Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. szczeniaki miała z podwórkowym kundlem :)
  2. Ustalone na 100% że to Mariola, trwają czynności policyjne ;) Mariola miała cesarskie cięcie .... jest w bardzo złym stanie. Wet odczytał chip jak miała cesarkę i do tego oszacował jej wiek na kilka lat i kilka cesarek :mdleje: a to było przy jej pierwszej ciecze te szczeniaki. Oczywiście te lumpy co ją mają , chcą zwrotu kasy za jej pobyt u nich , cesarkę i tam coś jeszcze. Tyle wiem , reszte się dowiem jak skończą.
  3. Moje zwierzątka , gdyby przyszło żyć im na sznurku dookoła bloku ... też by wymagały witaminy M. dobra to dzieci ... chłopczyk [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/544151_633109503382098_666014803_n.jpg[/IMG] pierworodna [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/2778_633114130048302_456925218_n.jpg[/IMG] 4 godzinna zapchaj dziura ;) [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/625529_633117980047917_2146094828_n.jpg[/IMG] potem wylazło to [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/253713_633121163380932_866752118_n.jpg[/IMG] i białogłowa [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/601983_633124203380628_1439255536_n.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Aleks89']Jakbym miał takiego jak medorowa to nakarmiłbym go wit. M:diabloti:I mówię całkowicie poważnie.[/QUOTE] Jakby dzień dnia dostał wpierdziel wysiłkiem fizycznym .... taki żeby ledwo powłóczył łapami - miał by mniej chęci do zjadania innych.
  5. Jak będę wiedzieć to dam znać ;) Niestety to nie jest takie proste .... wymaga odrobiny dobrego przygotowania. Siedzę jak na szpilkach.
  6. Mam kilka zwłok frisbee , które straciły właściwości lotne .... ale szkoda tak wywalić nie ? No i zamieniam im z piłki na frisbee na kijek. Kij od mopa , ringówka i do tego przyczepiam frisbee ... w którym psy same zrobiły otworek technologiczny :diabloti: Zabawa polega - komu w końcu uda się złapać ten plastik :evil_lol: tylko trzeba mieć psy , które są ambitne i nie spoczną póki nie dojdą do celu ;) wiem że dużo psów by olało taki rodzaj zabawy ... staffik ? NIGDY :diabloti:
  7. Z zewnątrz , przeciętny obserwator nie ma pojęcia , co dzieje się w trakcie posiadania szczenią i po sprzedaży :) Szczególnie pierwsze miesiące , to są wieczne telefony , wieczne maile ... rozmowy. Setki pytań , pogadanek. I trzeba mieć dość sporo wiedzy żeby ogarniać to. By nabywca szczeniaka nie czuł się jak klient supermarketu :) Moje najstarsze szczeniaki , mają po 2 lata :) więc są psami które jeszcze się zmieniają. I ze swojej perspektywy widzę , że taki przeciętny człowiek ma wywalone na moje osiągnięcia wystawowe - które widzi i gratuluje mi. Natomiast jak się coś dzieje , to dzwoni , pyta , potrzebuje rady , wsparcia i oparcia. Czasem nie tylko w kwestii psiej. Hodowanie nie zaczyna się na pokryciu suki i nie kończy się na sprzedaży szczeniąt. To hodowanie , zaczyna się dopiero właśnie po sprzedaży maluchów. Wiek nie ma znaczenia ... nabywcy to chętnie by wyrwali maluszki zaraz po narodzinach. Ciężko się czeka na właściwy wiek ;) A życie wystawowe , to jeszcze zupełnie inna bajka :) Nie całe mioty lądują na ringach , ale całe mioty należy traktować tak samo. Owszem cieszą wygrane , medale .... ale na tym życie się nie kończy. Bo przyszły inter champion , musi przejść wiek szczenięcy , a jego właściciel musi go odchować i wychować , a nie zawsze wie jak ... i od tego jest hodowca by umiał pomóc w każdej kwestii. I mówię z własnego doświadczenia :) mimo że mam głównie swoje produkty w domu ;) ale mam psa z innej hodowli i Emila ma 4 lata i ja nadal mam wsparcie i oparcie od jej hodowczyni. I gdybym miała teraz kupować psa , z obcej hodowli , na bank pierwsze kroki bym skierowała do tej osoby. Bo nawet w kwestii wyboru szczylka z innej hodowli , mogę liczyć na jej ocenę i zdanie. Bardzo dużo ludzi którzy kupują szczylka rasowego , wyszło by na wystawę i wiecie .. idą , przeważnie raz albo dwa. Nie ważne jaki mają tam wynik. Rezygnują , a to dlatego że atmosfera na wystawach jest okropna. Nowicjuszy się traktuje per noga .... pół biedy jak pies jest mniej niż przeciętny ;) wtedy chwali się przyszłe tło. Ale jak pies jest dobry , doskonały ... to TWA robi wsio by wywalić konkurencje z ringów. Sama odczułam to na własnej skórze , jak pierwszy raz pojechałam na wystawę. I słyszę to od wielu ludzi , którzy np dzwonią o radę , poradę .. nawiązuje się temat o wystawach i najczęściej słyszę - pani kochana NIGDY w to towarzystwo. Smutne , ale prawdziwe. Wystawa to jest sport , dla ludzi z silnymi łokciami.
