Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Tak jak pisałam wcześniej: albo dobry hotel i socjalizacja - tylko skąd kasa ???? Albo schronisko :-( Ale to też kasa potrzebna będzie na psychotropy dla ciotki Aurelii (no i dla mnie - bo się obie wykończymy myślą, cośmy tej biednej suce zrobiły). Oczywiście najlepszy byłby jakiś tymczas, gdzie z boczku w jakimś ogródku przyjaznym mogłaby sobie dochodzić do siebie i przekonaywać się, że się życie nie skończyło. Tylko skąd go wziąć? A czas leci, za chwilę suka się oszczeni i będzie problem nie z jednym psem, ale z kilkoma. Ej, wyć się chce.
  2. Dobrze. Grzeczna i dobrze wychowana. Nie wygląda na porzuconą. Może jednak zgubiła się?
  3. A do tego Hammer wraca z adopcji :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/ostrowski-hammer-znalazl-w-koncu-swoje-miejsce-na-ziemi-120379/index66.html[/URL]
  4. Mózgiem? Półmózgiem raczej ;-) Takim co to najlepiej o kolejne problemy wynajduje i do serca przygarnia.
  5. Onek, skontaktuję się jutro z Tobą, tylko nie wiem, czy mam numer, bo kilka razy zmieniałam telefony i mógł mi uciec. Możesz podać na pw?
  6. :flaming:Właściwie chyba tylko tyle można. Taki cudowny pies :-( A może on sika, bo na spacery nie ma kto z nim chodzić? Albo chce w ten sposób coś zasygnalizować? I ta ciąża, której strasznie pies przeszkadza. Będziemy go oczywiście ogłąszać, tylko potrzebne byłyby aktualne zdjęcia. Ale to pewnie dla owej pani w ciąży i ojca owego dziecka w drodze zbyt duże poświęcenie...
  7. Pidzej, super! Dzięki :loveu:
  8. Podrośnięty wilkowaty pesek pewnie by się znalazł, ale jeśli szczeniak, to nie mamy gwarancji, że będzie bardzo duży. Tylko problem z transportem do Krakowa :roll:
  9. Tak, ogłaszaj, nie ma na co czekać. Fundacja dobermania też będzie ogłaszać, ale im więcej ogłoszeń tym lepiej. Podawaj numer do mnie na przykład.
  10. Była akcja szybka, jest już bezpieczna. Miała dziewczyna wiele szczęscia, w schronisku nie spędziłą ani minuty. Wprawdzie "schronisko" po nią przyjechało, ale zamiast do schroniska od razu trafiła pod naszą opiekę. Jest bezpieczna w hoteliku. Jutro, pojutrze jakieś fotki zrobię na dowód, że prawda ;-) A tymczasem wielka prosba o pomoc! (też finansową :oops:) Suczka spokojna (choć dominantka), troszkę boi się facetów, ale po pogłaskaniu i pogadaniu do niej szybko się przekonuje. Wygląda b. ładnie i jest bardzo miła.
  11. Stefcio zamieszkał w Rembertowie, wraz ze swoją hotelową koleżanką naszą Agusią Zołzusią ;-) To była hotelowa miłość, przekonaliśmy Państwa, że absolutnie one musza być razem. Tyle że miłość się skończyła, przynajmniej ze strony Agaty. Ona do domu poszła już ze 2 miesiące temu i broni swojej pani jak niepodległości. Na przywitanie ugryzła Stefana w ucho, ale on dzielnie z drogi jej schodzi, ustępuje, prawdziwy dżentelmen - państwo się nie przestają nim zachwycać. Stefanowi nic nie grozi ze strony Agi, bo to mała pchła, coś z 8 razy od niego mniejsza.No i potrafi chłopak odwet wziąć. Wyczekał moment, kiedy Agusia skupiona była bardzo (kupę robiła), i... nasikał jej centralnie na głowę. Mówię Wam, doskonała z nich para będzie. :loveu: A państwo normalnie cudni są.
  12. Co to znaczy zamówiony transport? Ostrów raczej nie przyjmuje psów od osób prywatnych – czy jej przyjęcie załatwiane jest za pośrednictwem gminy? Nie można pani poprosić, by jeszcze chwilę się wstrzymała, bez sensu narażać ją na potworny stres schroniskowy i zabierać za tydzień czy dwa :-( Będę się kontaktować
  13. No cóż, hmmm.... jakby tu powiedzieć? :roll: Cuda chyba jednak się zdarzają. Stefan od wczoraj ma dom. Tym razem prawdziwy i na zawsze - taką mamy nadzieję, a Pani, która go adoptowała - pewność. I jak mówi ta Pani - niech nikt nie waży się dyskutować na temat urody Stefka, [B]gdyż jest piękny![/B] :mad:(oczywiście także mądry, pełen uroku i kierujący się zasadami savoir-vivru, poza jednym przypadkiem :cool3:)
  14. Ja nie słyszałam. Ale być może to za pośrednictwem tej firmy psy trafiają do schroniska. Spróbuję sie dowiedzieć.
  15. W Ostrowi jest też takie cuuuudo! Troszkę mniejsza niż klasyczny Onek, ale jaka cudna. Młodziutka (tak z 1,5-roku) i bardzo przyjazna. Po prostu Bajka. Komu? Zanim ktoś ją weźmie do pilnowania budowy albo do malutkiego kojca (a może i na łańcuch) :-( [URL="http://img91.imageshack.us/i/bajka.jpg/"][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/857/bajka.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img223.imageshack.us/i/dsc4469g.jpg/"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/1348/dsc4469g.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img198.imageshack.us/i/dsc4470s.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/1876/dsc4470s.jpg[/IMG][/URL]
  16. Krajan z 2. postu Idusiek to nie pies, lecz suka. I nie stara, ma co najwyżej 3-4 lata. Niestety, jest w bardzo złym stanie. Chuda, wyniszczona, niewiele brakuje do zaniku mięśni. Na dodatek miała kiedyś poważne złamanie przedniej łapy, które samo się zrosło. Zostało zgrubienie, krzywa łapa i ból przy chodzeniu (to widać, jak suka stawia łapę). To zapewne poskutkuje zwyrodnieniami, jeśli Heva (bo takie imię dostała) zostanie w schronisku. Wczoraj byłyśmy z nią na spacerze. Trochę boi się ludzi, ale nie panicznie. Kuliła się, gdy próbowałam ją pogłaskać. Szybko się męczyła, chętnie polegiwała w trawie. A nam serca rozdzierało, gdy z tej trawy musiałyśmy po 15 minutach zabrać ją do betonowego boksu... Kilka zdjęć ze spaceru: [URL="http://img91.imageshack.us/i/dsc4731.jpg/"][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/4379/dsc4731.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img32.imageshack.us/i/dsc4734.jpg/"][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/9243/dsc4734.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img187.imageshack.us/i/dsc4788.jpg/"][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/3783/dsc4788.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img223.imageshack.us/i/dsc4764u.jpg/"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/695/dsc4764u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img182.imageshack.us/i/dsc4777.jpg/"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/8914/dsc4777.jpg[/IMG][/URL] Ona jest niezwykle sympatyczna, uległa, nie jest stara (siwa morda to umaszczenie, takie samo jak na łapach). Kiedy odżyje, będzie przepiękną suką o niezwykłych stojących pięknie uszach. Ale teraz ginie w schroniskowym tłumie :-(
  17. Waldi481, pomysł wydaje się fajny, gdyby nie to, że niedawno miałam okazję dowiedzieć się, co się dzieje z policyjnymi psami po służbie. Z owczarkami, które mają 5-8 lat, przaeszły na emeryturę (lub się nie nadają do dalszej pracy) wyeksploatowane i teraz już nikomu niepotrzebne.
  18. Ostatnio psy z okolic Mińska trafiają do Ostrowi. Nie jest to najlepsze wyjściee, ale też nie najgorsze - miałybyśmy oko na sukę. Tylko że dla niej schronisko, więzienie, to dramat! Będzie usiłowała się wydostać. A w Ostrowi nie ma boksów, które byłyby zabezpieczone przed takimi desperatami. Może trafić do bardzo małej klateczki... Teoretycznie można jej poszukać dobrego/taniego hotelu i wystąpić do gminy o zwrot części kosztów - skoro nie reagowała (za umieszczenie w schronisku gmina też powinna zapłacić). Rozumiem, że sterylizacja i próba zsocjalizowania jej z nowymi właścicielami gospodarstwa odpada? Może pomóc im w pokryciu kosztów budowy solidnego kojca? Skoro jest tam już pies (jej syn), może i ona się przekona. To nierealne, co piszę?
  19. Strasznie to smutna historia. A najgorsze, że typowa. Zwykła bura suka, niemłoda, niestara, dzika... Za chwilę będą szczeniaki. Rozejdą się po wsi, zdziczeją, potem kolejne. Pozdychają, powpadają pod samochody, we wnyki. Zastanówmy się, co można zrobić: - złapać sukę i umieścić w schronisku? dla niej to byłaby chyba największa krzywda, ale we wsi nie byłoby kolejnych psów - złapać sukę, wysterylizować. załóżmy, że zrzucimy się na pokrycie ksoztów sterylizacji i na kilka dni pobytu gdzieś po syterylce, żeby się wszystko zrosło i wygoiło. A potem co? Znów na tę wieś? Będzie tam dalej dziczała, szukając swojego pana, do którego uciekała. :-( Nie znajdzie go, a komuś w końcu zacznie przeszkadzać - złapać, wysterylizować, umieścić w hotelu i oswajać. Ale to mogą być gigantyczne koszty, bo nie ma się co łudzić - suka nie należy do takich, co to natychmiast dom znajdą. Mamy psy w hotelach po rok, dwa i więcej. I jeszcze jedno - gdzie hotel, który przyjmie ją w wakacje? A może ktoś znajdzie jeszcze inne wyjście? Może zdecydujemy się razem na któreś z tych? Bo chyba coś trzeba zrobić. Auraa, jak ja rozumiem tytuł tego wątku :placz: Ciotki, która może zrobić jej jakiś banerek? Kurde, czy psy muszą być takie wierne? Czy ona musiała wracać te 20 kilometrów?:placz::placz:
  20. Hallo, koleżanki ze Stowarzyszenia, które ma pod opieką Stefana. Jest tu któraś z Was? Jest Sponsor chętny finansować karmę dla Stefka (sponsor go widział, przy okazji adopcji naszej suczki, a ponieważ mówimy i pokazujemy Stefana wszystkim dobrym ludziom, których spotkamy - pokazaliśmy go także i tej osobie). Pierwszy przelew już dotarł, więc następny worek karmy już prawie w całości sfinansowany.
  21. Ja czasem do niej zaglądam (ostatnio na chwilę w sobotę), strasznie mi smutno, kiedy patrzę na nią w klatce, a ona im bardziej się cieszy, tym trudniej jej złapać równowagę. Z tego co wiem, B_S nie była u Nuki od czasu poprzedniej wizyty.
  22. [B]Qti, serdecznie zapraszamy, możesz towarzyszyć nam w schronisku[/B] :multi:
  23. A kto mówi, że jedna osoba? No chyba że ta jedna bardzo chce być jedna ;) Maluszek kolejny - Negra - jest już w domu.
  24. Szczenior z lecznicy prawdopodobnie wróci do nas (jeszcze zobaczymy - dziecko sie go boi a on dziecka). W tym giga-zestawieniu brakuje chyba Elby (dobermanki) i jej szczeniaków (dzięki fundacjio dobermaniej mają domy). No a doberman Dziadek to chyba w domu przejściowym w Niemczech, a nie stałym. Niestety, co najmniej 8 razy tyle psów czeka na domy. Wprost schroniska wychodzą te ładne i chodzące luzem (czyli mające najlepszą sytuację w gruncie rzeczy). Zostają psy w śmierdzielu, boksach „garażu”. Żeby zrobić im przyzwoite zdjęcia, trzeba wejść do boksów, wyprowadzić na spacer, trochę się pogimnastykować i nie bać...
  25. Czy ktoś jeszcze pamięta o Stefanie? Lika, czy jeszcze go odwiedzisz? Kiedy? Może zdjęcia?
×
×
  • Create New...