Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Właśnie dostałam mail z gabinetu, że wyniki z kupy Fenia są dobre, nie znaleziono pasożytów:multi:. Jutro podskoczę, by uregulować za to badnie 55 zł. uf drogo, Dobrze, że Derkowscy tak mnie ulgowo potraktowali. najdroższa chyba klinika w Krakowie, a ja za ekg i wizytę kardiologiczną dwa tygodnie temu nie zapłaciłam nic, a wczoraj za cztery zdjęcia rtg i wizytę u chiururga 97 zł. Inni z arki wychodzili raczej z gigantycznymi wynikami. Myślę, że Fenomenek bardzo ujął Derkowskich i został dlatego ulgowo potraktowany, za co dziękuję bardzo. Po wczorajszej wizycie w arce diagnostykę Fenomenia można uznać za zakończoną. :) już wiem, co mu jest, na co uważać itd. Uczę się też pomalutko mowy ciała Fonemenka, no bo on głosu z siebie nie wydaje. Okazuje sie, że dłuższe chodzenie z mną i patrzenie na mnie zawsze oznacza, że chce na spacer, choćby ostatni był przed godziną. Merduś kochany stara się nie narobić kłopotu i najwyżej jednego pampersa ubrudzi dziennie :)
  2. Zrzekną się psa te kanalie? bo rozumiem, że rozwiązanie typu pampers jest dla tych ludzi wykluczone? choć to żaden problem zwłaszcza w przypadku małego psa.. bo pasują pampery dziecinne. dwa z moich psów są w pampersach..
  3. [quote name='zachary']Starość bywa okrutna ze strony zdrowotnej... AgaG, uważaj na trzustkę Zahira przy cyclonamine...[/QUOTE] Zahir dostaje tylko jedną tabletkę dziennie obecnie plus antybiotyki. Już jesteśmy po badaniu krwi, ogromnie panikował, doktor Dominika wyglądała jak rzeżnik bo się wyrywał strasznie, na dodatek Maja przeszakdzała, ale musiałam ją wziąć, bo zawsze chodzi na spacery z Zahirem i wyje jak wychodzę z nim a bez niej. Czekam z niecierpliwością na wyniki
  4. Dziękuję dziewczyny, Fenia nie da się nie kochać. :loveu::) Tak sobie jeszcze myślę, że skoro na tych zdjeciach rtg wyszły tak zniszczone płuca, to biedak na pewno nie raz był przeziębiony, albo zapalenia miał :( pewnie dlatego go leczono w schronie na serce, że ten oddech nie jest idealny przez te płuca i to zostało pomylone. jejku jak pomyślę, że on cztery lata w schronie był, pewno marzł nie raz taki chudzielec,gdy go psy ze srodka boksu przeganiały, a wcześniej też życie miał pewnie ciężkie, koło jakiś kosiarek, które mu łapę odcięły, czy bóg wie koło czego, to mi się wyć chce. Dziś na dzień dobry merdał i merdał i dostał wiele buziaków:loveu: ps. a Maji muszę podobne łózio kupić, bo zazdrośnica tam włazi, jak tylko zobaczy, że jest puste, bo Fenio na przykład tupta trochę pod domu albo na dywanie śpi:lol:
  5. No tak, kocie jedzenie jest smaczne dla psów, ale dawać nie można, na dodatek po takim podjadaniu moga być biegunki. dobrze chociaż że Felusiowi nie zaszkodziło :) Wysłałam do wellington zdjęcie paragonów z dwóch wizyt Fenia w gabinecie u moich wetek z14 maja i (78 + 45zł ) i dzisiejsze potwierdzenie wpłaty z arki (97 zł) (paragon mi wypadł chyba w taksówce, nic dziwnego bo z Feniem też córeczka musiała jechać :)) zamieszczę też w rozliczeniu. Na koncie Fenia pozostało 95 złotych
  6. Byłam przed chwilą skonsultować wyniki badania moczu, udało mi się skopiować z maila. Gęstość względna 1,023 1,016 1,045 ~ Barwa moczu Żółta Przejrzystość Dość mętny Odczyn Słabo kwaśny Białko 45,0 mg/dl Glukoza Nieobecna ( - ) Ketony Nieobecne ( - ) Barwniki krwi Obecne ( + ) Barwniki żółciowe Nieobecne ( - ) Urobilinogen W normie Osad moczu Obfity, żółty, st. Nabłonki wielokątne Dość liczne w prep. Nabłonki okrągłe Nieliczne w prep. Leukocyty Zaleg.n.gęsto pw wpw Erytrocyty 15 - 25 wpw Opis: Świeże Zmienione Wyługowane Wałeczki drobnoziarniste Kilka w prep. Kryształy Nie znaleziono Flora bakteryjna Dość obfita Niestety nie ma pewnosci, czy oprócz zapalenia pęcherza, na co wskazują. nie ma też problemu z nerkami, bo wałeczki nie powinny w ogóle występować. bo białko to podobno może pochodzić z pęcherza, ale te wałeczki nie :( martwię się o mojego kochanego Misia Zahira. Jutro rano pędzę z nim na badania ogólne krwi.
