-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Greven
-
MISIO-MIAŁ BYĆ DANIEM NA TALERZU...prosimy o ogłoszenia..
Greven replied to kometa's topic in Już w nowym domu
Jak to mieli go zjeść? Masz dowody, że przerabiają psy na chińszczyznę? Złapali i ktoś go odebrał? Brakuje mi "historii psa" w tym wątku, brakuje... -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Nic nie mam. A jest niedziela... prawie poniedziałek, no w każdym razie noc. -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
W kojcu jest 5 szczeniaków. To nie miłość, to pragmatyzm. Rozwaliła klatkę, wyszła z auta. Oknem, którego nie ma. Uwiązałam ją. Wymsknęła się z obroży. Przyleciała pod drzwi cała uhahana. Pokonała przeszkody, weszła na kolejny poziom gry, teh winner is... Mama! Jest dopiero 23. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
A mi właśnie pitbullica wyszła z auta... z oknem :shake: Czemu ja nie trzymam pudelków... -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Nie ma więcej fotek. Nie ma też podsufitki w moim aucie i takiego drobiazgu, jak szyba od strony pasażera. Mama po prostu z nią wyszła... A potem pełzła do mnie na niskich łapach, bo zobaczyła, że jestem zła. I to spojrzenie pt. "przepraszam, [B]jeśli[/B] zrobiłam coś złego". Jeszcze nie ma 22, cała noc przed nami. Brakuje mi pomysłu, co dalej. Jedno wiem na pewno - gniewać się na tą głupią dupę nie umiem. -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i434.photobucket.com/albums/qq61/corkatanga/IMG_9856_.jpg[/IMG] [IMG]http://i434.photobucket.com/albums/qq61/corkatanga/IMG_9855_.jpg[/IMG] -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
O 19 zabrałam MamęPe od Kasi. Teraz Mamcia siedzi w moim samochodzie (powiedziałam, do kojca nie wróci!), ma kołderkę, koc i szczeka. Szczeka bez przerwy. Zaraz jeszcze wyjdziemy na siku, żeby mogła zrobić sobie przerwę. Obroża jest cudna :oops: a jaka zaje...fajna smycz :oops: No po prostu najwyższa półka, ale przecież Mamcia zasługuje na to, co najlepsze. Zaraz Wam wstawię ostatnie fotki u Kasi. Mama poznała mnie, ucieszyła się. Potem jadła ciasteczka od cioci Agnieszki. Agnieszka to nasz dobry duch, bardzo pięknie dziękuję w imieniu Mamci za śliczne prezenty i przysmaczki. -
Wczoraj pojechałam zaszczepić Dziewczynki z tego wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/creyzolskie-coolowe-czaderskie-sunki-miniaturki-ala-jack-russel-terrier-124703"]Creyzolskie, coolowe, czaderskie - suńki miniaturki a'la jack russel terrier [/URL] i wróciłam do domu z czterema psami, zamiast dwóch. A było to tak... Do gabinetu wpada tleniona blondi z kolczykiem w nosie, w kartonie dwie kluseczki. Przyszła "uspać". Szczęka mi opadła, bo to nie był ślepy miot - to były dwumiesięczne szczeniaki!! Jak to, pytam - chore są, czy co? Okazuje się, że głupia suka uciekła na spacerze, puściła się (no comments), siedem szczeniaków udało się rozdać, a tych dwóch nikt nie chce. Pani oczywiście wolałaby ich nie "uspać", ale co ma robić - pracuje za granicą, wkrótce znów wyjeżdża, a tu [B]problem[/B] w domu. Nóż mnie się w kieszeni otworzył :mad: I chyba nie tylko mnie, bo nawet weterynarz (którego bym nie podejrzewała o tak emocjonalny stosunek do zwierząt) po paniusi pojechał. Stanęło na tym, że ja biorę szczeniaki, a ona w grudniu sterylizuje sukę. No oby, oby. Kluseczki to chłopiec (brązowy) i dziewczynka (biała). Matka jest - wg słów pańci - rasowa, kupiona w jakiejś hodowli (?), pani nie pamięta co za rasa :roll: ale "z tych myśliwskich". Podobno taka do kolan, może foksterier? Ojciec szczeniaków nie znany. Kluski zostały zaszczepione i odpchlone, bo pchły to dosłownie z nich spadały, tłuste i napite. Pani zapewniała, że "od czwartku odpchlewa, ale to suka zaraziła się od tego psa". Nic już więcej nie napiszę, bo tylko się wkurzam, jak sobie przypominam jej głupawe ćwierkanie :mad: [IMG]http://i434.photobucket.com/albums/qq61/corkatanga/IMG_9748_.jpg[/IMG] [IMG]http://i434.photobucket.com/albums/qq61/corkatanga/IMG_9755_.jpg[/IMG]
-
[Poznań] szczeniaki w typie bullka OBA MAJA DOMKI !!!!!!!!!
Greven replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala']A mi się wydawało, że Sandra to husieczkowa cioteczka. [/quote] Njeeee... Halinka jest od husieczków. Reszta świata kocha bullowate :diabloti: -
[Poznań] szczeniaki w typie bullka OBA MAJA DOMKI !!!!!!!!!
Greven replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Myślę, że z Kajetanem: 602 751 299 -
[Poznań] szczeniaki w typie bullka OBA MAJA DOMKI !!!!!!!!!
Greven replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Okamia'] Co z tymi DT??[/quote] Jest tylko jeden DT, u mnie. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Obiecanki macanki :diabloti: -
Zaproponujcie, jak je nazwać, bo na razie nie wymyśliłam nic ambitniejszego, niż Dziewczynki. Dzisiaj przywiozłam dwa kolejne szczeniaki. BEZMYŚLNOŚĆ, BEZMYŚLNOŚĆ, GŁUPIE MNOŻENIE KUNDLI. Zaraz założę im wątek, tylko zgram zdjęcia. Akurat byłam z tymi małymi na szczepieniu, gdy pani przywiozła dwie kluseczki... "do uspania". Zabrałam, ale mam już po uszy sprzątania po innych :mad: Bo suka uciekła i się puściła :mad: :mad:
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
O matko, jaka obroża!! Jak tylko stracicie czujność, zabiorę ją Mamci i sama będę nosić :diabloti: Zaraz napiszę Wam, co i jak (chociaż żadnych pozytywnych wieści odnośnie domu niestety nie mam), a tak na szybko - tylko 2 foty mi się otwierają, czy mogę poprosić je na maila? [email][email protected][/email] -
bumboos, z pieskiem ewidentnie jest coś nie tak i podstawową sprawą jest znaleznienie przyczyny, a nie leczenie objawów i życie w ciągłej niepewności, kiedy znowu piesek osłabnie... kolejny raz może być dla niego ostatnim, tfu odpukać! [B]DIAGNOSTYKA![/B] Musisz znaleźć lekarza, który przebada młodego od A do Z. Dopasuje badania do objawów, a także zrobi wszelkie inne możliwe. Dobrze, aby miał doświadczenie z yorkami, ponieważ to specyficzna rasa, ma charakteryztyczne choroby i dziedziczenia. Problemem jest brak rodowodu pieska. I nie chodzi o ten "kawałek papieru", ale o prowadzoną od pokoleń kontrolę genetyczną osobników, które są przodkami yorczka Twojej mamy. Psy hodowlane z uprawnieniami bada się pod kątem chorób "popularnych" w danej rasie i osobniki chore oraz wadliwe - eliminuje z rozrodu. Niestety w przypadku tzw. pseudohodowli, z której pochodzi Wasz piesek, nikt nie kontroluje doboru partnerów, kojarzone są psy chore (przecież choroba nie musi być widoczna gołym okiem), z wadami genetycznymi, blisko spokrewnione. Co więcej często taki rozmnażacz, nawet jeśli lubi swoją suczkę, która rodzi mu szczeniaki, nie ma pojęcia, jak się nią właściwie zaopiekować podczas ciąży (dieta, uzupełniania witaminowo - mineralne) i szczenięta tracą już na etapie płodowym. Potem maluchy są żywione karmami marketowymi, pojone mlekiem i zabyt wcześnie odstawiane od matki, nagminnie sprzedawane bez szczepień i odrobaczenia. Nie piszę tego wszystkiego, żebyś poczuł, że piesek Twojej mamy jest w jakiś sposób gorszy. Nie, absolutnie. Piszę to po to, byś następnym razem zastanowił się przed kupnem psa. Wracając do tematu. Zbierz na forach internetowych opinie dotyczące lekarzy z Włocławka. Idź z małym do tego, który ma dobrą renomę wśród internautów oraz dysponuje sprzętem, aby wykonać komplet badań. Może się okazać, że potrzebne będą badania specjalistyczne - wtedy młodego w samochód i do kliniki w jakimś większym mieście. A teraz kilka moich luźnych przemyśleń: 1. czy piesek miał w końcu robione badania krwi (podstawa!!!!!!!!!!!!!!!!!), a jeśli tak, to które parametry odbiegały od normy? 2. czy odrobaczanie 500 gramowego pieska tabletką dzieloną na części jest bezpieczne? w dodatku tak młodego? ja zawsze - za zaleceniem lekarza - stosuję pastę (np. Flubenol), którą można precyzyjnie odmierzyć 3. czy ktoś nie podkarmia malucha - w dobrej wierze - rzeczami, które mogą mu zaszkodzić, a nawet go zabić, [B]np. czekoladą[/B]? Trzymam kciuki, daj znać, jak sytuacja z psinką.
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania z Bytomia']nadal podtrzymuje swoją kandydaturę na DT dla suni, miałam już doczynienia z dobkami, onkami i chciałabym także spróbować z bullowatymi których jeszcze u mnie nie było a chciałabym zacząć od jakiegoś który nie pożre mi dzieci nie pracuje, rzadko kiedy wychodze na dłużej z domu także sunia nie byłaby sama i jeśli mam nowego zwierza to wleke go ze sobą wszędzie (no prawie wszędzie) dopuki się nie zaklimatyzuje, jak ide z dziećmi na spacerek to oprucz 2 dzieci (córa w wózku) muszą być także psy, nie raz szłam na spacer z dziećmi i np 4 psami na raz jeśli dany psiak się dobrze sprawuje, słucha się to jest w parku spuszczany ze smyczy żeby mógł się na spacerku wybiegać, jeśli nie rto zostaje przydomowy ogródek, poniżej wklejam fotke (z lotu ptaka) gdzie chodzimy naokoło stawów na spacerki (...)[/quote] Problem w tym, że jesteś daleko. Co będzie, jeśli po okresie adaptacyjnym MamaPitbullowa zacznie źle traktować inne Twoje psy (np. z zazdrości o Ciebie), albo że nie lubi dzieci? Albo, że naprawdę nie można jej spuścić z oka, bo demoluje - Ty masz dużo na głowie (psy, dzieci), więc nie możesz jednemu psu poświęcić całej uwagi. Problem pojawił się u Kasi, więc jadę i zabieram psa. A co będzie, gdy problem pojawi się u Ciebie? Pytam zupełnie serio, ponieważ jak najbardziej rozważam wysłanie Mamci do Ciebie. Jeszcze jedna sprawa - z tego, co zrozumiałam, działacie we dwie. MamaP. byłaby u Ciebie, tak? Czy w cenie hotelu wykupujesz OC dla psów, które masz pod opieką? -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
MamaPitbullowa musi do popołudnia w niedzielę wyjechać od Kasi. Zniszczyła pod jej nieobecność okładzinę na drzwiach, odgryzła jakiś kabel. W poniedziałek Kasia idzie do pracy i pies musiałby na 8 godzin zostać sam. :shake: :shake: :shake: -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']wracając do mamci...czyli szykują się jeszcze conajmniej 2 operacje? dzisiaj zrobię przelew 50 zł-tyle mogę.[/quote] Dziękuję :multi: Tak, obawiam się, że dwie... [quote name='sleepingbyday']kłopot z tym panikowaniem mamy u Kasi. cholera. oby ćwiczenia z wychodzeniem pomogły... hmm, a moze kong wypełniony pysznym pasztecikiem by pomógł...[/quote] Ona nie tyka jedzenia, gdy się zestresuje :shake: [quote name='sleepingbyday']jeśli jeszcze conajmniej dwie operacje mamę czekają i histopatologia, to musimy mieć więcej kasy, niż myślałyśmy. myśleć, proszę pań!![/quote] I kasy i miejsca do przechowania Mamy. Wierzę w Was i w innych ludzi dobrej woli, dlatego szczerze mówiąc o to pierwsze martwię się mniej, niż o to drugie. Bo o ile większość może wpłacić jakiś grosz, o tyle prawie nikt nie ma warunków (psy, koty, sprzeciw domowników, brak miejsca, absorbująca praca, inne zajęcia, podróże), by Mamcię przechować. Całe szczęście, że ona jest taka łagodna w stosunku do ludzi i nie przejawia agresji do psów... To ogromny plus. [quote name='agaga21'] ....w końcu kim są te "paskudy"(koty) żeby śmiały przebywać w tym samym budynku co Ona?!?[/quote] Jeśli w pomieszczeniu nie ma kotów, to MamaPe opuszcza pomieszczenie w ich poszukiwaniu :diabloti: Niestety, przeklęta agresja do futer sprawia, że nigdy nie będzie mogła być moim psem... W innym przypadku nikomu bym jej nie oddała :oops: -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']Greven a doszły te termofory?jeśli ci sie przydadza dla innych psiaków to ok a jeśli nie to może je sprzedaj na allegro i będzie tez parę groszy. ja też deklaruję co miesiąc wpłacić parę zł.[/quote] Tak, trzy śliczne termoforki: niebieski, różowy i żółty. Pięknie dziękuję :multi: [quote name='agaga21']słuchajcie, kogo powiadomić jak sie znajdzie psa który się prawie nie rusza a jest ciemno i zimno? właśnie dostałam takie pytanie od kogos na nk i nie wiem co odpisać!!!RATUNKU!!! ona właśnie idzie dać temu psu coś do zjedzenia i wode ale chyba nie moze go zabrać!!![/quote] O boże, i co z tym biednym psem, masz jakieś wieści???? [quote name='sleepingbyday']a dobra. zaraz przelewam 115 zł. z ostatniego bazarku wyszło bodaj 70 zł - nie wszystko poszło,ale całkiem nieźle chyba....[/quote] Dziękuję, dziękuję, dziękuję :buzi: [B][COLOR=red]Wczoraj zapłaciłam 346 zł (zabieg + kubraczek), będę rozmawiać z dr Gugałą, czy w związku z tym, że na 300 zł wycenił i sterylizację i kosmetykę, to będę musiała jeszcze coś dopłacić przy usuwaniu listw mlecznych... Aha, koszt nieco wzrośnie, ponieważ chcę oddać wycinki do histopatologii - niestety na cycuszkach są guzy...[/COLOR][/B]