Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='Korenia']Jasne, dla dobra sprawy nie zamieszczaj :) Tak ja jestem z Wrocka :) Tak pytałam o to, bo dr Pasławska jest bardzo dobrym kardiologiem i jest to łatwo wygooglowac ;) Żadna to tajemnica :P Więc napisac sobie każdy może, że był ;) Ja nie znam za bardzo sprawy ze szczeniakami, ale rozumiem, ze Pan chciał miot kundelków zrobic, tak?[/QUOTE] Tak , pan chciał lewy miocik , a jak miałam miot Emilii , to chciał tego białego psa w łatki - Itusia :) oczywiście za darmo , bo mu się należy i będzie miał psa do krycia - argument , że to pół brat , nie był zrozumiany. Pan pisał o krycia do wielu polskich hodowców :) zamieszania wokół tego osobnika było już sporo - temu ja nie jestem zdziwiona , kolejnymi roszczeniami - tylko on posuwa się coraz dalej i coraz mniej fajnie. Bo igra życiem psa. Obstawiam , że kolejne maile , mogą być że jak nie dam , to on uśpi ... i mam pewno dać mu nowego , bo ten się znudził czas pokaże , co jeszcze i jak jeszcze .. aczkolwiek czekam jeszcze kilka dni ..w sobotę będę u mamy , tam jest blisko komenda policji , zgłoszę się tam i złożę co trzeba. Radzono mi żeby go olać .. no ale właśnie ja nie za bardzo umiem go olać. Bo on w przypływie emocji , będzie fantazjował dalej. wygooglować , to sobie można i choroby :) kontakt z tą Panią , to nie problem ;) Ja i tak oko w oko NIC z nim nie będę załatwiać , bo to nie ma sensu .... jeśli udało by się nakłonić go , by oddał psa , poproszę fundację z tamtego rejonu , by mi pomogła. Wszelkie kontakty odnośnie zdrowia , to mój wet załatwi. Ten człowiek , każde moje słowo przeinacza , więc nie mam zamiaru znowu z nim wojować - ewentualnie.
  2. [quote name='FredziaFredzia']O Matko, dobrze że mam dwa psy. :lol: Nie będziesz Bogusława wystawiać?[/QUOTE] ja Ci odpowiem na to pytanie teraz , bo to jest okazuje się istotne :diabloti: nie dla dogo ;) otóż nie będę go wystawiać , mimo iż był taki zamysł , ale wolę jednak skupić się na staffikach , nauka Bogusława , to nie jest moje hobby , przekracza moje no .... wszystko co się da. Bogusław zostanie wykastrowany chirurgicznie , bo on chłopak kochliwy taki jakiś. Kastracja chemiczna , wyklucza psa z wystaw , bo się jajka obkurczają ... Franek póki co , ma implant , potem pomyślę , czy wykorzystam jego geny czy też nie.Ew poczekam aż implant przestanie działać , pobiorę nasienie i zamrożę - dla potomnych będzie ;) Ma złamanego kła , więc wystawy ma z głowy , więc na pewno się cieszy :) Nawet nie wiedziałam , ale się dowiedziałam , że to taki dość żywy temat , po co mi buldożek do tego samiec - odpowiedź , że ot kaprys mój , chciałam i mam , czarnego i samca - nie jest satysfakcjonująca. Do tego nie wystawiany - oż w mordę , się będzie działo. Co prawda nie wiem CO ma się dziać i co w tym dziwnego że nie będę wystawiać i że nie suczka a samiec. Miałam taki zamysł , że dokupię mu koleżankę .. co by samotny się nie czuł - ale ja takich dwóch w domu nie zniosę :evil_Lol: zasada pozostaje tak jeden Egon i jeden Boguś , takich jak Lalka czy staffiki , mogę mieć nieskończoność .. natomiast te dwie jednostki , pojedynczo , swoją osobliwością - bezpiecznie trzymać po sztuce . Największa frajda , to Bogusław idzie na smyczy - owszem chodzi na smyczy , ale tylko w kierunkach które jemu pasują .. jeśli jest nie po jego myśli , siada i się gapi tą twarzą pokerzysty - i nie działa NIC , prośby , groźby , smakołyki , wołanie - Bogusław zamienia się w głaz , skałę , beton , ścianę .. Jak zaczynam iść w jego kierunku , radośnie podskakuje i kroczy , w moją stronę - PAUZA. Oczywiście NIGDY nie wybiera kierunku w którym mamy iść , nawet jak próbuje go przechytrzyć i idę w odwrotnym , by wybrał przeciwny , to idzie jeszcze gdzie indziej :mdleje: po odpięciu smyczy , idzie za mną , na smyczy po swojemu. Bez smyczy , nie da się wszędzie chodzić , bo np ulica - a znając Bogusława , może chcieć po swojemu . Więc pozostaje mi taszczyć go na rękach :) a już taki mały i lekki nie jest .... oczywiście próba przymusu , ciągnięcia go na tej smyczy - jest niebezpieczna , bo on tak się drze wtedy , że mnie zamkną .. przecież nie daj panie .. jakiś ludź na horyzoncie , a ja tego Bogusia siłą , to ile obrywam. No bo biednego pieska , on taki ćliczny i mały i taki smutny. Trudno każdemu tłumaczyć , że Boguś został przez matkę naturę , wyposażony w jedną minę i wygląda jak wygląda. Bulgot podróżuje ze mną dość często .. w aucie siedzi w kartonie i o dziwo z niego nie wychodzi , tak jeździ odkąd jest u mnie i w tym samym kartonie i nadal z niego wyjść nie umie :) I taką miłą mam odmianę , bo teraz to ja jestem ta zła , a nie psy.Przez tyle lat obrywałam że mam te morderce zue ... teraz mam biednego pieska. Nawet w Biedronce , Bogusław siedział w wózku sklepowym i nikt , zupełnie nikt - na mnie nie darł się , że gdzie z tym czymś złym , zabić to to ... wręcz przeciwnie , był atrakcją sklepu , każdy chciał głaskać i kochał - pomijam że tam jest zakaz wprowadzania psów , Bogusława on jednak nie dotyczy .. Jedynie oberwałam na koniec zakupów , jak już sprawunki były spakowane w siatki , Bogusław też wylądował w jednej z nich ... no bo jak 5 siat z zakupami i z nim pod pachą ? no nie da się , łatwiej bylo go do siatki - takiej zielonej - materiałowej. Ja serio testuje różne sklepy , instytucje - odkąd mam bulgota , wszędzie mogę z psem :) Wszyscy go kochają i uwielbiają. Jak bym tak weszła ze staffikiem :mdleje: na bank brygadą antyterrorystyczną by się skończyło.
  3. W trosce o poufność , nie mogę zamieszczać pewnych info :) Korenia , Ty jesteś z Wrocka ? cudownie ;) Ja czekam jeszcze kilka dni , a nóż widelec on przyśle te zaświadczenia :) Jakieś tam byle były. Wtedy ja sobie to skonsultuje gdzie trzeba i z kim trzeba ;) i oby tam było w zapisie , że to genetyczne :) trzech profesorów diagnozowało tego psa , skoro trzech , to i dokumentacja powinna być obszerna. To są już trochę poważne zarzuty , względem mojej osoby i hodowli , bo stawiają mnie w takim bladym świetle ... Trudno jest mi tłumaczyć każdemu z osobna , że ten koleś jest idiotą .. Ale on może łatwo mi łatkę przypiąć , że wydaje chore genetycznie psy i do tego mam je gdzie. A to prawdą nie jest. A są hieny co na tym bazują ... a to potem hodowcy są źli , nabywcy tacy biedni. Nie jest ok ,upychanie wszystkich do jednego wora .. ta jednostka , ma u mnie specjalne miejsce .. worek po węglu :evilbat: No i bardzo mnie zastanawia to , skoro suka miała te objawy od 6 miesiąca życia , była leczona - kij że mnie nie informował o tym ... wet mu zalecił rozmnażanie jej - nie wiem czy on ma jednego weta , czy kilku. Skoro sam wiedział , jak pisze , że suka cierpi od 6 miesięcy .. chciał ją rozmnażać ? przecież w tym roku , z nim o to wojowałam !!! Każdy inny pies z mojej hodowli , bez zaświadczeń , bez gdybania , dostał by natychmiast pomoc ale tu ,to mam prawo nie wierzyć - wybaczcie , jeśli ktoś mnie nie rozumie :) kupy się to nie trzyma. Pies z zapadniętą tchawicą , mdlejący , ma też wadę serca , chodzi w obroży i ma mieć szczeniaczki. Czyż nie brzmi cudownie ? przez jakieś 16 miesięcy , żąda odemnie kasy bo zły tatuaż , bo suka nie ta co trzeba , bo niegrzeczna , bo ktoś mu coś powiedział , no i wojna o te krycia bez pp i co przepraszam , nie raczył by mi wspomnieć o genetycznej chorobie serca i tchawicy ? spędza mi to sen z powiek , bo jestem ciekawa , do czego on się jeszcze posunie. Kij z hienami , zawsze znajda i tak temat .. kij z moją opinią - chodzi mi o psa , a te zaświadczenia , mogły by mi pomóc i w duszy się modlę , by faktycznie było to prawdą i by wymagała tej operacji ... bo to mi ułatwi odebranie jej. wiecie jak poznać najłatwiej przyzwoitego weta ? ja robię to tak , że jak trafiam na świeżynkę ,udaję infantylną idiotkę , pytam o szczepionkę dla pieska, najdroższą i najlepszą , pokazuje mu natychmiast poprzednie szczepienie i jeśli słyszę - łohohoho kochana kto takim dziadostwem ci psa szczepił - mówię do widzenia :) Jak slyszę , że po co najdroższą ? to mogę zacząć dyskusję :) którą poleca i czemu :) a w ogóle , z moich statystyk wynika , że czym bardziej gburowaty wet , tym lepszy w swoim fachu ;) No i warto mieć Lalkę , ona belekomu , się dotknąć nie da .. są dwie jednostki medyczne , obie ciekawostka męskie , którym ona da sobie coś zrobić. Jak widzę , że ona się gotuje , pieni i jest gotowa do boju - lepiej wyjść , bo ani on nie wyleczy nic i gorzej bo może być sam leczony Prawda jest taka , że jak się ma psa , to i wiedzę wet trzeba liznąć , by nie dać się robić w rogi ... w każdej dziedzinie , trafiają się łajzy naciągacze i straszne to jest , że czerpią zyski na ludzkiej niewiedzy i uczuciu do zwierzęcia. Tak serio , to każdego najzdrowszego psa , można sobie leczyć :) Pies nie powie , że TU go nie boli. Przeżyłam wiele razy , diagnozy - takie że mnie z trzewików wyrzucały , gorzej bo były mylne i na własne życzenie , za własne pieniądze , mogłam zabić psa :) Np ostatnio pisałam że wujcia R mama jest w szpitalu , skręcała się z bólu , łaziła na kolanach - a to taka energiczna jednostka ... nie chcieli ją przyjąć na oddział , bo wg jednego lekarza symulowała :diabloti: zrobiła zadymę , omdlała - nie mieli wyjścia , położyli ją ... leżała kilka dni , o tak sobie , skręcała się z bólu nadal , ktoś tam czasem wpadł , dał leki jakieś , zrobili ze dwa badania i pani doktor , orzekła że mama R - symuluje :) no więc była zadyma w szpitalu , ściągnięto innego lekarza na konsultacje ... no i w ciągu 15 minut , trafiła na stół operacyjny ... miała jakiegoś krwiaka , który powodował te bóle. Bez dymu , jest duże prawdopodobieństwo , że by nie żyła ... ale co się dziwić , jak w kraju który ma tyle kopalni , sprowadza się węgiel z Ameryki Południowej
  4. [quote name='Unbelievable']Mnie bardziej interesują jednak moje roszczenia względem hodowcy ;) [/QUOTE] a możesz napisać co o tym ? Będę tworzyć umowę sobie i chcę taką bym i ja i nabywca , byli zabezpieczeni.
  5. Vectra

    Waga..

    [quote name='leszczuuuu']moj dokladnie 6scio miesieczny staff wazy 22 kg.. a Wasze staffiki ? :>[/QUOTE] 5 letni samiec , ok 17 :) 9 miesięczne suczki , aktualnie jedna 8 druga 9 kg a możesz wstawić zdjęcie ? bo moje dziewcze , np to waży 9 kg , wygląda tak [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/16112011-116.jpg[/IMG]
  6. z umowami też nie jest tak prosto , jak się trafi na szakala ... bo są dziury w prawie .. ale od nowego roku , będzie już można np kwestię rozmnażana bez pp , ładnie pociągnąć pod ustawę , która tego zabrania. Dobra umowa jest wtedy , gdy podpisujesz ją z normalnym człowiekiem. Umowa ustna , jest tak samo wiążąca jak umowa pisemna. W świetle prawa , nie mam prawa ingerować na dzień dzisiejszy , w rozmnażanie ... bo nie ma zakazu tego procederu. Zapis sobie można mieć , tylko przed sądem do czego odnieść ? Wszystko zależy na jakiego nabywcę bądź hodowcę trafisz :) a jeśli idzie o choroby , no cóż , hodowca nie jest wróżką , ja znam większość psów z jej rodowodu , bo je mam w domu czy u Michała - znam też kilka innych zwierzaków z tego rodowodu - żadne nie miało problemu tego typu. A nie nie jestem wiedzieć w stanie , czy gdzieś to nie było ... dodam , że jeśli gdzieś było , no to problem mam nie tylko ja, dużo staffików w PL ma takich samych przodków :) to już tłumaczyłam tym , co rozpowszechniali o genetycznej agresji Frania :diabloti: skoro on ma , to i ich psy też mogą mieć , bo mają te same korzenie - i jakoś temat ucichł :diabloti: Hodowca też jest tylko człowiekiem , nabywca też powinien - no i odwrotnie ma się rozumieć. Gdyby był taki problem , zgłosił by się do mnie z nim - nie zostawiła bym go samego no wybaczcie , ale kłamliwego padalca , bez dowodów , słuchać nie będę. Ani mu płacić , bo on tak chce. Każdemu wierzę na słowo , bo do tej pory żadna osoba która ma odemnie psa , nie zawiodła mojego zaufania - ten osobnik , zrobił to już kilkanaście razy jak nie dzisiąt. To jest bardzo dobra suka :) a cena taka , bo już wspomniałam OSZUKAŁ mnie na dzień dobry i poszłam mu na rękę ... rozumiem , że ludzie nie są majętni , a po godzinach rozmów przez tel , zanim kupił psa , wydawał mi się rozsądny i odpowiedzialny ... w dniu kiedy mu ją zawiozłam , również :) No i po tym kwiatki ... zresztą pisałam o tym ... pierwsze tygodnie było malinowe .. mieszkał wtedy w Łodzi , u pewnej pani , z którą był .. widać pani kopnęła w dupę , bo wrócił do mamusi w Głogowie , no i właśnie od tamtej pory , jest ciągle coś. I nie jest tak , że cena = jakość :) to złudna trasa ... Na cenę wpływa dużo innych czynników - ja nie płaciłam za krycie , bo krył mój pies .. a krycie to jest ok 1000 euro , były dwie , więc koszta odchowu , powiedzmy minimalne .. Mogłam ją sprzedać pierwszej lepszej osobie , bo cena wyjściowa była 4000 tysiące :) ale nie sprzedałam , kilku osobą , bo wydawały mi się do zadu. Dwa nie spieszno było mi je wydawać , bo chciałam się nimi sama nacieszyć , to był mój wymarzony miot , pierwsze dzieci Frania. I żałuje , że się dałam podpuścić , że w ogóle ją sprzedałam - na Rekina był las chętnych , ogłoszenia też były ... bo musiały :evil_lol: Mądry człowiek po szkodzie , ale nauczyło mnie to wiele .. temu szczeniaki które były na wiosnę , miały bardzo ostrą selekcje pod względem nowych właścicieli. Jestem i w stanie oddać za darmo , jak ktoś może nie mieć pieniążków , lub uważam że zasługuje na psiaka ot tak by się nim cieszył, a ja bym spała spokojnie. Wydałam 9 sztuk :) i serio po dziś dzień , śpię spokojnie , każdy kontakt z właścicielami , to czysta przyjemność . Bo normalnie się rozmawia , wymienia poglądy , słucham opowiadań , pytań .. No a w przypadku Piranii , jest jak jest ... przed Piranią i Rekinem , były 3 mioty przecież .. jakoś nikt też nie składał reklamacji. Jedna suczka , niestety - ślad po niej zaginął., została odsprzedana po prostu.Z Frania miotu. No cóż , zawsze musi być ten pierwszy raz , by się poużerać , boli mnie tylko to , że dałam się zrobić w trąbę.