  7. wielkie dzięki mari23 :) ale Feniulek niestety nie uznaje suchych karm, i to żadnych. Po wyciągnięciu ze schronu może przez dwa dni był łaskaw trochę royala gastro zjeść, a potem no niestety.
  8. Felka z Bagien, bea100 bardzo jestem Wam i wszystkim innym dogomaniakom wdzieczna za to dopowiadanie, czego by tu nie spróbować dla Fenomenka i cieszę, się, że tylu dogomaniaków myśli o nim i chce dla niego jak najlepiej. Mi też jest dzięki temu łatwiej walczyć o jego zdrowie i samopoczucie. :lol:Wszystkim dziekuję za życzenia Na razie tylko ogólnie napiszę, bo muszę z Zahirem niedługo do moich wetek lecieć (niestety nie za dobrze z nim -wyniki moczu są fatalne, ale to na jego wątku później napiszę) Fenomenek był ze mną u dr Derkowskiego w Arce. Doktor najpierw stwierdził, ze skoro psiak dziś waży 7, 5 a ważył po schronisku 6 to chyba go w ogóle go nie było, bo taki chudzieńki.:-( Opowiedziałam wszystko o łapach, co z nimi robi, jak je wygryza i wylizuje, itd. no i o moim głównym oczekiwaniu, by psu żyło się jak najbardziej komfrortowo w jego wieku i stanie. Doktor stwierdził, że skoro Fenio taki spokojny, to zrobi mu zdjęcia rtg bez znieczulenia i że choć nie będą idealne, to dużo powiedzą, jak ewentualnie go leczyć Cztery zdjęcia zostały zrobione i wykazały, (powtarzam co zapamietałam, moze to być niefachowe i poprzekręcane przeze mnie) - stawy biodrowe są w porzadku, - zwapnienia przy kręgosłupie są w takim miejscu, że nie powodują większych dolegliwosci, ale jakiś stan zapalny pies kiedyś przeszedł - łapa przednia kaleka została kiedyś bardzo niekorzystnie odcięta (doktor podejrzewa kosiarkę lub wypadek komunikacyjny) Jest tak"amputowana" jak nigdy żaden lekarz nie zrobiłby amputacji, bo przy takim odcięciu są stany zapalne w stawie, poza tym, to że psiak ma tylko jeden paluszek i podpiera się wyginając łapę, oraz mocno ją wychylajac do tyłu powoduje chorobę przeciążeniową. Praktycznie nie ma na to leku. Coś mi doktor tłumaczył,żeleki miejscowe sterydowo w wyższej części łapy mogłyby pogorszyć stan zapalny w tej końcówce łapy i ich podawanie nie jest wskazane. najogólniej jest kilka problemów w tej kalekiej łapie, ale lecząc jeden można by powiększyć drugi stwarzając niebezpieczeństwo dla całej łapy (Moje wetki bardzo prawidłowo podawały mu lek przeciwzapalny niesterydowy - to doktor stwierdził, i dodał, że skoro nadal sobie tę łapę wygryza, to nic wiecej poza ogólnymi lekami na stawy podawać nie ma sensu. Stwierdził, że psu oczywiscie dokucza ta kaleka łapa, ale nie ma tragedii bólowej (tu odetchnęłam:multi:). Powiedział, że Fenuś nie wygląda mu na obolałego psa, dodał też, ze jest sprytny, bo jak się wyciągnie ręce, to na nie wchodzi i żartował, że "ktoś tu chyba Fenomenka rozpieścił". :) Dostałam ważne zalecenia, jak rehabilitować psa na spcerach, by zapanować nad potwornym zanikiem mięśni który ma po tym koszmarnym życiu, jakie mu zgotowano. Ma te zaniki wszedzie, również mieśni czaszki to dotyczy. Zdjecie rtg pokazało też starcze wyniszczenie płuc, serce jest lekko powiększone jak to u starego psa bywa. Doktor powiedział, że Fenio jest bardzo bardzo stary:( Bardzo chcę podziękować wolonatriuszkom krakowskim, które wychodziły z Fenusiem na spacerki i przynosiły mu przysmaki. zwłaszcza Felce z Bagien i Foksi i Dzekuś. Myślę, że gdyby nie one, Fenek nie doczekałby wzięcia go ze schronu:loveu:
  9. Tak peritol:) wciąż literówki robię, bo tak nie mam czasu, że gnam bez przerwy ze wszystkim. Od czasu gdy po kurczaku, którego ewidentnie nie toleruje, były biegunki, z kupkami jest ok. malutkie tylko bardzo ja u mini mini pieska. Poniewaz Fenio przez trzy poprzednie dni, gdy nie jadł peritolu, miał zdecydowanie gorszy apetyt, to wetka kazała mi dawać go teraz codziennie i obserwować. Oczywiście, gdyby pojawiła się biegunka, to zmienimy lek. :) W każdym razie wszelkie rady, jak podtuczyć chudzielca i niejadka bardzo mile widziane. Kupa poszła do badania. czekam z niecierpliwoscią, co wykaże.
  10. Buziaki to on wciąż dostaje, sama słodycz ten psiak:) gdy dziś wróciliśmy z zakupów, tak merdał słodko i główkę nadstawiał do głaskania. Doktor Dominice to naprawdę pomnik wystawię, bo po jej radach i periotolu Fenomenek dziś kolację zjadł. Oczywiście to, co zawsze parówki jedynki i bułkę mleczną, no ale ważne że jadł. Szkoda, że ani do suchej karmy ani do mięsa nie mogę go przekonać, ale będę próbować. :)
  11. Po lekach dziś jest spokój. nie leje mu się krew. Podaję cyclonaminę i antybiotyk w tabletkach. Zapytam jeszcze dr Derkowskiego jak z Feniem będę jutro, czy słyszał o czymś takim jak wycieki z prącia. na tle ucisku jakiegoś w kręgosłupie.MOże on doradzi, skąd się bierze coś takiego. W każdym razie bardzo bardzo się martwię.zwłaszcza że Zahir jest za stary na narkozę i wobec tego nawet rtg dobrze nie ma jak zrobić.
  12. Po lekach dziś jest spokój. Podaję cyclonaminę i antybiotyk w tabletkach. Zapytam jeszcze dr Derkowskiego jak z Feniem będę jutro, czy słyszał o czymś takim jak wycieki z prącia. na tle ucisku jakiegoś w kręgosłupie. W każdym razie bardzo bardzo się martwię.
