Szkoda mi Franka. To nie jego wina, że tak się zachowywał. Mam nadzieję, że w miarę szybko uda Ci się go ,, wyprostować '' . Dobrze, że ma z kogo czerpać przykład.
Może to Horynka maczała łapki w tym przybłąkaniu ! Szczęśliwe psy ! Kiedy myślę o niej to zawsze przypomina mi się sytuacja gdy Horynka uciekała przez okno w łazience. No zdolna z niej dziewczyna, ze wszystkim sobie poradzi !!!
Nie płacę deklaracji na Henia ale nasuwają mi się takie pytania:
Co w razie rozstania Pana ze swoja dziewczyną ? Z kim zostanie Henio ?
Pytanie może głupie i wcale a wcale nie życzę tego tym ludziom ale lepiej wiedzieć.