  8. Białe znaczenia zanikają :) dwa , to na fotce szczenięce , widać stopę od spodu .... a na dorosłej , nie widać paluszka. Ja wiem na bank , że to ona. Magda , ja nie zauważyłam by kastracja powodowała tycie :) Franca z jajami czy bez ... i tak w końcu dochodzi do wagi pół śmiesznej :evil_lol: Co do ruchu , to można wiele ciekawostek wymyśleć ... mając psa na smyczy. Np aport na sznurku. U mnie jest teraz szał na frisbee na kijku , dostają takiego jobla , że nie mogą złapać , aż miło :diabloti: Ja troszkę naładowałam akumulatorki , wtorki żyją , Emilka o dziwo też nie spowodowała by jej łeb urwać. Kurier grzecznie przytargał się dziś z karmą ... ufff dobrze że dojechał , bo zostało mało karmy ... już mamy zapas :) Pytanie czy ja będę mieć taki miot .... Pewno takie wypadki łaciate się będą pojawiać. Przecież były ;) Białe w rude łatki białe w czarne łatki. Jak zniknę w święta :evil_lol: to znaczy , że tepesa mi zmieniło abonamenty ;) telefoniczny będę mieć KOSA - za darmo na cały świat i za darmo do wszystkich sieci komórkowych :cool3: z tego się cieszę , dlatego bo u mnie komórka ma fatalny zasięg i pogadać jest ciężko. Natomiast ze stacjonarnego jest mniodzio. Będę mogła prześladować moje penn-staffy wnikliwiej :grins:
  9. Do mnie bardzo często dzwonią , piszą właściciele psów z hodowli które mają wszystkie intery świata , ściany pucharów i stosy medali ;) I serio pytają ludzie o banały .... jak zadaje ja pytanie , a co na to hodowca - a on nic , bo mój piesek to nie jeździ na wystawy. Lub w jego hodowli z X stażem i tysiącem multi interów , taki problem nie występował. Szkoda że mało kto wie i mało się o tym mówi , że 80% zabawy w hodowlę , to telefon , mail i ciągłe rozmowy , odpowiedzi , tłumaczenia .... A ja od niedawna mam w dupie psy z nie moim przydomkiem. Bo mi życia by nie starczyło , na załatwianie czegoś za kogoś , kto wziął za to kasę. Pisałam to ja , ta co nie ma interów i szybko sprzedaje szczenięta :diabloti: Tylko po sprzedaży szczeniąt , to dopiero się zaczyna - korepetycje .... dla nowych właścicieli ;) i to w sumie jest fajniejsze niż wystawy i tytuły. Bo w mojej rasie było fajnie na wystawach i nawet fajnie było pojechać i bardzo dobrą przywieźć. Chciało się być , chciało się spotkać , pobyć , pogadać , pośmiać. Teraz jest new TWA , która ma jedno w głowie - pogoń za wygraną każdą możliwą metodą i dupy objechania. I ja mam za to płacić ? Mój pies z tytułem czy bez , ani ładniejszy ani brzydszy nie będzie. Szczeniąt innych nie da i więcej kasy za szczenie nie wezmę. Hodowla powinna opierać się na zdobywaniu wiedzy , posiadaniu jej sporej ...w dużo większym stopniu niż posiadanie tytułów. Nie pije Asiu do Ciebie , bo Ty masz inną mentalność , niż szołmeni. Ja z jednego się cieszę , że obracam się w grupie hodowców , z pasją ... a nie samymi medalami i pucharami. Co mi po wygranej ? ;) jak i tak stado tumanów , dorobi do tego ideologię , że po znajomości , kochanków , za kasę. Nie ważne czy mój pies biega po ringu czy po lesie - i tak dorobiona jest do tego historia. Wolę przepić niż płacić za taką farsę ;) I co to za tytuł , od sędziego co staffika widział na fotce na FB ? ZK nie zawraca sobie głowy doborem obsady sędziowskiej. A od tych których proponują , to ja swoje co trzeba już mam.
  10. Mariola jest namierzona , dokładne miejsce pobytu. Tylko odebrać ją należy w asyście policji. Kwestia udowodnienia własności , to 30 sekund. Bo są na to odpowiednie dokumenty. Formalnie ona jest moja ;) Niech ją najpierw odbiorą , a potem będę się zastanawiać do dalej. Tak pechowo , bo pół brat Marioli , a miotowy brat Claytona Gops , został bezdomny ( za żywiutki był :diabloti: ) no i ten kolega po tym jak mu skradli Mariolę , go przygarnął. Może uda się , że da radę mieć dwa psy. Nie wiadomo co się działo i jak działo z Mariolą i czy będzie umiała żyć z drugim psem. Kwestie rozmnażania akurat tu są nie istotne .. Podobno ona nie jest w dobrym stanie , nie ma za eleganckiej sierści , wiedzie życie podwórkowego boorka ... w towarzystwie innych psów. Miała szczeniaki , bo mam na focie ją z bardzo podobnym kundelkiem. I między bogiem a prawdą , nie wiem czy czasem aktualnie znowu nie jest zapylona .. bo mam inne foty i dziwna jej otyłość jest. Głowa mi od tego pęka , miałam iść spać , a nie umiem .... bo mnie nosi. W sercu wierzyłam , że ona się znajdzie .... ale myśleliśmy , że ona jest na drugim końcu polski .... że skradł ją kto inny. Taki był trop , tylko szukaj igły w stogu siana. a okazuje się , że niedalecy sąsiedzi tego kolesia ją mają ... niedalecy w odległościach wiejskich ;) I po co to kraść psa by puszczać go luzem po wsi ? A może kto inny ją ukradł , a do tych ludzi się przybłąkała. Tak twierdzą , że się do nich przybłąkała. Ma to sens , bo wyglądało by tak , że próbowała wrócić do domu. To już 7 miesięcy jak zniknęła ... miała wtedy 9 miesięcy. Muszę cierpliwie czekać ot co.
  11. Ale ludzie to oglądają i rżną bohaterów. I potem dostają wpierdziel od własnego psa i zdziwko że piesek ugryzł. Do pewnych metod , trzeba mieć charakter odpowiedni. Już widzę stado frajerów , co boją się sami siebie ... jakby tak moją Lalkę szturchnął lub obalił na ziemię .... to był urwała głowę przy samej dupie.I biła bym Lalce brawo. Pudrowana lala , z uzębieniem jak kjuik , wg mnie jest gorszym wynalazkiem niż Czarek. I ona to dopiero robi szoł. Książki o takiej tematyce , to ja traktuje jak romansy harlekina ... a nie biblię.
  12. Ona się tak gapi na szczeniaki .... przygląda się im , ogląda , wącha , liże , zagarnia .... a tu akurat któreś pisnęło ... uwielbiam te jej goopie , zdziwione miny :evil_lol: a ma tyle mleka , że jak szczyle ciągną z jednej listwy , to samo leje się z drugiej :mdleje: znów zalana chata mlekiem mnie czeka :shake: Jeszcze za rok półtora , raz mnie to czeka , a potem ją wysterylizuje gołymi rękami :diabloti: Aż się boje jak będzie rodzić Hania :diabloti: bo to też jest pół mózg. Aczkolwiek , to już chyba wina tego , że to wyklute w domu i odebrane własnymi ręcami .... bo Terrierek i Hania ciągle mi się wydają takie małe szczenięce .... Emila i Rekin w ich wieku już były mamami. Jak człowiek niewyspany , to o różnych dziwnych rzeczach myśli ... tak właśnie jak Emila rodzila , to próbowałam sobie wyobrazić .. jedną i drugą gówniarę na Emilii miejscu. Dziś Hanka obskoczyła manto od Terrierka :diabloti: Terrierek broni Emilki :mdleje: Wesoły dzień ;) zapisany zostanie w historii ... Ula tak się ucieszyła , że już jestem do jej dyspozycji , skoczyła , złapała mnie za rękę i co zostało mi w skórze ? dwa mleczne kły :evil_lol: schowam na szczęście ;)
  13. dzięki ..... ładne , brzydkie .... kij .... ten zapach , to jest dopiero magia i te cieplutnie ciałka :loveu: jutro je bardziej pooglądam pod kątem eksterieru , bo dziś to obejrzałam czy nie ma załomków , rozszczepów czy tam takich , co życie utrudni. Okazuje się , że jest cacy. Urodziły się malutkie ..... między 210 - 290 gram ... co jest serio nano ... bo najmniejsza była Hania o wadze 320 gram , a Fiodor miał 385 gram. Ula ważyła 170 :grins: Teraz najważniejsze 3-4 doby ich życia :)
  14. jak hodowcy polscy kopiują psy za granicą , skoro zapis w regulaminie jasno mówi PSÓW URODZONYCH W POLSCE .... nie istotne gdzie się kopiuje , istotny jest kraj pochodzenia psa. Można sobie sprowadzić psa , skopiować w PL i wystawiać ... urodzony w PL kopiowany nie może być wystawiany.