  13. No wreszcie mam kupę Fenka w próbówce, zaraz lecę zanieść. :) a Feniulek dalej ogromnie wybrzydza, jedyne co chce to parówki jedynki i bułki mleczne wszystko w ilosciach stanowczo za małych. :( chociaż dziś po peritolu jakby odrobinę chętiej jadł. Wołowina wzgardzona, serek bieluch którego specjalnie szukałam też wzgardzony. Jutro będziemy w arce u chirura, a gdy wyniki z kupy wyjdą w porządku, zbadamy tę trzustkę i tarczycę. Fenusiek pozdrawia :)
  14. trzymam kciuki za łączony transport dla dziadeczków :)
  15. Jejku, ale czas biegnie ..:( Mój Zahir to chyba rowieśnik Poloni i Morii, ale na dodatek duży, więc się szybciej starzeje. Trudne to, pociesza chociaż, że nas mają. Ucałuj Zuziu Polunię, a Ty Jagienka Morię :)
  16. Zahir w zastrzykach dostał enrotron, metacam i cyclonamine ( o ile dobrze przepisuję z książeczki). Od dziś wieczorem mam mu podawać 3 x dziennie cyclonaminę w tabletkach, To ma hamować te krwotoki. Martwię się, że nie wiadomo z czego to się bierze. Gdy był młodszy, nigdy nie miał takich objawów. Z drugiej strony poza tym czuje się dobrze, ma wilczy apetyt np., lubi spacery, zachowuje dużą sprawność. Zakupiłam pampersy dla dorosłych, załóżę mu na noc, by sobie nie wylizywał tego siusiaka, bo z nerwów to robi, jak widzi krew, i ma wobec tego obrzęk. No i po klatce schodowej będzie musiał w pamersie chodzic. [B]Zachary[/B] Sąsiedzi chyba dziś mysleli, że ktoś kogoś zamordował:shake:. [B]Cantadora [/B]no na razie nie odpoczniemy:) Dobrze chociaż, że mam dobry gabinet wet. na osiedlu. bo dopiero byłoby ciężko, gdybym musiała wozić psy gdzieś daleko i to taksówką, nie posiadając auta. Z przewożeniem Zahira autem, to zresztą jest największy problem, bo on waży 30 kilo, boi się samochodów, no a teraz gdy krwawi wątpię czy bym znalazła chętnego taksówkarza.
  17. O Zahirze napisałam na jego wątku. Teraz byłam u moich wetek z Fenomenkiem. Fenio waży 7 kilo, a więc uzsykaliśmy efekt jednego kilograma od czasu schroniska. Dr Dominika mówi, ze powiein jeszcze przynajmiej 2 kil przytyć. Dostał kapsułki na lepsze przyswajanie jedzenia amulactive balance (jeśli dobrze rozszyfrowuję z ksiązeczki) i peritol w tabletkach na apetyt. Z apetytem naprawdę ciężko. :( dziś wołowiny z makoronem odmówił, jedyne co zjadł to jedną parówkę jedynkę i dwa biszkopty :( pytałam wetkę, co mam robić, mówi, zeby mu dawać wszystko na co ma ochotę, a po czym nie ma biegunki. Dziś specjalnie idę do almy w poszukiwaniu jakiegoś sera bielucha podobno staresze psy go dobrze toleruja i lubią, ale tu w okolicy nigdzie nie ma. Pytałam, czy mam teraz robić jakieś badania krwi w kieruku trzustki czy tarczyczy, mówi, ze nie. Co do łap pobrała wyskrobinę na wszelki wypadek. Pasożytów tam żadnych nie ma. Wygryzanie spowodowane jest deforomacjami po starych urazach (złamaniach) No ale z tym jadę w czwartek do dr Derkowskiego. Może coś doradzi. Nie wiem, czy uda się zrobić rtg bez znieczulenia, ja się na pewno na zadne znieczulenie nie zgodzę. Oby się udało sprawdzić jakoś te łapy, co się w nich dzieje. Ale pocieszyła mnie moja wetka, że Fenuś lepiej wyglada :) i dziś pazurki mu przycięła :) Fenuś niestety całe si zrobił dziś do pieluchy, a na spacerku porannym tylko małą kupkę, której mąż nie mógł znaleźć w trawie. Myślałam, że go uduszę, bo dalej nie mam co zanieść w próbówce. No można zwariować.Ponad trzy tygodnie minęły od wzięcia Fenia ze schronu, a kupa niezbadana:shake:
  18. dzisiajsze usg nie wykazało nadmiernie powiększonej prostaty ani zadnych cyst. Zahir dostał trzy zastrzyki i bardzo mu się to nie podobało. Ma też mieć kontynuację antybiotyku i dostawać lek przeciwkrwotoczny. Obv to coś pomogło. Zaraz jego mocz będę do badania łapać, bo ma bardzo duży pęcherz i cżęstomocz. Moja wetka mówi, ze czasem u owczarkowatych psów, które zaczymnają mieć problem z chodzeniem jest ucisk na coś tam (nie chcę przekręcać), i to powoduje problemy z pecherzem i sikaniem. Dziś co chwilę z nim wychodzę. No ale główa sprawa to to krawienie niezależne od moczu. \Gdy schodziliśmy ze schodów znów klatkę pokropił mocno. każdy schodek we krwi. :shake:muszę chyba w aptece pamersy dla dorosłch kupić, by po tej klatce szedł w pamersach, bo jak po kazdym spcerze bęziemy myć trzy piętra to padniemy :(
  19. [quote name='Figunia']Przecież to wiadoma sprawa, że pieski to takie dobrze zakamuflowane pasożyty ludzkie są...;) no chyba masz może masz to na myśli z tymi pas- ożytami, że w pasie schudniemy tak biegając z nimi i dla nich po to, czy po owo. :) uff mąż dziś całą klatką mył, bo znów mamy problemy z zahirem. (tu wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/26537-Kraków-Zahir-nowe-życie-u-AgiG-!!!-nowe-zdjęcia-s-33/page20) leci mu krew z siusiaka od dwóch dni, zawsze po nocy i gdy schodzi ze schodów (mieszkamy na trzecim piętrze bez windy) właśnie biegnę najpierw z nim do weta. Z Fenomenkiem w drugiej kolejności pójdę.
  20. raczej Fenumenusiowa. :) do usług Fenomena. Zawojował mnie ten psiak zupełnie, podobnie jak reszta stadka :)Mąż też go uwielbia, właśnie mu leciał po parówki jedynki, bo tylko w tym leki Fenomen zjada. azalia wielkie dzięki. :)
  21. Katarzyna Starkiewicz tak, są podobne. choć ja zawsze będę utrzymywać, że moja Pomidorcia jest absolutnie wyjątkowa. :) i pomyśleć, że misieek ratujaca psy z umieralni w Olkuszu tak ją mało zachęcajaco reklamowała, pytając na wątku krakowskim "czy ma ktoś trochę miejsca dla trzykilowej staruszki".:evil_lol: Uff a Fenio znów mi jeść nie chce. :-(Zmieliłam gotowany gulasz wołowy z jedną marchewką i nic... :( tylko bułkę mleczną chcial, chciałam choć trochę miesa przemycić i oblepiałam tym mięsem, ale on wolał zwykłą i ledwie 3/4 zjadł. Może w nocy będzie lepiej. Wizyta w Arce dopiero w czwartek, więc jutro pójdę do moich wetek znów po tej peritol na apetyt.
  22. [quote name='bea100']Mnie się wydaje, że brak apetytu i biegunka to może być także wynik nasilonych okresów bólowych. Pytałaś o Inflamex? Jestem umówiona do chirurga do arki w czwartek na diagnozę tych łap, wtedy będę rozmawiała o tym, co i jak mu dawać. Oczywiście zapytam Derkowskiego o ten inflamex. :) i o to, co ja jeszcze powinnam sprawdzić dla dobra Fenka. Cantadora, Felka no ja po tym wszystkim, to mu już w góle kurczaka nie dam. tylko wołowinę. :) Katarzyna Starkiewicz Fenuś nie lubi piersi z kurczaka, chyba jest za mdła czy coś. wiem, ze jest chudsza i może nie byłoby biegunki po tym, ale Fenek odmawiał jak do tej pory. Oby trzymanie się wołowiny zakończyło te biegunki. Fenuś i tak niezwykłym jest psem, bo dziś wytrzymał z tą biegunką do spaceru. Teraz lula. Mam nadzieję, że wieczorem zechce jeść.
