-
Posts
19428 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mazowszanka13
-
ADAŚ - 7,5 kg MIKRO PON - cudowny KUDŁACZ ma dom :)
Mazowszanka13 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
No, z takimi zdjęciami to migiem znajdzie dom :) -
Zachowanie Lisia w Warszawie podobne do Luki na początku jej miejskiej kariery.Te kilka dni do piątku to za mało, aby zrobić z niego miejskiego psa. Boi się psów i co chwila dźga mnie nosem, aby sprawdzić czy jestem. W domu osowiały,ciągle śpi. Nie z powodu zabiegu, bo w niedzielę koniecznie chciał biegać po łące. Chyba tęskni za psami. Może za ogrodem, łąkami ? Jednak trzymanie jednego psa w domu jest beznadziejne. Żeby chociaż w towarzystwie kotów.
-
TINA młodziutka mini Onka MA DOM w Ostrołęce
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ja Panu przypomniałam na odchodne, zostawiając Tinę, żeby w razie problemów zgłosił się do mnie i psa nigdzie nie oddawał. Pan mi odpowiedział, że po co miałby ją oddawać. Jak widać w życiu różnie bywa. -
TINA młodziutka mini Onka MA DOM w Ostrołęce
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Miejmy nadzieje,ze nie trafiła źle... Jednak wolałabym to sprawdzic. Macie taką mozliwosc ?[/QUOTE] Postaram się czegoś dowiedzieć. Generalnie wierzę Państwu, że wybrali dobry dom. I chwała im za to, że nie pozbyli się psa w inny sposób. Natomiast martwi mnie to, że obecny dom też może kiedyś zmienić zdanie co do Tiny. I szukaj wiatru w polu. Trudno dzwonić do ludzi co miesiąc i robić bez przerwy naloty. -
Lisio już miejski :) Trochę bał się klatki schodowej. Trzeba było go namawiać do wejścia na górę (cholerne III piętro bez windy). Ale jako potomek owczarków w końcu podążył za stadem. Rano dla odmiany miał opory z zejściem na dół. Ale za to wracał dzielnie. Czuł, że idzie do siebie. Na spacerze dla odmiany bał się psów, nawet małych. Spacer był krótki, bo mnie połamało. Na następnych, już dłuższych, poćwiczymy ten temat. Nie ma gorączki, nic mu nie puchnie, ani nie sinieje. Ma apetyt i chce biegać. Tylko w domu zakładam ubranko, aby się nie lizał. Moje psy obrażą się na nas na bank za "porzucenie". I Lisiowi dostanie się od Luki za zdradę.
-
[quote name='mari23']przyłączam się !!!! bo piesio rewelacyjny :)[/QUOTE] A gdzie go mozna zobaczyś ? Bo ja już nie nadążam za Wami.
-
TINA młodziutka mini Onka MA DOM w Ostrołęce
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']A w umowie nie było zapisu o obowiązku powiadomienia w przypadku zmiany adresu lub właściciela?...[/QUOTE] Oczywiście, że była mowa ( pisemna i ustna). Widocznie stwierdzili, że załatwią to sami. Jak widać, w praktyce te umowy adopcyjne niewiele są warte. -
TINA młodziutka mini Onka MA DOM w Ostrołęce
Mazowszanka13 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Będąc w Ostrołęce przy okazji kastracji Lisia zrobiłam niezapowiedziany najazd na dom Tiny. I Tiny nie zastałam :-( Państwo długo opowiadali o Tinie, pokazywali jej zdjecia i filmiki, tłumaczyli swoją decyzję. Na zdjęciach jeszcze z ich domu wyglądała kwitnąco. Nie mam podstaw, aby im nie wierzyć. Oddali Tinę w kwietniu dając wcześniej ogłoszenie w mediach Ostrołęckich. Zgłosiło się kilku chętnych. Wybrali dom na wsi z dużym terenem. Małżeństwo z dwójką dzieci. Miejscowość Białobrzeg pod Ostrołęką, gdzie wynoszą się mieszczuchy z Ostrołęki. Mieszka w domu, nie na łańcuchu, bo to nie wieśniacy. Nowi właściciele przy okazji zwrotu smyczy i szelek chwalili Tinę i na dzień dzisiejszy są z niej zadowoleni. A co będzie w dalszej perspektywie, jak widać, nie wiadomo. Oddali ją z powodu zniszczeń