  15. [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/392590_632707190088996_1257504160_n.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/480012_632696690090046_1304343030_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/601065_632697433423305_290299983_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/253668_632701366756245_1087976618_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/166792_632701360089579_406498343_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/580273_632703816756000_193406224_n.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/579106_632686366757745_1834836602_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-frc1/526914_632686940091021_34981780_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/426416_632688010090914_896852752_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/733744_632692116757170_879046721_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/392671_632695400090175_494498449_n.jpg[/IMG]
  18. wstawie foty i może uda mi się iść spać [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/553119_632681273424921_1523600940_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/3620_632682706758111_1190144939_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/156054_632683630091352_1762754591_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/64299_632684913424557_1715456383_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/259911_632685836757798_141255844_n.jpg[/IMG]
  19. ta sama , ma najwięcej rudego :)
  20. a nas w domu o 5 więcej :) 4 suczki i jeden piesek .... [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/181018_632601373432911_1300283406_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-frc1/526914_632686940091021_34981780_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/579106_632686366757745_1834836602_n.jpg[/IMG]
  21. Bardzo udany miot - żaden mi się nie podoba umaszczeniem :diabloti: jedyne co lubie łaciate , to mleko i zrazy :grins: o Marioli to jutro więcej , bo akurat dostałam telefon jak Emila miała mega jobla
  22. "swoje" dzieci i pod wodą rozpoznam .... warto klonować ....... córka i matka [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/01%2001%202012/rek.jpg[/IMG]
  23. teraz zobaczcie ...... jestem pewna że to na bank Mariola te same znaczenia , matka córki się urodą nie wyprze [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/01%2001%202012/DSC_0721.jpg[/IMG] mam racje ? czy ćpam i mam halucynacje ?
  24. Uroczo to ja musiałam wyglądać ... biegając po lesie ... w klapkach i krótkim rękawku , wlokąc rudego cymbała na smyczy. może nie było by w tym nic ciekawego , gdyby nie 30 cm śniegu i -6 na dworze , wiatr .... ale to chyba był dobry pomysł , że się tak ze mną poprzeciągała , wypierdziała ... bo w końcu urodziła po 4 godzinach kolejnego szczeniaka .... bo czym ja dalej w las , tym ona chętniej do domu chciała ... potem jeszcze 4 rundy po schodach - góra , dół. Tak oto wyszła żółta kulka na świat. A fajnie jest umalowana ... z jednej strony jest biała , z drugiej łaciata. Spać to ja prędko nie pójdę ... jeszcze trzeba nabuchać w piecach , wydać posiłki , odpryskać towarzystwo .... chyba już koniec porodu i oczekiwania .... zeżarł basior , wypił wiadro wody .... teraz karmi i kocha :) Jedyne co ją ratuje po takim porodzie .... to że jest bardzo troskliwą i delikatną mamusią - w co trudno by uwierzyć , widząc jak się rodziły 2 pierwsze szczyle .... mełe 210 gram rudego , prawie wykatapultowało z kojca i o mały włos , stanowiło by plamę na ścianie. Jak już były dwa , to bardziej ważyła kroki. I doskonałym krokiem było umieszczenia porodówki w zamykanej drzwiami sypialni. Bo jak rodziło się małe 2 ... to małe 1 dzielnie oczekiwało w koszyczku ( co by nie zginęło marnie ) i tam zapiszczało .... drzwi są solidne :diabloti: Maryśka próbowała z nimi wejść. Marysia jak ten dekiel zipał i sapał i latał ... na widok porodówki .. zajęła stosowne miejsce wewnątrz i oczekiwała .... nie wiem co miała w głowie ... mentalne dzieci ;) Durne są te suki , oj durne :evil_lol:
  25. Ostatnie ma najmniej znaczeń na głowie i fajne rude na łokciu ... ale jest największe/a Najmniejsza urodziła się pierwsza i jest ruda , chłopczyk był trzeci. Czuje się jakbym przerzuciła gołymi rękoma , tonę węgla i 20 metrów drewna .... Nie wiem czy ostateczny wynik ... nie da się wywłoka zbadać ... przydał by się ktoś do potrzymania jej ;) pije wode , ale nie chce żreć ... może najedzona łożyskami , które wywalczyła i wyrwała mi z ręki. Krwawo było też , walka o flaki :evil_lol: jedno łożysko wyciągałam z dwóch przeciwległych otworów ... najpierw z cipska , potem z gardła. Jutro będę to weselej wspominać ...
×
×
  • Create New...