja nie jestem za ogladaniem sie od tylu. swiat sie zmienil.psy rowniez. my rowneiz. wiele rzecyz zmienilo sie na +,wiele na -.ocena pozostanie subiektywna wg wlasnych odczuc tego co bysmy chcieli. ja wole psy kipiace temperamentem i dzisiejsza prace z nimi.mam wiele zastrzezen.ale absolutnie nie moge napisac ze kiedys bylo lepiej.nie bylo.bylo inaczej. ps.znowu offujemy:evil_lol:
-
jet kwestia bezdyskusyjna ze hodowca wybierajac skojarzenie nie kieruje sie kojarzeniem wg championatow.;) to jest oczywiste. piszac o ambitnych kryciach nie pisalam o skojarzeniach wylacznei wg osiagniec wystawowych ,nie bioracych pod uwage genotypow zwierzat.:cool1:.pisze o hodowvlach.jadac do psa z suka tylko dlatego ze jest on championem i nic wiecej nie biorac pod uwage[a fakt championatu bierze sie pod uwage na koncu jesli wogole]po prostu rozmnaza sie zwierzatka.;) co do kwestii efektywnosci krycia po jakosci szczeniat to trzeba miec wiedze genetyczna dot.danej rasy,miec doswiadczenie hodowlane[czyli uczyc sie na wlasnych i innych niepowodzneiach i sukcesach]oraz miec...farta.:diabloti:
-
oj tam...kieeeedys to byli ludzie i byli czaasy.....:cool3::evil_lol: dajecie spokoj:lol:premiowane byly psy mniej pobudliwe.albo z nadmierna agresja[patrz np.populacja rottow-raczje nikt chyba nie chcialby wrocic do lat 70tych,ja w onach napewno duze niemals:diabloti:]. ddry byly mniej pobudliwe.wystarczy popatrzec na ot jak je szkolono zeby wiedizec ze dzisiejsze wypasione uzytki bylyby schizoidalnymi psami ,rozwalono by im psychike w drebiezgi,nie mowiac o eksterierach.a wyobrazacie sobie mali prowadzone jak w ddrze?:evil_lol:obawiam sieze bylyby hurtowo usypiane. lamanie i podporzadkowywanie. dopiero nowe metody szkolenia,otworzenie sie na kontaktoa prace zp rzewodnikiem otworzylo droge psom dynamicznym,z temperamentem. oto przyklad z wyzyn szkolenia ddr i wolne psy:cool1:: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=HNjX96qXpKQ&feature=related"]YouTube - SDG Meisterschaft 1973[/URL] szkolenie:cool3: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=UtHEOFwfqBY&feature=related"]YouTube - HundesportDDR2[/URL] tu 1936 rok [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=NsBi0PehfAM&feature=related"]YouTube - Schutzhund in Germany 1936[/URL] tu 1943 [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=nlnpHbjbrAg&feature=related"]YouTube - KNPV in 1943[/URL] i meisterschaft czyli mistrzostwa ddr [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=MF4MB91KlUw&feature=related"]YouTube - DDR Meisterschaft Hundesport[/URL] [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=Y5C6exV_4nY&feature=related"]YouTube - Ausschnitte von einer DDR Meisterschaft der SDG[/URL] od dzisiejszych psow wymaga sie owiele wiecej.wiecej wszystkiego.nawet obecne linie ddr juz sie zmienily.popedy buzuja teraz w psach.napiera sie na to w hodowli. i tak teraz pracuje ponad 9 letni on-brat ellute [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=5qT8C2my-ks&feature=related"]YouTube - Enzo von der Mohnwiese[/URL] czasy sie zmienily.jak zawsze zmienia sie wszystko i dazy do specjalizacji.takie zycie.ani kiedys nie bylo lepiej ani teraz.jest inaczej.:p
-
dlatego najbardziej przerabane maja osoby naprawde ambitne:roll:.co jest zenujace. i dlatego wlasnei trzeba ciagle trabic gdzie sie da co oznacza hodowla i ze ma wspolnego tylko tyle z rozmnazalnictwem ze...rodza sie szczenieta.:diabloti: wiska-alez oczywiscie ze hodowla jest praca nad rasa.dokladaniem wlasnej cegieleczki do pracy pokolen hodowcow.no i fajnei by bylo zeby ta cagieleczka byla dobrej jakosci.inaczej domek zwany rasa wyglada jak rudera.:cool1:
-
a pancia mowi:nieeee kochane bo jutro macie slady:cool3::diabloti::lol::lol::lol:
-
wiem ze sa belgoony:cool1:. raczej chodzilo mi o podjarke na takie psy i ruszenie z krzyzowkami. moze mali z rottem?:evil_lol:takim arbeitem jak np. ives hause neubrand II [url=http://www.neubrand-rottweiler.de/html/ives_e.html]Ives vom Hause Neubrand II[/url] :loveu:
-
mnie przerwa treningowa owcy tez doskwiera:diabloti:.ale jak sie zrobi znosnie to bedizesz miala co robic :razz::evil_lol:
-
daga10011-bo najtrudniej jest sprzedac naprawde dobre szczeniaki.po 1 dlatego ze ciezko im znalezc ambitny dom ,ktory doceni ich wartosc i nie zapadna sie w czarna dziure.po 2 dlatego ze ludize chca przewaznie kupic szczeniaka tanio i guzik ich obchodzi pochodzenie.:cool1:
-
sa:cool3:. u nas jest troje przedstawicieli tej rasy.jeden robi slady FH,drugi robi ipo i slady FH,trzeci robi slady FH i jest wdrazany do ipo.oczywiscie sportowe posluszenstwo cala trojka. wszystkie trzy pochodza z hodowli z peronowki.
-
znajac polski ped do checi posiadania psa ktory zagryza i przynosi pod drzwi oraz nie zna leku jak lew:evil_lol: po prostu mali pieknie trafily w gusta:cool1:. niestety obawiam sie ze to sie bedize rozpedzac. potem przyjdzie czas na krzyzowki mali z onem:cool3:. jako osoba pozorujaca i kieeedys pozorant licencjonowany wiem co to znaczy przyjac mali na rekaw ,robic mali [pierwszym moim psem na schh3 byl mali wlasnie i to namali uczylam sie pozorowac].mali swietnei sprawdza umiejetnosc prowadzenia pedu psa na czolowce.jesli sie tego nie potrafi nie powinno sie pozorowac zadnym dynamicznym psom ktore nie hamuja przed wyskokiem.:mad:. wiem co mowie bo wprawdzie nie mam mali ale mam ona ktory przyspiesza na koncowce i stanowi wystarczajacy problem dla umiejetnosci pozoranta. znalazlam w koncu takiego z ktorym praca jest dla osia budujaca a nie ja musze potem poprawiac:shake:.bo pies jest za szybki i za mocno wali.albo mam obawy ze po chwycie pozorant nie utrzyma tempa pracy psa i bede miala zdeptanego psa z nie daj boszsz kontuzja bo osiek wrzepia sie cala soba w pozoranta co moze stanowic problem dla niektorych po chwycie w ataku na psa. oto pozorant z ktorym pracujemy gert vendermissen:loveu: [url=http://pl.youtube.com/watch?v=UY0k3LSWk70]YouTube - Seminaire Gartringen 2006[/url]
-
mysle ze nikt owej once nei powiedzial ze ma NIE szczekac i tez jest dobrze.:diabloti:. mam takiego dziamota.tj ona po prostu pasie wszystko do tego jest wiecznie sfrustrowana jak nei pasie albo jak inne psy pracuja albo jak inne psy cos maja albo.....:roll::evil_lol: nie szczeka w domu ani w "cywilnym"zyciu.za ot na cwiczaku ryj jej sie nei zamyka:diabloti:. po adopcji jej pierwsze co zrobilam to nauczylam ja jednym zakazem[stanowczym:diabloti:]ze sie NIE szczeka.poniewaz mnie to doprowadza to pasji. niestety od swojego trenera dostala opiernicz i na tym sie skonczylo.mam jej nie ograniczac osobowosci:cool1:.to nie ograniczam.po pol roku juz nie slysze darcia ryja:razz:. natomiast zakaz przyjela od razu i bez problemu.umocnienie go zajeloby mi moze dwa-trzy przypomnienia. chita nie dziamie i zaden moj pies nei dziamal NIGDY pod drzewem.jak rowneiz w "poczekalni"na wejscie do pozoranta na moje cicho od razu byla cisza.co nieznaczylo ze przy wejsciu nei wykazywaly sie nadmiarem checi do pracy:cool3:. osiek jest moim pierwszym onkiem dziamotem ktorego dziamotanie toleruje bo wiem po co tak jest prowadzona.:loveu: