Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='Megi3']Jestem z Wami codziennie,mimo,że się nie odzywam. Biorę od Was wiarę w drugiego człowieka, w miłość i bezinteresowność. Przez moich znajomych zawsze to ja byłam odbierana jako dziwoląg z nadmiernie rozwiniętą empatią. Doświadczam ogromnej radości,że jest Nas więcej, a Wasze poczucie humoru jest mi bardzo bliskie. Pozdrawiam[/quote] Megi, nie Ty jedna niekiedy czujesz się jak odludek. Ale wystarczy wejść na dogo, i zobacz jakie doborowe towarzystwo świrów pozytywnie zakręconych się objawia :evil_lol: Nie ma się przed kim kryć ze swoim sercem i przekonaniami :multi: Witaj więc w klubie :loveu: [quote name='Isadora7']No to wyleciałam w kosmos z tym DOŁEM.:megagrin: Nie wiem kiedy wrócę. [B]Megi3[/B] witaj i nawijaj z nami. Jak już tu było stwierdzone w kupie raźniej.[/quote] obiecanki cacanki :evil_lol: długo Cię nie było :p [quote name='majqa'][B]Nas są miliony[/B] ;) (jak "obcych") tylko ujawniamy się stopniowo (tamci nie, bo szykują inwazję). [/quote] Tak, to prawda, że czasami działamy z ukrycia :evil_lol: Prawdziwe podziemie ! [quote name='Inez de Villaro'] Dziś jest nowy dzień co z tego że leje ale to przecież też jest kolejny dzień naszego życia jedyny i niepowtarzalny....drugiego nie będzie tak jak nie będzie drugiego życia...no może poza Isadorą, która po reinkarnacji w jamnika się zmieni...bo lubi rude i długie!;)[/quote] Wcale się nie zdziwię: już jest szczekliwa, inteligentna, zadziorna i ma talent :eviltong: [quote name='majqa'] [B]Goniuś[/B], on - lajniaj się i dawaj Pixus - raportus! :loveu:[/quote] Jezdem przecie, Pixiłam się cały dzień :eviltong: [quote name='Isadora7']Łyse też pod warunkiem, ze wygląda jak Telly Savalas lub Yul Brynner. [/quote]Ja wolę rudawe jak Robert Redford, lub szpakowate jak Sean Connery albo Richard Gere, ten typ tak ma, że im starsi, tym lepsi, jak wino, które pić mogę do bólu :cooldevi: [quote name='majqa']Wiesz Isadoruś, kiedyś sobie myślałam, że Telly jest mój w dni parzyste, a Yulek w te drugie. Żyć nie umierać. :loveu:[/quote] Marzycielka, no :evil_lol: [quote name='Isadora7']Wiele tracą ci co nie wiedzą. To faceci na 100%. A nie wyżelowane mydłki w niebieskich koszulkach mówiące że piszą w [B]łerdzie,[/B] ale też mają kom[COLOR=Red][B]u[/B][/COLOR]rki. Rozmowa zaś siękończy na wyliczaniu ostatnich modeli telefonów.[/quote] Skóra, fura i komUra :evil_lol: [quote name='majqa']A nigdy ten rodzaj fryzury nie kojarzył Ci się ze ślizgawką dla przelatujących owadów? :laugh2_2:[/quote] Łomatko, Ty to masz skojarzenia :evil_lol: [quote name='Aga i Eto']moja mama mówi że będę psem ;)[/quote] Ja to bym chciała być moim psem ;) [quote name='sleepingbyday']zdecydowanie wolę yula, mniam mniam :loveu:. niestety, jego orientacja nas wykluczyła ...[/quote] Ot, taki wybryk natury :placz: [quote name='Atira'] ale moim skromnym zdaniem serce wymieka na widok Sean'a Connery :loveu: a do tego ten jego zmyslowy glos i szkocki akcent... :oops: no ale co sie dzieje z przecudowna Pixie?? przeciez to ona jest obecnie obiektem naszych westchnien, prawda??[/quote] Oj tak, za tym głosem poszłabym na skraj świata i nie miałabym nic przeciwko temu by słyszeć ten akcent do końca życia, po tym oczywiście, jak by mnie poniósł na białym koniu ku zachodzącemu słońcu :eviltong: [quote name='majqa']Oczywiście! Tak było, jest i będzie! Czekamy na wieści![/quote] Pixie dopisuje humor, apetyt i zaczynają jej się imać żarty :lol: Np. dziś chciała zjeść, polizać, dotknąć ??? czy co??? kota. No i jest cyborgiem i ma przycisk on/off :crazyeye: Jak wariuje należy zacząc drapać grzbiet... i zastyga. Przestaje się ją drapać, Pixie szaleje znów. Spróbuję Wam to nagrać, no istne jaja!!!
  2. Ostatnia próba: http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pepper100908# .
  3. A teraz? http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pepper?a .
  4. Mam dół... Ściskam Was wszystkich. Majga, ja wszystko rozumiem, więc nie tłumacz się. Będę wdzięczna za pomoc wtedy, kiedy będziesz mogła. Dziękuję, że jesteście, dobrej nocy. P.S. Pixie nie zrobiła dziś kupki... bo padało.
  5. Nie mogę przestać o Tobie myśleć piesku :-(
  6. [quote name='Isadora7']Gonia nie zdziw się ale odsyłam ludzi do Ciebie. Bombardują mnie pytaniami o Pixie. Odpisuję im że jesteś przeuroczą i bardzo sympatyczną osobą i żeby pisały śmiało do Ciebiev a odpiszesz z należytym wdziękiem i dasz rzetelną i z pierwszej ręki informację. Zrób sobie może jakiegos gotowca. trzeba dopieszczać ludzi bo nie wiadomo czy kolejna aukcja (jak nie na Pixie to na innego) będzie potrzebna.[/quote] Ojej :shake: Spróbuję podołać takiemu świadectwu i dopieścić towarzystwo należycie... A co u Pixie? No chciałaby już być zdrowa i nie słuchać wiecznych zakazów... Chciałaby się bawić i biegać i móc zrobić kupkę na stojąco... A tu nici :shake: Ale tu dziś cichutko :-(
  7. [quote name='Fasolka'] Używamy jeszcze jednego: Bullmiś :loveu:[/quote] Bullmiś też fajne :loveu:
  8. [quote name='majqa']Wybaczcie późną porę i być może głupotę, jaką wpisuję (niech to będzie dla mnie usprawiedliwieniem)...ale...Czy nie szło by uczynić prób, oczywiście pod okiem dobrego szkoleniowca, by spróbować oswoić (małymi krokami) sunie z sobą? Czy to nie jest realne? Piszę to wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, a i zbijania mnie swego czasu z tropu, że pewne rzeczy, jakie założyłam, nie udadzą się z psem tego kalibru. Rzeczywistość, oczywiście okupiona niemałym trudem, przyniosła zaskakująco pozytywne rozwiązanie, przy czym nie miałam przy sobie żadnej fachowej duszy. Stąpałam po grząskim gruncie, kierując się tzw. "czujem".[/quote] Majgo, znam Mennę od szczenięcia, byłam świadkiem wielu sytuacji, wiem, jak potrafi być bezwzględna, szczególnie wobec suk... Widziałam reakcję Pixie na Mennę i odwrotnie.. Po raz pierwszy widziałam pręgę od czubka głowy po nasadę ogona u Pixie... A przecież widziała masę innych psów, np. psy Azir, moje, charcicę Bagietkę... Nigdy nie było tak gwałtownej reakcji... Tu problem jest podwójny: dwie sunie TTB, wspólny dom, wspólne dobrodziejki... Zazdrość, współzawodnictwo... Nie mamy doświadczenia by próbować, ani nerwów... Jedyny szkoleniowiec, któremu ufam jest za daleko by tak intensywnie nadzorować sprawę.. I do tego dziecko w drodze. Jak dla mnie, bez szans :-(
  9. [quote name='Greven']Morze to ja mam czego innego, bo jak nie urok... :mad: :evil_lol:[/quote] toooooooooo, luźna qooopa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Coś o tym też wiem :evil_lol:
  10. [quote name='Greven']Sweetbull jest absolutnie idealnie trafnym określeniem pitbulla. Życzymy dobrej nocy - ja i aktualnie 8 pitów. Dzięki nim wyrobiłam w sobie czujność, bo muszę dużo pilnować.[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Gdyby nie Rufik, to Pixie nie zaszczekałaby ani razu :evil_lol: Tylko kołderka, podusia i pieszczoty... Dzięki Rufikowi Sweetbull stróżuje (opieszale). Ale bardzo szybko wywala się do góry brzuchem gdy Rufik przetsaje ujadać, czyli zagrożenie mija ;):evil_lol: Podołałam (i zakochałam się) w jednym pitku, to Ty zdaje się masz morze miłości... Tylko pozazdrościć :loveu:
  11. [quote name='ARKA'] Szukam domu tymczasowego, płatnego, 300zl miesiecznie, dla tej suni, W-wa i okolice. Koszty ewentualnego leczenia, kastracji tez beda pokrywane. A Poznań nie może być??? Jeśli może, proszę o info na pw.
  12. Na dobranoc jeszcze powiem, że miłość między Pixie a Rufikiem zyskała nowy wymiar... Rufik teraz śpi z Pixie w nocy... Wtula się w Nią, łepek pod brodą albo brzuchem Sweetbulla, i tak śpią i śnią o najlepszym :shake: Z kotami relacje są poprawne... Pixie wie, że to "nasze kotki" są i ich nie rusza.... Nawet raz nie widziałam, żeby spojrzała krzywo albo się zmarszczyłą... Nic, żadnego grymasu, tylko patrzy albo i nie... Gdybu nie Menna, miałaby już bezpieczną przystań do końca z Halinką, pod moim bezpośrenim nadzorem.... Ale życie to nie bajka :placz::placz::placz::placz:
  13. [quote name='emir']co mi wstawiacie jakieś gupie pyszczyda// macie opisac wszendzie, rze nie wolno drenczyć rzdnego stforzena, nawet czlłwieka i to jes warzne; zobaczcie sobie jak umierał nasz brat w rzyrardowie!! zobaczcie jak to coś co napewno nie jes czlowiekiem dręczyło naszego brata w brwinowie! zrupcie coś; macie rozum, macie władze, morzecie muwić, wienc kszyczcie za nas i w naszej obronie! dość cierpienie zwierzont! dośc naszej menki!! dobrzy ludzie pomuszcie nam - my nie hcemy cierpieć bicia, głodu, nie hcemy umierać z waszej renki; my hcemy rzyc i kohać sfojego czlowieka! czy wy nic nie rozumiecie? nam nie pomorzecie - dobrzy ludzie, co macie serce dla nas- bedziemy umierać bite, głodzone, drenczone i katowane przes takih samych jak wy. NIE POZWULCIE IM ZNENCAĆ SIE NAD NAMI!! Rycho , co mu jusz brak sił a jeszcze som tacy, co z naszej menki hcom jakieś piniondze mieć - ludzie!! nie macie wstydu?? bo buk jesli to widzi - nie pszebaczy wam nigdy !![/quote] Truhleję Ryho wobec Twoih słuf :-( Mam ohotę stłóc tych ludziuf, ktuży nie potrafiom zrozómieć, że Ty i Tfoi bracia czujom, myślom, pszerzywajom... wet za wet...Kiedyś pujdę siedzieć za Was, bo gupie sendzie i prokóratory zasondzom mi wyrok... Bo wiesz jak to jes... Te okrutne ludzie, to oni potrafiom mataczyć, a ja nie, prostolinijna jezdem, i pujdę za kraty bo im bendzie łatfiej mi udowodnić winę, a te hamy się wywinom i wydrwiom... A rzeby z Waszej menki piniondze czerpać, to już jest ópadek totalny i bżedzę się takimi hołotami co na zwieżencym cierpieniu się dorabiajom czegokolwieg. A Fój. Ryho, ściskam Cię ja, lirze Cię Pixie. Ona tesz by najhentniej odgryzła jaja lup co innego oprafcom, ale jest za łagodna i zbyt dobże wyhowana.... Zdaje się na mnie, a ja jestem na maxa fkurwiona :angryy: Się czym jakoś i polirz odemnie emirowom... Skont Ona ma siłe to ja nie wiem, wymienkam pszed Niom :shake: Całós!
  14. Dziękuję za zrozumienie ;) Dobrze to ujęłaś: "pituś specjalnej troski" , czyli najbardziej specjalny pituś na dogo, szuka specjalnego pitusiowo opętanego domu ;)[quote name='Greven']Jak czytam opisy Pixie i wymagania dotyczące nowych opiekunów... To jest opis normalnego pitbulla i warunków, jakich potrzebuje. Musi być dużo miłości i zrozumienia, doświadczenie z rasą, musi być łóżko. Jeśli ma podróżować, to auto najlepiej z podgrzewanymi siedzeniami ;) (moja Tanga je uwielbiała - te podgrzewane siedzenia - ale niestety auto poszło na złom). Ciepły kaloryfer, kubraczek na spacerze... szczególnie, że to pituś specjalnej troski. Piękna jest![/quote]
  15. [quote name='Helga&Ares']Na pewno znajdziemy:kciuki: Co do ogłoszeń jeszcze - w grę wchodzi tylko dom w Poznaniu?[/quote] W Poznaniu lub pod Poznaniem, W Śremie lub pod Śremem ;) W Donvitowa i w Ciebie wierzę jak w siebie ;) [quote name='Isadora7']Pixie robi gówniane interesy z Gonią:roflt::roflt::roflt:[/quote] Gówno prawda :errrr::lying::talker::lmaa::onfire::evil: [quote name='ab-agnieszka']Swietny tekst ale sie usmialam dobre dobre[/quote] Agniecha!!! Bo!! Bo Cio zabiorę Białą :diabloti: [quote name='Inez de Villaro']Isadora...wiadomo ...w kupie raźniej!!!:)[/quote] A żebyś wiedziała :cool1: Nie wyobrażam sobie, by Pixie robiła qoopę z kimś innym. My już mamy swoje rytuały i dobrze nam z nimi ;)
  16. [quote name='majqa']Te info są wystarczające. Obmyślę tekst. Odbierasz już Goniu maile?[/quote] Odbieram Majgo, odbieram, jak czas pozwala.
  17. Potwierdzam... Dodam też, że Baruś obsiusiał mi żywopłot i bardzo interesowały go wszystkie zapachy. Ale nie chciał głasków, trochę się mnie bał :-( Super piękny, łagodny i pokrzywdzony przez los psiak... Naprawdę wiele mu nie trzeba, tylko miłości, znajomych kątów i zapachów...[quote name='Helga&Ares']Dodam jeszcze, że w drodze powrotnej wstąpiliśmy do GoniP. Baruś rozłożył się u Cioci Goni na trawniku przed domem, było mu tak fajnie, leżał, nasłuchiwał co się dzieje, że aż nie chciał wracać.. Jemu tak niewiele potrzeba do pełni szczęścia:([/quote]
  18. Powiedzcie mi, że znajdziemy taki dom :placz::placz::placz: Odpychałam myśl o konieczności rozstania z Pixie do wczoraj, kiedy uświadomiłyście mnie, że ona "wrosła" w dom Halinki i nasze życie... Dotychczas koncentrowałyśmy się nad opieką nad nią, nad jej zdrowiem i dostatkiem...Ale dziś spojrzałam na nią innymi oczyma, może trochę bardziej z dystansu... Dopiero teraz doszło do mnie, jak ona bardzo nas kocha, jak robi wszystko, by nas tylko nie stracić... Każdy inny pies nie respektowałby narzuconych zasad typu: "zostań na miejscu", nie wstawaj", połóż się" "nie ruszaj kotka" itp... Nie wiem jak ona zniesie rozstanie... Nie wiem tym bardziej jak zniesiemy rozłąkę my... Jest nam ciężko, nasze życia podporządkowane Pixie, brak czasu na wszystko, ale ta więź jest niesamowita i strasznie silna. Właśnie się strasznie roztkliwiłam i ryczę, więc kończę i znikam zrobić z Pixie kupkę, bo nie wiedzieć dlaczego, ona robi ją tylko ze mną :shake:
  19. - dom z ogrodem - ludzie pracujący z domu, dojrzali, stabilni finansowo - pasjonaci psów, najlepiej TTB, wiedzący jak je prowadzić, jak wychowywać, ale jednocześnie łagodni i kochający, no i odpowiedzialni... - dom bez innych zwierząt, lub z jednym psem (samcem) łagodnym, przyjacielskim, uległym i nienachalnym - dom bez małych dzieci - ludzie świadomi przeszłości Pixie, gotowi na częstsze wizyty u weta, świadomi kosztów jej dalszego prowadzenia - ludzie spokojni, ustabilizowana sytuacja w domu - gotowi traktować Pixie jak dziecko i kochać ją miłością szaleńczą ale odpowiedzialną
  20. Pixie nigdy nie będzie psem w 100% sprawnym, ale mamy nadzieję, że po rekonwalescencji uzyskamy 90 kilka procent sprawności. Staw skokowy łapki lewej zrósł się samoistnie, może jej dawać zatem pewne dolegliwości, ale w tej chwili trudno jest oszacować jakie... Może się szybciej męczyć, może będzie trzeba stosować usztywniacze... Zoperowany łokieć powinien sprawować się bez zarzutu, należy jednak pamiętać o obecności drutów w kościach. Pixie może odczuwać okresowo ból, czy dyskomfort przy zmianach pogodowych... Ze względu na urazy jakich doznała, Pixie nigdy nie będzie sportowcem, co nie znaczy, że nie będzie mogła żyć pełnią życia i być wspaniałą towarzyszką zabaw i spacerów. Na pewno będzie dla kogoś wspaniałą przyjaciółką... Boże, dlaczego nie moją!!! :placz::placz::placz:
  21. Majga, zacznę od opisu i charakteru Pixie... Na życzenie - w punktach... - piękna - szalenie inteligentna - niesamowicie łagodna - wdzięczna - niekłopotliwa - posłuszna - szybko się uczy - uwielbia ludzi i atencję - czysta, i.e. nie brudzi w domu, sama musi być czysta - lubi uległe psiaki (szczególnie mniejsze od niej i miłe) - kotów chyba nie lubiła, ale domowe zaakceptowała - bez problemu komunikuje swoje potrzeby (swoją drogą, nie mogę wyjść z podziwu, jak "przykuty do łoża" pies, potrafi pokazać, że chce mu się pić lub musi wyjść za potrzebą, albo że coś go boli i czuje dyskomfort) - boi się burzy i wystrzałów - boi się krzyków i podniesionego głosu - bardzo skoncentrowana na opiekunach, śmiem twierdzić, że zrobi wszystko dla tych, których kocha - wytrzymała - towarzyska - szczeka tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba - ktoś obcy przechodzi poza ogrodzeniem, ktoś puka do drzwi... - lubi gości - ciekawska - nie lubi zimna ani deszczu - nie grymasi przy jedzeniu - potrafi zająć się sama sobą, np. bawi się na swoim legowisku - uwielbia przysmaki -kocha być na dworze i wygrzewać się w słońcu - bardzo silna fizycznie - wrażliwa - kocha pieszczoty Jeszcze długo by wymieniać... Gdyby ktoś zapytał jakie Pixie ma wady, odpowiedziałabym bez wahania: jedną... Nie mogę jej zatrzymać :placz::placz::placz:
  22. [quote name='Isadora7']Gonia ja też uważam ze Piexie już musi być ogłaszana. I niestety ale domek na waszym terenie z tą opcją wcześniejszych wizyt i zapoznawania się. Bo to już jest problem, to widać jak na dłoni.[/quote][B]Pixie Isadorko, PIXIE :evil_lol: [/B]Wiem, że to problem i już serce mi się kroi :-( Najbardziej to bym chciała, żeby jacyś znajomi się zdecydowali na Pixie, ale wszyscy są zapsieni albo zbyt zagonieni :shake: [quote name='majqa'][COLOR=blue]Wrzuć Goniu w jeden post info (choćby w punktach, jeśli chcesz, wręcz na oschło), jakie powinny Twoim zdaniem znaleźć się w tekście ogłoszeniowym. Czytający, muszą wiedzieć orientacyjnie, jaki jest obecny, wyjściowy stan zdrowia Pixie (konieczność dalszego leczenia, rehabilitacji, rokowania), z czym będą musieli się zmierzyć, do jakiego domu powinna trafić, stosunek do innych zwierzów, krótki opis jej charakteru etc. etc.