Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. 17.45... Obie z Hanią powątpiewamy... Nerwy nas zżerają. Limka piszczy w piwnicy... Ale za chwilę rozbrzmiewa dzwonek. To Mateusz :multi:
  2. Mateusz zadzwonił po pracy jak obiecał. Umówiliśmy się na 17.30 u mnie w domu. Limka czekała w piwnicy...
  3. Te zdjęcia, które wkleiłam wcześniej, były robione po tym telefonie. Limka natychmiast wyczuła zmianę mojego nastroju... Biegałyśmy, wygłupiałyśmy się, a ona uśmiechała sie od ucha do ucha i była tak szczęśliwa jak ja....
  4. No i pogadałam sobie z Panem Mateuszem... On też pół nocy nie spał przez Limkę... Zapytałam, czy nie zraża go ten nowotwór. Ano nie zrażał... Obiecał, że zadzwoni po pracy...
  5. Limka oszalała na mój widok. Po odtańczeniu rytualnych tańców, pojechałyśmy jak zwykle na jej ulubioną łąkę. Ja starałam sie robić dobrą minę do złej gry, starałam się by ten spacer był wesoły i normalny. A w oczach łzy... No i zadzwonił telefon... Meski, ciepły głos w słuchawce... Czy ogłoszenie o bokserce jest jeszcze aktualne??? O bokserce? zapytałam?? Niedowierzając...
  6. Strażnik ów na wstępie zapytał mnie zagajając, dlaczegom taka smutna i ponura, że zaparkowałam centralnie pod znakiem zakazu i należy mi się mandat w wysokości 150zł oraz pkty karne. Najpierw mu nagadałam, kazałam się spieszyć z wypisywaniem mandatu bo się spieszę do psa, a zaraz potem w ryk...No to się pyta znów co też mi się stało... A ja na to, że mój pies ma nowotwór, że na mnie czeka i płacze, i muszę do niego jechać bo jestem spóźniona... Spojrzał na mnie dziwnie, i mówi, że słyszał wiele wymówek, ale ta jest oryginalna. No to ja mówię "tak?" i wciskam mu w rękę plakat Limki... Ten czyta, ręka mu zaczyna drżeć i mówi, że rozumie... Sam ma nowotwór i wyrok...Jego syn ma 6 miesięcy... Za dobre serce mówi, skoro już zacząłem ten mandat wypisywać, niech Pani wpłaci cegiełkę na UM w wysokości 20zł, punkty Pani odpuszczę. Niech się Pani uśmiechnie, wszystko będzie dobrze. Sam uśmiechnął się i odszedł. Ja pojechałam do Limy wylewając łzy. Swoją drogą, skąd ich tyle się bierze?
  7. Od rana, kontynuując z poprzedniego wieczoru, wylewałam nad losem Limy krokodyle łzy. Na domiar złego, dziś miałam termin złożenia dokumentów na nowy dowód i zero przygotowanych załączników. Ułożyłam więc szybko dzień, wkalkulowałam w niego Limkę i zabrałam sie do biegania z wywieszonym językiem. Zdjęcie na dowód wyszło okropnie... Zmęczona, spłakana kobieta w średnim wieku z zaciśniętymi ustami...Wracając do samochodu, który miał mnie zawieźć do Limki właśnie nad tym faktem kontemplowałam ze łzami w oczach, kiedy podjechał samochód SM, wybiegł z niego strażnik i poprosił o dokumenciki...
  8. Wiecie już jak podbramkowa była sytuacja. Osobiście jestem cieniem i zżartym przez nerwy wrakiem. Wielu ludzi dobrej woli proponowało wiele alternatyw przed którymi, prawdę powiedziawszy, kuliłam się w sobie, bo miałam świadomość, że są to tylko półśrodki, które Limce tylko zaszkodzą. Nie mniej, bardzo wszystkim dziękuję za zaangażowanie i za te alternatywy, bo nie wiem jak długo wytrzymałabym psychicznie presję wyjącej z piwnicy Limki. Pal licho mnie... Jak długo ona by wytrzymała... Ale zdarzył sie proszę Was CUD. Prawdziwy CUD. Limka ma dom stały. I to w ostatnim momencie....
  9. Muszę odpowiednio dobierać słowa, bo nowy Pan Limki obiecał się tu zalogować i na bieżąco zdawać nam relacje :multi:
  10. Jestem tak wypompowana przez te parę dni, że nie wiem od czego zacząć relację...
  11. Czy Hectorek ma czip i paszport? Bo wyjazd tuż tuż...
  12. [quote name='malgunia']Lima to cudowna sunia,musi sie znalezc dobry duszek ktory ja przygarnie :angel:[/quote] Dobry duszek dla Limki też się znalazł. Limka spędzi dziś pierwszą noc w nowym domku!!!
  13. Lima pojechała do nowego domu 3 minuty temu!!!
  14. Trzymajcie wszyscy kciuki o 17.30 i nie zadawajcie mi teraz żadnych pytań, bo i tak nie odpowiem ;)
  15. Ja już nie daję rady :shake:
  16. Wyjątkowe fatum wisi nad Limką. I czemu ona jest winna??? :placz:
  17. Może dlatego, że na BwP wciąż jest stary tekst...:-(
  18. Bo prawda jest taka, że nikt nie chce starszego psa z niewiadomą przyszłością :placz::placz::placz:Głowa w piasek to najlepsze rozwiązanie :placz::placz::placz:
  19. Mnie juz ogarnęła histeria :placz::placz::placz:
  20. Zero rozwiązań. Telefon i mail milczą. Ja już zrobiłam wszystko co w mojej mocy i rozkładam ręce :placz: Limka od jutra jest bez domu.
  21. Nie mogę spać Lima. Martwię się. Ty jeszcze nie wiesz co się dzieje... Wykorzystałam wszystkie możliwości. Zrobiłam chyba wszystko by Ci pomóc, by zapewnić Ci PRZYSZŁOŚĆ... Nie mam więcej już nic w zanadrzu... Powoli rozkładam ręce. :-(
  22. Limka jest nawet na blogu Państwa, którzy adoptowali Sułtana. Dziękuję... http://zuzia-odziomek.blog.onet.pl/2,ID260974820,index.html
×
×
  • Create New...