Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. Rekin Junior , czyli Gafa :loveu: [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/156483_618482781511437_2115638071_n.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Medorowa']Oooo o. Weterynarz też mi to sugerował, po tym jak powiedziałam, że "szkoda mi jaj mojego psa":oops: Muszę o tym koniecznie poczytać. Są jakieś efekty uboczne??[/QUOTE] Póki co nie odnotowano. ale jak Ci szkoda psich jaj , to jądra się obkurczają do niewidocznych po zastosowaniu tegoż :cool3:
  3. [quote name='Alicja']i czo , dajesz nowy jajo stop czy puszczasz plemniki na luz ??[/QUOTE] Najpierw muszę poczekać na coś z cieczką , by pobrać nasienie do badania , a jak będzie wydajne to sobie oddam do banku nasienia. Potem pomyślę czy jeszcze dam mu implant ... wszystko zależy od tego , jak bardzo będzie grzeczny w czasie cieczek :grins: Co powie doktor , jaka będzie jakość nasienia .... Przy ostatnich badaniach , nie było ani jednego plemnika :) Jak teraz przy prawie normalnych jądrach , nadal nie będzie plemników , to albo się wykastrował na amen sam ;) albo bieganie za boomerem to sprawiło :evil_lol: tepesa znowu mi się próbuje oświadczyć :loveu:
  4. [quote name='Rinuś'] i wywal tego papierocha![/QUOTE] goopia , petami mam wywalać ? :diabloti: wkręcone są cały czas , ino jesio muszą podrosnąć do tego by nie być traktowane jak pety z papierosów :diabloti:
  5. Laserek też jest klawy ... :cool3: Kurde .... Franciszek przestaje być wykastrowany .... jądra mu odrastają jak wściekłe :placz: ale póki co , chyba pobił rekord jeśli idzie o kastracje chemiczną :diabloti: 17 miesięcy działał jeden implant :razz:
  6. Ja właśnie odtajam masło i drożdże i wieczorkiem staje z wałkiem i marmoladą do dzieła ;)
  7. [quote name='motyleqq']smutne, ale cóż, prawdziwe ;)[/QUOTE] no niestety smutne , tragiczne i żałosne. Bo wprowadzają coraz to nowe wymysły , tylko ze starymi nic nie robią :roll: Serio my mamy niezłą ustawę dot psów , tylko wystarczy wprowadzić ją w życie. Egzekwować , słono karać i problem z nadmierną ilością psów w domach .... zniknie. Bo właściciel psa/ów ma obowiązek zapewnić mu godziwe warunki jest też zapis o bezpieczeństwie , hałasowaniu , utrzymaniu porządku etc etc zakaz posiadania nadmiernej ilości zwierząt , powiedzmy że jest. Bo nadmiar jest wtedy kiedy zaczyna opiekuna przerastać nad nimi opieka ... jest śmierdząco , głodno i niedbale , uciążliwie i niebezpiecznie dla innych. Kolejny nic niezmieniający zapis ....
  8. W wielu państwach na świecie , są ograniczenia jeśli idzie o ilość posiadanych zwierząt. Jest to często ustalane indywidualnie. Bo co innego jest mieć 10 dogów w kawalerce , a co innego 10 ratlerków ;) Co się martwicie na zapas ? który przepis w naszym kraju , dotyczący zwierząt jest przestrzegany i ścigany ? :) prowadzanie na smyczy ? zbieranie kup ? kagańce ? a może kopiowanie ? znęcanie się ? wywalanie na ulicę ? trzymanie na łańcuchu ?
  9. a jak menda Franio , włazi na blat i w sumie to tam niech mu ... to co ? nie kocham go kochając ? :diabloti:
  10. Rafał , to na punkcie Mieczysława , zachowuje się jak stara , zdewociała pudernica , ukrywająca w torebusi wyfitowanego pudelka :mdleje: :evil_lol: Ostatnio Mieciowi obcinałam paznokcie i kurde lekko za mocno w jednym pazurku - zdarza się , kropelka krwi się pokazała .. TZ rzucił na mnie takie spojrzenie , jakbym co najmniej łeb urżnęła :evil_lol: pies mi został wydarty z kolan i podobno mam zakaz obcinania mu pazurów , bo CELOWO go zacięłam :grins: chyba wujcio przechodzi kryzyz wieku średniego :hmmmm:
  11. tu nie o teścik kompetencji idzie , a o kulturę osobistą. Której po prostu jest coraz mniej , a chyba zanikła całkiem. I tyczy się to wszystkich ;) i mieszkańców domów i bloków.
  12. akurat ja wstrzeliłam w TZ rasę idealnie :grins: ale odkrył to dopiero jak ma swoje własne na własność i codzienność ;)
  13. akurat oddział Wrocław to znam pewno lepiej niż Ty i nie ze strony , a z życia. Moja dobra znajoma była tam X lat kierownikiem sekcji TTB ;) Nie , nie usunęli jej , przeprowadziła się :) Do dziś ma kontakt z tamtą sekcją i ZK , dlatego wiem jak to tam funkcjonuje. Pytałam z ciekawości ;)
  14. Ja Ci powiem Kaśka jesio jedno ... Staffik zrobi wszystko , by kolega z domu leniwy nie był ;) :evil_lol: Bo "moje" staffiki są z nudnymi starszymi psami i wielbie relacje ich właścicieli. Staffik jest małą , upierdliwą wszą i będzie dotąd chodził , zaczepiał , miny strzelał , knuł , kombinował ... że leniwiec ruszy dupę do zabawy. Sama wiem z domu , jak mały Franio terroryzował Lalkę leniwca i jak ją do życia pobudził. I staffik się nie poddaje , prędzej czy później leniwy pies ulegnie , a jak ulegnie raz , to już ma pozamiatane. Będzie napadany - no ho się bawić :loveu: rasa powinna się nazywać "namolna menda , traktująca życie jak zabawę" blokers w wersji szczekającej ... Jak będę stara i niedołężna , to właśnie nad rottkiem pomyślę. Podoba mi się ta rasa , ale aktualnie to trochę by mi było z takim nudno :grins: Czasem mi mocno brakuje , psa o silnej , twardej psychice. Rottek by z tymi debilami , powiesił się o własny ogon ;)
  15. komisja łażąca po chacie i się mądrząca ? tu widać jak ktoś sobie wysysa z palucha informacje :) Jest prawo wyboru , można jechać na sekcje z maluszkami i w oddziale zrobić przegląd - to jest wersja darmowa :grins: albo umawia się osobę/y która robi przegląd do domu - wtedy zwraca się koszty dojazdu. W Lublinie jest tak samo ;) może zależy od rasy ilości szczeniąt i miejsca zamieszkania ? bo moi znajomi z Lublina od Bullków ... mają w domu przegląd :) Ja tam wolę w domu by ktoś połaził i pomądrzył się :evil_lol: Nikt nikomu nie wbija się na chatę z partyzanta , zawsze jest to umówione na dzień i godzinę spotkanie. Więc jak ktoś ma coś do ukrycia i obawia się łażącej komisji i mądrzącej - zdąży posprzątać :diabloti: Czy oddział Lublin jest przedpotopowy ? eeee nie jest , byłam osobiście :) oddział jak oddział , tak funkcjonują małe oddziały ;) Nawet bardzo milusio było i mieli porządek w dokumentacji. Z tym oddziałem w związku z jedną taką panienką ... to miałam troszkę dłużej styczność i współpracę. I byli i pomocni i sami sporo znaleźli. Może pamiętasz Evel - laskę daro25 ;) a papisie sama słodycz noooo :loveu:
  16. [quote name='zaginiona sara']Wydaje mi się czy mają całkiem inne pyski od naszych krajowych? Mogę sie mylić bo się nie znam ale jakoś inaczej od naszych wyglądają.[/QUOTE] Głowy zgodne z wzorcem , inny wyraz ;) u nas też są różne , dużo robi kolor :) [quote name='rodzice']ale mięśnie - o matko ![/QUOTE] normalne ;) a tu dzieci ;) Jedno ma dwa lata .... rudej córka ;) a drugie mój ostatni miot ... obecnie 16 tygodni [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/578487_589449537748095_602805514_n.jpg[/IMG]
  17. Tak jak dominacja , to rzucanie psem o glebę .. socjalizacja znaczy - miłość do wszystkich na zawsze :diabloti:
  18. Moje psy ze sobą się bawią , najczęściej w domu .... i w zasadzie tylko w domu. Na podwórku , to o matko wielkie święto ... i warunek by mnie nie było blisko. Bo to że bawią się ze mną , to wcale nie równa się z tym , że w tym czasie bawią się ze sobą. A nic mnie tak do pasji nie doprowadza , jak pląsające witacze gdy idzie się ze swoim psem na smyczy. Bo on chce się tylko przywitać - to niech krzyknie CZEŚĆ ... czy my każdemu napotkanemu człowiekowi , rzucamy się na szyje i dajemy buziaka ? NIE , znajomym , sąsiadom ... mówimy cześć , dzień dobry , hejka , siemka .... czym bliższy stopień znajomości , tym i nasze powitanie inne. Moje psy mają zakodowane w mózgach , że nie witają się z psami .. ba nie widzą ich :diabloti: Socjalizacja psa nie polega na tym , że piesek ma się przywitać z całym światem i wleźć mu na głowę. Psy nie mają obowiązku kochać wszystkich , bo tak w naturze nie jest i żadna siła tego nie zmieni. Bo są różne charaktery psów. I socjalizacja nie ma z tym nic wspólnego. Psa trzeba wychować i nauczyć dobrych manier ... a nie zmuszać by kochał wszystko i wszystkich. Jeśli pies nie toleruje innych psów , to ma być do nich obojętny. Jeśli kocha wszystkie pieski , to ma wiedzieć , że wolno zaczynać zabawę , na wyraźne pozwolenie. A nie miotać się jazgocząc lub wskakiwać miłosiernie na łeb. Tu jest problem na wystawach ... bo moje psy czy to siedzą w klatce , czy siedzą koło nogi. To musi jakiś amant rozkoszy ... wymuszać kontakt i wtedy niestety ... spotyka się z BUUUU :diabloti:
  19. W Danii i Szwecji to chcą staffika zlikwidować ;) co dopiero o pitach mówić. Holandia wychodzi na to , że przymyka oko , ale daje ostre warunki. Bo to u nich jako pierwszych wprowadzono całkowity zakaz posiadania pitów. Po tym jak dwa psy wyskoczyły z piwnicy i zagryzły dziecko.
  20. w Holandii nie wolno mieć mieszanek pitbulli.
  21. [quote name='Okamia']Bo to są Amerykanie i oni mają własne zdanie :evil_lol:[/QUOTE] ja tam jedynie jestem im wdzięczna za samochody .... bo resztę to niech sobie wsadzą statule wolności w odbyt ;) wolę chyba ruskich , nie pierdzielą się z niczym .. nie pasuje WON do łagrów :diabloti:
  22. albo koncerny tytoniowe , że mają raka płuc ;) w mordę , przecież żre się syf i pali , na własne ryzyko. ale hameryka to dziwny kraj , pełen sprzeczności.
  23. Bardzo mi się podoba ryjek Finki. Strasznie słodkie ma to malowanie na mordzie. Cortina to jak Cortina - serdel :loveu:
  24. Marysieńka wcajająca do formy i jej dzieciątka :diabloti: czyli moje najspokojniejsze staffiorki :loveu: [video=youtube;0dS_Zvz0j0s]http://www.youtube.com/watch?v=0dS_Zvz0j0s&feature=youtu.be[/video]
×
×
  • Create New...