[/COLOR][/quote] Dobrze Majgo, tylko proszę, jak już to zrobię, nie śmiejcie się. [quote name='Fasolka']Zrobiłam obiecany przelewik na 50 PLN dla Pixie na konto Emira, mam tylko pytanie bo pod podanym numerem konta identyfikuje się ING Bank Śląski oddział w Pruszkowie - to jest OK? Całusy dla Pixiuni :loveu: i baaaardzo mi się podoba Wasze określenie SweetBull :loveu: Baaaardzo pasuje :buzi:[/quote] Fasolko kochana, bardzo dziękujemy za przelew :buzi:. ING w Pruszkowie jest jak najbardziej ok (siedziba fundacji mieści się w Żabiej Woli pod Wawą). A sweetbull rzeczywiście jest hitem, stosuję go wymiennie z niunią, księżniczką i świnką mówiąc do Pixie ;) [quote name='sleepingbyday'] a tymczasem -dziewczyny, nie było mnie na wątku 3 dni i do nadrobienia miałam tyle, że mózg staje - wy jesteście straszne gaduły :diabloti:. ale fakt, że przy tych wszystkich tragediach, co ostatnio sie wysypały, to trzeba się jakoś wyluzować - [B]a gdzie lepiej, jak nie u Goni sikającej i koopającej[/B] :cool3:?[/quote] hihi, chyba przejdę do historii :eviltong: [quote name='Isadora7']zaczyna się :roflt::roflt::roflt:[/quote] no, Majga prowodyrka :evil_lol: [quote name='sleepingbyday']fakt.... no to na trzy, cztery... poważniejemy :cool1:[/quote] Błagam, nie róbmy tego, bo życie jest czasami aż nadto szare i smutne :shake: [quote name='MonikaP']Goniu, czy udało Ci się skontaktować z drGrzegorzem W., czy mam Go jutro znaleźć i poprosić o skonsultowanie przypadku Pixie i jakieś rady (jeśli oczywiście uważasz, że jest to potrzebne)?[/quote] Nie, ale orteza już się robi ;) [quote name='Isadora7']Cegiełka nr 2, oczywiscie na miniaturze jpg kolory są "przewalone" w oryginalnym pliku nie jest tak jaskrawo: [IMG]http://images6.fotosik.pl/289/b3e3e084442c9d1f.jpg[/IMG][/quote] Mega wypas! Isadorko, wielkie podziękowania :calus: [quote name='Inez de Villaro']No i nie było mnie od wczoraj od godz. 22.30 i trzy strony do czytania....ciotki tutaj zawsze tyle sie dzieje...;) Doktor W. jest bardzo zachwalany u nas....nie wiem czy to znaczy że takie dobry???[/quote] Dzieje się dzieje, u Pixie wbrew pozorom również :lol: Koty czmyhają jej przed nosem w odległości 50cm, a nasza kochana niunia nie reaguje :multi::loveu::multi: Bo to jest najmądrzejszy pies jakiego znamQ! (no, może po moim Bobolu ;))
  23. [quote name='majqa']Też mi to spędza sen z powiek. To będzie tragedia dla każdej ze stron, a w nowym domku, nie rozumiejąca sytuacji Pixie, poczuje się porzucona, zdradzona (wiem, wiem, nie ma wyjścia) i...(mam nadzieję, że się mylę) ale może dać ognia odwetowego. Fenomenalnie by było, gdy pojawił się taki "dom", którego właściciele mieliby szansę poodwiedzać Panią Halinkę i pooswajać Pixie z sobą, wkraść się w jej łaski.[/quote] [quote name='majqa']Pixie jest "wtopiona" w swoją Panią.[/quote] [quote name='Isadora7']I ten wzrok mówiacy "JA JĄ KOCHAM":loveu::loveu::loveu:[/quote] No nie wyobrażam sobie tego dnia... Prawda jest taka, że ona strasznie nas kocha, a my nie pozostajemy dłużne... Ale...życie jest brutalne... Halinki córka jest w ciąży, Menna wychowała się w domu Halinki, i traktuje go jak swój... Wczoraj tak płakała, nie mogąc wejść do swojego domu, że nie można było obojętnie na to patrzeć :-( Po prostu nie da się tego wszystkiego ze sobą pogodzić, a czas płynie nieubłaganie szybko. Dlatego, będąc najbliższym obserwatorem, byłam za tym, by ogłaszać Pixie już teraz i wyłonić z pośród masy, ludzi, którzy pokochaliby Pixie tak jak my, by mieli możność zbliżenia się do niej już teraz, po to, żeby chwila rozstania nie była tak ciężka.
×
×
  • Create New...