  23. Czy to możliwe by Fenuś nie tolerował kurczaka? skończyła mi się wieczorem wołowina, wiec mu wczoraj w nocy ugotowałam udko z makaronem i dziś znowu biegunka :( no i mąż znowu jego kupy nie mógł przynieść w próbowce, bo nie było jak zebrać. ech.. lecę po wołowinę, może ten kurczak był za tłusty? może rosół odlewać? TYlko czy Fenio wtedy zje? bo apetyt to on ma wciąż malutki...hmm zwariuję. Amiga :) Marycha35 no mieliśmy szczęście, że się nam trafił taki kochany psiak :) on może ciało ma nietęgie, ale umysł idealny. :) jest mądry, ufny i słodki
  24. [B]Gdarin [/B]Zahirek jest cudowny. jedyna jego wada to ogromna żarłoczność.:) Muszę bardzo pilnować misek podczas karmienia, bo Zahir w sekundę wyjada wszystko ze swojej i wyżarłby wszystko reszcie stadka:) Zahirek znów ma problem powracający u niego, o którym weci niewiele mi umieją powiedzieć. To znaczy leci mu krwi trochę z sisiaka, nie podaczas sikania, tyko tak co jakiś czas pokapuje, więc chodzimy dziś ze szmatą po domu i klatkę schodową też myliśmy. W zeszłym roku też był taki problem, dostawał leki przeciwzapalne i jakoś się to skończyło. Wykastrowany nie jest jako jedyny z naszych psów, bo w jego przypadku narkoza nie jest możliwa już. Gdy miał ze cztery lata temu narkozę na zabieg czyszczenia ząbków, to były duże problemy z jego stanem po wybudzeniu. [B]Czy to mozliwe, aby krwawienie z siusiaka (ale nie podczas sikania, to nie jest krwiomocz) było zwiazane np., z cieczkami suczek w okolicy? Słyszał ktoś w ogóle o takim krwawieniu , któremu żadne inne objawy nie towarzyszą?[/B] [B]i które co parę miesięcy, czasem rzadziej powraca u psa? [/B]
  25. [quote name='Panna Marple']Moja córka mówi, że mamy najbardziej rozpuszczone psy na świecie:diabloti:, a jej odpowiadam, że mają prawo być rozpieszczane do obrzydzenia:diabloti:, bo przeszły w życiu wiele i teraz im się należy;) i masz rację. :) dla siebie kupujemy nie tak dobre parówki jak Jedynki dla Fenusia :) Lucyja Fenuś już nie ma biegunek, natomiast apetyt na pewno mógłby mieć lepszy.:) bo tak na zmianę je: jednego dnia więcej a drugiego odrobinkę. Podobno jakiś król polski tak się odżywiał, że jednego dnia ucztował, a drugiego głodował, ale tak robił dla zachowania linii. babcia mi to kiedyś opowiadała. :) No ale Fenuś o linię dba nie musi. jest na pewno za chudziutki.Przez kilka dni podawałam mu peritol w tabletkach na apetyt, teraz mam wetce zdać relację, czy po tym periotolu było lepiej. No sądzę, że tak. ale tego leku na dłużej się nie da stosować zdaje się. W każdym razie w tym tygodniu go zważę w gabinecie i będę konsultować, czy i jakie badanie ewentualie w kieruku tego apetytu. Wolałabym je robić po przebadaniu kupy, ale Fenuś jak na złość robi kupkę zwykle koło 2 w nocy w jakiś trawach i tylko po prawidłowych odgłosach wiem, że jest w porządku. Odszukac nie mam jak :) Wczoraj w nocy męża chciałam skłonić, by znalazł kupę Fenka, jak ją znowu w trawie zrobi. i mówię do niego tak: "mam schowane kilka pysznych czekoladek, ale nic za darmo, chcę kupę Fenka w próbówce", ale niestety mężowi nie udało się tym razem. Cyba na szosą dziś wyjdziemy w nocy, może Fenuś zrobi tam i zbierzemy:) Marycha35 Bardzo się staramy,by Fenuś był zadowolony. :)
×
×
  • Create New...