Już jestem. Sorry, ale głodna Rodzinka przyskrzyniła mnie na kolację.
Wizyta trwała dwie miłe godziny. Pani jest w 100 % dobrym domem.
Oba pieski podobały się, ale Łezka bardziej, bo Pani zawsze miała suczki.
Operacja i ewentualne kłopoty z nóżką nie przeraziły Pani tylko rehabilitacja. Czy będzie potrafiła, czy czegoś suni nie uszkodzi itp.
Powiedziałam, aby zastanowiła się, porozmawiała z córką. Namawiałam też, aby wzięła dwa to nie będą nudziły się podczas jej nieobecności w domu.
Córka kończy studia, wiec prędzej czy później wyfrunie z domu. yn też mieszka osobno.
Ma dać znać do piątku, ale jak trzeba będzie to zostanę jeszcze tydzień w Warszawie.