Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. kurier właśnie przyniósł inflamex dla Fenia. Ten lek wzmacniający i przeciwbólowy :) Dobrze się składa, bo wezmę opakowanie ze sobą na wizytę do doktora i będę pytać, jak te wyciągi roślinne mogą podziałać na Grzybcia. Na szczęście na opakowaniu jest napisane, że można podawać bezpośrednio do buzi. 2,5 ml dziennie jak dla Fenia. No to mamy zapas, bo wielką butlę kupiłam.:)
  2. [quote name='asiuniab']teraz weszłam w objawy tej choroby Addisona, rzeczywiście, to wszystko z czym próbowała walczyć Aga; no to w końcu musi być lepiej; uffff;[/QUOTE] Już wróciłam z "naszych zwierzaków". Na szczęście krew się udało pobrac dziś bez problemów. Czekam na późny wieczór na wyniki pełnego profilu tarczycowego.. asiuniab, ta choroba koszmarna jest rzadka i mało kto ma o niej pojęcie większe.. w każdym razie dr Słowiński się z nią spotkał, więc jestem dobrej myśli. Ja też o niej czytam.. to zapominanie Fenia, np. dotyczące wody, tego, by się napić, gdzie jest miska też może mieć związek z niedoborem kortyzolu i tą chorobą. Fenio kochany po badaniach zjadł wołowinkę mieloną i trochę szynki z indyka :)
  3. kochane ciocie jeszcze teraz lecę z nim na zbadanie pełnego profilu tarczycowego.. Oby ta kochana łapeczka za bardzo nie bolała podczas pobierania krwi, bo on ma niskie ciśnienie, żyłeczki malutkie.. no ale co robić.. ufff :( jeszcze się dziś biedak nacierpi, ale już od wieczora będzie tylko lepiej..musi być. Takie miał koszmarne życie, niech się w końcu zacznie nim cieszyć ze wszystkich sił.
  4. wysłałam wczoraj w nocy wszystkie wyniki Fenomena do dr Słowinskiego, jadę z Feniem na 18,40. Od dziś będzie miał ustawione leki, ponieważ niedobór kortyzolu trzeba natychmiast zwalczać. To, gdzie leczy przyczyna tego niedoboru, będzie badane oczywiście, ale teraz dla życia psa ważne jest działanie objawowe. Wydaje się jednak, że ma wszystkie objawy choroby Addisona :( i pewnie się ona potwierdzi. Mam wielką nadzieję, że po podaniu hormonów w końcu się ożywi bardziej, nie będzie tak nieprzytomnie i bez sił spać. Z arki odbiorę dziś płytkę z rtg, żeby już wszystkie wyniki badań mieć. Trzymkajcie kciuki mocno!
  5. Kochany Miś tyle się wycierpiał..tyle krwi z biednej łapki. A pyszczuś ma kochany, widać, że poczciwe słodkie psiatko. Już lecę na bazarek Toska1. :)
  6. [quote name='Naupali']Mimo wszystko w jakiś sposób to dobre wieści, teraz wiadomo gdzie szukać problemu i jak go zwalczać. Myślę, że teraz to już naprawdę z górki:) Co do wysyłania wyników, to myślę, że czytelniejsze będzie jak wszystko przepiszesz, ale to tylko moje zdanie i to jeszcze niepewne:) Też mam nadzieję, że w końcu będzie lepiej! AMIGA bardzo dziękuję za wklejenie zdjęć. Fenuś dziś też tylko lula i lula. Zaraz go obudzę, bo to za długo trwa, i zniosę na trawkę, by łapki rozprostował i troszkę się ochłodził wieczonym poburzowym powietrzem. Elik Fenomenek malutki to mój Wielki i Ukochany Skarb.:loveu:
  7. [quote name='kudlataja']Te kciuki się przydadzą, to konkretna wyprawa.. Dziękuję bardzo za pieniądze i bazarek, szczeniaczek od Dory jedzie, potwierdziła, wiec jest już ponad 200zł.:multi: Edytuje posta. Sprawdziłam konto. Doszlo jeszcze [B]20zl od sharka[/B] na transport [B]61,50 zł. od AgaG [/B]z bazarku ciasteczkowego [/QUOTE] kudlataja proszę potwierdź na bazarku wpłatę. :) są dalsze zamówieniana cisteczka kruche mojej roboty , więc mam nadzieję będę miała co przelać niedługo na psiaki. Przygotowałaś umowę pisemną z DT Miszy?