  7. [quote name='doddy']No to luz. Myślę, że się dogadamy :)[/QUOTE] ta pani , nie ma na imię "spiknief" :diabloti:
  8. [quote name='ulvhedinn']Kra odrzutowa???[/QUOTE] bardziej niż prawdopodobne. A Ty znasz historie jej leczenia ? bo może weci pomylili pigułki ? :hmmmm: :evil_lol:
  9. Ja również trzymam paluszki :kciuki:
  10. [quote name='doddy']A dziękuję za pozdrowienia. Zbieram się, aby napisać do hodowli. Może państwo będą zainteresowani kontaktem ze swoją córą.[/QUOTE] Są zainteresowani , bo dziś rozmawiałam na ten temat. I cieszą się , że jest u Ciebie , a nie u pana M.
  11. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]A myślisz że faktycznie suka choruje na to co mówi czy to jego wymysł?[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Raczej wymysł , bo jak wierzyć komuś , kto bez przerwy coś .... takie schorzenie owszem , może być genetyczne - żaden z moich psów , tego nie ma ... może być też przez zaniedbanie w leczeniu np przeziębień , zapalenia oskrzeli czy jakiś tam.
  12. [quote name='doddy']Jesteś dobrym negocjatorem. Od 2 tysięcy do zera.[/QUOTE] No :) Jak mu ja wyliczyłam koszty , jakie poniosłam , w tych negocjacjach , to musiał by mi dopłacić :evil_lol: masz pozdrowienia od hodowczyni Poxipola :buzi:
  13. [quote name='Asiaczek']Dziękować:) Właśnie, taka reakcja to aż nieprawdopodobne....Myslisz, że u nas to by przeszło...? Kogo obchodzi kynologiczny wizerunek PL....? pzdr.[/QUOTE] może inaczej , kogo obchodzi w ogóle wizerunek PL :)
  14. wiesz , nigdy nic nie wiadomo , jakie jeszcze będą roszczenia :) Pan od Jessici , natychmiast kazał zabrać sukę , pod groźbą jej oddania do schroniska , żądał odemnie 500zł , jako zwrot za ostatnie szczepienia , odrobaczenie. W dniu kiedy to żądał , powiedział również że on już nie ma dla niej karmy , zaproponowałam by kupił - nie kupi , bo to za drogo i nie będzie więcej inwestował. Hodowczyni tej suczki , nakazał przyjąć suczkę , oddać mu kasę jaką za nią zapłacił wraz z kosztami jakie poniósł. Pisałam , też wymyślał cuda wianki , też się radził ... przetrzymałam go odrobinkę , akurat miałam auto niezbyt sprawne ;) Finał taki , że oddał z całym wyposażeniem , cioci Doddy więc nie ja pierwsza , nie ja ostatnia trafiam na "zspikniewuf" PS od pomysłu bym zabrała Jessikę , pan jej zmieniał sumy jakie za nią chce :) mi startował od 2 tysięcy.
  15. Pirania , to siostra miotowa Rekina , skończyła 2 lata :) pierwsze objawy miała rzekomo w wieku 6 miesięcy. Teraz ma 24 miesiące :) Pytałam , czemu do tej pory , nie poinformował mnie o tym :) ale przez ten czas , żądał kasy za inne rzeczy :diabloti: o tym fakcie nic nie wiedziałam , no prócz że wet mu zalecił minimum 4 mioty ... suka miała ok roku , jak zaczęła się z nim wojna o rozmnażanie. Na pytanie , czemu ona chodzi w obroży , przy tak poważnym schorzeniu , gdzie jest bezwzględny zakaz prowadzania psa w obroży , bo grozi to uduszeniem - też nie dostałam odpowiedzi. Dlatego zalecam mu po raz kolejny , zmianę doradcy , bo znów go wkręcił :) A ja bardzo bym chciała , porozmawiać z wetami , którzy zdiagnozowali , że to genetyczne :diabloti: mój wet zresztą też chce , poznać tajniki tej diagnozy ... Nie przygotował się koleś do lekcji :) Być może doradca jakiś to czyta, temu nie napiszę szczegółów ;) Jednej z hodowczyń SBT , pytał , czy należy mu się zadośćuczynienie , za tą przypadłość u suki , że zachorowała w wieku rok i 9 miesięcy ... i czy to genetyczne może być. Odpowiedziała mu że jak na genetyczne , to za późno objawy :) Więc do mnie napisał już , że objawy były w wieku 6 miesięcy.
  16. Graty Asiu , za Kielce to mi się podoba !! [QUOTE]Lecz na drogę sądową przeciwko właścicielowi psa chce wystąpić także minister turystyki Włoch, zagorzała obrończyni zwierząt Michela Vittoria Brambilla, która zamierza domagać się od niego odszkodowania za szkodę, wyrządzoną wizerunkowi kraju z powodu jego okrutnego czynu. - To, co się stało, to narodowa hańba - oświadczyła minister, do której kompetencji należy obrona wizerunku Włoch na świecie.[/QUOTE]
  17. [quote name='jonQuilla'][COLOR=olive][FONT=Georgia][B]:diabloti: to może go tu zaproś tak se pomyślałam że jedynym minusem jego wizyty tu by było to że dowiedziałby się że prosisz jego informatorów o sugerowanie oddania psa [/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE] może na razie , czyta KK :) i zaznajamia się z ustawą o ochronie zwierząt jak i regulaminem ZK tą lekturę poleciłam - póki co , od niedzieli CISZA , ani maili , ani pokazania prawdy o mnie na "fejsie" , ani badań i to mnie wkurza , takie puste gadanie dla gadania :mad: skoro mi tak obiecywał , to nie wiem na co czeka fragmenty maili [QUOTE] Witam kupilem od pani stafika..moje nazwisko A Zbigniew.No niestety okazalo sie ze sunia ma wady genetyczne,pierwsze objawy Lekarz weterynarii stwierdzil Silne zapadanie tchawicy w miejscu przejscia odcinka szyjnego w piersiowy oraz powiekszona prawa komore serca badala ja Dr.hab.Urszula Paslawska ma skierowanie na wstawienie STENT. Pierwsze objawy byly gdy miala okolo 6mies. Miejscowy lek wet. Prubowal leczyc ja sam ale gdy objawy bardzo sie nasilily bylem zmuszony pojechac do kliniki gdzie juz wydalem na leki i lekarzy ponad dwa tysiace co przekracza wartosc suni,oczywiscie na wszystko mam rachunki i padania lekarskie. spacery Deyzi wygladaja latem okolo 600metrow i zaczyna dusic sie,po przyjsciu do domu musze wl.wentylator by miala duzo zimnego powietrza ! Teraz to wyglada lepiej bo nawet moge byc z nia na dwarzu 20-30min.a to dlatego ze jest zimno,pod wplywem zimna zwezaja jej sie naczynia krwionosne i moze lepiej odychac,spi w pokoju gdzie nie moze byc ogrzewanie wlaczone.bo sie dusi-wielokrotnie wl.jej wentylator bo sie poprostu dusi ! Spacery wylacznie na smyczy bo gdy biegnie kilkanascie metrow mdleje ! co pani proponuje z wiazku zaistniala sytuacja jako hodowca ? czekam na pilna odpowiec bo operacje musi przejsc po ktorej tak nigdy nie bedzie normalnie wunkcjonowala jako zdrowa sunia,nigdy sobie nie pobiega nawet po zabiegu,zawsze bedzie chodzic na smyczy.. [/QUOTE] [QUOTE]lekarze stwierdzili ze to choroby genetyczne na co mam papiery lekarskie,operacje bedzie miala we wroclawiu i nie trawi w pani rece nigdy a koszty operacji pani pokryje a jak nie to opisze cala sytuacje na fejsie publikujac zaswiadczenia lekarskie i zobaczymy jak inni chodowcy spojza na ta dokumentacje i wyraza swoja opinie.[/QUOTE] [QUOTE]Jasne ze wysle do pani lekarza zaswiadczenia lekarskie suni ale kserokopie za potwierdzeniem orginalu. chirurg ktory postawil taka djagnoze sam ma chodowle bulterierow,nawet zasugerowal mi uspienie suni zeby sie nie meczyla bo wtedy nawet chodzic nie mogla ! dwuch lek.potwierdzilo to jako wade wrodzona genetycznie. [/QUOTE] no i będę czekać , na to zaświadczenie , że ma wadę genetyczną
  18. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]a ten gostek tutaj nie przychodzi poczytać?[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] no mam nadziej , że i owszem - wpadnie tu i na stafficze :cooldevi:
  19. Nie ma 100% posłusznych psów , no chyba że są pluszowe :)
  20. [quote name='FredziaFredzia']Masakra - to o co mu tak naprawdę chodzi, skoro pies taki "fe be bubel" a oddać nie chce?[/QUOTE] obawiam się , że tego to i on nie wie :) to tak jak TPSA , oni też nie wiedzą , czemu mam na piśmie , że mój telefon ma działać , a nie działa wczoraj minęło 14 dni , od złożenia reklamacji , która miała być rozpatrzona w trybie natychmiastowym :diabloti: dostałam sms , że jeszcze dwa tygodnie im się zejdzie , z tym natychmiast :) Więc czekam i na TP i na ZA - zobaczymy kto pierwszy się wywiąże z obietnicy , rozmowa z jednym i drugim , jest bardzo czarująca i prowadzi do tego samego. Więc czekam na rozpatrzenie reklamacji i oddanie mi telefonu , oraz czekam na badania psa i na psa
  21. [quote name='FredziaFredzia']Masakra - to o co mu tak naprawdę chodzi, skoro pies taki "fe be bubel" a oddać nie chce?[/QUOTE] obawiam się , że tego to i on nie wie :) to tak jak TPSA , oni też nie wiedzą , czemu mam na piśmie , że mój telefon ma działać , a nie działa wczoraj minęło 14 dni , od złożenia reklamacji , która miała być rozpatrzona w trybie natychmiastowym :diabloti: dostałam sms , że jeszcze dwa tygodnie im się zejdzie , z tym natychmiast :) Więc czekam i na TP i na ZA - zobaczymy kto pierwszy się wywiąże z obietnicy , rozmowa z jednym i drugim , jest bardzo czarująca i prowadzi do tego samego. Więc czekam na rozpatrzenie reklamacji i oddanie mi telefonu , oraz czekam na badania psa i na psa
  22. [quote name='ulvhedinn']Po ostatnich wybrykach stwierdzam niezbicie, ze Kra nauczyła się latać. Pościągała mi czapki z półki spod sufitu i uwaliła się na nich memlając, a wczoraj zastałam ją na stole w kuchni....[/QUOTE] może zobacz , czy ona czasem , nie ma gdzieś ukrytego śmigiełka przy tym wózeczku ? Ty wychodzisz , a ona niczym kralikopter :diabloti:
