Jump to content
Dogomania

julieczka_poz

Members
  • Posts

    236
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julieczka_poz

  1. Cos wczoraj byl kiepski dzien (dla komputerow) bo nic nie moglam napisac. A tak sie chcialam wtracic ;) A co do obslugi komputera to Lapiovra nie ma co ubolewac ze sie nieznasz i takie tam. Ja mam 25 i znam sie na tym nie lepiej od ciebie albo moze i gorzej. Samo pisanie nie sprawia mi jakotakiej frajdy duzo bardziej wole czytac :) Nie jestem typem gaduly hehe. A nawiazujac do pieskow to Borgi mial dzisiaj 1 niekontrolowana kapiel a rzeczce:) Wpadl w lekka panike, zrobil wielkie oczy :)
  2. Ale dół.... Ale jakos to chyba będzie. Jak juz mowilam trzymam kciuki bo niezbadane sa wyroki boskie, wszystko sie moze zdarzyc :) Nie wiem czy to ku pokrzepieniu ale moja kolezanka ma hodowle ON i jej suka ktora miala ponad 10 lat (dokladnie nie wiem ile) zachorowala i doznala paralizu, lezala biedna bezwladna ani nozka ani lapka ruszyc nie mogla. Okazalo sie ze to zapalenie ucha bylo. No dla mnie to byl szok ze tan pies sie potem wyleczyl i biegal jakby nigdy nic. Swoja droga to zawsze boli ze te psy zawsze tak choruja i cierpia a my nie wiemy jak pomoc...
  3. A tak na marginesie Borg mnie dzis tak wkurzyl ze kastracja wisi w powietrzu :angryy: Jak tak dalej bedzie sie jak "ŁOGIER" zachowywac to ja sie chyba :flaming: . Wiem ze tak do konca nie mozna psa karcic za to ze sie w nim czasem instynkt rozrodczy odzywa ale on jak widzi suke to normalnie az sie slini i wogole o mnie zapomina. A raczej dobitnie mowiac ma mnie kompletnie w dupie!!!:angryy: . Nie wiem czy jak troche podrosnie to mu przejdzie? Moze chlopak przechpdzi wlasnie jakas burze hormonow? taki trudny etap:look3: ???
  4. nie ma to jak skóra napisac przez "u"
  5. Witam :) Chwileczka mnie nie bylo i sie stronki zapelnily :) Lapiovra trzymam kciuki za twoja sunie (czytalam ze choruje, nic nie je) Moj 1 rotek DAGO zachorowal w wieku 8 lat tez zaczela sie od tego ze przestal jesc, chociaz nie ,najpierw zaczal lekko utykac ale nie na zadna konkretna lapke. W kazdym razie walczylam o niego jak lew, az mialam wyrzuty sumienia bo w apogeum pies nic prawie nie zjadl przez 3 tyg. Dobrze ze wode pil. Wygladl okropnie sama skura i kosci i do tego siersc zaczela mu wypadac. Pojechalam pieska uspic i trafilam na takiego weta ktory wykryl co psu bylo (a przedtem zwiedzilam wszystkie renomowane kliniki w poznaiu). Bialaczka. Dago doszedl do siebie i zyl jeszcze dobre 2 lata, przytyl i oszyskal blysk w oku. Wiem ze te psy nie zyja dlugo ale mam nadzieje ze Tinka ma tylko zimowa depresje.
  6. Ogolnie to nie narzekam bo jest z psiaka mnostwo pociechy. Ale postanowilam mowic o moim przypadku tak zeby sobie ludzie poczytali i nie trafili tak samo jak ja. Dla potomnych. Troche postraszyc trzeba ;) Ze z pieskami to nie zawsze rozowo jest. Staram sie z nim postepowac z rozwaga, oczywiscie nic na sile. wiadomo. Musze przyznac ze w moim sukcesie jest duzo zaslugi dogomaniakow. Dzieki wam za to :lol: Lapiovra zwlaszcza tobie za wyklady :p Mam nadzieje ze bede mogla sie kiedys odwdzieczyc