w ogrodzie, swoim i sąsiadów. Ponieważ jest to bliźniak, płot jest niewysoki i Tina zapuszczała się na gościnne występy. Przynosiła nawet buty wystawione przed drzwiami. Sąsiedzi nazywali ją Tina Kopara. Pani się załamała, gdy to co sadziła w ciągu dnia, Tina wykopywała wieczorem. Pan przymierzał się do ogrodzenia dla Tiny części terenu, ale przy takim małym ogródku sprowadzałoby się to do nieco większego kojca, co dla żywiołowej Tiny byłoby nie do zniesienia. Nowi właściciele mają większy teren, jeszcze niezagospodarowany i dwoje dzieci do zabawiania Tiny. Mam nadzieję, że są porządni (podobno są) i nie zrobią jej krzywdy. Zostawiłam telefon i adres mejlowy z prośbą o nowe zdjęcia. Mają się jeszcze spotkać celem odbioru zaginionej podczas przeprowadzki książeczki Tiny. I co ja na to wszystko ? Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że jest to dobry, ostateczny dom Tiny. Ona bardzo lubiła dzieci i dzieci ją lubiły. Te podobno są zachwycone. Oby tak już im zostało. Jak dowiem się jeszcze czegoś to dam znać. -
[quote name='kejciu']Lisku najgorsze już za Tobą :) teraz będzie już tylko lepiej! Szybkiego powrotu do zdrówka :)[/QUOTE] Dziękujemy :) Chyba nie jest źle, bo na spacerze próbował biegać. Ale na szczęście był na smyczy. No dobrze, pokażę. Sukienkę zamieniłam na...spódniczko-spodnie (bo szerokie) przymocowane do szelek. [IMG]http://images64.fotosik.pl/1122/38be4dfc08ba29b6gen.jpg[/IMG]
-
No i Lisio ciachnięty. Zapłaciłam 150 zł. Założyłam mu damskie ubranko, ale jest bez sensu, bo wrażliwe miejsce jest łatwo dostepne. Zamieniłam na podkoszulkę. Ale zdjecia nie pokażę, bo wygląda fatalnie. Chyba muszę zainwestować w miękki kołnierz, bo pilnowanie psa po operacji jest zbyt stresujące. Po powrocie do domu koniecznie chciał tam zajrzeć, teraz spokojnie leży. A co będzie w nocy ? [IMG]http://images62.fotosik.pl/1122/183a71c2e55e4f4dgen.jpg[/IMG]
-
To trzymamy teraz za niego kciuki :) Co własny dom to własny dom.
-
.........................
-
[quote name='malagos']Konfirm pewnie poza zasięgiem, bo wróciła wczoraj na działkę. Ale dobra wiadomość jest taka, że 3 koty znalazły nowe domy :)[/QUOTE] Szybka akcja :) Brawo ! To ile jeszcze zostało do adopcji ?
-
[quote name='malagos']Nadal czekam podświadomie na tel., że a) uciekł, b) że nie szczeka, c) że szczeka, d) że ogólnie nie ten, co chcieli...[/QUOTE] Będzie dobrze :) Jeśli na wstępie nie dali listy wymagań to znaczy, że wszystko w porządku.
-
Zawsze o jednego mniej :) Powodzenia !
-
Powodzenia Bruniu :)
-
[quote name='inka33']Odwiedzam wirtualnie, bo telefonicznie mi się nie udaje... :shake: Melduję, że 31 sztuk czeka już u mnie na Ciebie. :grins: Pojechał po nie TŻ na rowerze, a teraz... "żąda" zapłaty... w naturze (od Ciebie)...! :eek2: Może być 1 sztuka, byle smaczna. :evil_lol:[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję :) Od poniedziałku jestem w Warszawie ( na 5 dni) i przyszykuję nagrodę :) [quote name='Shilomaniak']Ło matko co tu się wyprawia :crazyeye: zapłata w naturze :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:? Biedny, biedny TZ Mazowszanki :diabloti:[/QUOTE] Nie musi o wszystkim wiedzieć ;) [quote name='konfirm13']Też czytam ze zdziwieniem ;). Ale pomimo wszystko, odważymy się skorzystać z zaproszenia :) - dziękujemy :). W dodatku, pewnie wpadniemy z wnukiem . Żeby tylko pogoda chciała wreszcie być łaskawsza:)[/QUOTE] Zapraszamy :) Byle nie w sobotę, [B]bo o 10.30 jedziemy do Ostrołęki na odjajczenie.[/B] [B]Najgorsze w tym całym przedsięwzięciu jest niedawanie śniadania i te błagalnie wpatrzone oczy.[/B]