  8. [quote name='ania shirley']A ten kortyzol to rano zbadaj. Najlepiej 7-9. Fenio ma za niski ten kortyzol. Poniżej normy dolnej, ponieważ maszyna nie wykrywa to nie podano dokładnie ile .. :( wklejam: Majora 5B/Lu2 Gabinet Weterynaryjny "NASZE ZWIERZAKI" Imię zw. FENOMEN Gatunek: PIES Rasa zw. Data: 2014-07-14 Nr kontr. 4 Kortyzol < 27,6 nmol/ przy normie 27,6 do 165,5 Tak więc Addison zdaje się nie jest wykluczony :(( Dzwoniłam do "Arki", czy robią jakimś ACTH (o ile nie przekręcam) badanie w kierunki Adissona, nie robią i nawet nie wiedzą gdzie się robi.. Poprosiłam ich w takim razie o udostępnienie wszystkich rtg, bo jak się dowiedziałam do diagnostyki w kierunku Adissona nalezy się przyjrzeć rozmiarowi serca. Wiem to po rozmowie z dr Słowińskim, z którym się przed chwilą skontaktowałam. Mam wysłać wszystkie wyniki Fenia mailem. Hmm nie wszystkie mam na mailu, niektóre to wydruk, jak myślicie, czy jak zdjęcie zrobię formatu A4, to da się z tego przeczytać, czy lepiej ręcznie przepisać doktorowi? ania shirley NIE WIEM, JAK CI DZIEKOWAĆ ZA PODPOWIEDŹ.. MOJA WDZIĘCZNOŚĆ JEST OGROMNA :buzi::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  9. [quote name='Naupali']Wszystkich ta wiadomość bardzo uciesz:multi: Fenomenek jest w najlepszym domu do jakiego mógł trafić, pańcia walczy o niego jak lwica :) Trzymam mocno za niego kciuki. Naupali dziękuję za miłe słowa. Kciuki się przydają bardzo Twoje i wszystkich cioć, tych, co rzadko piszą, a o Fenusiu myślą - też. :) Ciocie staram się jak mogę, by Grzybcio-Kosmita jadł. Już się na tym łapię, że co jakiś sklep spożywczy widzę czy cukiernię, to się zastanawiam, może tu akurat znajdę coś, co Fenusiak zechce? :roll: No i wczoraj zakupiłam drożdżówki z niewielką ilością sera białego i odrobinę zjadł na śniadanko. A w "Almie" odkryłam, że mielą mięso wołowe na poczekaniu, więc spytałam sprzedawcy, które jest najświeższe, bo dla dziecka potrzebuję :p.Zakupiłam 30 deko i udało mi się przekonać Fenomenka do odrobinki:multi:, oczywiscie surowej, bo mielonej wołowiny gotowanej on nigdy nie chciał. Tylko najpierw na zachętę musiał dostać plasterek szynki wieprzowej, której nie powinien jeść, ale na której zapach wyjątkowo jak na niego często reaguje.. Nawet w tej kuleczce mięska udało mi się przemycić poranne leki.:multi: Całe szczęście, że po tym śniadaniu napił się wody i poszedł spać, bo mam nadzieję, że już to jedzenie w brzuszku zostanie. i jeśli nawet później nic nie zje, to jakoś bardzo się nie osłabi.
  10. i ja zaglądam do urokliwego Misiaczka:p, a wszystkich czytających wątek zachęcam, by wsparli finansowo tego biedaka. Leki Misiunia kosztują majątek, a są mu potrzebne każdego dnia. Misiu ciocia Cię prosi, byś żadnej kapsułeczki nie wypluł czasem:) i zdrówko ratował
  11. dziś wyślę, ale być może dopiero późną nocą. Fenusiak zjadł dziś trochę szynki z indyka, ale niestety po podaniu leków (antybiotyk, peritol) zrobiło mu się niedobrze i znów ma w brzuszku pusto:( a tak się cieszyłam przez chwilę, bo w tej szynce trochę żółtka ugotowanego udało mi się mu podać.. Teraz lula zwinięty w kłębuszek. Nie będę go budzić na razie, niech odpoczywa, miał trudny dzień, bo pobieranie krwi boli przy takich cieniutkich żyłeczkach, jakie ma Grzybciak.
