Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Dziewczyny, oświećcie mnie, bo nie kojarzę, o której suczce myślicie jeszcze?
  2. Krecik na krótkich nóżkach, wcale nie karakan szuka domu :p
  3. Olga, on na allegro ma dwa takie same zdjęcia z dużą trawką w tle, a nie ma tego zbliżenia pysia - tak ma być? Bo to zbliżenie fajne bardzo :loveu: Miałam kiedyś Kredzika jako dziecko, nie wiem, czemu :lol: Cudny jest ten karakan na krókich nóżkach
  4. Piękny jest jak nie wiem co. Hania, wielkie pokłony. A to małe czarne to jego zabawka czy kolejny przychówek ;)
  5. Sonia mieszka w dużym, przepastnym ogrodzie razem z kilkoma dużymi psami, dorosłymi i starszymi, też onkowatymi, więc nie powinno być problemu. Jakby co, zaczipujemy i Sońkę. Oj, trzymam kciuki za suczki i znowu zaczynam być dobrej myśli. Żeby jeszcze Kirę złapać. Nie wiem, jakie są odległości tam, ale może Milę wykorzystać? Podobnie, Mila w środku jakiejś klatki? Bo nie wiem, czy kiełbaska wystarczy. Kłopot, bo psy odławiane w klatkę mają jednak traumę, albo szok przynajmniej i dłużej się oswajają. No,nic, żeby Kirę złapali.
  6. My tak samo, z zapaleniem macicy, kuracją antybiotykową i szałem bezspacerowym. Na szczęście już po. Mam wrażenie, że tyle ruchu co wcześniej teraz jej nie wystarcza psychicznie. Albo chce odrobić te dwa tygodnie, ale ile można :roll:
  7. Czekałam na wieści od Ciebie jak na szpilkach. Sonia jest u Kariny nadal, ale rzeczywiście jest mniej dzika od dzieci. Fajnie, że Mili znalazłaś dobry tymczas. Tak sobie myślę, że może one razem lepiej się oswajają, bo mniej się boją. Tak było, jak jechaliśmy do weta. Mila spokojnie wtulona we mnie ale miała Kirę na oku i na odwrót. Kira wpatrzona, dała ze sobą wszystko zrobić. Tylko pewnie tymczas na dwie to już za dużo. Wiem, że tak Robert złapał sunie, na klatkę z Sonią w środku. Tzn, zrobił sobie klatkę z kojca i drzwi na linkę, więc chyba nie są aż tak mądre. Dałam dzisiaj zdjęcia Soni pewnej miłej Pani, ale jej decyzja potrwa dwa tygodnie, do powrotu jej męża z delegacji. Zobaczymy. Jak Ci pomóc z tymi suniami? Gdyby pani się zdecydowała, może razem z Sonią namówić ją na którąś z suczek małych? To propozycja na czarną godzinę i na razie totalnie niepewna. Martwię się, czy uda się suczki oswoić na tyle, żeby nadawały się do ludzi, do mieszkania. Czy uda im się znaleźć domy. Ciekawe, co powie behawiorystka Mili. Pisz, Dorota, pisz.
  8. Super wiadomość :multi: Gajka szybciej do domku pojedzie i jakaś inna bida prezent na nową droge dostanie :lol:
  9. Tak sobie patrzę, trochę oczom nie wierzę, bo to prawie cud. A przemyślenia mam takie, że dobrzy, mądrzy ludzie pracujący w schronisku to podstawa, nawet przed tak komfortowymi warunkami, o które niezwykle trudno. Oj, będę tu czasem zaglądać, na doładowanie baterii.
  10. No, teraz wszystko musi być dobrze. Gruszeńka zaopiekowana, leczona, kochana, Śliweńka ma domek w sąsiedztwie przyjaciółki niedoli. No, super. A sterylkę i tak trzeba było zrobić, odwlecze się pare dni. Trudno, damy radę. A co tam z Łodzi by mogło jechać :hmmmm:
  11. Aha, p.dyrektor ma dzwonić do p.profesor w sprawie gruszkowych szczepień. Sama się zobowiązała. Myślę, że w ostateczności zawiozę Śliwkę pociągiem jak już będzie dobrze.
  12. Cioteczki, przekładamy przewózkę Śliweńki, prawda? Na czarną godzinę, mam transport do Wrocka w połowie listopada. Może się uda wcześniej. W przypadku ciąży, popieram decyzję o jak najszybszej sterylce. Zresztą, kwestia u p.dyrektor nie podlega negocjacji :evil_lol:
  13. Więc wiem już: Śliwka jutro ma mieć sterylkę i p.dyrektor aniołowa nie chce odstąpić od tej decyzji z racji tego, że sunia jest w ciąży i liczy się każdy dzień. Nie wiem, co robimy? Czy wieziemy małą po operacji czy czekamy na następną okazję transportową? Może jutro wet nie zdąży, to w piątek, bo może możnaby sunię w sobotę raniuteńko odebrać i zawieźć do Łodzi. To chyba też za wcześnie, prawda?
  14. Z wypowiedzi "producenta" smalcu: "jak Boga kocham, to już swojego psa nie można zabić, no, matko kochana" Brak słów po prostu.
  15. Właśnie kombinuję. W ostateczności zawiozę dziewczynkę pociągiem :evil_lol:
  16. Z tego, co wiem, to jest. Byłoby super.
  17. Ja wymyśliłam piątek bo tak raniutko w sobotę będzie trudniej. Może ją przenocuję u sibie w skierniewicach a rano podrzucę, jakby co. Tylko musiałby mi ktoś pomóc w Wawie, bo pracuję do 17. Przydałby się ktoś, kto sunie odbierze i podrzuci mi na dworzec pkp.
  18. Ja dzwoniłam wcześniej, że szukamy transportu. Już do niej napisałam, jutro się zdzwonimy. Dzzięki za przypomnienie.
  19. Trzeba napisać pw do moderatora, np. Murki z linkiem do tego wątku i prośbą o przeniesienie :lol:
  20. Nie. O której wyjazd z Łodzi w sobotę? Muszę wrzucić na wątek transportowy.
  21. Oj, jaki piękny dywanik :loveu:
  22. Mam nadzieję, żeby suniom ta nasza pomoc bokiem nie wyszła. Może się uda.
  23. To, że pozwolili Kirze uciec uważam za karygodny błąd. Ze smyczy i szelek im uciekła? Jakim cudem? Czy mieli ją luzem na rękach? Nam nie uciekła, Anecie i Sebastianowi nie uciekła. Mam nadzieje, że sunia nie poniesie odpowiedzialności za to, że nic jej nie grozi i nic złego jej się nie stanie.
×
×
  • Create New...