  7. Pies mial 5 miesiecy jak go kupilam. W pazdzierniku.
  8. Teraz to juz wiem ze trzebabylo tak zrobic. Zadzwonilam do feceta zeby go opieprzyc (chociaz to zby wiele powiedziane), Przeprosil mnie i zwrucil mi czesc kosztow leczenia. Co nie zmienia faktu ze bestia z niego byla ( z psa oczywiscie). W kazdym razie postepy robimy duze. Bardzo mi pomaga w tym moja starsza sunia COLA. BORG wiele sie od niej uczy m.in. tego ze pancie trzeba sluchac ;) Na szkolenie chodzimy. Pies ma kontakt z psami i z suczkami. Na szkoleniu odnosi sie do nich raczej pozytywnie bez agresji, Jest tylko rywalizacja, zabawa, ze samcami. Natomiast na ulicy sprawa wyglada troche gorzej, ale nad tym tez pracuje:) Zaczynam chodzic w miejsca gdzie jest wiecej ludzi, psow, halasu i takich tam bodzcow. Stopniowo sie chlopak przezwyczaja. Jest jeszce mlody wiec mysle ze wiele sie jeszzcze nauczy. Ma silny instynkt obronczy strozujacy. Wkurzajacy jest fakt ze staralam sie wybrac psa z dobrej hodowli od ludzi ktorzy cos soba prezentuja. Pierwszy raz kupowalam psa z hodowli bo zalezalo mi na tym zeby to byl pies stabilny psychicznie. Wkoncu to rottweiler. To nie pies dla kazdego. Moze nie dla mnie. Niechcialam miec "swira". I tak to mam wspanialego troche niewiadomo co rottka. Nauczy sie jeszcze wszystkiego dotrzemy sie i bedzie to bardzo dobry pies. Jak na rottweilera przystalo szybko sie uczy (nie zawsze tego co powinien hehe). No i nadal wciaz proboje gdzies tam podszczypnac czy w reke czy w noge. Coraz rzadzioej ale nadal. Mam nadzieje ze z tego tez z moja pomoca wyrosnie :) Na koniec dodam tylko ze jak na mnie to pies byl troche niedozywiony, rzucal sie na jedzienie jak dziki, bych chudy i jak go troche wymierzylam wg. tabelki w ksiazce (J. Borzymowski) odnosnie rosniecia to ten pies wazyl o niemal 10 kilo mniej niz powinien w jego wieku, wzrost tez mial sporo mniejszy. Lapiovra nie wiem na ile takie tabele sa wiarygodne ale dla mnie to troche niepokojace bylo. Teraz nadrabia straty :) Karmie go jak najlepiej tylko moge za moja skromna pensje. Wlasnie spi sobie obok mojego krzesla i puszcza baki ;)
  9. W stajni byly rowniez osoby ktore z konmi zabierali np. owczarka collie i dobermana. Ale nie da sie ukryc ze goncze sa do tego stwozone, wyzly, ogary. Przy koniach takie wlasnie psy powinny byc.
  10. Witam. Maialam rottweilera ktory biegal z koniem :) Ale tylko jak kon byl na wybiegu. Nie bralam go nigdy w teren. Natomiast w tereny jezdzilam, przez kilka lat, ze znajomym i jego pieskiem Foxterierem. Moze to i maly pies ale bez najmniejszego problemu dorownywal koniom. A o tym jak zywotne i bystre sa teriery to nie trzeba nikogo przekonywac :)
  11. Sliczne mordeczki :)
  12. Alez sliczna psinka. Samo szczescie:) Chyba zaraz poszukam Borga bo czuje potrzebe przytulenia sie :) Kasieczko Jesli chodzi o sporty to raczej zadnego tak konkretnie nie uprawialam. Ale moj pierwszys rotek Dago biegal ze mna tu i tam, czasem ladnych pare kilometrow, z konikiem tez biegal, kochal plywac!!! i skakac co tylko mozna bylo przeskoczyc :) Z moim obecnym psiakiem to jeszcze nie mam co biegac itp. bo jeszcze mlody jest. A slyszalam ze do jakiegos wieku to nie powinno sie obciazac psa (chyba poki sie rozwija do 18 mies??) bo to zle wplywa na jego kosci i takie tam. Lapiovra pewnie wiesz cos na ten temat moze jakis wylkadzik ?? W wolnym czasie pczywiscie. Please :loveu: A co do odbioru rodowodu to w zwiazku nic mi sie wspomniali ze musze z psem. Wiec dzieki za uswiadomienie:) A teraz zmykam ogladac zdjecia pieskow :) Jak ma na imie suczka na zdjeciu ??
  13. Ka-ka Preston jest bardzo pieknym psem. Gratulacje. Borg ( ostatnio przezywam go KUPA, bo niesamowita robi wtedy mine ;)) tez niestety ma problemy z innymi samcami. Na szkoleniu biega tylko ze suczkami, bo z psami to chyba niewesolo by bylo. Suczki biegaly, bawily sie a on sie wcale z nimi niechcial bawic tylko chodzil do okola obiegal je jak pies pasterski. Czyzby stwierdzil ze to jego harem ?:razz: Ten pieski swiat jest czasem taki nieodgadniony.
  14. lapiovra bardo mi milo ze poswiecasz mi swoj czas i sluzysz rada :) Cenna rada. Odwiedzalam stronke zk w poznaniu takze juz sie troche doinformowalam. Ale nie ma to jak praktyka oczywiscie. Rodowadu psiaczka jeszcze nie mam. Oczekuje go niecierpliwie. Czy musze go odbierac razem z psiakiem ? To w samym centrum miasta jest i nie ukrywam ze moj pies autobusami nie jezdzi ;) CHociaz to dobry powod zeby sie nauczyl. Zimno okropnie. Borgowi lapki marzna.
  15. A tak na marginesie zanim kupilam rotka to powaznie myslalam o rodezjanie ale zupelnie nie znam tej rasy i balam sie ze sobie nie poradze. Po co wiec wichrowac psaiaka jak z rotka wiadomo co jest bo juz mialam przedtem. No i mam rottka z problemami :) Ale mam nadzieje ze bedzie to dla mnie motywacja zeby jeszcze lepiej poznawac psy i ich psychike.
  16. Moj rottek ma dzis urodziny :) 8 miesiecy. Szkolenie duzo mu daje bo nigdzie indziej nie ma tylu psow naraz. Pozatym sa tez obcy ludzie. Sluzy to socjaliacji. Poznaje nowy swiat i jesli sie czegos boi to ja staram sie go jakos podbudowywac a jesli dokazuje to musze temperowac jego temperament. I prawda jest taka ze to jakiej rasy jest pies ma nie dokonca znaczenie bo kazdy jest inny w stosunku do psa niesocjalizowanego to wogole trudno trzymac sie jakis regol. Tymbardziej ze ja nie wiem co on przechodzil w tym kojcu i jakie mial doswiadczenia. Ale naprawde coraz lepiej jest chociaz wiem ze nigdy nie bedzie tak do konca dobrze. Codziennie na spacerku cwiczymy musztre :) Ale tez jest zawsze troche zabawy i troche nowosci :) i tak wlasnie brniemy do przodu. Ale on jest uparciuch straszny i wiele razy za wszelka cene robi wszystko na nie a ja nie moge sie poddawc i miec zawsze ostatnie zdanie. Milo mi podyskutowac z kims kto sie zna troche lepiej niz ja na psiakach. Zawsze to cos nowego i zawsze inny punkt widzenia. To wszystko wlasnie po to zeby nasze psy byly jak najlepsze i mialy jak najlepiej na tym swiecie. Zwlaszcza ze nie mialy takiego startu jaki powinny miec
  17. Pieknie dzis Borki wygladal w sniegu. Oczywiscie zjada go calymi kilogramami :) Uwielbiam takie chwile
  18. Do pana znawcy rottweilerow w poznaniu zamierzam sie przejsc ale nie ukrywam ze najpierw musze troche utemperowac ten temperament Borga :) Bo nie mam zamieru zeby chcial pany raczke zjesc albo cos w tym stylu. Czy na takie "okazanie" z psem musze sie umowic jakos czy tak poprostu pojsc w godzinach urzedowania pana Jurka ? Wrucilismy niedawno ze szkolenia. Psiak sie tak nameczyl (mysleniem opczywiscie) ze teraz spi jak zabity. Nawet kot go nie rusza hehe. Gratuluje slicznych rottweilerkow. Moglabym godzinami ogladac takie zdjecia. A co do stania jak podag to okazuje sie ze Borg to swietnie potrafi. Dla mnie to szok :crazyeye: Musze z nim caly czas to powtarzac zeby nie zapomnial czasem. No ale nie wiem jak to bylo na wystawie bo to zupelnie inne otoczenie. W kazdym razie wiem juz kogo sie radzic w takich sprawach :) Pozdrawiam
  19. Podziwiam to ze przez tyle lat zdecydowalas sie nie chodowac rotkow. Wiele osob by sie nie zastanowilo nad opinia jaka te psy maja. Hodowcy czesto mysla o kasie o tyle. Ten od ktorego kupilam psa powiedzial mi ze on w gruncie rzeczy to nie pyta sie dokladnie o to kto bierze psa, jego to nie obchodzi. Byleby sprzedac. No nic tylko strzelac do takich.
  20. Ach no bo to tak juz jest ze jak sie cche napisac kilka rzeczy naraz to sie pisze ta najmniaj wazna a o reszcie zapomina:oops: Z Poznania jestem. Taka tam mala wioska ;)
  21. A tak na marginesie to sorka za to ze pisze bez polskich znakoów. Glupie przezwyczajenie staram sie to zmienić. Ale mam nadzieje że to nie pprzeszkadza zabardzo nikomu. :oops:
  22. Moj pierwszy rotek Dago tez byl kanapowcem. Jak mi sie uda to pokaze wam jego zdjecie w poscieli :) Taki widok moglby natchnac niejednego artyste :lol:
  23. Nigdzie nie ma takich wykladow jak na dogomanii :) sami specjalisci ale ptrzedewszystkim pasjonaci :) Milo jest spotkac w tej dziedzinie bratnie dusze bo u mnie w rodzinie i wsrod znajomych uchodze za swira na tym punkcie. Mam twierdzi ze nigdy nie znajde faceta jak sie bede z takim psem wloczyc hehe.
  24. ale przynajmniej mam z kim o tym pogadac i sie poradzic. Co by bylo gdyby nie dogomania ;)
  25. Z nim poprostu trzeba postepowac jak z "dzikim" zwierzeciem. Bo faktycznie taki byl na poczatku. Trzeba duzo wyczucia a ja bardzo sie boje zeby nie przegisc w ktoras strone zeby go nie zniechecic. zeby on zawsze chciał bo mu fajnie :)
×
×
  • Create New...