Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. zawsze ktos zrywa, asieq, nie przejmuj sie, wywies od nowa! skoro ktos sie interesowal, i zabral namiary to jest nadzieja! Piekny ten pies!!!
  2. podnosze Dimka; podobnie jak Dotce, tez mi bardzo zapadl w pamiec i serducho...
  3. czegos nie rozumiem - z wczesniejszych postow wynikalo, ze Misiober z Poznania go bierze...?
  4. u takich maluchow wszystko sie szybko i gwaltownie zmienia... trzymamy za zdrowie malutkich paroweczek!
  5. alez z niego ladne psisko! a w kagancu wyglada dystyngowanie :cool3:
  6. Franus, ciagle mi chodzisz po glowie, nie mam jak ci pomoc!
  7. wracaj, biedaku na początek...
  8. matko, trzymam wszystkie mozliwe kciuki, zeby sie Frankowi udalo, zeby sie spodobal!!! on zrobi wiele dla czlowieka; kontrolowanie ogrodu - dobre zadanie dla maczo :cool3:
  9. Franek, rok temu: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/1043/franek1aw.jpg[/IMG][/URL] ...i Franek teraz: [IMG]http://images2.fotosik.pl/82/dea6007f1fdca0a4.jpg[/IMG]
  10. Dajcie spokój, nie kłócmy się - niech każdy pomaga, jak może. Napisałam przecież, że nie mam pretensji do pracownicy. Jednak lekkie rozżalenie jest; bo jak poznac psa, zaprzyjaźnic i przyzwyczaic do siebie (jeśli się go ma adoptowac/przygotowac do adopcji) bez spaceru?? To nie powinna byc żadna łaska/dobry humorek pani pracowniczki! Jeśli nie może zostawic recepcji - niech zadzwoni/zawoła kogoś innego do pomocy. Mam zabrac psa do domu widząc go przez moment szalejącego w boksie i nie znajac zupełnie? Następny ptrzykład: przy mnie przyszła para młodych (dorosłych) ludzi szukających psa do adopcji. Sugeruję (delikatnie) pani pracownicy, żeby się nimi zajęła, a nie puszczała samych - jeśli są pierwszy raz w schronisku, to możliwe, że wyjdą z niczym, przerażeni. Ale pani wolała mnie pilnowac, żebym chyba nie ukradła Franka. No nie wiem... Ale może mam za małe doświadczenie. A Franek jest SUPEROWY!
  11. Najpierw dobre cz złe wieści? Złe - nic nie wyszło z naszego spaceru. Zdecydowana odmowa. Nie mam pretensji do pracownicy schroniska; trudno żeby dała psa na spacer obcej, nieznanej osobie. Więc pytam o wolontariuszy - nie ma (byli, widziałam). O kierownika - nie ma, jest na inspekcji (??). Nie wiem, czego się spodziewałam :shake: Bardzo żal mi Franka, ma tyle energii, taki piękny dzień, myślałam, że pobiega po zielonej trawie, po słońcu. Figa. Jestem zła - głównie na siebie, nie wyszło, ciapa ze mnie. Same widzicie, mogę podbijac wątki na dogo i tyle... Dobre - Franek jest świetny!!! :loveu: Jeszcze nie jest zobojętniały. On ma zaufanie do ludzi, byłby mądrym i całkowicie oddanym towarzyszem! Jest odważny i śmiały, wcale nie jest niepozorny!!! Czarny, przysadzisty zadzior! Myślę, że nikt go nie bił i nie maltretował; to pewnie kolejny puszczany samopas osiedlowy pies - wsiadł do autobusu w Hucie i wysiadł na Czarnogórskiej (gdziekolwiek to jest). Tak trafił do schroniska :( Ma teraz jakieś 3-4 lata, nie więcej, i dużo energii. Czuje się kierownikiem swojej >celi<, odgania resztę psów od człowieka po drugiej stronie krat, karci za niesłuchanie się kierownika (czyli jego). Człowiekowi nie narzuca się, po ogarnięciu nowej sytuacji i powitaniu kładzie się na najlepszym miejscu w boksie (drewniana paleta - jedna jedyna) i obserwuje. Mądrala! Spasiony, pewnie wyjada współtowarzyszom jedzenie. Jego koledzy pogodzili się z franusiową dominacją, tylko jeden, czarny chudeusz na wysokich nogach próbuje miec swoje zdanie. Franek nadal biegnie z radoscią, by się przywitac; do człowieka - zero agresji, ale chyba byłby dla niego najlepszy dom, gdzie byłby >jedynakiem< (albo z uległymi zwierzętami). Nie dajmy go zmarnowac w tym więzieniu!
  12. Jagienko, dziekuje! :):) jak bede musiec, to zapisze, ale wolalabym nie - zwykle chodze wlasnymi drogami ;)
  13. domyslam sie - jesli chodzi o odchudzanie - na ostatnich fotach przypakowany jest (malo ruchu i kastrat) myslalam raczej o wkupieniu sie w laski no i nie mam pojecia jak poradzic sobie z reszta towarzystwa z boksu, bede sama, a przeciez nie wyjde z 4 czy 5 na raz, chyba zeby kolejno? wiem ze zazdrosc + frustracja = agresja
  14. zobaczymy, co da się zrobic!... :cool3: czy można wziac jakies smakołyki, np. parówki (dla Fr. et consortes)??
  15. Czy można mu pomóc, odwiedzając go/wyprowadzajac na spacer? Jak to jest, dziewczyny? Czy można wyprowadzic go na spacer? Tylko tak, jak na razie, mogę pomóc, np. 2 razy tygodniowo podjechac do niego :oops:
  16. Ma zupełnie inny wyraz oczu niż kiedys :( Kiedyś wyglądał jak zwycięzca, teraz smutek zewsząd :( Wstrząsające... Czy można mu pomóc, odwiedzając go/wyprowadzajac na spacer? Jak to jest, dziewczyny? Czy można wyprowadzic go na spacer? Tylko tak, jak na razie, mogę pomóc, np. 2 razy tygodniowo podjechac do niego.
  17. Franek, rok temu: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/1043/franek1aw.jpg[/IMG][/URL] ...i Franek teraz: [IMG]http://images2.fotosik.pl/82/dea6007f1fdca0a4.jpg[/IMG]
  18. prosimy o nowe foty. zmarnuje sie Franek w schronie, i jeszcze kolegow zmarnuje/poturbuje... co myslicie o allegro? moze trzeba sprobowac, tylko trzeba wiecej danych.
  19. azzie, wiem, ze to watek JOHNA, ale DZIEKUJE za znlezienie domu dla Rudego (nie moge znalezc jego watku) :loveu:
×
×
  • Create New...