  12. Naupali dziękuję :). asiuniab straszne choroby dopadają ludzi i zwierzęta :( wspólnota losów pod tym wzgledem jest straszna. Ciocie wszystkie :loveu:byłam raniutko u wetki. Krew pobrana, wyniki kortyzolu będą dziś lub jutro, raczej jutro. Poza tym wetka jeszcze raz dokładnie go zbadała. W buzi wszystko w porządku, zęby określiła jako całkiem ładne jak na ten wiek :), nie ma stanu zapalnego, nawet kamień nie jest bardzo duży, choć jest. Na pewno zęby go nie bolą. :multi: Gardło i przełyk też są w porządku. Bólu żadnego nie stwierdziła.:multi: To najważniejsze. Opisywałam te jego "zawieszenia w czasie i przestrzeni".. wetka mówi, że zaburzenia mózgowe mogą przyczyniać się do tego, że nie je. :shake: Dziś też się Fenusiowi trochę pomyliło. Na trawce (ani przed badaniem ani po), siku nie zrobił. A w kuchni, gdy tylko przyszliśmy, kucnął sobie. Dobrze, że już miał założoną pieluszkę :). Teraz lula, a jak pięknie ziewał przed chwilą... sama słodycz ten psiak. :loveu: Gdy ziewa, przypomina takie dzikie zwierzątko o wydłużonym pyszczku, bardzo ładne, tylko akurat ze zmęczenia nie pamiętam teraz jego nazwy:oops: Ostatnio Grzybcio woli dywaniki niż pontoniki, może przez te upały. Wieczorem wyślę zdjęcia śpiącego Fenomenka do AMIGI.
  13. to ja już zaczynam trzymac kciki za podróż Miszy do DT:) Przelałam 61,50 złotych na Twoje konto kudlataja z mojego bazarku ciasteczkowego, dziękuję azalia, elik oraz AMIGA :) za zakup ciach na potrzeby pięknych rudych dzikusków:)
  14. [quote name='ania shirley']A ten kortyzol to rano zbadaj. Najlepiej 7-9. Aniu dziekuję Ci bardzo. Idę z Fenusiem zaraz rano. :) [quote name='Panna Marple']Jeszcze jedno przychodzi mi do głowy, w pewnym sensie ze starością powiązane, a mianowicie demencja starcza, psi Alzheimer lub coś w tym stylu. Skoro on się tak 'zawiesza" od czsu do czasu...Może coś na dotlenienie mózgu? Nie pamiętam czy ma anemię, jaki jest poziom hemoglobiny, etc. Może miażdżyca powoduje gorsze dotlenienie mózgu i on nie do końca łapie o co chodzi ma anemię. poziom hgb to 11,0 g/dl przy normie 12-18. w ogóle w obrazie krwi jest najgorzej, bo praca nerek, wątoby, trzustki, serca jest prawidłowa. W obrazie krwi są też takie nieprawidłowosci, że: hct ma 32,4% przy normie 37-55 hgb ma 11,0 g/dl przy normie 12-18. a plt ma 719/ul przy normie 175-500/ [quote name='ania shirley']Jak coś w stylu Alzheimera , to niestety, bez szans na poprawę.... Miałam styczność z tą chorobą. Rzeczywiście chory zapominał , że powinien jeść (choć są tacy , którzy zapominają , że jedli i chca jesc stale). Wydawało mi się , że ten chory nie czuł smaku, bólu , głodu, pragnienia.... Oby to był za niski kortyzol.... Oby ten kortyzol był przyczyną. Natomiast jakąś demencję to ja widzę niestety. Bo np. miałam kilka razy niewidome psy, ale one szybko się uczyły rozkładu mieszkania. Fenuś zapomina.. :-( Ja muszę wszystkiego przypilnować, by zjadł, by wypił, by trafił do łóżeczka..by sobie uświadomił, że jest na trawie i czas na siku. [quote name='AlfaLS']Aga tu są te kapsułki http://www.dogomania.pl/forum/threads/254300-Wszystko-na-Kup-Teraz-Na-Białogonki-i-Znajdki-do-20-lipca AlfaLS dziękuję, już zerknę:) [quote name='mar.gajko']Nie wiem, czy zwierzątka mają Alzheimera. Ale moja mama miała koteczkę, która jak już miała 20-22 lata to miała sklerozę. Jadła, ale trzeba było podstawić miseczkę. Jak chodziła na spacer to trzeba było z nią iść, i przestawić na drogę powrotną, bo szła przed siebie i nie pamiętała, że trzeba zawrócić. No w ogóle trzeba było jej pilnować. Fenuś tak dziwnie się zachowuje w swoich nielicznych wędrówkach po mieszkaniu... Np. idzie w stronę miski z wodą, podchodzi, odchodzi, nie pijąc, wraca, błądzi,, muszę mu przypomnieć tym trąceniem noska o miskę, by wypił.. Na szczęcie mam doświadczenie z demencją u psów. Mój Pomponik (nieżyjący już niewidomy piesek) miał ją, choć inaczej się objawiała. Najważniejsze, że Fenomenek nie cierpi fizycznie.. to mnie pociesza. A starość jak widać bywa trudna.:-( Całe szczęście, że wzięliśmy Fenomenka.. pies w takim stanie w schronisku był skrajnie bezradny :( NAJWAŻNIEJSZA WIADOMOŚĆ DNIA: ZJADŁ DZIŚ TROCHĘ SUROWGO INDYKA I TROCHĘ SZYNKI Z INDYKA.:multi:no mało, ale trochę jednak zjadł.
  15. próbowałam pasztetu i serka też. Zawsze wypluł. On nie tyle ma problemy bólowe ze schyleniem głowy, tylko nie widzi miski i dlatego boi się pochylić. Poza tym przez kaleką łapę nie tak latwo mu utrzymać równowagę, on się odrobinę chwieje, gdy stoi. :(
  16. [quote name='Grażyna49']Aguniu,a może te osłonki na leki miały być żelowe a nie opłatkowe? Taka myśl mi przyszła do głowy jak wpadłam na bazarek i je zobaczyłam www.dogomania.pl/forum/threads/25430 Grażynko nie otwiera mi się link. Do tej nospy to mi się przydały takie osłonki. zapytam a aptece, albo może przez net wie ktoś jak zamówić. ?
  17. eluś weci nie stwierdzili nic takiego.. hmm Fenuś dość zagadkowy jest, czasem ma takie spóźnione reakcje.. Np. stawiamy go na trawie, i on nie orientuje się, że jest na trawie, i że może sikać, więc najpierw czekamy i czekamy, i czesto nic.. więc jeszcze raz go podnosimy, stawiamy i dopiero sika i sika.. albo wczoraj w nocy po spcacerze nie chciał indyka surowego, więc maż doradził by mu najpierw dać malutki kawałek szynki wieprzowej, która zwykle mu szkodziła, ale trochę reagował na jej zapach, zjadł ją, a potem jeszcze przzez chwilę jakby nie zauważył, że coś innego mu daję, czyli tego indyka. i odrobinkę zjadł. :)
  18. Pytałam wetów o to nie raz. Były ogladane też nie raz. Owszem, on ma kamień. ale nic gorszego się w buzi nie dzieje. Wiem, jak zachowuje się pies, gdy go zęby bolą, bo miałam psa Pomponika, który pyszczkiem pocierał o legowisko, bardzo się tą buzią interesował i zęby musiały być usuwane.
  19. [quote name='Grażyna49']Hmmmm,to chyba daje dużo do myślenia. Dostał zastrzyk p.bólowy i widzisz go po raz peirwszy w siedzącej pozycji w pontoniku. Może te wszystkie dolegliwości /poza jelitami o czy wiemy/biorą się od kręgosłupa??? Wiesz zwyrodnienia mogą na jakiś nerw uciskać. Piszę to z autopsji /swojej nie psiej:cool3:/Muszę troszkę prywaty opisać,żebyś zrozumiała o co mi chodzi. 6 lat temu miałam wstawiane endoprotezy / w odstępie roku/Doszłam do siebie i w miarę normalnie chodziłam. 2 lata temu ból niesamowity w prawej nodze,nawet po tramalu nie mogłam na nią stanąć.Byłam przekonana,że to coś z protezą,po wielu badaniach okazało się,....że to kręgosłup. Podobnie może być z maluszkiem ,może te zwyrodnienia na coś naciskają,może poza utrudnionym ruchem jest jakiś ucisk na narząd w pobliżu kręgosłupa?? To tylko takie gdybanie,ale w takiej sytuacji człowiek wszystkiego się czepia. Grażynko, jeszcze wracając do Twojego postu, to na pewno będę się starała, aby dostawał środki przeciwbólowe, jeśli potwierdzi się, że on przeżywa ból. Zamówiłam już przez net ten lek inflamex polecony przez AlfaLS, bo on właśnie działa przeciwbólowo. A nie chciałabym Fenomenka męczyć zastrzykami u weta co drugi czy trzeci dzień. Natomiast teraz sobie spokojnie analizuję, co chirurg dr Derkowski powiedział mi parę tygodni temu, komentując zdjęcia rtg łap i kręgosłupa Fenia. Stwierdził, że chciałby aby inne strasze psy, których właściciele do niego przychodzą, mieli w tak dobrym stanie kręgosłup i stawy. Zwyrodnienia są w takim miejscu, że nie powodują ucisku i bólu. Gorsza jest sprawa z jego kaleką łapą. Tu jest stwierdzona choroba przeciążeniowa.Tak więc chyba nie z powodu stanu kręgosłupa, on nie chce jeść. Mąż mnie pociesza, że starsi mocno panowie, którzy mają chorą nogę, to też tacy zasuszeni są, chudziutcy czesto, a jakoś przecież trzymają się. :) Smsowałam z moją wetką