frruzia
Members-
Posts
513 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by frruzia
-
op godzinie to moja sama by ten przysmak z siebie zlizala :eviltong:
-
ale wiesz oni tak zapracowani ze mogliby nie zapamietac
-
dzieki za odpowiedz, nie mialam pewnosci czy to mozna dawac
-
czy dajecie czasem swoim psom ogony? takie np. nutrii czy konskie? czy pies moze je jesc tak jak kosci?
-
no coz suni od tamtego spaceru juz nie widzialam, nie wiem co sie z nia stalo, co to znaczy, ze zgloszenie jest anonimowe? O podanie moich danych nikt mnie prosil :-?
-
wiesz ale mogl powiedziec, ok zajmiemy sie tym , nie ze maja wazniejsze sprawy na glowie
-
w czwartek rano w parku widzialam dużą, czarną, kosmatą suczkę, tzn domysliłam się, że to suczka z cieczką bo naokoło niej biegał jej mały adorator próbując się do niej dobrać, trochę żal mi się jej zrobiło i nawet chciałam zadzwonić na straż miejską, ale potem pomyślałam, że może mieszka gdzieś niedaleko i komuś uciakła, ale dziś na spacerze znowu ją widziałam (z tym samym "adoratorem") no i zadzwoniłam do SM i tłumaczę, że tam i tam od trzech dni błąka się suczka z cieczką i czy nie mogliby jej zabrać, a on mi na to, że takiego psa luzem to oni na pewno nie znajdą i że to nie jest takie pilne i właściwie to oni mają ważniejsze rzeczy do roboty, a może gdzieś siedzi sobie właściciel, jednym słowem pan mnie olał no to zadzwoniłam do schroniska, a oni mi na to, że muszę zadzwonić do SM i oni muszą to sprawdzić i dopiero na ich wezwanie pojadą żal mi tej suni, bo teraz wszystkie okoliczne psy będą sobie na niej używać ciekawe czy jutro tez tam bedzie
-
no to moze zamiast karac to wstawaj wczesniej i czesciej z nia wychodz
-
no bo przeciez jest taki malutki :loveu:
-
moja tez czesto kladzie mi lape podczas glaskania ale jak sie wita tylko musze uwazac bo juz nieraz z "liscia" od niej dostalam, jakies nieskoordynowane ma te ruchy i lubi lapami powymachiwac
-
ale teraz przynajmniej wiem ze jak kiedys bede chciala miec pieska z rodowodem to uwazniej sie przyjze hodowli czy nadmiernie nie "eksploatuje" swoich suczek zal mi takich zwierzat pamietam jak matka mojej Figi byla chuda po maluchach i jak ja trzeba bylo pilnowac zawsze po jedzeniu i zamykac na jakic czas osobno bo caly posilek zwracala maluchom, i wcale nie uwazam, ze posiadanie szczeniakow to taka wielka radosc dla suczki
-
normalne dla niej tez jest sprzedawanie szczeniakow przed z samochodow przed wystawami ale to juz inna sprawa
-
hm, mam kolezanke na roku ktorej rodzice hoduja owczarki kaukazkie kiedys chwalila sie ze dopuszczaja suke 2 razy do roku bo taki maja zbyt ale zglaszaja tylko co drugi miot bo podobno wtedy nie moglyby miec papierow, nie wiem jak to jest z tymi przepisami ale wydaje mi sie ze tacy hodowcy nie dosc, ze oszukuja ludzi (bo chyba takie suczki co ciagle rodza maja troche slabsze te szczeniaki?) to jeszcze traktuja swoje psy jak maszyny do rodzenia, moje zdziwienie skwitowala, ze przeciez oni z tego zyja i to normalne ze taki sie robi
-
hm, czytajcie troche uwazniej, z tego co sylwekw napisal to zrozumialam, ze pies ma byc raczej takim straszakiem i zdaje sobie sprawe, ze jak sie ktos uprze to i na psa znajdzie sposób, po drugie nie chodzi o to czy nasi goscie lubia psy czy nie ale niektorzy czuja sie nieswojo w towarzystwie duzego psa (od kiedy moja kolezanka ma jamnika ktory lubi ugryzc w kostke juz jej nie odwiedzam ;)) a jesli przychodza goscie z dziecmi to chyba czasem tez lepiej zamknac gdzies psa bo nigdy nic nie wiadomo
-
a zdazylo wam kiedys slyszec komentarze typu "biedne zwierze", albo "jak mozena tak zwierzaka meczyc i kazac mu biegac", no bo oczywiscie szczesliwy pies to taki co to caly dzien na kanapie sie wyleguje, ale wczoraj gdy jechalam do lasku jeden pan mnie zaczepil i powiedzial, ze powinnam zaplacic mandat bo ustawa o ochronie zwierzat zakazuje przywiazywania psa do roweru (pies nie byl przywiazany, smycz mialam w rece) i pies powinien sam biec luzem (troche to sie kloci z tym ze na chodniku pies piwinien byc na smyczy), myslalam, ze dobra wlasciecielka jestem dbam aby pies mial duzo ruchu a tu masz, okazuje sie ze ja sie nad nim znecam :roll:
-
moja sunia jest wysterylizowana i bardzo sobie to chwale nie utyla a charakter jej sie nie zmianil, ale nadal niektore psiaki sie w niej "zako****a", kiedys dgy wracalam ze spaceru przyczepil sie do nas maly kundelek, zupelnie nie wiedzialam jak go pogonic, tupalam na niego, odganialam, rzucalam w jego strone patykami, nie robilo to na nim najmniejszego wrazenia, nie przeszkadzalo by mi to ze za nami idzie ale musialam przejsc trzy bardzo ruchliwe ulice i balam sie ze ten pies wpadnie pod samochod, odczepil sie dopiero po jakims czasie i mam nadzieje ze wrocil bezpiecznie do domu, dlatego wlasnie nalezy kasrtowac psy, dla ich wlasnego bezpieczenstwa
-
zalezy chyba tez ile pies mailby siedziec sam w ogrodku, bo czy siedzi sam w domu czy na zawnatrz to na to samo wychodzi, ale jesli nie jest izolowany przez caly czas i ma zapewnione kontakty z ludzmi to chyba nic mu sie nie stanie?
-
wydaje mi sie ze to czy pies bedzie szczesliwy sam w ogrodku czy woli byc z rodzina zalezy duzo od rasy i charakteru psa. Kaukaza mieszkanie w ogrodzie chyba nie jest tragedia (podejzewam nawet ze w domu byloby mu zreszta za goraco) a dla owczarka niemieckiego, ktory uwielbia przebywac z ludzmi to zadna przyjemnosc
-
moze gdy przyjdzie do cebie ktos znajomy to popros by dawal pieskowi przysmaki? moze skusi sie na cos za czym przepada i powolutku nabierze zaufania do obcych?
-
ja zauwazylam cos dziwnego , wlasciewie dlaczego psy tak bardzo lubia byc pierwsze? moja np zawsze lekko ciagnie gdy ja przyspieszam zeby nie ciagnela bo mysle sobie ze moze za wolno jade to ona tez przyspiesza, a gdy jest bez smyczy to jakby specjalnie zostawala na chwile z tylu zeby potem moc mnie dogonic i przescignac wasze psy tez tak robia?
-
o rety to moja to jakis glodomor
-
moaj ma ok 25 kg i 15 kilowy worek RC starcza na ok 40 dni
-
ja zauwazylam ze wiecej sikala jak dostawa pietruszke albo seler, kiedy jadla gotowana to prawie wogole nie chciala pic wody
-
wydaje mi sie ze trzeba zaczac od nauki chodzenia przy nodze jesli reaguje na komende rownaj to zwykla obroza czy szelki wystarcza balabym sie brac na rower psa ktory normalnie na spacerze na smyczy ciagal by mnie po wszystkich krzakach to chyba bylby juz sprort ekstremalny ;)
-
mi sie wydaje ze na rower najlepsze sa szelki tzn najbezpiecznieje dla psa, pies moze przestraszyc sie czegos i odskoczyc w bok i zrobic sobie krzywde, ostatnio mialam taka sytuacje ze podbiegl do nas obcy pies figa sie go wystraszyla i i zaczela sie wyrywac na smyczy bylo niebezpieczne zarowno dla niej jak i dla mnie, teraz zbieram na szelki