  23. [quote name='Alicja']Pan to niech dealera zmieni bo ten mu kity wciska[/QUOTE] zaproponował mu to juz dawno :diabloti: [quote name='Unbelievable']:mdleje: chyba wychodzi bycie za dobrym :) jak robiłam wycieczki po hodowlach, to ciężko było nawet psa na raty wziąć, a to były kwoty rzędu 2,5tys-3tys zł, dodam że to bardzo dobre hodowle ;) i tak sobie myślę że mają w tym jakiś swój powód[/QUOTE] bo tak kosztuje pies :) cena to trochę idzie w parze i z nabywcą :) jest ruchoma , tylko wtedy dałam się inaczej wypuścić .. ale człowiek uczy się na błędach . No podałam kwotę , ile zapłacił .. ile się dorobiłam na tych szczeniakach :evil_lol: i jakie to straty on ponosi i żąda zadośćuczynienia .. ehh szkoda gadać [quote name='jonQuilla'][COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Aż mnie zatykało, jak można być tak chciwym i wyłudzać pieniądze na podstawie jakiś chorych urojeń. [/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE] no jak widać można :)
  24. Dlatego sukcesy moich psów , mi smakują :) raz wygrywamy , raz nie - ale nikt mi nie zarzuci , że po znajomości i ja mogę sobie lustro spojrzeć. Wystawy , to epoka do której trzeba złapać mocnego dystansu , okolice hodowli , to już bardzo twarda dupa. Ważne robić swoje i nie patrzeć "co ludzie powiedzą". Jest to mimo wszystko bardzo wroga kraina , raz wystarczy sobie dać wejść na łeb i już będą po łbie łazić. Moje psy nie muszą się nikomu podobać :diabloti: wystarczy że ja jestem nimi zachwycona :cooldevi: I takie podejście do sprawy , sobie zorganizujcie w głowach , jest dużo łatwiej - skoro dziś się nie wygrało , wygramy następnym razem !!! Każdy kto brał odemnie psa , miał na ten temat cały wykład :evil_lol: uprzedziłam lojalnie , co może spotkać , co usłyszą - no i fajnie jest po jakimś czasie , słyszeć od właścicieli Penn-Staffów - skąd wiedziałaś że będą tak gadać :diabloti: cóż życie ... Oczywiście że jest miło , że dzieciak , którego przyjęło się na świat , osiąga coś .. dostaje fajny opis , lokatę - dreszczyk emocji wystawowy , jest bardzo ciekawy i go lubię. Ale zdecydowanie wolę relacje , z życia psa - co robi , co zbroił , jakie robi kupy ... I w sumie ,to o tego co się naj naj bałam , czyli Bajka , bo to jednostka niesłychanie po swojemu , trafiła najlepiej :) Ona miała przodozgryz , poszła do kochania , do tego charakter z pod ciemnej gwiazdy - wylazł z niej bulgot jak cholera ... uparty indywidualista ... miałam ogromne obawy , wydając ją , że wrzucą mi ją przez płot razem z granatem. Ale tak zachwyconych psem ludzi , to dawno nie widziałam :evil_lol: Alicja poznała Bajkę :) i jej chimeryczne życie :diabloti:
  25. a co do Hiszpanii , to ja ostatnio KOCHAM UWIELBIAM staffiki z tego kraju !!!! no i właśnie tam , będe szukać mężów :) rodowody miód , okolice również. Mojego idola wstawiałam ostatnio :) klonika Frania :) Jego właściciel , też serio świetny człowiek , wymiana maili , to czysta przyjemność. Nie ma bla bla ile ma piesek tytułów , tylko jak lubię - wiem jaki jest pies , co lubi , jaki ma charakter , jak wygląda jego rodzeństwo , babki , dziadki , przodkowie wszelcy , jak i co wychodziło z rodowodów ... bez pustych gadek o osiągnięciach i pieniądzach .. ja chcę kryć psem , a nie jego medalami :razz:
×
×
  • Create New...