nocną porą, pytając ją, czy jeszcze coś mogę zbadać oprócz tego kortyzolu i ona mówi, że tyle badań miał Fenomenek, że już tylko ten kortyzol został. aha bulionu Fenek odmówił. On w ogóle ma problem z pochyleniem się nad miską i nim wodę pije, to najpierw długo się zbiera, aby się odważyć. No przecież nie widzi praktycznie nic. :( Ja tak mu pomagam, że gdy nie może trafić, to delikatnie przysuwam jego pyszczek nad brzeg michy z wodą, by sobie trącił ten brzeg noskiem i zbadał, gdzie ma się pochylić. Z miski żadnego jedzenia jeszcze nigdy Fenek nie zjadł.. no może raz, zaraz po powrocie ze schronu, kiedy był makabrycznie głodny. On je tylko z ręki. Tak więc półpłynne produkty trochę odpadają :(
  20. zjadł około 10 dk surowego indyka, Odmówił wołowiny, kociej saszetki dla kotów wybrednych, szynki z indyka, bułek. W nocy będę próbować, czy jajko zje. Kupkę zrobił wielkości ptasiego mleczka. Już się umówiłam na poniedziałek na badanie kortyzolu. Aha ugryzł mnie podczas podawania probiotyku przed chwilą :multi:Ale się ucieszyłam! bo to znaczy, że jeszcze siły w nim drzemią. Kochany kosmitek, musi mi wybaczyć, że jeszcze trochę muszę z nim do doktorów pojeździć, no i że te leki mu wpycham :(
  21. czekam bardzo na to. Coś jednak czuję, ze od poniedziałku będę siedzieć z nim w lecznicach.. konsylium musi być kilku wetów. Tak własnie zamierzam zrobić. Pójść do wszystkich najbardziej polecanych. Niech burzę mózgów zrobią. Ja się nie poddam. Już sprawdzam dyzury.. i się umawiać będę.
  22. zakupiłam jeszcze saszetki z kociem jedzeniem dla kotów wybrednych i delikatnych. Może to zechce.. Jeśli do poniedziałku nie zechce jeść nic, zamierzam powtórzyć usg wszystich organów, które w ten sposób się bada.. choć z badań krwi nie wynika, by miał np. nowotwór.
  23. [quote name='AlfaLS']Jestem cichą podczytywaczką wątku Fenomenka bo staruszki to moja miłość. Mam w domu 18-to letnią sunię / 12 lat w schronisku/ i ona też niby wszystkie wyniki ok. Nic złego się nie dzieje oprócz problemów neurologicznych z tylnimi łapkami, które już nie współpracują tak jak powinny. Stawy niby ok, apetyt i koopy to naprawdę super. Ale coś nie dawało mi spokoju nawet ciężko mi sprecyzować co. I gdzieś na wątku dużo pisano o leku inflamex... Kurcze poczytałam, poczytałam i stwierdziłam, że ja jej go kupię. Już nawet nie pytałam moich wetów. Kupiłam i ... Coś naprawdę się poprawiło. Znów jest bardziej energiczna, jakaś weselsza... Z podwórka to najchętniej by do domu nie wracała... Aga może zapytaj weta o ten lek? Tu masz informację o nim http://animalia.pl/produkt,10384,canine-feline-inflamex-473ml.html Z jednym tylko nie bardzo bym się zgodziła w tym opisie - że jest smaczny. Nie wiem jaki jest w smaku bo nie próbowałam ale specyficznie pachnie i ja zawsze jak domieszam to do kormy to trochę odczekuję, zeby ten specyficzny zapach był trochę mniejszy... Dziękuję Ci, już zamówiłam, nie piszę więcej, bo bardzo ciężko jest patrzeć, jak ukochany pies nie je.. Mąż mnie pociesza, że Fenomenek ma taki charakter.. że jak zacznie chodzić po mieszkaniu z miną, że coś by zjadł, to dopiero wtedy coś zje.. No więc czekam...
  24. Figuniu dziękuję:). Lek zamówiłam już. Ja jeśli tylko nie mam wrażenia, że on chce spać i mieć całkowity spokój, to przy nim siedzę tak jak Ty przy swojej suni, tak jak każdy kochajacy człowiek przy kimś, kogo kocha. Pewnie, że dotyk rąk pomaga w sensie takim, że koi.
×
×
  • Create New...