Wiesz Jolu, ja też kiedyś liczyłam.Dni, tygodnie , miesiące.
Teraz juz tego nie robie.Chyba się nie da po kilku latach.Przynjamniej u mnie.I nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu.Nie kocham Meli przez to mniej, nie zapomniałam o niej , jest w moim życiu codziennie.
Ona jest we mnie na ZAWSZE .I ona o tym wie.I tak zostanie mimo upływających nie liczonych tygodni...:roll: