Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='Alicja']Poczytałam :grins: wróciłam od dentysty :)[/QUOTE] oooo i wyrwali ci coś ? :cooldevi: [quote name='justysiek']:) ja trafiam na bardzo trudnych hodowców, w sensie takich mało kontaktowych, którzy wymagają sporej zasobności portfela i hiper znajomości rasy, eh... szkoda, że nie mogę trafić na takich jak Ty, jakos się nie składa.[/QUOTE] znajomość rasy , no cóż - może warto poczytać faktycznie , tylko ciężko znać coś , czego się na oczy nie widziało i w domu nie miało ;) [quote name='Kajusza']z Wegetką jest o tyle problem, że suczka moja kochana nie luni Panów i wielu psów .... co wynika z niezbyt fajnej przeszłości, która zaowocowała agresją lękową, niestety bardzo nasiloną :-( I o ile są postępy, powoli, powoli idzie ku dobremu ... to wiem, że drugi pies tylko by zaszkodził ... wiem jak było jak pół roku mieszkał z nami pies mojej siostry, to niestety u Wegi zaowocowało to miksem jej lęków plus bronieniem stada, co w efekcie dało atakowanie wszytkiego co się rusza :-( Także drugi pies odpada :-( I zapraszam do naszej galerii, poczytaj w wolnej chwili, może akurat podpowiesz co można jeszcze popracować z hienką ;-)[/QUOTE] poczytam, bo temat akurat mój ulubiony - lękliwość [quote name='BajUla']Witam, jeszcze andrzejkowo:lol:. Wylałam z wosku słonia - kto zna się na wróżbach, co mnie czeka:p Ewa, Lori będzie miała już sterylkę? To ona miała cieczkę wcześniej? Bo jej siostrzyczka to dopiero skończyła, i teraz, jak już wcześniej pisałam, jeszcze bardziej mnie (głównie) "kocha" , tzn stara się seksować, o maj got:mad:. Marek mówi - dogłębny znawca psiej psychiki -że wyczuła słabe ogniwo:diabloti:. Wszystko przeczytałam i proszę więcej i długo, tak lubię, jak poczytam, to mam zaliczone czytanie i już nie muszę po książkę sięgać i nie mam wyrzutów sumienia. O widzę że Kajusza też ma hienkę w domu - poczytam sobie. Baja właśnie skończyła mordować kota:diabloti: (spokojnie, pluszowego). Morduje go z pasją już ze 2 miesiące, ale ciągle żyje i miauczy, nawet ta mała gnida nauczyła się tak dusić, żeby ten mechanizm miauczenia uruchomić, zwariować można. A jak zanim zacznie mordować kota, morduje mnie, naprawdę - no słabe ogniwo likwiduje:oops: Pozdrawiam i idżcie lać wosk!!;)[/QUOTE] Lorka miała cieczkę , jakieś 3 miesiące temu ;) nie słucha się cioci , a ciocia mówiła przez tel :diabloti: o sekszeniu nic nie mówię , dziś miałam seksowny pociąg :evil_lol: Terrierek gwałcił Bogusława , a Hania Terrierka dobrze że cieczki się kończą :) a może Bajka robi miejsce , na nową koleżankę ? stąd te mordy , na Twojej osobie :diabloti:
  2. [quote name='Kajusza']gdyby to o miejsce chodziło .... ale niestety przeszkodą jest moja Wega, póki ona się nie ogarnie, co zajmie nam kilka lat pewnie, to o drugim psie nie myśle, niechciałaby aby uczył się tych jazd od Wegetki :-)[/QUOTE] a co z Vegetką nie tak ? [quote name='Asiaczek']Fotki widziałam tez na FB. Zalgądam tutaj, bo zawsze mam co do poczytania:) pzdr.[/QUOTE] tym bardziej mi miło , że czytasz właśnie Ty :) [quote name='FredziaFredzia']Ludzie zazwyczaj tak mi się wydaje, że "boją się" białasków, w sensie pielęgnacji białej sierści. Mnie zaczepiają na ulicy i pytają, jak sobie radzę z dwoma białymi.[/QUOTE] błąd , są żądni białych SBT :) temu zostają nadal na wydaniu ;) [quote name='justysiek']a ciężko się przebić przez ten tłum chetnych? :)[/QUOTE] myślę że nie :)
  3. [quote name='Kajusza']ehhhh, gdybym mogła sobie pozwolić na drugiego psa ... to białasek już miałby dom :-)[/QUOTE] może kiedyś znajdziesz miejsce , to coś pomyślimy :) dziś zrobiłam maraton telefoniczny , po dzieciach - tych co ostatnio jakoś milczą ;) czy aby wsio oki :) no i oki , więc tym bardziej mi miło , do tego domki dzwonią bardzo sympatyczne - jednak ludzie czytają mnie w sieci :diabloti: pan ZA, nagabywany , milczy jak grób :( może i nie ma tego złego , bo doskonałą reklame mi zrobić , tylko odwrotnie proporcjonalną do zamierzonej :cooldevi: a i tak mu dam popalić , na wszystko przyjdzie czas.
  4. [quote name='FredziaFredzia']Przeczytalam wszystko do konca, nie moglam sie odkleic. Masz zdrowe podejscie do nowych wlascicieli, hodowania, na szczescie sa osoby takie jak Ty jeszcze. :) Pewnie bedziesz jeszcze ostrozniejsza przy wybieraniu domow potym ewenemencie co mu pies choruje od 6 miesiaca, co? A za Lorke bede trzymac kciuki 6.[/QUOTE] No mam nauczkę mam :) ale co nas nie zabije ;) niemniej , 3 dziewczynki już mają domki :) wolne są te bez koloru :diabloti:
  5. Jeszcze napiszę , moje spostrzeżenia , jeśli idzie o hodowle psów rasowych. Jeśli ktoś myśli , że kupi sobie suczkę po intergalaktycznych championach , pokryje równie utytułowanym psem , że mu świat klęknie na kolana , urodzą się perfekcyjne okazy - to może sobie odpuścić hodowanie :cool3: Hodowla psów , wg mojej zasady , opiera się na wieloletniej pracy , pomysłu , dążeniu do celu. Obserwacji , wyciąganiu wniosków , ryzykowaniu - tak tak - każde krycie , to ryzyko ... mimo iż przemyśli się wsio dookoła , za i przeciw , obejrzy miliony psów - wybierze naj naj - można się rozczarować , natura zrobi psikusa. Teraz można sobie odpowiedzieć , czemu zostawiam z każdego miotu coś .. no właśnie po to , by mieć na czym "pracować" jakoś dalekie mi jest , mnożenie swoich suczek i wydawaniu wszystkich szczeniaków - nie mam gwarancji , że nabywcy , będą chcieli kryć wg mojego widzimisię .. zresztą nie o to idzie , mając w domu u siebie suczkę/psa - lepiej mi ocenić , co może mi dać dane zwierze. Rekina miot , to 3 pokolenie ... z własnych psów , tu tak dodatkowo , została dolana nowa krew ;) Jestem mega ciekawa , co wyjdzie :) póki co , cel jest osiągnięty ... to że jestem maniakiem kolorów , to wiadomo .... Rekin nie jest hiper ekstra boskim championem , ojciec dzieci też nie ... ale mają wszystkie te cechy , które jeśli dobrze pójdą , naprawią się wzajemnie. Bo nie ma psów doskonałych , idealnych i bez wad :) Tylko oboje mają tez zalety i zabawa polega na tym , by jak najmniej stracić tego co powinno być i przy okazji , poprawić braki. To nie takie proste , jak się wydaje. Oczywiście , co to tam pokryć suczkę , przemyśleć skojarzenia , mieć swoją wizję.Statytaty , to NIE TAKIE PROSTE. Gdyby była taka wiedza , hodowcy mieli by same idealne psy bez skazy i wad. Hodowanie , nie jest oczywiste - jak matematyka ... raczej jak interpretacja wiersza (kochałam to zawsze) co autor miał na myśli - dostawałam regularnie pały z polskiego - bo odpowiadałam że dokładnie nie wiem , nie siedziałam z autorem i w karty z nim nie grałam gdy to pisał , wg mnie mógł mieć to i to na myśli , ale pewności nie mam. Więc można przyjąć , że hodowla psów rasowych , jest jak interpretacja wiersza , nieżyjącego autora - a nóż się trafi idealnie. A przecież każdy , stara się wydedukować najlepszą teorię .. no pewno są jednostki , co na odwal się coś wymyślą. Dla mnie to hodowanie , jest na tyle wkurzające , bo ja jestem umysł ścisły ... 2+2 ma być 4 i można to udowodnić :) a jak udowodnić , co autor miał na myśli , skoro i tak się nie dowiem , bo on nie żyje i nie powie ? Wybór które szczenie u mnie zostaje, też nie jest przypadkowe ... dobieram cechy , które lubię i takie mają ... na pytania , czemu nie zostawiłam suki lepszej , tylko gorszą - tak trudno odpowiadać . Bo w czym lepsza a w czym gorsza ? Może Rekin nie ma super hiper głowy , ale staffik nie składa się z samej głowy .. ma piękne ciało , świetny ruch , przecudny charakter , cudne oczka , perfekcyjny zgryz , cacuszko noszony ogonek - tatuś , babcia , dziadek , mama - mają perfekcyjne głowy i każde z nich ma coś złe i coś doskonałe - zmiksowane w Rekinie jest .... a że mają przodkowie coś lepsze , gorsze ... to trzeba to wyciągać lub unikać. I co z tego , że Pirania ma i miała lepszy łeb ... żaden atut :) Rozwiąże zagadkę - Rekin ma najdoskonalsze uszy z rodziny :) reszte cech mi porządnych ma w rodowodzie :) Dlatego chciałam Emile , tylko Emile , z tej hodowli i żadnej innej ... bo nie ona sama , a cechy przodków , spełniały moje wymagania - do mojej wizji , potrzeby. A zabawę w hodowlę , to wystarczy zacząć , od wzięcia albumu rodzinnego i przejrzenia zdjęć całej populacji w Waszym rodowodzie i okolicach :) Prześledzenia , kto do kogo i w jakim stopniu jest podobny i kto w rodzinie , ma najsilniejsze geny. I gwarantuje , że mimo iż na pozór wydaje się , że jesteśmy podobni do mamusi i tatusia .. to okaże się , że tak serio , to jakaś ciotka 10 woda po kisielu , jest naszym odbiciem lustrzanym. A o tym przekonałam się sama , bo mam siostrę rodzoną - ta sama matka , ojciec - my zupełnie inne. Mam siostry cioteczne - nie mamy ze sobą żadnej wspólnej cechy.Ale na pogrzebie mojego taty, zobaczyłam moją daleką kuzynkę ... gówniara ma 12 lat , widziałam pierwszy raz na oczy i miałam deja vu - jakbym siebie widziała 21 lat wcześniej. A rodowód mamy taki noo .... daleki a mało jest przypadków , ojciec przystojny , matka przecudnej urody kobieta .. a dziecko żal patrzeć ... i odwrotnie , ojciec gruby mały ryży , matka piegowata garbata .. a dziecko jak lalka wiecie ile razy posądzano moja siostrę rodzoną , że jej córki to nie są jej męża , tylko męża ojca ? bo one dziadek skóra zdjęta !!! Ja też nie jestem podobna do moich rodziców :) Jestem skóra zdjęta , z chrzestnej mojego ojca , która nie jest bliską rodziną ... a moja matka ? rodzice ciemna karnacja , ciemne włosy , rodzeństwo w liczbie 3 , ciemna karnacja , ciemne kręcone włosy - moja mama jest ciemną blondynką o jasnej karnacji. spoko , ja już mojej rodzinie , zafundowałam przejażdżkę po podobieństwach dlatego hodowle w wieloletnim stażem , zaangażowaniem , pielęgnującym pewne cechy , zakorzeniając je - mają coraz to lepsze efekty , o ile nie spoczną na laurach :) No i mam taki plan , że za 100 lat :diablot: pokryje moją sukę taboretem i wyjdzie Penn-Staff cały ambaras polega na tym , że filary mam :) co widać w 2 pokoleniu ... Hania , Terrierek i Rekin ... 3 różne matki a wyszedł Franek - czyli matka jego :diabloti: teraz nie stracić tego co jest , a ulepszać ... w miocie po Emili i Franiu , doskonale było widać , walkę na geny :) Staffjoy`s to mocna linia już jest. Ale nasi też górą , bo o ile Lorka jest Staffjoy`s , o tyle Bajka to już Penn-Staff Murzyn Bo to nie idzie jak piękny jest pies czy suczka , tylko jak silne ma geny i co przekazuje :) Sam może być piękny i idealny , a siły przebicia wcale .... powyższe , są to moje osobiste spostrzeżenia , które udało mi się wysnuć na podstawie obserwacji różnych tam takich zwierzaków , jak również rozmów z tymi co nad tym też myśleli.
  6. Fotek to mam już ponad 1000 :grins: tylko mi się zmniejszać nie chce. a co do castingów , z mojej średniej , wynika - że najlepsze domy , to takie , który niewiele mówią , a słuchają uważnie , co ja mam do powiedzenia. Nie wymagają złotych gór , nie mają nadwymyślnych pytań i żądań ... nie zarzekają się, jacy to oni są w deche i jaką wiedzę kynologiczną , behawioralną posiadają :) Oczywiście miło jest wysluchać , jakie mają doświadczenia , jaki styl życia prowadzą , nie interesuje mnie za mocno zasób kieszeni , bom nie urząd skarbowy - żeby mieć psa , nie trzeba być majętnym. Styl rozmowy jest istotny , bo lubię po przyjacielsku :) Nabywca nie musi się mnie bać i tłumaczyć jak przed policjantem. Zawsze proszę o pytania , chętnie wyjaśnię wszelkie niejasności. Ja przedstawiam stan faktyczny , co kto i kiedy i czemu i jak może być , a jak nie. Myślę, że każdy kto przyjeżdżał do mnie po szczyle z miotów Mani i Emilii , nie był niczym zaskoczony.Bo zanim do mnie dojechał, miał nakreślone dokładnie , co dostanie :diabloti: A nie zawsze dostawał to co chciał , bo ja czasem sama dobierałam delikwenta do nowego właściciela. Informuje również , jakie ew choroby przeszły moje psy , że nie są typkami co leżą i pachną - to że nie jestem wróżką też informuje , bo nie zagwarantuje nikomu , że pies np nie będzie miał kataru na wiosnę czy jesień. a jak ktoś do mnie dzwoni , z listą życzeń , marzeń i fantazji - to odsyłam do t-mobile znaczy byłej ery. Bo nikomu nie zagwarantuje , że pies/suka będzie inter galaktycznym championem , żrący suchy chleb i srający złotymi jajami. albo do nabycia pieska w typie rasy - wtedy nie ma komu składać wyrafinowanych żądań i reklamacji. Tak tak , potem jest , że hodowcy to chamy :diabloti: nie dali gwarancji na nic , uchylają się od wszystkiego , ja za niego zabuliłam/em tyle zer , a tu mi 2 na lokacie , chce żreć tylko najlepsze karmy , no i czasem na katar ... a przecież rodowodowy , to z gwarancją niechorowania. Bardzo mi miło , jak wspominałam , gdy pojawia się jakiś problem , właściciel dzwoni , pisze maila - rozmawiamy , tłumaczymy i wyciągamy wnioski - radzimy i pomagamy. Tylko bym ja mogła pomóc - muszę wiedzieć że tkwi problem. Skreśleni są wszyscy na wstępie , jak zaczynają mi wyliczać ile to zarobię - bo za taką kasę chcę szczeniaka sprzedać. Wtedy proszę , by rozłączył się , wziął kartkę , kalkulator , długopis i obliczył - ile mnie kosztowało , by on miał psa. Bo ja musiałam kupić psa , sukę - odchować , wystawiać , utrzymywać , ponosić koszty zniszczeń , opieki wet i każdy wie ile kosztuje piesek - prawda ? :diabloti: Nikt mi na to nie dał , hodowcy moich psów też nie. Skreśleni są też ci , co chcą takiego co będzie wygrywał :) radzę wtedy jedyną słuszną drogę - nabycie dorosłego psa , z osiągnięciami wystawowymi - wtedy będzie miał taką gwarancje , no w pewnym stopniu :) o ile ktoś mu takiego sprzeda i o ile nie odfrunie z kapci jak usłyszy cenę :) Nie wydaje też psów , do kojca , do hodowli kennelowych. Nie wymagam wystaw , nie uznaje warunków hodowlanych , nie krzyczę jak ktoś chce sterylizować , czy nie pozwala spać psy w łóżku.Sama polecam klatkę - dla bezpieczeństwa psa , poniekąd i majątku właściciela. wymagam jednego , współpracy , przyjacielskich stosunków , rozmów - nie traktowania mnie jak złotej rybki. I wcale , z mojej średniej wynika - nie jest tak super - jak taki nabywca , non stop dzwoni , udaje wszechświat , próbuje na siłę złapać wsio w teorii :) Lepiej wychodzi w praniu , jak się praktyka na żywo objawia. Ja o porodach , komplikacjach , cesarkach - przeczytałam wszystko - wymaglowałam kto się nawinął , a przed faktem dokonanym - jak dziecko we mgle. Cała teoria - zniknęła z mózgu. Na szczęście adrenalina , uruchamia myślenie. Tu wielkie dzięki , szacun - dla właścicieli miotu E i F - czytają blogaska , staram się by tu trafili :cooldevi: za to że szanują mnie i tym samym ja szanuje ogromnie ich !!! i nasze relacje są wzorowe !!! Dzięki takim osobom , człowiek wie , że to co robi , ma sens :) Obecna rodzina Bajki , dostała największe psie ekstremum - psi egocentryk. Jestem pod ogromnym wrażeniem , że tak fajnie z pełnym zaangażowaniem - dają radę i są szczęśliwi z nią !!! Mamy kontakt , teraz i tu jest Ula , "mamusia" Bajki , więc relacji będzie więcej. Jestem przeszczęśliwa , że pokochali tego dziwaka - z całego serca , wszyscy razem. Że zaakceptowali jej charakter - Bajka za dużo zadawała się z Egonem :evilbat: Wacuś np , nauczył się DOPIERO 25 sztuczek , taka relacja jego pana :) Lori , zjadła dziś swoim opiekunom dywan , dostała zjebke i zamknęła się w sobie :) co mnie urzekło , po dzisiejszym telefonie od jej panci , nie pretensja że pies zjadł dywan , tylko czy za mocno na nią nie nakrzyczeli , bo siedzi smutna :) 6 grudnia , Lorka będzie miala strylkę - więc proszę tu trzymać kciuki i słać pozytywne fluidy. cieszę się , że Ula i Magda - "mamusie" Bajki i Lori - przedstawiły mi swoje poprzednie psy - obie amstaffki :) Lucynka i Miya. Już opowieść o nich , mnie utwierdziła w przekonaniu - że to super domy ... Prosze pamiętać , ja też jestem TYLKO człowiekiem !!! a nie bogiem. Oczywiście , chciała bym spełnić każdego żądanie i życzenie - tylko nie jestem władna tego zrobić. Mogę pomóc zawsze , ale do tego potrzebna jest współpraca obydwu stron. Zawsze podkreślam , jeśli pies w jakikolwiek sposób , nie spełni oczekiwań - zawsze go przyjmę - proszę tylko o informację. Idę drogą , jaką szli hodowcy od którym miałam i mam psy :) uważam że nie zostałam NIGDY oszukana. Nie zapomnę maila od Emilii hodowczyni , jak napisałam jej że na któreś wystawie Emila dostała ocenę bardzo dobrą. właśnie brzmiał , że przeprasza iż Emila nie spełnia moich oczekiwań , zawsze mogę ją oddać do niej. poczułam się jakby mi ktoś w morde strzelił :) bo mail był informujący , a nie z reklamacją - wyjaśniłam tej pani , jak się ma sprawa - że dla mnie i Emila może być dyskwalifikowana , a i tak jej nie oddam :) odpowiedź brzmiała ufff , bardzo dziękuje że kochasz tak Emile - za to jaka jest , a nie jakie oceny dostaje .... kolejna wystawa , Emila ugrała BOBa :diabloti: a Michała ? teoretycznie powinnam powiesić w lesie kabackim :) wg relacji , fanów Frania - jego domniemanych skaz genetycznych , niepodobieństwa do rasy .. traalalalaala dla mnie nabywca to taki , który chce psa , psa danej rasy , przyjaciela , pieszczoszka , kumpla , domownika - czy będzie najładniejszy , najbrzydszy - wygrywał , przegrywał , będzie kochał go zawsze tak samo. Pełnego pokory do swojej wiedzy i doświadczenia - każdy pies , to nowe wyzwanie i nowa nauka ... każdy nowy pies , to pierwszy pies w życiu .. tak to trzeba przyjąć. Z każdym psem , można zrobić karierę wystawową , każdą suczkę można dobrze pokryć i uzyskać świetne potomstwo. Tylko to jest juz taka bardziej kręta droga - raczej trzeba już samemu wiedzieć co się chce i to znaleźć , niż liczyć na dar od hodowcy. ale pewną wiedzę , człowiek nabywa , stając po drugiej stronie barykady. Wiecie dlaczego , ja np nawet butów w sklepie nie przymierzam ? nie ładuje się komuś do sklepu , widząc że zamyka ? czekam grzecznie , jak widzę że sprzedawca prowadzi rozmowę - widać że poważaną ? nie marudzę , nie wymyślam - proszę konkretnie o to co potrzebuje kupić , nie rozładowuje złego humoru na sprzedawcy ... ale opierdzielę , gdy ten źle mnie traktuje ... w myśl zasady , nie czyń tego , co tobie nie miłe ... przez jakieś 8 lat , stałam za ladą w swoim sklepie :diabloti: i tak cud , że tylko raz pozwano mnie do sądu ... sprawę umorzono , w toku śledztwa , gdyż roszczenia kupującego były nie zasadne. No wywaliłam babe za drzwi z hukiem :grins: Pomijam fakt , że jest to moja nadal stała klientka , trzyma się ręcami i nogyma - to tak już będzie z 10 lat albo lepiej na dzień dzisiejszy , nikt za lade mnie nie postawi , ja mam dość - kretynów szczególnie paradoksalnie , jestem w wielu sklepach , bardzo lubianym klientem :) nigdy mnie nie oszukują , dostaje to co najlepsze .. mówię o małych sklepach - kameralnych. Bo rozumiem , że sprzedawca bogiem nie jest :) owszem są i krętacze , zgodzę się , co wciskają kity ... ale nie należy , wciskać każdego do tego samego wora. Zdradzę Wam sekret kupiecki - jaki klient , taki towar i cena :diabloti: to takie wprost proporcjonalne do upierdliwości.Ja miałam taki zestaw klientów (w sklepie) czarna lista , nawet jakby na kolanach błagali , ja bym miała zbankrutować , to nic im nie sprzedała. Powiem uczciwie , że nie narzekam :) pozostała populacja klientów , głównie za to ceni mój sklep o tak wam się uzewnętrzniłam :grins:
  7. [quote name='Doginka']Ewa, chciałabym to zobaczyć, wierz mi, ale od paru dni dziś wreszcie się uśmiechnęłam, jak sobie wyobrażałam Ciebie cierpliwie strzygącą Foxa:lol: [/QUOTE] :evil_lol: wiesz , lubimy sobie rodzinnie te chwile powspominać :) z racji , że zwierzątko które strzygłam , było wybitnie agresywne podczas zabiegów pielęgnacyjnych .... ja go ogarniałam , moi rodzice , co najwyżej by wyjść z tego cało , stali za zamkniętymi drzwiami pokoju. U psiego fryzjera , podstępem nas przyjmowano ... nie wiem czemu :diabloti: nikt nie chciał foksia strzyc ... chyba nie po zajściu , jak trzech chłopa go trzymało , przywiązanego do stołu operacyjnego , kobitka napadała go maszynką ... przecież bardzo ich nie pogryzł i tylko trochę zdemolował gabinet :grins:
  8. [quote name='justysiek']och nie lada zadnie mają te domki, żeby sprostać wymaganiom :) ale Ci najbardziej wytrwali zapewne najlepsi.[/QUOTE] oby oby , mnie intuicja nie zawiodła ... ale mi się nie spieszy z wydawaniem ich :diabloti: [quote name='BajUla']Ooo:crazyeye:, widzę że niesforny zbieg ma karę i od cyca wykopany! Rekin od małego twardą ręką wychowuje, ale takie wychowywanie nie jest trendy, teraz jest bezstresowe przecież:diabloti: A kasting to już rozpoczęty? Znaczy na domki?[/QUOTE] informacja że szczylki są , rozpoczęła ten cykl ;) co do bezstresowego , to masz takie w domu :diabloti: Emila jest matką wybitnie nowoczesną , te gady nią rządziły w kojcu że hej. Emila była zupełnie bezradna - dopiero ojciec je trochę ustawił do piony - że dorosłych należy szanować :) [quote name='Alicja']te stopki :loveu: [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/29112011-330.jpg[/url] wow ...fajnie :) chętnie posłucham o castingu :)[/QUOTE] na razie bez incydentów idzie casting , są nieśmiałe pytania , prośby o foto :) [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]ale to noszenie fantastycznie wygląda :loveu: zawsze zachwyca mnie ta delikatność u matek zwierzat podczas łapania w pysk [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] ciekawe jaka jest zależność genetyczna , tego zachowania bo : Murzyn , czyli Marysi i Frania mama , nosiła dzieci Marysia również , Rekin też natomiast Emila i Rozita , mama Rekina , tego nie robiły. a może tylko kaszankowe tak robią :cooldevi:
  9. ooo Bajka to jest ewidentny przykład , że się przekupić nie da :diabloti: genetyczne to jest , po tatusiu :diabloti: Emila to taka troszkę naiwna bywa .. Panicz ma za to twarde zasady .. nie zmienne od zawsze. Ula , a wiesz co , ta jedna ciemna suczka , to wypisz wymaluj osesek Dzikun który ma życie jak z BAJKI udało mi się uchwycić , przenoszenie rudego zbiega , który emigrował na koniec kojca i dzielna matka Rekin , zrobiła pościg , porwała w paszcze i odłożyła we właściwie miejsce krok pierwszy [img]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/29112011-319.jpg[/img] drugi [img]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/29112011-326.jpg[/img] i na miejscu [img]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/29112011-330.jpg[/img] no i drzemka :) [img]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/29112011-247.jpg[/img] no i zaczął się casting na domy .... :mdleje:
  10. nie nie nie :) nie będzie SBT :)
  11. a ja wiem , a ja wiem :grins:
  12. [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-257.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-255.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-233.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-228.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-209.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-261.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-276.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-272.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-263.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-262.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-295.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-306.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-300.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-315.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-293.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-278.jpg[/IMG]
  15. to ja przedstawiam Penn-Staff - 3 pokolenie :diabloti: tym samym , mój mały Franio , został dziadkiem :) Dzieci są jego pierworodnej córeczki zwanej Rekin :) same niepsy ;) [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-306.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-276.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-272.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-257.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/MIOT%20G%20%20%2028%2011%202011/28112011-228.jpg[/IMG]
  16. [quote name='FredziaFredzia']To nie rozumiem, co robię źle. Eris od początku głodomor, mimo że konsekwentnie zakazuje mu żebrania, Franek to samo.[/QUOTE] ale moje psy też żebrzą , tylko nie są przekupne mówimy o nie przekupnych psach , a nie o odmawiających podejmowania jedzenia od innych :) Lalka jest w tym mistrzem - bo ooojejjj ojjejjjejeje lubi mnie , lubi mnie - jak ktoś ma żarcie po skończonym posiłku , czytaj wyżarciu przez Lalkę ile dało się wysępić - o nie lubi mnie już :evilbat:
  17. Przeciętny staffik , to pójdzie z każdym za kawałek jedzenia :diabloti: to nie jest kwestia rasy , tylko umysłu właściciela ;)
  18. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]iii tam wiem że pokazywałaś ale chętnie pooglądałabym więcej jej zdjęć :) nieprzekupne psy istnieją? :crazyeye:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] zapraszam do mnie :diabloti: żaden się kupić nie da .. Franio może jeszcze pogardne spojrzenie rzucić :evil_lol: [quote name='FredziaFredzia']Właśnie?! :crazyeye:[/QUOTE] [quote name='Unbelievable']no pewnie, że tak :) są takie, które nie pójdą za każdym za smaka/zabawkę/głaskanie ;) akurat mój pies leci do wszystkich, wystarczy zaćwierkać :grins:[/QUOTE] moje nie :) za to je uwielbiam :diabloti:
  19. [quote name='FredziaFredzia'] Ciekawa jestem, co da ta ustawa o zakazie hodowania bez papierów. Utworzą sobie drugie ZKWP?[/QUOTE] a po co w innej ? jeśli ZK nie zmieni podejścia , regulaminu - członkiem może być każdy , nawet ten bez psa . Przydomek może mieć każdy , nawet jeśli ma psa bez rodowodem :diabloti: bycie członkiem nie obliguje do uczestnictwa w wystawach , posiadanie przydomka , nie zmusza do płodzenia dzieci. Ustawa mówi , że nie zrzeszeni w organizacjach , ale nie ma słowa o dokumentach na psa ... więc można być członkiem ZK , mieć przydomek i płodzić kundelki - wszystko zgodnie z prawem. to samo tyczy kopiowania , jeśli moja suka urodzi poza granicami kraju , czyli miot nie jest urodzony w Polsce , zakaz cięcia nie obejmuje i wystawiania takich też nie. Kolejna ustawa , kolejny gniot
  20. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]To ja chcę zobaczyć Bajkę! :D Otwieraj bloga :p[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Pokazywałam Bajkę :) pękam z dumy , Bajka chodzi do szkoły HA , jest bardzo pilna i dzielna to też jednostka z życiorysem :diabloti: się aż o nią pokłócono .... więc zrobiła sobie przodozgryz i wybrała życie kanapowca. i to było , najlepsze co mogła zrobić Bajka :) dom ma malinowy ... wiedzie życie pieszczocha . Dwa to jest pies dla wybitnie cierpliwych i wytrwałych oraz wyrozumiałych.. Bajka ma jedną cechę którą bardzo cenie w psach , nie jest przekupna :diabloti:
  21. [quote name='BajUla']Nie zawstydzaj mnie:oops:, ale dziękuję za miłe słowa. Z tym drugim stafiorem to taki mały żarcik - takie te kreciki cudne- a Dzikun to by chciał, ale naleśniczka,:evil_lol: bo właśnie jem i "tłuszczę" laptopa, jak to Alka mówi. PS W mmsie był cudny uśmiech panny bajkowskiej, nie mogłam się powstrzymać, żeby Ci go nie wysłać. PS 2 Baja już po "trudnych kobiecych dniach", ale za to bardzo seksowna się zrobiła - a najbardziej mnie "kocha":crazyeye:[/QUOTE] Bajka jest jak kot :diabloti: kocha tego co mu się podoba , a nie tego co by chciał :) PS ja też mam naleśniczki
  22. [quote name='BajUla']Witaj Ewa, na moją zgubę podałaś mi temat Twojego bloga!:diabloti:!! Po kilkudniowym podglądaniu postanowiłam się ujawnić:) Jeszcze trochę jestem nieporadna, ale obiecuję pilnie trenować!! Małe foczki cudne! Jak się napatrzę, to jeszcze po drugą przyjadę......ale mam nadzieję, że mnie powstrzymasz:).............tak w sumie to tylko jakieś 8 godzin samochodem, a Dzikunek miałby młodszą siostrzyczkę:) Witam pozostałe Panie i Panów Ula, aktualna "mamunia" Bajki, prawdziwej córeczki Emilki i Frania:)[/QUOTE] No to strasznie się cieszę , że jesteś TU Drodzy moi mili , przedstawiam NAJLEPSZY dom na świecie , w którym zamieszkała Bajka zwana Dzikunem Wiesz , dwa staffiki to jest bardzo dobry pomysł - może i Dzikun by chciał :) ale za rok :diabloti: To zapraszam w odwiedziny :) PS mój telefon , przestał odbierać mmsy , a wiem że przysłałaś ...
  23. Paradoksalnie , białe staffiki mają najmniej problemów skórnych :) a czym bardziej czarne , tym gorszy pigment. no właśnie coś w ten deseń powinno być z rudzielca ... one się jeszcze przekolorują ;) jedynie białe będzie bez zmian :) w naturze , na żywo , ruda jest jak sweter z irlandii , w takim kolorze - czyli czerwono-mahoniowa. Pomijam że urodziła się czarna , potem zrobiła się podpalana , potem jakaś taka nijaka , teraz jw swetrowa
  24. moja Lalka , 4 dni po sterylce , przeskoczyła 160 cm ogrodzenie :diabloti: kubraczek miała , pół dnia , bo Kano z niej zdarł
  25. [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/28112011-054.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/28112011-044.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/28112011-033.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/28112011-031.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/28112011-029.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...