Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Jeszcze chwila zwłoki z operacją, a mogło się skończyć tragicznie :shake: Życzę Ci Muszko krótkiej rekonwalescencji i dużo zdrówka. Urodę i wdzięk już masz, teraz tylko dom...
  2. Bilbo, nie trać nadziei. Jesteś taki piękny, że na pewno ktoś Cię w końcu dostrzeże i pokocha jak my.
  3. Tami, dziś będziesz miała odwiedziny fajnej Ciotki, to może i nowe zdjęcia będą...
  4. Dziś sobota... Jakie plany mają Groszek i Tequila??
  5. No to hop i podbijaj świat!!
  6. Wzruszyłam się!!! Ale super :multi::multi::multi:
  7. [quote name='kaLOlina']a tu nikt nie zajrzal no nie...:([/quote] No wlaśnie :-(
  8. Bilbo też ma już Allegro... A odzew z niego marny mimo wyróżnionego ogłoszenia...:-(
  9. Aniu, Tami juz ma allegro dzięki Anuli 1959...
  10. [quote name='Marta i Wika'] A gdybyś kupiła taką miękką piłkę na początek? Oczywiście tylko do zabawy z człowiekiem, nie na pożarcie ;)[/quote] Ma piłki, nie jedną, nie dwie, tylko parę do wyboru. Interesuje się nimi tylko wtedy, gdy Bobo je trzyma w paszczy - patrzy jak zwędzić i ma fun jak Bobo ją goni :evil_lol: [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2494/tb9fm2.jpg[/IMG]
  11. Dowiecie się. Czekam na zdjęcia, obiecane są na dziś ;) Na razie wiem, że Kajtuś nie umie sie bawić... Nie dziwi mnie to, bo przecież dzieciństwo spędziła na łańcuchu... Jest grzeczną, kochana przylepą, ale nie lubi jak sie mu zagląda w paszczę. Tymczasowi opiekunowie planowali też wizytę u weta...
  12. [quote name='lamia2']I to jest właśnie najważniejsza wiadmość :)[/quote] Ojej :multi::multi::multi: Ale szczęście dla nich obojga :multi::multi::multi: A czy Tequila jest wysterylizowana? A Groch??
  13. [quote name='lamia2']A za Teqilkę nikt kciuków nie będzie trzymał :placz:[/quote] Czy ja dobrze rozumiem, że Pan chce dać dom zarówno Groszkowi jak i Tequili????:crazyeye:
  14. [quote name='caroolcia']Pomimo tych gołych placków mordka wygląda już duzo lepiej. czy ona po tym tygodniu w klinice będzie wymagała dalszego podawania lekartw? Konieczne będzie dalsze leczenie?[/quote] [quote name='Cez']juz widac, ze Tane sie poprawia.[/quote] Lekarstwa to ona będzie musiała brać jeszcze przez wiele miesięcy. Nużeniec to bardzo upierdliwa choroba... Ale ja też uważam, że Tane wygląda już znacznie lepiej... Przede wszystkim ujawniły się piękne boksiowe oczka, nie gości już w nich taka beznadzieja jak pierwszego dnia kiedy ją ujrzałam, uszka postawione, kuperek chodzi... Myślę, że będzie dobrze!!
  15. Trzeba zmienić tytuł!!! Moja "kruszynka" ma 5 miesięcy i waży 19 kg :crazyeye: Zmienia powoli zęby, pięknych, stałych ma już 8 :) Kiełki jeszcze mleczne... Jej sierść się wydłużyła, zgubiła już trochę szczenięcego puchu, i lśni, jak by ją ktoś wysmarował brylantyną. Tylko ogon wciąż rurkowy, długi i szczurzy. Jest niesamowitą przylepą. Kocha ludzi, ale nade wszystko kocha Bąbla. :loveu: Nie mogę jej oduczyć pogoni za kotami. Chce sie z nimi bawić, ale mruczki nie cenią sobie zapasów, gryzienia i przygniatania łapą, choć przyznam, że czasami udaje się Tośce wkręcić do takiej pseudo zabawy moją najstarszą kocicę :crazyeye: Jest rozpieszczona do granic możliwości. Nie koniecznie przeze mnie (choć i ja nie pozostaję bez winy) ale przede wszystkim przez gości, którzy się nią zachwycają i moje psio-kocie stado. To ostatnie jest najdziwniejsze.... Bo Tośce wolno praktycznie wszystko (oprócz wyjadania Bobolowego jedzenia). Czasami się dziwię, że Bobo ostrzej nie zareaguje na jej natarczywość. Mówię mu nawet, "no ugryź ją wreszcie trąbo". Bo Tośka nie zna umiaru... Szarżuje z pełnym impetem na Bobola, gryzie go, ciągnie za ogon, uczepia się obroży, wpada na niego jak ten próbuje się zdrzemnąć... A on nic... Jak ucieka przed nią, Tośka jeszcze bardziej "dziczeje", czasem warknie bez przekonania, a Tośka swoje... Nauczyła sie już czystości. No prawie... Czasami jeszcze zdarzy sie siusiu, ale rzadko. Właściwie, to jeszcze musi sie nauczyć dosadniej sygnalizować potrzebę, bo niekiedy trudno ją odczytać. Spacery... Hmm, są trudne... Tośka to pies zupełnie inny niż Bobo. Ona nie potrafi chodzić prosto. Zawsze kluczy, zawsze chodzi zygzakiem. W lesie muszę mieć oczy dookoła głowy, bo Tocha zatacza koła i zagłębia się wgłąb lasu. Nos zawsze przy ziemi, czasami też obniża głowę jak biegnie, i wyraźnie widać, że węszy. Wchodzi w każdą kałuże, uwielbia błoto, a najlepiej jak by lało jak z cebra, i Tośka mogłaby się przemoczyć i potaplać w wodzie. W tym względzie stanowią zgraną parę z Bąblem... W zasadzie jak pada, jesteśmy jedynymi spacerującymi :cool1: Próbowałam ją nakręcić na piłkę, ale ona woli patyki... Nie wiem, może jest jeszcze za mała? Prawie zawsze reaguje na komendę "do mnie" :) Pedzi wtedy po szczenięcemu i niezgrabnie siada na przeciwko w oczekiwaniu na smakołyk. Czasami się "obala" :evil_lol: Tośka we wszystkim naśladuje Bąbla i .... koty :roll: Jak kot chodzi po fotelach i kanapach na ten przykład. Bąbel coś powącha, Tośka natychmiast idzie sprawdzić. Bobo zrobi kupkę, Tocha idzie obwąchać. Bobo zrobi siusiu, Tocha natychmiast też. Tylko jak Bobo szczeka, to Tośka chowa mi się między nogami... Odważna to ona jest tylko przy nim. ;) Odkąd Tośka zagościła w naszym domu, jest wesoło :) Jedynym mankamentem jest ciągły bałagan w domu:shake: Ona w prawdzie nie gryzie ani mebli, ani ścian, jak to miał w zwyczaju mały Bobo, ale za to kradnie jedzenie, i z pasją rozdziera papierki. Myślę, że jest bardzo szczęśliwym szczeniakiem.
  16. Tak o Tane napisała Hania, która widzi ją codziennie: " [COLOR=navy][FONT=&quot]interesuje się wszystkim dookoła ignorując całkowicie drugą końcówkę swojej smyczy. Myślę, że mało miała kontaktu z człowiekiem,a lbo miała z kimś kto ją traktował jak rzecz, a nie istotkę którą warto czasami przytulić (chyba mentalność polskiej wsi się kłania). Nie wyrywała się jednak przy próbach przygarnięcia jej do mnie - nie było to dla niej niemiłe - dobre i to. Przywiązania i miłości do czlowieka i wszystkiego co taka więż daje, musi się jeszcze nauczyc. Nie unika glaskania po pyszczku, drapania po tyłeczku... będzie z niej jeszcze boksia-przytulanka, wszystko wymaga czasu. [/FONT][/COLOR] [COLOR=navy][FONT=&quot]Psychicznie jest o wiele lepiej niż 2 dni temu, bez paniki wchodzi jużdo kliniki, coraz częściej odrywa nos od ziemi po to by porozglądac się dookoła. Fizycznie to trudno powiedzieć; jest kolosalna poprawa z oczkami, a ze stanem skóry - wiadomo, to będzie długotrwały proces. Na smyczy chodzi jak ostatnia sierota, biegając na trawie czasami się w nią zaplątuje i przewraca - zdaje się że tylne łapki nie są za silne. [/FONT][/COLOR] [COLOR=navy][FONT=&quot]Nie potrafię powiedzieć czy skojarzyła już moją obecność z rannymi spacerami, ale jedno jest pewne; "niewyrafinowane" smakołyki są niewątpliwie kluczem do jej serduszka - dzisiaj upaprałam się totalnie tą nieszczęsną pasztetową - ale było warto- cały jej pycholek wyrażał ogromne zainteresowanie (oczywiście nie mną!!!)."[/FONT][/COLOR]
  17. Bilbo, taki piękny i dzielny z ciebie pies... Dlaczego nikt Ciebie nie chce???
  18. Oj, to mocno trzymam kciuki!!!
  19. [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/1139/klinika9po5.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/2695/klinika8xi4.jpg[/IMG]
  21. [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/382/klinika7rx4.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/1489/klinika6up2.jpg[/IMG]
  23. [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/884/klinika5av1.jpg[/IMG]
  24. [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/4300/klinika4ad7.jpg[/IMG]
  25. [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/3058/klinika3go2.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...